Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ubranie na mróz

    18.12.09, 20:00
    poległam. przegrałam z mrozem: u mnie na termometrze -12 i jak pomyślę o
    wyjściu z domu to dostaję szczękościsku :(
    dzisiaj widziałam dziewczynę w butach trekingowych, polarowej czapce i
    narciarskiej rozpiętej (!!) kurtce, a pod spodem polar. mi się z zimna chciało
    płakać, a Ona w rozpiętej kurtce :)
    macie jakieś sposoby na mróz? może konkretne marki (kurtek, butów), materiały?
    interesują mnie zarówno wersje raczej eleganckie jak i sportowe
      • jeriomina Re: ubranie na mróz 18.12.09, 20:15
        Jedynym sposobem jaki znam jest ubieranie na cebulkę i posiadanie rzeczy z
        polaru - bezrękawniki, wdzianka.
        • maggi9 Re: ubranie na mróz 18.12.09, 20:49
          Właśnie-na cebulkę tylko wolę wełnę niż polar.
          Poza tym puchowy płaszcz.I ja np w takie mrozy nie noszę jeansów ani spodni a
          spódnice.Oczywiście odpowiednio grube i nie mini.No i grube rajstopy.Jak już
          jest ekstremalnie to rajstopy plus legginsy i jeszcze skarpetki można.Nie
          zmarzłam ostatnio.
      • zuzuua Re: ubranie na mróz 18.12.09, 20:35
        moj sposob na mroz:
        kurtka jack wofskin - zimowa, ale nie taka z podpinka, bo takie sa wg
        mnie za zimne
        sweter, albo polar
        czapa narciarska
        welniane spodnie, ale chyba zaczne chodzic w narciarskich ;) pod
        spodem rajstopy 100
        buty... o butach pisze w osobnym watku - musze kupic nowe... heh

        moja kolezanka widziala dzis panne w mini i rajstopach 40 :D chciala
        sie spytac czy nie jest jej zimno :)
        • lesialesia Re: ubranie na mróz 18.12.09, 20:50
          a spodnie sztruksowe to dobry pomysl na mroz? lepszy niz zwykle bawelniane
          spodnie od dresu?
      • kol.3 Re: ubranie na mróz 18.12.09, 21:29
        Kożuch-tuba, długi do kostek z kapturem. Cudowny, może być zawieja
        zamieć i mróz nic go nie rusza. Mam taki kożuch, nienajnowszy, ale
        ulubiony. W tym roku kupiłam nowy kożuch, niby elegantszy, ale nie
        dorasta staremu do pięt. No i nie kupuje się kożuchów pochodzących z
        ciepłych krajów - z Grecji,. Hiszpanii itd.
      • nessie-jp Re: ubranie na mróz 18.12.09, 21:37
        Ja wyglądałam dziś jak krasnoludzi bałwan
        • lesialesia Re: ubranie na mróz 18.12.09, 22:13
          o kurczę to Łódź znowu gorsza od Warszawy bo u nas tylko -12 ;)
          • margotber Re: ubranie na mróz 18.12.09, 22:22
            Lesiu, u nas w Łodzi też odczuwalna powyżej 22 stopni ;) więc nie
            jesteśmy za Warszawą:)
            www.pogodynka.pl/miasto.php?miasto=%A3%F3d%BC
            Pozdrawiam spod cieplego kocyka z kubkiem gorącej herbaty;)
            Gosia
            • nessie-jp Re: ubranie na mróz 18.12.09, 22:29
              No właśnie, temp. odczuwalną trzeba sprawdzać sobie na stronach WWW, bo
              termometr pokazuje tylko "statyczną" temperaturę, nie uwzględniając tzw.
              czynnika chłodzącego wiatru.

              Dziś wiatr był naprawdę przykry i ludzie bardzo wyziębli, mimo że termometry
              wskazywały "tylko" -12,9

              Ja korzystam z tej strony
              www.meteo.waw.pl/
              Pewnie są analogiczne i dla innych miast.
            • kol.3 Re: ubranie na mróz 19.12.09, 08:29
              Pozdrowienia dziewczyny. U nich ciągnie od rzeki, u nas jest zawsze
              cieplej.
      • cafem Re: ubranie na mróz 19.12.09, 10:30
        Wlasnie narciarskie ubrania sa najlepsze na taki mroz, bo
        odprowadzaja wilgoc (wiec sie nie spocisz pod kilkoma warstwami), a
        do tego trzymaja cieplo.
        Spraw sobie bielizne narciarska (kalesony + cienki
        podkoszulek),koniecznie welniane skarpety, doloz przylegajacy do
        ciala cienki polarek, kurtke sportowa i nie zmarzniesz - bedziesz
        mogla tez rozpiac kurtke pod szyja;)

        Ja nosze taki zestawik i poza nosem i oczami nic mi nie marznie;)
        Marki - mnostwo ich:
        wspomniany Jack Wolfskin, Patagonia, Peak Performance, Mammut, North
        Face, a z nizszej polki Berghaus i Columbia.
        • jej_torebka Re: ubranie na mróz 19.12.09, 11:00
          chyba się muszę szarpnąć na tę narciarską bieliznę. nie lubię nosić czterdziestu
          warstw i i tak marznąć ;) wczoraj miałam na sobie(na górze) bluzką z długi
          rękawem, koszulę, bluzę bawełnianą futrzany bezrękawnik(sztuczne futerko) i
          puchowy płaszcz. ledwo się ruszałam, ale w tym odcinku było mi ciepło. Za to
          dżinsy bez rajstop pod spodem okazały się fatalnym pomysłem :/
      • n_nicky Re: ubranie na mróz 19.12.09, 14:14
        Jedyne skuteczne sposoby to ubieranie się na cebulkę, ubrania
        narciarskie/górskie i wełniane. Od dawna nie noszę też zimą spodni (w mieście) -
        w spódnicy jest mi znacznie cieplej.

        Wczoraj późno wieczorem wracałam do domu na święta, temperatura odczuwalna -22
        stopnie i myślałam, że odpadną mi nogi :/ musiałam założyć do grubej spódnicy
        rajstopy 40 den, bo nie miałam innych, na dodatek mam potwornie zimne oficerki i
        nawet wełniane wkładki niewiele pomagają. Na szczęście w domu czekały na mnie
        ciepłe, wojskowe buty ;)
      • hotally Re: ubranie na mróz 19.12.09, 14:32
        Ja chodze w spodniach narciarskich i emu :D
        • pelnaszafffa Re: ubranie na mróz 19.12.09, 17:21
          Nosze koszulke termiczna/termoaktywna,na to sweter,gruby,ale nie welniany i
          kurtka narciarska - leciutka,ale bardzo ciepla.Na nogi kozaki zamszowe.Jesli
          jest mi zimno to tylko w uda,bo do tej pory nie umiem przekonac sie do rajstop,a
          dzinsy sa ziembia.
          Tylko ludzie dziwnie na mnie patrza jak rozpinam kurtke,ale mi jest goraco.
      • aeromonas Re: ubranie na mróz 19.12.09, 20:27
        Dół: legginsy + szerokie sztruksy (między gaciami a spodniami jest
        warstewka ciepłego powietrza), grube skarpety, górskie buciory.
        Góra: dwa polary (grubszy z kapturem), nauszniki polarowe, kurtka z
        gore-texu nieocieplana, rękawice narciarskie. Spoko.
        • dixi Re: ubranie na mróz 19.12.09, 21:20
          rękawice narciarskie są the best:) plus buty typu trapery z welnianą skarpetą;
          dziś i wczoraj miałam identyczny zestaw ubraniowy (kurtka puchowa do polowy uda,
          pod nią trzy warstwy, dołem sztruksy plus rajtopy grube, welniany beret) jedynie
          zamiast skórzanych oficerek i rękawiczek zalożyłam trapery i rękawice
          narciarskie - było o wiele cieplej, choc więcej latałam po mrozie;
          • nessie-jp Re: ubranie na mróz 19.12.09, 23:58
            dixi napisała:

            > rękawice narciarskie są the best:)

            A masy moze takie, ktore maja w srodku ortalion, a nie polar? Wlasnie lecze rece
            po kilku dniach noszenia zwyklych dzianinowych rekawiczek
      • baglady Re: ubranie na mróz 19.12.09, 22:07
        ja wlasnie wróciłam z dworu i miałam na sobie-bawełniane legginsy(nie nosze
        rajstop), na to spodnie, grubsze skarpetki, kozaki ze sztucznej skóry, kurtka
        puchowka, pod spodem -2 tiszerty i bluza. na wierzchu szalik. bylo mi cieplo
        • blu88 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 00:16
          ja miałam dziś po prostu ciepły sweter, który o dziwo grzeje, mimo że z akrylu.
          i nie zmarzłam :) ale nie wiem jakim cudem, bo nogi wywiało mi porządnie, mimo
          bawełnianych legginsów i spodni, a także wełnianej wkładki w butach. brrr.

          poza tym mam dłuuuugi szalik i opatulam się nim szczelnie. kombinuję jeszcze
          jakąś czapę. mam rękawiczki, ale ich nie noszę - głupie przyzwyczajenie,
          ogrzewam łapy w kieszeniach.

          a na to wszystko płaszcz - dość cienki, ale ciepły, bo w dużej mierze wełniany.
      • myszmusia Re: ubranie na mróz 20.12.09, 06:03
        to wszystko co opisujecie jest ok jesli sie idzie z punktu a do punktu b;-) i ten punkt b to powiedzmy dom gdzie mozna to wszystko z siebie ściagnac.A co jak sie idzie gdzies gdzie takiego kompletnego rozbierania nie mozna zrobic? przeciez w tym mozna sie rozpuścic w zamknietym budynku (chociazby robiac zakupy) a potem trzeba wrócic do domu znowu na mrozie
      • diabel.lancucki Re: ubranie na mróz 20.12.09, 13:06
        w piatek mialam na sobie: zwykla baleniana koszule z krotkim rekawem, na to
        sweter niewelniany, spodnie z grubej bawelny, kozaki i skarpetki. Na wierzchu
        kurtka z kapturem (taka alaska z diverse'a) i gruba welnianie rekawiczki. Nie
        nosze czapki i szalika, bo jak zaloze kaptur i zasune do konca suwak to wygladam
        jak kenny z south parku ;-)
        bardzo rzadko marzne, bo jestem "na wschodzie" wychowana ;-)

        Natomiast na prawdziwe mrozy najlepszy jest prawdziwy kozuch z polskiego barana
        lub futro z jenotów czy szynszyli. WIem, ze nie kazdy bedzie cos takiego nosil
        ze wzgledów ideologicznych, ale naprawde jest skuteczne.
      • ofelia1982 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 13:13
        myszmusia napisała:

        > to wszystko co opisujecie jest ok jesli sie idzie z punktu a do
        punktu b;-) i t
        > en punkt b to powiedzmy dom gdzie mozna to wszystko z siebie
        ściagnac.A co jak
        > sie idzie gdzies gdzie takiego kompletnego rozbierania nie mozna
        zrobic? przeci
        > ez w tym mozna sie rozpuścic w zamknietym budynku (chociazby
        robiac zakupy) a p
        > otem trzeba wrócic do domu znowu na mrozie


        No właśnie! to po pierwsze, bo ja np do pracy dojezdzam 2 stacje
        metrem i tam bym juz się rozpuściła. MImo znacznie
        mniejszej "cebulkowatości" w moim stroju - i takw metrze muszę się
        rozpinac.
        A po drugie - opisywany przez Was stroj tez jest fajny jak się:
        a) jest studentem
        b) nie ma dress code'u w pracy
        c) ma swoją firmę
        d) pracuje w domu
        Strojem dla mnie wskazanym są koszule, marynarki, spódnice,
        elegancie spodnie z materiału. Taki styl też w różnych wariancjach
        preferuję (lubię koszule). I jak wtedy ubrac się by nie marznąc? Do -
        5 daję radę, ale poniżej nie mam pomysłu, zwłaszcza jak mój ukochany
        autobus zwieje mi sprzed nosa i czekam mnie 15 minut na mrozie..:(
        • jop Re: ubranie na mróz 20.12.09, 13:30
          No właśnie - ja sobie nie wyobrażam pójścia do pracy w polarze i goreteksie. Zaś
          osobnika, który przyszedłby do pracy w narciarskiej bieliźnie przeciwpotnej,
          chyba bym wyrzuciła z powrotem na mróz - to cuchnie.

          Jeżdżę do pracy samochodem, ale przy tych temperaturach i tak trzeba się ciepło
          ubrać, nawet jak się ma w planach tylko przemieszczanie się o parędziesiąt
          metrów. Wełniany kostium, ciepłe rajstopy, wysokie buty, ewentualnie wełniane
          eleganckie spodnie, coś w typie garniturowych, puchowy płaszcz (mam absolutnie
          fantastyczny z Peeka).
          • iluminacja256 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 19:12
            Za
            > ś
            > osobnika, który przyszedłby do pracy w narciarskiej bieliźnie
            przeciwpotnej,
            > chyba bym wyrzuciła z powrotem na mróz - to cuchnie.

            Wybacz, ale od razu widać, że niewiele miałaś kiedykolwiek wspólnego
            z górami. Nie, to nie cuchnie, to w zasadzie JEDYNa bielizna, która
            zatrzymuje cieplo, a odprowadza wodę - więc NIE CUCHNIE, czego nei
            mozna powiedzię co bawełnie , by nie mówić o jakichś spandexach itp
            • cafem Re: ubranie na mróz 20.12.09, 19:16
              Zgadzam sie. Wlasnie w takiej czlowiek nie smierdzi;)
              • nessie-jp Re: ubranie na mróz 20.12.09, 19:35
                cafem napisała:

                > Zgadzam sie. Wlasnie w takiej czlowiek nie smierdzi;)

                W dodatku weźmy pod uwagę, że normalny człowiek jednak się myje, depiluje i
                używa antyperspirantu
            • jop Re: ubranie na mróz 21.12.09, 15:04
              Używamy od lat, ja i TŻ - różnych, do porannego joggingu, chodzenia
              po górach, jeżdżenia na nartach. Przerobiliśmy już tego na tony,
              różnych firm, tanie, drogie. Wszystkie po użyciu cuchną, nie potem
              jako takim, ale takim chemicznym czymś. Albo ja mam nadwrażliwy węch.
              (No, w sumie tak jest, wyczuwam po zapachu na klatce, kto już
              przyszedł do pracy.)
        • maggi9 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 13:40
          A nie można się w pracy przebrać?
          Tzn wkładasz np garsonkę(i rajstopy) a na to jeszcze legginsy(czy bardzo grube
          rajstopy bo wiem, że niektórzy na słowo legginsy mają wysypkę).na górę jeszcze
          sweter/wełnianą kamizelkę/cokolwiek ciepłego a w pracy się pozbywasz legginsów i
          swetra/kamizelki etc?
          • lesialesia Re: ubranie na mróz 20.12.09, 14:30
            ja np w pracy musze sie przemieszczać z jednego miejsca w drugie i o ile u
            siebie moge sie przebrac to w 'cudzym' biurze nie mam takiej mozliwosci. to co
            ja zrobie? przychodze na powazne spotkanie rozpinam płaszcz a pod spodem kufajka
            i kalesony?
            • ofelia1982 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 15:04
              otóż to..ja też nie wyobrażam sobie, że wchodzę do pracy, zaczepia
              mnie szef z jakimiś pytaniami, a ja rozbierając się z kalesonów,
              skarpetek i polarów mu odpowiadam..:)
              W pracy póki co zmieniam kozaki na czółenka i to jest akceptowalne -
              tra kilka sekund i nie rzuca się w oczy.
              • nessie-jp Re: ubranie na mróz 20.12.09, 16:47
                ofelia1982 napisała:

                > otóż to..ja też nie wyobrażam sobie, że wchodzę do pracy, zaczepia
                > mnie szef z jakimiś pytaniami, a ja rozbierając się z kalesonów,
                > skarpetek i polarów mu odpowiadam..:)

                To niech cię nie zaczepia, co to za zwyczaje, żeby kobieta nie mogła się
                normalnie po wejściu do biura przygotować do pracy? W takiej sytuacji wystarczy
                powiedzieć szefowi "Proszę poczekać, aż zacznę pracę, na razie się przebieram".
                Zresztą kulturalny człowiek sam zda sobie sprawę, że przyglądanie się kobiecie
                ściągającej kalesony jest co najmniej nie na miejscu - a co dopiero zaczepianie
                jej! :)
                • ofelia1982 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 17:43
                  nessie, oczywiście przejaskrawiłam sytuację:)
                  Po prostu nie lubię takich topornych rpzwiązań, że przychodzę do
                  pracy i pierwsze 15 min spędzam w kibelku wygrzebując się z
                  kalesonów..

                  • maggi9 Re: ubranie na mróz 20.12.09, 18:34
                    No to pozostaje chyba tylko ultra ciepły płaszcz.
                  • nessie-jp Re: ubranie na mróz 20.12.09, 19:34
                    No ja też przejaskrawiam :) Ale to niestety już jest decyzja, którą przy -15
                    stopniach trzeba podjąć
      • cafem Re: ubranie na mróz 20.12.09, 15:09
        A my mamy dzis -15;)

        Winter look:)
        • lesialesia Re: ubranie na mróz 20.12.09, 18:08
          cafem- gdzie buty kupiłaś? bo wyglądają na ciepłe :)
          • cafem Re: ubranie na mróz 20.12.09, 19:11
            Hmm, daleko... bo w szwajcarskich Alpach. Typowe na alpejskie zimowe
            warunki.
            • lesialesia Re: ubranie na mróz 20.12.09, 20:01
              uu no to raczej nie kupię podobnych ;)
              • wioska2009 Re: ubranie na mróz 21.12.09, 13:26
                Ja ostatnimi czasy ubieram się na cebulke, a pod kurtke zakladam dlugi i z
                grubego splotu sweter, buty cieple, grube skarpety no i pod spodnie cienkie
                leginsy, potem się rozbieram w pracy i po klopocie, jeszcze nie zmarzlam, no i
                obowiazkowo czapa i rekawiczki ;D
                • justynnka Re: ubranie na mróz 21.12.09, 13:46
                  nie lubię zimna. ale nie lubię tez polarów,grubych swetrów i rajstop
                  pod spodniami. wszelkie sportowosci typu narciarska kurtka i czapa w
                  mieście odpadają. mój patent to futro do kostek, mocno ocieplane
                  kozaki z wkładką z wełny, grube rajstopy i ...dwie pary rękawiczek-
                  wewnętrzne wełniane, zewnętrzne skórzane. w zimie rzadko noszę
                  spodnie.zreszta - prawie nie chodzę po ulicy w taki mróz więc
                  trzeba tylko przeczekać do momentu nagrzania samochodu ( przysięgam
                  ze założe ogrzewanie postojowe!!!) i przebiec po parkingu.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja