Osobowym drożej niż pospiesznym

25.08.09, 23:22
Ano tak to niestety teraz jest, niby PKP, a tak naprawdę osobne firmy i osobny
bilet na przejazd.

Za to jak komuś nie zależy na komforcie i chce jechać jak najtaniej -
proponuję tylko pociąg osobowy. ulgowy z centrum Polski nad morze kosztuje
jakieś 20zł, a jak się z ulgowym jedzie jako druga osoba - to niewiele więcej,
coś koło 23zł.

pośpiesznym trzeba zapłacić z 70.
    • Gość: giza Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.qld.bigpond.net.au 26.08.09, 00:16
      Z przesiadka czy bez niej cena biletu jest bardzo niska. Nie ma na
      co narzekac, polska kolej jest bardzo tania.
      • Gość: gość Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 07:33
        tania? ja staram się unikać pociągów, ale w czerwcu za wekendowy pilet z wiednia do paryża zapłaciłem 29 euro! to jest tanio! a nie 45 pln przez dwa województwa.
        • Gość: td Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:54
          Porównanie jest nieobiektywne. Zapłaciłeś w ofercie specjalnej, w której z Warszawy do Berlina, Wiednia albo Amsterdamu też tyle zapłacisz. Tyle że to jest promocja z ograniczoną ilością biletów. A poza tym pominąłeś fakt że jak byś chciał z tego biletu skorzystać przy przejeżdzie przez np. dwa austriackie landy to zapłacisz tyle samo czyli też 29 euro. Normalnie taka trasa (wiedeń - paryż) kosztuje conajmniej 150 euro. Jeśli mowa o bilecie weekendowym to możesz w PR za 30 zł jeździć czym chcesz przez dwa dni, więc stosując Twoje porównanie mozna stwierdzić że spokojnie w pkp za 30 zł można przejechać ze 2000 km...

          Ja się zgadzam z opinią że polskie koleje może nie oferują dużego standardu ale są tanie a jak się chce mieć szybciej i wygodniej to trzeba płacić.
          • Gość: ja To jak bys pol drogi jechal pociagiema a pol aut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:58
            To jak byś pól drogi jechał pociągiem a a pól autobusem. Logiczne, że będzie
            drożej niż samym pociągiem. PKP i PKS to tak samo różne firmy jak pociągi
            pośpieszne i pociągi osobowe.
      • blackthorn Re: Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 08:51
        Niestety nie masz racji.
        Czy wiesz, ze bilet kupiony w Polsce na trase Szczecin-Berlin jest DWA RAZY
        DROZSZY niz bilet kupiony na ta sama trase w Niemczech?
        Nie mowiac juz nic o stosunku jakosc uslug - cena, ostatni przyklad: pociag
        relacji Kolobrzeg-Lublin przez Torun, Warszawe itd. mial az CZTERY wagony w tym
        1 pierwsza klasa i 1 zarezerwowany, a reszta ludu musiala stac na jednej nodze
        na korytarzach, bo na druga juz nie bylo miejsca.

        ps. konduktor przez cala trase do Warszawy sie pokazal, chyba bal sie linczu...
    • Gość: atakawa Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.inowroclaw.mm.pl 26.08.09, 06:42
      A ja z Inowrocławia do Międzyzdroji mam zapłacic69zł jak to jest!
    • incipit Niestety w tym PRL-owskim muzeum zamiast 26.08.09, 06:52
      Niestety w tym PRL-owskim muzeum zamiast pozamiatać wprowadzono multum
      bezsensu. Jedne co pozostało to wykopać tory i oddać na złom, a na
      pewno rozpirzyć wszystkich rządzących tym kiepskim muzeum.
      • Gość: anihilator Re: Niestety w tym PRL-owskim muzeum zamiast IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 09:15
        incipit napisał:

        > Niestety w tym PRL-owskim muzeum zamiast pozamiatać wprowadzono multum
        > bezsensu. Jedne co pozostało to wykopać tory i oddać na złom, a na
        > pewno rozpirzyć wszystkich rządzących tym kiepskim muzeum.

        Mylisz się przyjacielu. Gdyby to było PRL-owskie muzeum, to byłby jeden
        zarząd, jedna cena, jedna odpowiedzialność (wprawdzie tylko przed partią, ale
        zawsze jakaś).
        A ponieważ mamy demokrację i wolność gospodarowania, więc na
        kolei rządzi kilka partii i każda może nic nie robić a zarobić, bo nikt za nic
        nie odpowiada. Dlatego pociągi jeżdżą dziś 2 razy wolniej niż w PRL-u, bilety
        kosztują 2 razy więcej i jest tych pociągów 3 razy mniej. Tylko liczebność
        prezesów i zarządów mnoży się jak szarańcza. Może więc warto zapytać kustosza
        (PRL-owskiego ministra komunikacji, lub dawnego
        dyrektora generalnego PKP), jak to było możliwe, że kiedyś pociągi były i
        jeździły. Tyle, że odpowiedź wydaje wyjątkowo prosta: w PRL-owskim muzeum o
        eksponaty się dbało, odkurzając je, odnawiając i przywracając sprawność, a w
        demokratycznej Polsce uznano, że ważniejsze od remontów komunistycznych szyn i
        odnowy komunistycznych wagonów są milionowe gaże dla kolesiów w zarządach
        spółek kolejowych. A ponadto, w PRL-u mieliśmy własne huty produkujące szyny,
        mieliśmy własne fabryki wagonów i lokomotyw, mieliśmy własne ZNTK, a dziś huty
        sprzedane, fabryki i remontówki zlikwidowane, to niby jak zmodernizować polskie
        koleje, skoro wszystko trzeba kupować z zagranicy ?
        Oczywiście, możemy resztki infrastruktury kolejowej i taboru sprzedać za 50mln
        ojro jakiejś fikcyjnej spółce z Kataru albo Ptasiej Grypy, ale ta spółka,
        kupując całość po cenie złomu, potraktuje rzecz dosłownie i po usunięciu szyn i
        trakcji
        elektrycznej sprzeda ten złom indyjskim albo chińskim hutom, potem zniweluje
        tereny i sprzeda lub wydzierżawi działki z wielokrotnym zyskiem.
        • incipit To się nazywa miłość do komuny 26.08.09, 10:38
          To się nazywa miłość do komuny.
          • Gość: qwertyuiop Re: To się nazywa miłość do komuny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 12:10
            raczej trzeźwa ocena rzeczywistości w oparciu o doświadczenia z przed lat.

            Ale możesz sobie to nazywać jak chcesz...
    • Gość: gościówa Osobowym drożej niż pospiesznym IP: 194.181.160.* 26.08.09, 06:59
      Ciekawostka - w spółce PKP Intercity przejazd TLK Barbakan z Katowic
      do Poznania kosztuje 56 zł, a z Poznania do Katowic tym samym
      pociągiem 55 zł ( trasa i odległość na bilecie te same). Może
      dlatego taniej, że z góry mapy na dół, choć pociąg jedzie raczej pod
      górkę. Wcześniej, przed "rozbiorem" było po równo w obie strony.
    • Gość: waldek Dla mnie to chore. To ukryta podwyżka cen! IP: 213.134.152.* 26.08.09, 07:13
      .
    • Gość: Bogdan Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.zicom.pl 26.08.09, 07:16
      No cóż pasażer musi dopłacić do pensji pieprzonym prezesikom i
      etatowym dupolejcom ze zwiazków zawodowych.
    • Gość: piotr Osobowym drożej niż pospiesznym IP: 195.75.244.* 26.08.09, 07:22
      Nie rozumiem, dlaczego dopiero teraz piszą o tym dziennikarze.
      Przecież o tym, że tak właśnie będzie, było wiadomo już od chwili,
      gdy ogłoszono, że pospieszne zostaną przejęte przez Intercity. A
      wynika to ze struktury cen biletów w Polsce: im dalej się jedzie,
      tym mniej kosztuje kilometr trasy. Przesiadając się na pociąg innego
      przewoźnika zaczynamy podróż od początku, a zatem znowu płacimy
      stosunkowo dużo za pierwsze kilometry. Pisali już o tym inni,
      podając sposoby, jak w niektórych przypadkach daje się częściowo
      obniżyć cenę.
      Ja zwracałem uwagę na początku roku, jak to PKP w ten zawoalowany
      sposób wprowadziła podwyżkę cen biletów. Ale dopiero w wakacje
      nadeszła moda na zmasowaną krytykę PKP, więc niektórzy przy okazji
      odkrywają takie "sensacje".
      • Gość: Lejak Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: 80.50.126.* 26.08.09, 07:40
        > A
        > wynika to ze struktury cen biletów w Polsce: im dalej się jedzie,
        > tym mniej kosztuje kilometr trasy. Przesiadając się na pociąg innego
        > przewoźnika zaczynamy podróż od początku, a zatem znowu płacimy
        > stosunkowo dużo za pierwsze kilometry.

        Szkoda tylko, że o takich rzeczach wiedzą pasażerowie, a pojęcia nie ma
        kasjerka. Od tego powinna była zacząć wyjaśnienia - albo od odesłania do
        rzecznika, a nie stawiania siebie na cenzurowane, bo w gazecie o niej (jej
        infantylizmie?) napiszą - a nie od głodnej gadki o tym, że opłaty się nie łączą,
        żeby były droższe.
        • Gość: Antoni Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.chello.pl 26.08.09, 07:47
          Rozdział spółek i osobne bilety istnieją już kilka lat; jak cześć
          trasy pokonujesz autobusem PKS Grójec, a część PKS Gniezno, to też
          kupujesz osobne bilety.
    • kretek_bladzi Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 07:46
      Mi też się nie podoba fakt niełączenia taryf i braku wzajemnych rozliczeń między Przewozami Regionalnymi a Intercity - ergo droższe bilety przy łączeniu ofert

      Ale dziennikarska (?) rzetelność wymaga niewprowadzania czytelnika w błąd.
      Po pierwsze tytuł. Nie "Osobowym drożej niż pospiesznym" tylko "Osobowym i pospiesznym drożej niż pospiesznym."
      Po drugie nius na głównej "Osobowym drożej niż pospiesznym. Tylko w PKP" - nie ma czegoś takiego jak "PKP".
      Po trzecie weryfikacja przed publikacją nieprawdziwych słów bohatera artykułu, który na bilecie dostrzega tylko PKP Intercity. Bilet został kupiony w kasie Intercity, i tak widnieje na bilecie, ale przy rlacjach jest zawsze podane, który odcinek jest w PKP PR, a który w PKP Intercity.

      Nie jestem związany z kolejami, rzadko z nich korzystam, ale mam głowę, umiem czytać, zazwyczaj rozumiem co czytam i potrafię przetworzyć informację. To wystarczy, żeby nie musieć się wypłakiwać w gazecie/portalu po zapłaceniu więcej za własną nieuwagę czy niewiedzę.
      • Gość: Tomi - 3C Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.chello.pl 26.08.09, 09:00
        Dokładnie to samo chciałem napisać. Zgadzam się w 100% z przedmówcą.
        Też wolałbym, żeby między RÓŻNYMI polskimi przewoźnikami (PKP-PR i
        PKP-IC) dozwolone było łączenie taryf - ale póki co sytuacja jest
        inna. Trzeba natomiast MYŚLEĆ i POTRAFIĆ CZYTAĆ - choćby to, co jest
        napisane na bilecie (gdzie mamy zazwyczaj wyraźnie "Kasa PKP
        Intercity").
      • Gość: ddf Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.oracle.co.uk 26.08.09, 10:12
        No ale chyba sam przyznasz ze ten podzial jest bez sensu. Tak samo jak
        podkreslanie PKP-PR, PKP-IC itd. itp. Powinno byc jedno PKP, kupujesz bilet na
        dany typ pociagu i jedziesz. W Niemczech nie ma jakos DB-Re, DB-IC i jakos sobie
        radza.
    • Gość: dr Kidler Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 07:47
      Problem też jest taki,że jest coraz mniej pociągów dalekobieżnych i niejako
      jesteśmy skazani na przesiadanie się na różnego rodzaju pociągi.Z tego wynika
      też inny problem: opóźnienia. Jest taki bałagan,że nie pamiętam kiedy ostatnim
      razem będąc na PKP jakiś pociąg był nieopóźniony. Ostatnio Wracałem ze
      Szczecina do Wrocławia. Pociąg był podstawiany w Szczecinie, wyjechał
      punktualnie ale już na dworcu Szczecin Dąbie miał 55min opóźnienia.Coś się
      wydarzyło na tym odcinku i PKP o tym wiedziała wcześniej i zamiast od razu
      puścić pociąg inną trasą na Szczecin Dąbie to dopiero jak pociąg ruszył ktoś
      wymyślił,że może przestawić lokomotywę i pojechać inną trasą. W konsekwencji
      spóźnienie na przesiadkę w poznaniu i oczekiwanie na następny pociąg
      pośpieszny bo podróż innym to dodatkowe opłaty.

      Inny przykład z początku lipca. Jechałem do Olsztyna i gdy pojawiłem się na
      dworcu to na tablicy nie było informacji o pociągu którym miałem
      podróżować.Udałem się więc do informacji przy której stał ożywiony tłum
      pasażerów bo w jakimś miejscu piorun uderzył w trakcję i pociągi są
      poopóźniane, jeżdżą innymi trasami itp. Podchodzę do okienka i pytam się mój
      pociąg i dostaję informację,że wszystko jest OK. Zdziwiłem się dopiero po
      rozpoczęciu podróży jak okazało się,że za Wrocławiem pociąg zmienił kurs i
      postanowił pojechać do Olsztyna przez Kluczbork.Zero informacji ze strony PKP,
      w Ostrowie spóźnienie 2,5 godz., inni pasażerowie co mieli się przesiadać
      zostali z tym fantem bez żadnej pomocy. Gdyby wiedzieli wcześniej nie wsiadali
      by do pociągu tylko pojechaliby później unikając w miejscach przesiadek
      nocnego oczekiwania na zapyziałych dworcach w środku Polski.

    • Gość: mich52 Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 07:57
      Szanowna Redakcjo może by Redakcja kompleksowo popatrzyła na Polskie Koleje -
      kto za co odpowiada i co się dzieje na naszej Kolei
    • kmrp Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 08:01
      Podzielono PKP na 1000 spółek, które udają, że między sobą konkurują, a tak
      naprawdę cały cyrk służy KOLEJnemu wyciąganiu kasy od podróżnych. To ja już
      wolałem sytuację z początku lat 90. Jak monopol tu uczciwy, a nie pod
      przykrywką "konkurencji".
      Niestety, prawdziwa konkurencja będzie, gdy tory zostaną ZABRANE spółkom
      związanym z PKP i przejdą na własność państwa jako niezależna infrastruktura.
      Wtedy niech Grupa PKP staje do prawdziwej konkurencji z każdym, kto ma
      odpowiedni tabor.
    • kmrp Re: Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 08:07
      Moim zdaniem jest właśnie odwrotnie. Niby te spółki ze sobą konkurują, a tak
      naprawdę każda nabija kasę drugiej, bo zmuszają żeby podróżny za wszystko płacił
      oddzielnie.
    • Gość: lolomanj Osobowym drożej niż pospiesznym IP: 213.199.238.* 26.08.09, 08:09
      Chyba mało podróżował pociągami albo wogóle że tego nie wiedział.
      Ja o tym wiem już od dawna i znajomi też,trąbiono przecież o tym w telewizji że mając bilet na pośpieszny nie można jechać osobowym,można też sprawdzić w internecie.
    • Gość: pyton osobowym drozej niz osobowym :) IP: 217.153.235.* 26.08.09, 08:33
      To co autor opisuje to pikus :) nasze orły z PKP wprowadziły dwa rodzaje
      biletów na trasie Warszawa Falenica - Warszawa Zachodnia :).
      Są dwa rodzaje bieltów droższy i tańszy :) oczywiście przy całkowitym braku
      róznicy w komforcie jazdy.
      Co najciekawsze kupując bilet u konduktora :) daje on z automatu bilet droższy
      (około 2zł od tańszej wersji) hehe :) a potem sie plumka, że ludzie sie go
      pytaja czemu ostatnio jechali za 3zl a teraz musza placic 5 zl :).
      Oczywiscie on wtedy wybucha zloscia i mowi, ze trzeba mu bylo powiedziec, ze
      chce sie tanszy....
      banda idiotów
    • Gość: festus Osobowym drożej niż pospiesznym IP: 212.76.37.* 26.08.09, 08:45
      Przewozy rwgionalne, gminne ,powiatowe, InterCity i międzywioskowe.
      Spółka od lewej i spólka od prawej szyny. Spółki od podkladów
      parzystych i nieparzystych,. A każda spółka z prezesem i jego dworem.
      To się nazywa biznes. A ty głupi Polaku musisz na nich wszystkich
      zarobić, a oni i tak cały czas gadają jak ciężko pracują bo interes
      ciężko idzie i jest nieopłacalny. Najlepiej jakby zlikwidować te
      cholerne pociągi bo tylko przysparzają kłopotów. Bez pociągów
      pasażer kupił by bilet i pojechał swoim samochodem. Ot co!
    • Gość: tom Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.chello.pl 26.08.09, 08:47
      Na niektórych trasach pociągi pośpieszne jadą dłużej niż osobowe - a bilet w
      osobowym jest połowę tańszy.
    • gluchy Ależ to oczywiste, że musi być drożej... 26.08.09, 08:58
      ... przecież dłużej jedzie, to dłużej się korzysta, to i więcej sie płaci.

      Co tu dziwnego?
    • hugow Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 09:15
      nie rozumiem zdziwienia - jak robie zakupy u jednego sprzedawcy jest
      taniej niz jesli te same zakupy zrobie u dwoch sprzedawcow (koszty
      alternatywne - dodatkowe parkowanie, pakowanie itd.)
    • antyk-aczor Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 09:20
      Wchodzimy in gremio, w stan początkowo lekkiej paranoi.
      Boże Drogi, co będzie dalej.
    • Gość: inna Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:22
      paranoja..... chyba nic wiecej nei mozna powiedzieć....
    • koszyk.0 Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 09:26
      najśmieszniejsze jest to jak osobówka z krakówa do rzeszowa jedzie w tym samym czasie co pośpiech :P

      --
      salon fryzjerski kraków
      fryzjer kraków
      • Gość: ojapierdzi Re: Osobowym drożej niż pospiesznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:03
        Smieszne i smutne jest to, ze tak smao jeżdżą tez ekspresy i
        Intercity. A Interregio potrafi być 15-30minut szybsze od
        pospiesznego.
    • Gość: kilometr Co za idiotyzmy opowiada p.Teodorowicz!! IP: 213.172.175.* 26.08.09, 09:46
      PKP polikwidowała wszystkie bezpośrednie pociągi dalekobieżne w
      dzień, narobiła multum przesiadek, stworzono od groma przewoźników,
      a rozkład jazdy utworzono specjalnie tak, by było jak najwięcej
      przesiadek, a w chwili przesiadki kolejny pociąg należał do innego
      przewoźnika. To jeszcze nie koniec. Wymyślono mianowicie jeszcze, by
      po przesiadce -na każdy odcinek drogi- wystawiać osobny bilet, i to
      każdy liczony od 1 kilometra!!!Nawet u jednego przewoźnika nie
      dodawane są kilometry kolejnych odcinków drogi!!! W ten sposób cena
      biletu na tę samą trasę wzrasta o 50%!!!!! Ja jadąc do Wrocławia
      trzema pociągami pośpiesznymi (dwie przesiadki) płacę 56zł, a jadąc
      zpowrotem tą samą trasą, ale kolejno: osobowy, pośpieszny, osobowy
      płacę...aż 81 lub 86zł!!!!! To szok i totalne okradanie
      pasażera!!! Dlaczego do tej pory tym nie zajął się jeszcze UOiK?
      Dlaczego rząd przyzwala na taki złodziejski proceder?
      Co to obchodzi pasażera, że potworzono kilku przewoźników, skoro dla
      niego ani trasa się nie zmniejsza, ani czas jazdy nie jest krótszy,
      ani warunki jazdy nie są lepsze, ani bilet nie jest tańszy. Akurat
      wszystko jest odwrotnie!!!
      Przewoźnicy powinni między sobą robić rozliczenia, a pasażer winien
      otrzymać jeden bilet na całą trasę i nieważne, jaki pociąg ma
      podstawiony najszybciej na przesiadkę - czy osobowy, czy
      pośpieszny.A tak zasadniczo: dlaczego nie dąży się do połączeń
      bezpośrednich, lecz tworzy się coraz więcej przesiadek???? Czy po
      to, by ściągnąć z pasażerów wiekszą kasę?????
    • sza.raczek Re: Osobowym drożej niż pospiesznym 26.08.09, 10:27
      4v napisał:

      >
      > Za to jak komuś nie zależy na komforcie i chce jechać jak najtaniej -
      > proponuję tylko pociąg osobowy. ulgowy z centrum Polski nad morze kosztuje
      > jakieś 20zł, a jak się z ulgowym jedzie jako druga osoba - to niewiele więcej,
      > coś koło 23zł.
      >
      > pośpiesznym trzeba zapłacić z 70.

      Mimo wszystko osobowy bywa droższy od pośpiesznego na tej samej trasie.
      Bilet Kolei Mazowieckich z Żyrardowa do Warszawy kosztuje 8,80 zł i pociąg, zatrzymując się na wszystkich stacjach jedzie 45 minut.
      Bilet na pociąg pospieszny na tej samej trasie kosztuje 8,50 zł - pociąg nie zatrzymuje się na żadnej stacji pośredniej i jedzie 29 minut.

      Widać KM kierują się dewizą - im dłużej jedziesz, tym więcej płać. ;)
    • pavle Gdyby PKP dotrzymało obietnic z czasu podziału... 26.08.09, 10:38
      Kiedy dzielono PKP na odrębne spółki, było obiecane pasażerom
      rychłe wdrożenie oferty "wspólny bilet", żeby przy zmianie
      przewoźnika nie dopłacali w porównaniu ze wcześniejszymi cenami.

      Przez wiele lat nikt o tej ofercie nie pamiętał. Niedawno
      wprowadzono, śmiech na sali, jakąś zniżkę 15% czy jakoś tak
      w przypadku przejazdu pociągami dwóch przewoźników.

      NIECH WIĘC TERAZ INTERCITY nie płacze, że pojawiły się pociągi
      InterRegio, i że to złamanie jakiejś "niepisanej umowy"
      o podziale zadań na rynku.

      Trzeba było pilnować swoich obietnic (pisanych i niepisanych)
      wobec pasażerów. Teraz jeździmy InterRegio i osobowymi na bilecie
      jednego przewoźnika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja