Dodaj do ulubionych

Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.09, 19:32
Fascynująca historia. Dzieje Śląska zainteresowały mnie, gdy
przeczytałem trylogię Sapkowskiego i "Mikrokosmos" Daviesa. Historia
tego regionu kryje w sobie wiele ciekawych zdarzeń. Więcej takich
artykułów!
Obserwuj wątek
    • Gość: Silo Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.09, 23:50
      mam drobne pytanie (niekoniecznie do autora artykułu) natury językowej
      odnośnie nazwiska w zdaniu:
      "...osadził tutaj swojego kasztelana o imieniu Kępka (Campca)"
      Domyslam się że "Campca" to zapis z łacińskiego dokumentu.
      Nie potrafie jednak zrozumieć jak z Campca zrobiło się Kępka.
      Może bardziej poprawnie byłoby Campca - Kampka.
      Podobnie jak nazwa podopolskiej miejscowości Kępa - nikt z miejscowych nie
      powie Kępa tylko Kampa, jedziemy do Kampy a nie do Kępy.
      Mysle że takie wciskanie "ą, ę" jest swoistym naduzyciem bez respektu dla
      historii języka.
      Pozdrawiam autora i gratuluję świetnych artykułów.
      • z.bereszynski Re: Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie 10.08.09, 20:30
        Wymowa samogłosek nosowych zmieniała się z upływem czasu. Tak np. samogłoska zapisywana jako "ą" miała kiedyś brzmienie zbliżone do "am" a nie "om" jak dzisiaj (może dlatego ciągle piszemy "a" z ogonkiem, choć logiczniej byłoby pisać "o" z ogonkiem). Zresztą generalnie fonetyka średniowieczna mocno różniła się od dzisiejszej. Nie tylko "kępa" czy "kępka", ale również inne słowa mogły wówczas brzmieć zupełnie inaczej niż dziś. Dotyczy to nie tylko ziem śląskich. Tak np. polska nazwa Kępna w Wielkopolsce, pochodząca także od rzeczownika "kępa", była w XIII i XIV w. zapisywana w formie "Campno" (obok równolegle funkcjonującej nazwy niemieckiej "Langenfurt"). Forma ta była zapewne najbardziej zbliżona do ówczesnego brzmienia nazwy miasta. Dialekt (czy jak chcą inni - język) śląski zachował wiele cech średniowiecznych także w tym zakresie i dlatego na Śląsku wiele słów brzmi inaczej niż w literackiej polszczyźnie, choć niewątpliwie mają one taki sam rodowód i znaczą dokładnie to samo co ich polsko-literackie odpowiedniki. Myślę, że imię wspomnianego tu kasztelana otmuchowskiego było w jego czasach faktycznie wymawiane mniej więcej tak jak również dzisiaj wymawialiby je rdzenni Ślązacy.

        Pozdrawiam

        Zbigniew Bereszyński
    • Gość: centurion Re: Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 00:37
      Autor artykułu, Pan Zbigniew Bereszyński, w kolejnej odsłonie dziejów
      Śląska jawi się nam, jako niezwykle rzetelny i pracowity współpracownik Gazety
      Wyborczej.

      Czytam jego artykuły historyczne z zapartym tchem i ogromnym zainteresowaniem,
      bo są niezwykle interesujące. Mają niebagatelny walor poznawczy. I są pisane
      świetnym językiem.
      Czekamy na kolejne teksty.
      Gratulacje Panie Zbigniewie!

