nocarka
22.09.09, 07:59
W sierpniu upatrzyłam sobie płaszczyk na jesień w orsayu. Ze względu an 65I
polskie nie wszędzie mogłam kupić ubrania, ale tam akurat tak, nawet "skórę",
która była fajnie skrojona. Płaszczyk był w rozm. 34 i choć zapinałam się - to
jednak w bluzce na ramiączkach - sierpień. Zamówiłam 36 i 38 żeby zmierzyć, w
dwóch fasonach. Tragedia. Jak założyłam płaszczyk na sweterek - wcale nei taki
gruby po prostu nie mogłam wyciągnąć rąk. Uszyte były na kompletne wieszaki,
bo przecież mój biust wcale nie jest duży! Co się dzieje? Poszłam do Camaieu,
to samo :/ Gdzie można kupić płaszczyk na kobietę, która ma biust, wcięcie w
talii? Ratunku...