Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok.

IP: 195.42.249.* 07.09.09, 08:27
mieszkam w pobliżu tego pseudo targowiska i to co się tam dzieje w
niedziele woła o pomstę do nieba, kury ścisnięte masakrycznie, jedna
na drugiej, handlarze rzucają nimi jak workami,smród, wrzask aż
niedobrze się robi. małe kurczaki i kaczki zadeptują się nawzajem,
brrrrrrrrr......
    • Gość: ... Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.chello.pl 07.09.09, 08:31
      Powinno być co raz więcej takich akcji, to może w końcu ludzie przejrzą na
      oczy i zaczną traktować zwierzęta tak jak im się to należy.
      a najlepiej by było gdyby potencjalni klienci zaczęli bojkotować to miejsce.
      Bo póki jest popyt jest i sprzedaż.
      W jakim kraju my żyjemy,że co chwilę słychać o dramacie zwierząt.
      Podobno większość to katolicy, ale jakoś nie widać u nich miłosierdzia.
      A księża z ambon nie mówią o dobrym traktowaniu naszych mniejszych braci. Kasa
      na tacę tylko się dla nich liczy.
    • Gość: GoBo Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.punkt.pl 07.09.09, 12:17
      No to zaraz, w Polsce jest prawo, którego należy przestrzegać wyłącznie na
      terenie gminnym? Skoro - jak twierdzi tak zwana straż miejska: "Strażnicy
      zaznaczali ponadto, że handel zwierzętami nie powinien odbywać się na
      targowisku przy Duboisa, bo nie ma tam odpowiednich warunków, np. dostępu do
      bieżącej wody. - Gdyby to był teren gminy, na pewno nie byłoby tego problemu.
      Sęk w tym, że teren należy do prywatnej osoby i póki co możemy tylko nakłaniać
      ją, by zabroniła handlu zwierzętami w tamtym miejscu.
      ", oznacza to, że na
      prywatnym terenie wolno łamać prawo! To może ja sobie kupię działkę za miastem
      i założę uprawę konopi indyjskich, albo będę urządzał walki kogutów? Co mi
      tam... Najwyżej przyjdzie straż miejska i mnie poprosi, żebym wystawił zakaz.

      Dalej fajny kawałek: "Kontrolerzy pojechali też na giełdę w Grudzicach. Tam
      jednak nie natrafili na handlujących zwierzętami. Wystawili tylko jedno
      pouczenie mężczyźnie, który handlował wypchanym jastrzębiem, choć nie miał
      niezbędnych dokumentów na pochodzenie ptaka.
      " Czyli ktoś upolował
      jastrzębia i go wypchał, ale nic wielkiego się nie stało. Za to jakby
      sprzedawano 200-letnie, legalne pianino z klawiszami z kości słoniowej, ale
      bez zaświadczeń od weterynarza z Kongo, to zbrodniarza-sprzedawcę należałoby
      zaraz przyskrzynić?
    • Gość: "Handlarz" Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.uni.opole.pl 07.09.09, 13:07
      Hoduję króliki. Przywożę je dość często na opolskie targowisko. Czy jestem
      handlarzem? Polecam definicję handlarza i handlu choćby z Wikipedii.
      Handlarz to zawodowy pośrednik – kupuje i sprzedaje z zyskiem.
      Większość osób sprzedających zwierzęta na opolskim targowisku sprzedaje to, co
      wyhodowali sami. Czasem to amatorzy hodowli, czasem drobni ciułacze, którzy
      hodują i sprzedają, bo z czegoś trzeba żyć. Są też zawodowcy z dużych ferm.
      Niektórzy mają po kilka zwierząt jednego gatunku, inni przywożą całą menażerię.
      To prawda, że wiele (większość?) zwierząt ma ciasno w klatkach i cierpi. Żal
      dorodnych kogutów, które stoją stale pochylone. Żal mi przede wszystkim moich
      królików, w duszne i gorące dni. Ale duszne, gorące dni nie dotyczą tylko
      targowiska...

      Proszę sobie wyobrazić, że te zwierzęta z targowiska cierpią przez 4 – 5
      godzin. Po powrocie do domu, lub po przyjeździe do nowego gospodarza,
      większość z nich idzie na wybieg, do woliery, gołębnika, klatki, na pastwisko...

      Proszę także zauważyć, że większość osób, które ten artykuł przeczytała,
      czyta, lub będzie czytać zjada codziennie mięso, jaja, nabiał od zwierząt,
      które w ciasnych klatkach spędzają cały swój żywot (tzw. baterie klatek,
      ruszty, brak możliwości grzebania, rycia, biegania i innych form zaspokajania
      naturalnych instynktów).

      Nie usprawiedliwiam siebie i innych, ale zwracam uwagę na to, czego tu nie widać.

      Targowisko odwiedza wielu Opolan. Przychodzą z dziećmi, którym mogą pokazać
      drobne zwierzęta gospodarskie. Wielu przychodzi regularnie. W ciągu dwóch lat
      tylko raz (w sierpniu br.) spotkałem się z bardzo ostrą reakcją starszej pani,
      która groziła właścicielom ptaków, że zgłosi ich na policję, bo zwierzęta nie
      mają wody. Może nie jest aż tak źle, a może nasze społeczeństwo nie ma jeszcze
      wypracowanych standardów etycznych?

      Czy zakaz sprzedawania zwierząt na opolskim targowisku będzie reakcją
      właściwą? Czy zmieni podejście właścicieli do swoich podopiecznych? Czy tylko
      usunie problem sprzed oczu i nosów części społeczeństwa?
      Mam nadzieję, że osoby, które zainicjowały lub prowadziły akcję sprawdzania
      warunków w jakich sprzedaje się zwierzęta okażą się być dalekowzroczne i
      wykorzystają sytuację jako okazję do uwrażliwienia właścicieli zwierząt na los
      ich podopiecznych.
      PS
      W tę niedzielę nie byłem na targu.
      • Gość: ... Re: Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.chello.pl 07.09.09, 13:12
        Gość portalu: "Handlarz" napisał(a):
        > Targowisko odwiedza wielu Opolan. Przychodzą z dziećmi, którym mogą pokazać
        > drobne zwierzęta gospodarskie.

        Bardzo interesująca lekcja dla tych dzieci.
        Patrzą jak się w Polsce traktuje zwierzęta.
        Doprawdy , godne polecenia.
    • Gość: Zula Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 14:32
      A tak przy okazji , to fakt ,że jest się hodowcą nie oznacza dobrego
      traktowania zwierząt. Jestem po niedzielnej emisji programu " Jamie ratuje
      nasz bekon". Mowa była o hodowli klatkowej świń i padło zdanie :" Polscy i
      niemieccy rolnicy nie zezwolili na wizytę z kamerą" Pokazywano takie hodowle i
      teraz nie dziwie się ,że nasza wieprzowina przypomina w smaku wióry a nie
      mięso.Takie cierpienia zwierząt stwarzają sami hodowcy bo dla nich liczy się
      tylko kasa
    • Gość: ag Handlarz: zwierzę ma tlen, więc jest ok. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 05:25
      zainteresowały mnie te pouczenia państwa z TOnZu. Jakież to
      pouczenia może taki człowiek wydawać?
Pełna wersja