      Nie zaszkodziło by też więcej zdjęć zrobionych dobrym aparatem.
      Panie Zbigniewie, może już czas na zakup lepszego sprzętu fotograficznego?
      Proszę również pomyśleć o wydaniu książkowym tych artykułów. Zbyt zapewniony.
      A i sponsorzy książki by się znaleźli. Znam kilku potencjalnych.
      • Gość: Collonna Re: Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie IP: *.pool.einsundeins.de 10.08.09, 15:56
        Dla polskich historykow jest typowe, ze 75% spekuluje sie o slaskiej histori
        wczesnego sredniowiecza, gdzie nie ma prawie wcale mat. zrodlowych-ot, takie
        polskie historykowanie a la Wincenty Kadubek.
        Po wojnie 30-letniej, kiedy mamy mase dokumentow, polska historia
        jakby sie konczyla, jakby bylo to juz niewazne-mimo, ze wlasnie ta epoka
        determinuje Slask.Bo zawsze lepiej cos tam sobie kombinowac i
        na jednym gdzies znalezionym zdaniu budowac pare teorii.
        A potem dochodzi do tego , ze w terazniejszej Polsce wierzy sie w bajki i mity.
      • z.bereszynski Re: Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie 10.08.09, 20:53
        Ze starymi zdjęciami faktycznie jest problem, zwłaszcza gdy robi się reprodukcje z odbitek, a nie bezpośrednio z negatywu. Taka pośrednia metoda reprodukcji zawsze negatywnie odbija się na jakości. Najlepiej byłoby zeskanować negatywy na profesjonalnym, specjalistycznym skanerze, ale niestety nie zawsze mam taką możliwość. Posiadaną dokumentację fotograficzną gromadziłem stopniowo od połowy lat 90., posługując się przez wiele lat klasyczną techniką fotograficzną (film negatywowy + plus odbitki). Dlatego większa część moich zbiorów wymagałaby dzisiaj ponownego opracowania na zasadzie wykonania dobrych kopii cyfrowych z negatywów. Mam nadzieję, że uda mi się z czasem rozwiązać jakoś ten problem.

        Ostatnio zacząłem już korzystać z cyfrowych aparatów fotograficznych, co powinno na przyszłość wyeliminować tego typu problemy.

        Niemal do każdego artykułu załączam większą ilość zdjęć, ale prawie nigdy nie ma tyle miejsca w gazecie, by wykorzystać ich więcej niż jedno czy dwa.

        Od wielu lat myślę o publikacji książkowej. Zebrał mi się przez ten czas bogaty materiał w postaci cząstkowych opracowań (w rękopisie) i zdjęć. Jest tego ogromna ilość i ciągle brakuje czasu, by doprowadzić sprawę do końca. Nie tracę jednak nadziei, że uda mi się kiedyś wygospodarować dość czasu na sfinalizowanie moich zamierzeń.

        Dziękuję za życzliwe uwagi i serdecznie pozdrawiam

        Zbigniew Bereszyński
    • Gość: cicik Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie IP: *.3s.pl 19.01.10, 23:34
      Wszystko ładnie i pieknie gdyby nie jedna rzecz. Obecna władza i
      gospodarze pięknego zamku nie potrafią sobie z tym bogactwem które
      posiadają absolutnie poradzić. Nawet nie chodzi o marnotrastwo, w
      tym wypadku podchodzi to już o sabotaż i niekompetencje miejskich
      urzędników z panem burmistrzem na czele. Praktycznie po likwidacji
      cukrowni tak znanej w całej Polsce słynącej choćby z (mniam)
      Ptasiego Mleczka, teraz Urząd Miasta Otmuchów bierze się za
      likwidację jedynej instytucji -ZAMEK -HOTEL - RESTAURACJA OTMUCHÓW,
      która może i powinna przynosić dochód, no chyba że w grę wchodzą
      inne sprawy o których mieszkańcy Otmuchowa nie powinni być
      informowani; dla nich zostają tylko apele W.SZ. Pana BURMISTRZA o
      których to nie zapomina się informować na oficjalnej stronie miasta
      Otmuchów. Mam w związku z tym pytanie do mieszkańców czy nie
      szkoda Wam pieniędzy na SMS-y na burmistrza , który po likwidacji
      Zamku Otmuchów szuka sponsoringu dla swoich niezbyt jasnych zadań?
      Proszę o przemyślenie tego zanim zaczniecie wspierać niejasne a
      raczej ciemne sprawki władz. Dziękuję za przeczytanie .
        • Gość: behemot Re: Burzliwe dzieje zamku w Otmuchowie IP: *.punkt.pl 20.01.10, 09:58
          Gorąco polecam zwiedzenie dwóch zamczysk księstwa biskupiego,
          Otmuchowa i położonego w Republice Czeskiej Jawornika, zaledwie
          kilka kilometrów oddalonych od siebie. O ile Otmuchów jest ubogi
          muzealniczo (pełni inną funkcję) to Jawornik jest istną bombonierką
          ze swoimi zbiorami. Tu parę linków zachęcających.

          www.zamkipolskie.com/otmuchow/otmuchow.html
          www.foto.otmuchow.info/html/zamek_otmuchowski_-_historia_i.html


          www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/otmuchow/lo_otmuchow/historia.htm

          kudyba.pl/index.php?go=1316&go2=1354
          www.paczkow.pl/miasto/javornik.htm
          nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/022001/12.http
          www.kns.us.edu.pl/artykuly/turystyka/017.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka