Opolskie wspomnienie.

18.08.09, 22:43
Wczoraj w godzinach popołudniowych znalazłem się na dworcu PKP Opole
Główne.Jako,że dzień był niezwykle gorący i sporo płynów wszelakich
(bez alkoholu)wlałem w siebie,a nie wszystko wypociłem poczułem silną
potrzebę siusiania.Bez większych problemów zlokalizowalem dworcowe WC
i zadowolony(ten rodzaj zadowolenia zna każdy komu kiedykolwiek chciało się wypróżnić)wszedłem do środka.Oczom moim ukazał się napis
informujący,że przyjemność taka kosztuje tutaj 2zł50groszy.Jako,że miałem jedynie jedną monetę 2żł i 3monety po 20gr wręczyłem je pani,
która siedząc przy biurku(sic!)zajadała własnie bułkę i oczekiwałem
na wydanie reszty(10gr)Kobieta spojrzała na monety i stwierdziła,że
nie wyda reszty,bo nie ma drobnych.Nie jestem skąpy,ale sam fakt żądania za sikanie w obleśnym sr.czu 2,50zł już mnie zdenerwował,a
próba wyłudzenia kolejnych 10 groszy wydała mi się przesadą.Oświadczyłem pani,że to ja zapłacę jej 2,40zł skoro nie może
rozmienić 20 groszy.Kobieta poderwała się z miejsca i własnym ciałem
zasłoniła wejście do kibelka stwierdzając"to się tutaj pan nie wysika"Nie wysikałem się,zrobiłem to na peronie za plecami jedzących
hamburgery.
Niezwykle prosty to sposób zniechęcania turystów do odwiedzenia Opola.Oświadczam,że tę opowieść przytoczę kazdemu kto w mojej obecności choć wspomni o zamiarze odwiedzenia koleją tego miasta.
Jedyna toaleta na dworcu z babcią klozetową z czasów PRL?
Czy władze Opola płacą urzędnikom z jakiegoś wydziału promocji?
Może jakis pan urzędnik zobaczy sobie ten sr.cz i zastanowi się,
czy to tak powinno wyglądać?

    • grubyfacio Re: Opolskie wspomnienie. 18.08.09, 22:52
      A czy klozetowe babuszki-szczerbuszki,mają prawo pobierać opłatę z
      góry?
    • Gość: Pasat1usa Re: Opolskie wspomnienie. IP: *.hsd1.tn.comcast.net 19.08.09, 05:49
      Interesujace doswiadczenie.W USA nie ma nigdzie zadnych oplat za korzystanie z WC mimo bardzo drapieznego biznesu.Uregulowany prawnie.Moge dowolnie korzystac z kazdego miejsca jak restauracje,hotele czy stacje benzynowe,czyli co sie tylko trafi.Co ma zrobic klijent/klijentka gdy nie ma pieniedzy?A nawet drobnych?Jednoczesnie taka prywatna usluga w publicznym miejscu jest karana.Czyli jest w tym jakas logika ,bo przeciez nie zadzwonie na policje zeby przyjechala i zaplacila za mnie jakas oplate bo mam przeciez prawo nie miec pieniedzy a jednoczesnie nie chce lamac prawa.A wiec mamy tu komunizm amerykanski bardziej ludzki i sensowny niz polski przynajmniej pod tym wgledem.
      • mx4 Re: Opolskie wspomnienie. 19.08.09, 10:06
        A ja staję po stronie pisuardesy.
        Opolski dworzec PKP jest obiektem zabytkowym, wpisanym do rejestru zabytków. A w
        każdym muzeum pobiera się opłatę za zwiedzanie w zamian wystawiając klientowi
        bilet. W opolskiej zabytkowej dworcowej szczalni, pisuardesa ma kasę fiskalną i
        każdy odwiedzający (inaczej zwany zwiedzającym) ma prawo otrzymać stosowny
        dokument potwierdzający skorzystanie nazwany paragonem. Co do wysokości opłaty,
        to nie będę się wypowiadał szczegółowo. Wspomnę tylko, że utrzymanie obiektów
        historycznych jest drogie (konserwacja, administracja, zarząd itd.) i każdy
        darczyńca zostawiający 10 groszy ponad ustalony minimalny próg korzystania jest
        mile widzianym sponsorem.
        • Gość: j Re: Opolskie wspomnienie. IP: 77.223.227.* 19.08.09, 10:57
          sponsorem flaszki chyba
          • Gość: mobber Re: Opolskie wspomnienie. IP: *.chello.pl 19.08.09, 14:50
            No cóż kibel na dworcu na poziomie kibla na dworcu autobusowym w
            Terespolu a cena wyższa niż tam gdzie płatne na zachodzie
            Gnój łajno bagno i zenada
            Pietrucha k.mać byłeś tam choć raz w życiu ??
            Już widzę jak Pietrucha wyjaśnia , że to teren PKP i maiasta to nie
            interesuje
            • oryginal23 Re: Opolskie wspomnienie. 19.08.09, 16:34
              Tam nie ma kasy fiskalnej,tam jest smród!
              23.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja