Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Probiuściasta tragedia w sklepach

    22.09.09, 07:59
    W sierpniu upatrzyłam sobie płaszczyk na jesień w orsayu. Ze względu an 65I
    polskie nie wszędzie mogłam kupić ubrania, ale tam akurat tak, nawet "skórę",
    która była fajnie skrojona. Płaszczyk był w rozm. 34 i choć zapinałam się - to
    jednak w bluzce na ramiączkach - sierpień. Zamówiłam 36 i 38 żeby zmierzyć, w
    dwóch fasonach. Tragedia. Jak założyłam płaszczyk na sweterek - wcale nei taki
    gruby po prostu nie mogłam wyciągnąć rąk. Uszyte były na kompletne wieszaki,
    bo przecież mój biust wcale nie jest duży! Co się dzieje? Poszłam do Camaieu,
    to samo :/ Gdzie można kupić płaszczyk na kobietę, która ma biust, wcięcie w
    talii? Ratunku...
      • monia515 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 11:18
        Jaki masz rozmiar biustu?
        • gabrielafrancuz Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 11:35
          65 I, przecież napisała. Choć wg niektórych jest to pewnie ciągle i niezmiennie,
          ewentualnie 90 D. ;]
          • zawszezabulinka Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 11:42
            ja mam 70 G (moze powinno byc GG bo widze ze moj stanik juz jest malawy)

            tez mialam z tym problem :) oblecialam sieciowki (orsay, prety girl, camaieu,
            h&m, itp itp) i zwykle rozmiar 42 byl za maly, a jak byl jeden plaszczyk 44 to z
            kolei za duzy :) a reszta byla ponizej 40,38 itp
            jeszcze w pretty girl byl fajny plaszczyk/kurtka ale tak pasek odstawal z tali
            ze rownal sie mojemu biustowi :D

            zakupilam kurtke w markecie, byla o polowe tansza, wygodniejsza (i duzo lzejsza)
            i przynajmniej pasowala na mnie a rozmiar na metce - L :D

            i mialam racje co do sieciowek. juz nie zagladam tam ze wzgledow cenowych, ale
            chyba zaczne unikac ze wzgledu na marnowanie czasu szukaniem rozmiarow :)
            • malwina79 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 14:35
              Co jest dziwnego w rozmiarze 65I????? A co do płaszczyków to też mam
              ten problem i jak znajdę jego rozwiązanie to napiszę :))))))))
          • monia515 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 15:16
            gabrielafrancuz napisała:

            > 65 I, przecież napisała. Choć wg niektórych jest to pewnie ciągle
            i niezmiennie
            > ,
            > ewentualnie 90 D. ;]

            Myslałam, że sie pomyliła, bo napisała również, że to nie jest duży
            biust.
            • martvica Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 15:24
              Bo nie jest, to jest ok. 70cm pod biustem, i ok. 94 w biuście.
      • pliszka13 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 14:38
        Spróbuj w Marks and Spencer, Wallis, ewentualnie innych brytyjskich. Te firmy
        mają fasony na kobiece figury, uwzględniające istnienie bioder i biustu, ale
        wiem, że nie każdemu odpowiada ich stylistyka.
        Ewentualnie sklepy nie-sieciowe, koleżanka w zeszłym roku kupiła kurtkę tej firmy:
        www.biba-styl.pl/
        Albo szycie u krawcowej
      • nessie-jp Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 14:54
        No i potem kupuje się rozmiar 44, skraca rękawy, robi zaszewki, ściska paskiem,
        a całość i tak wygląda jak wór i człowiek wpada w przygnębienie, że taki
        "gruby"... :( Skąd ja to znam.
        • azja811 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 16:30
          Dokładnie!!!A jak ktoś ma jeszcze 182 cm wzrostu, to jeszcze pas ma
          zaraz pod biustem, albo między łopatkami:/

          Jeśli jeszcze sobie przypomnę wątek o butach i moje 41, to wogóle
          powinnam przyodziać worek na ziemniaki i rzucić się z mostu!;DDD
          • nchyb Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 17:30
            zapomniałyście dodać, że jeszcze ramiona płaszcza (bluzki, sukienki,
            swetra itp.) spadają prawie do łokci.
            Rozmiar w którym biustsię dopnie ogólnie jest po prostu zdecydowanie
            za duży. Bo nie chodzi o to, by całość powiększyć na dużą puszystą
            osobe, ale by szczupła osoba miała gdzie zmiescić duży biust. Wraz z
            biustem ramiona i brzuch nie zawsze rosną, a tego większość
            producentów nie rozumie.
            Zawsze można ratować się krawiectwem, ale to znacznie drożej, a nie
            zawsze lepiej wychodzi.

            Podobny problem jest z butami. Producenci nie rozumieją, że długa
            stopa nie oznacza zaraz bardzo szeroka. I niestety, co numer większy
            but, to szerszy i często z wyższym obcasem...
            • nsc23 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 23.09.09, 01:15
              Aha - z tym krawiectwem, to wydawaloby sie, ze rozwiazanie dobre, ale ja sie
              nacielam (raz co prawda, ale jednak).
              Mam swietna krawcowa, do ktorej chodze od lat (konkretnie od pierwszej komunii
              :)) i nigdy sie na niej nie zawiodlam. Jednak ostatnio szylam sukienke na wazna
              okazje. Przyszlam w biustonoszu Panache (nie pamietam juz modelu, ale taki
              klasyczny standard czarny, chyba Porcelain) - rozmiar mam 34 Fy. No i niestety
              krawcowa najpierw marudzila, ze biustonosz jest za wysoko zabudowany, a potem
              uszyla mi sukienke tak, ze zamiast odciecia pod biustem mialam odciecie na
              biuscie (niewiele, ale jednak).
              Koniec koncow tylko sie niepotrzebnie zloscilam i bylo mi przykro, bo na
              zdjeciach sukienka wyglada super, ale sam fakt, ze krawcowa postanowila uszyc na
              mniejszy rozmiar biustu, bo jej sie wydawalo, ze wie lepiej co powinnam nosic,
              mnie zezloscil i bylo mi przykro przed impreza, ze moja sukienka nie lezy
              dokladnie tak, jak powinna.
            • azja811 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 23.09.09, 16:47
              nchyb napisała:

              > zapomniałyście dodać, że jeszcze ramiona płaszcza (bluzki,
              sukienki,
              > swetra itp.) spadają prawie do łokci.
              > Rozmiar w którym biustsię dopnie ogólnie jest po prostu
              zdecydowanie
              > za duży. Bo nie chodzi o to, by całość powiększyć na dużą puszystą
              > osobe, ale by szczupła osoba miała gdzie zmiescić duży biust. Wraz
              z
              > biustem ramiona i brzuch nie zawsze rosną, a tego większość
              > producentów nie rozumie.
              > Zawsze można ratować się krawiectwem, ale to znacznie drożej, a
              nie
              > zawsze lepiej wychodzi.

              No właśnie, a pewnych rzeczy niestety nie da się przerobić bo tracą
              fason

              > Podobny problem jest z butami. Producenci nie rozumieją, że długa
              > stopa nie oznacza zaraz bardzo szeroka. I niestety, co numer
              większy
              > but, to szerszy i często z wyższym obcasem...

              O właśnie szczególnie tego nie rozumię, dlaczego do cholery im
              większy rozmiar tym wyższy obcas?
              • nchyb Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 24.09.09, 06:31
                > O właśnie szczególnie tego nie rozumię, dlaczego do cholery im
                > większy rozmiar tym wyższy obcas?
                też nie mam pojęcia, ale to często różnica prawie 2 cm pomiędzy
                rozmiarem np 37 a 41... I szlag mnie trafia...
      • sabriel Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 19:14
        Niestety mam podobny problem.
        Wyzwaniem stało się dla mnie ostatnio kupno kostiumu kąpielowego.Zmierzyłam
        chyba połowę staników znajdujących się w sklepie i żaden na mnie nie
        pasował.Wszystkie piękne i ładne, ale na panie, które biustu nie posiadają,albo
        mają bardzo mały.Takie mogą staniki kupować z zamkniętymi oczami.
        • zawszezabulinka Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 19:50
          > Niestety mam podobny problem.
          > Wyzwaniem stało się dla mnie ostatnio kupno kostiumu kąpielowego.Zmierzyłam
          > chyba połowę staników znajdujących się w sklepie i żaden na mnie nie
          > pasował.Wszystkie piękne i ładne, ale na panie, które biustu nie posiadają,albo
          > mają bardzo mały.Takie mogą staniki kupować z zamkniętymi oczami.

          skad ja to znam :D dlatego co rok ratuje sie starym i za malym stanikiem, ktory
          nosilam z grubsza przynajmniej 2 lata temu - 34 DD i jest wiekszy niz niektore
          preferowane przez sklepy. + ze oszczedzam
          zreszta ... i tak nie wyjezdzam na wakacje nigdzie :) a jesli ide nad "bajorko"
          to znajomym to wisi i powiewa

          ja jakos z bluzkami nie mam problemu. ost tez zadko zagladam po tradycyjnych
          sklepach, bo kupowalam bluzki generalnie w Sh. moze tez nie mam problemu bo
          kupuje zwykle bluzki a nie jakies udziwniane "bombko-zaboty z rozpierdaczkiem"?

          czas pokaze, otwieraja galerie, moze odwiedze z ciekawosci i posprawdzam co i
          jak lezy na mnie ;)

          narazie wiem ze trzymam sie ciucha ktory jest na duzy biust i na odpowiednia
          dlugosc ramion (z jakies 60)


          kolezanka ma odwrotny problem bo niektore s czy xs sieciowkowe wisza na nia jak
          bombki na choince :)
          kto wie? moze bedzie kupowac ciuchy na dzieciecym h&m (ost tam zajrzala:D)?
        • karo_ka1 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 19:58
          Wyobraź sobie, że "takie" też mają problemy z dobraniem odpowiedniej
          góry od kostiumu. Pusiapki nie każdej kobitce odpowiadają ;)
        • dakota77 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 22.09.09, 23:22
          Ja ze strojami kapielowymi, tak jak i z biustonoszami, przerzucilam
          sie na zakupy internetowe z ebaya. przynajmniej brytyjskie firmy
          zakldaja, ze szczupla kobieta moze miec biust.
          Z bluzkami, zwlaszcza koszulowymi, lekko nie jest. To co dobre w
          biuscie wisi w pasie:)
        • nessie-jp Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 23.09.09, 02:18
          sabriel napisała:

          > Niestety mam podobny problem.
          > Wyzwaniem stało się dla mnie ostatnio kupno kostiumu kąpielowego.

          Ja ostatnio nad morzem zbuntowałam się i zakładałam czarny, dobrze leżący stanik
          pod czarny kostium tankini, tak że te nieszczęsne watowane miseczki na pół
          kajzerki wisiały sobie, a mój biust w dobrym staniku
          • nsc23 Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 23.09.09, 04:05
            Ja mam tankini wlasnie, ale z takimi miseczkami, ze rownie dobrze moglby ich nie
            miec - w zwiazku z czym mam cos w rodzaju bandeau top i mi z tym dobrze :) Tylko
            biust niewielkie - 34F - kobieta z wiekszym biustem moglaby sie czuc
            niekomfortowo bez wiekszej asekuracji :)
      • diastema Re: Probiuściasta tragedia w sklepach 23.09.09, 11:00
        Może spróbuj w C&A.
      • teresa104 To ja poproszę o radę, skąd wziąć kieckę 24.09.09, 12:25
        na dziewczę o wymiarach 93-73-103 (zaokrągliłam do pełnych trójek
        dla efektu:) i wzrost 175.

        Wszystko, co dotąd przymierzałam, ściska mi biodra, a powyżej
        łopocze. Ratunkiem byłyby może sukienki z dzianiny, ale w nich z
        kolei wyglądam... syrenio. Wolałabym coś sztywniejszego, co przy
        okazji nie czyniłoby ze mnie kontrabasu.

        Aha, długość za kolano.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja