Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy każdemu wolno nosić wszystko?

    20.04.10, 16:08
    To będzie wątek niepoprawny politycznie. Na pytanie postawione w temacie odpowiadam sobie nie. Nie wiem, jak wy, ale mam ochotę podejść czasem do osoby, która zamiast w rozmiar 42 wbita jest w 36 i nią potrząsnąć. Wczoraj w ostatnim momencie opamiętałam się i nie wysiadłam z samochodu, żeby powiedzieć dziewczynie o wzroście ca 150 i wadze - na oko 85 kg - że obcisłe, lycrowe getry nie są dla osób o jej figurze! Tym bardziej nie powinna do tego ubierać płaskich butów i krótkiej kurtki.
    Ale zabrakło mi odwagi i się zamknęłam.
    Trochę to faszystowski, a tym bardziej utopijny pomysł, ale uważam, że wcale nie od rzeczy byłoby wprowadzenie modowej policji, która wprowadzałaby kary za rzeczy trzy rozmiary za małe i połacie sadła na wierzchu. Prawda jest bolesna - gruby niestety w niczym nie wygląda ślicznie, jednakowoż może wyglądać lepiej lub gorzej. Jak ktoś koniecznie chce wyglądać 'modnie' - mam tu na myśli lans ulicy - niech przynajmniej wybiera ubrania w swoim rozmiarze. Może by tak zakazać sprzedawcom sprzedawać za małych ciuchów zbyt dużym osobom, tak jak alkohol sprzedaje się tylko pełnoletnim? Już widzę jak powstaje drugi obieg małych ubranek :)
    Żeby nie było nie pisze tego anorektyczny typ wybiegowo-wieszakowy rozmiar 34, ale znam mankamenty mojej figury i nie pozwalam na to, żeby poznał je ktoś inny, a przynajmniej ich nie eksponuję i nie zachowuję się tak, jakbym nie miała lustra w domu.

    Dobra, sama wiem, że przesadziłam z tymi pomysłami, ale naprawdę uważam, że niektóre młode, nienajszczuplejsze laski przeginają z doborem ciuchów, abstrahując od podróbek - to nadaje się na osobny wątek.

    Ciekawe, czy odezwie się lobby pod hasłem 'wara od długości spódnicy na mojej ulicy.'
    Obserwuj wątek
      • blu88 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 16:14
        pewnie, że się odezwie. bo co komu do tego, jak ktoś się nosi?

        sama zwracam uwagę na ulicy, jak dziewczyna o za grubych nogach ma krótkie
        spodenki i prześwitujące rajstopy, ale z drugiej strony - co mnie to obchodzi?
        jej wygląd, jej sprawa.

        tak samo można by powiedzieć, że dziewczyny o zbyt chudych nogach nie powinny
        nosić krótkich spódniczek, bo przecież to też nie wygląda estetycznie, nie?
      • shellerka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 16:21
        zgadzam się z Tobą. Nie wiem dlaczego (moze to kwestia mlodego wieku), ale
        ostatnio widze ze jesli dana rzecz jest "modna" to nosi ja cala ulica
        niezaleznie od typu sylwetki, wzrostu, rozmiaru, wagi.
        przykład to:
        - poprzeczne paski
        - króciutkie mini kurteczki skórzane
        - sandały, ktore maja wiazania poprzeczne i wysokosc cholewki jak botki
        - botki
        (wyzej wymienione buty optycznie skracaja i pogrubiaja łydke i kostke i naprawde
        dobrze wygladaja tylko do spodni, albo na chudych jak A. Rubik nogach)
        - maleńkie torebki - na dużej osobie wyglądają śmiesznie
        - okulary należy dobierać kierując się kształtem swojej twarzy a nie panującą
        modą. ja też żałuję, że nie jest mi dobrze w takich męskich awiatorkach, ale
        trudno, pewnych rzeczy nie przeskocze:/

        jest tego wiecej, ale nie mam czasu wymieniac.
          • sara_87 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 16:44
            Zgadzam się. nie każdy musi być mistrzem stylistyki, ale rozmiar
            dopasować powinien umieć.
            Co dość często zauważam to nieumiejętność doboru dżinsów. W wielu
            przypadkach stwierdzam, że dana osobniczka o wiele lepiej wyglądałaby
            w spódnicy, no ale nie dość, ze nikomu bym tego nie powiedziała
            wprost, to nawet boję się o tym myśleć.
          • shellerka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:13
            buahahhaa:) nie bądź okrutna dla desperatki, ktora chce nosic to co chce bez
            wzgledu czy jej w tym dobrze.

            ja rozumiem, tolerancja i te sprawy i generalnie nie powinno nikogo obchodzic
            jak sie kto ubiera i dlaczego. sama kiedys o to walczylam.

            natomiast uwazam ze raczej jest to kwestia tego, ze polska ulica jest jeszcze na
            tyle nie wyrobiona i nietolerancyjna, ze kiedy ktos probuje wlasnie wylamac sie
            ze schematu podkoszulek w paski + mini kurtałka skórzana + legginsy + bandażowe
            sandały, i powiedzmy założy nagle falbaniastą mini w kwiatki or sth, co jeszcze
            nie trafiło masowo do sieciówek, wtedy spotyka się z atakiem spojrzen klonów,
            ktore nie wazne ze grubo, niezgrabnie, wazne ze TAK SAMO, ZE ZGODNIE Z TRYNDAMI:)

            TAK, masz racje ktoś tam, nic nikomu do tego, co zakłądam, ale dobrze jest mieć
            świadomość, czy spojrzenia które są rzucane w naszym kierunku to spojrzenia typu
            litościwego, czy też takiego bardziej z nutką zazdrości, podziwu i chęci
            zapamiętania i nabycia czegoś podobnego.

            a jeszcze w kwestii ze to twoja czy innej wbijającej się w za małe dzinsy
            dziewczyny sprawa, wiesz... jak teraz patrze na swoje fotki z okresu powiedzmy
            licealnego, to żałuję , że nikt mi wtedy nie powiedział, że przy mojej ówczesnej
            figurze, spodnie z wysokim stanem i zwezajacymi sie nogawkami to bylo
            samobojstwo, a w czerwonym kolorze wygladam jak zdzira.
            nie wiem tez dlaczego z uporem maniaka wkladalam wszystkie koszulki do spodni,
            albo dlaczego nosilam wszystko scisniete w talii szerokim paskiem.
            • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:19
              Wszystko, powtarzam wszystko, tylko nie tłusty kuper wbity w getry i rury i sadło wylewające się znad biodrówek. Żaden argument o wolności, swobodzie, demokracji i tego typu pierdołach do mnie nie przemówi.

              Brak krytycyzmu jest gorszy od krytyki.
            • bell82 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:24
              shellerka napisała:

              > buahahhaa:) nie bądź okrutna dla desperatki, ktora chce nosic to co chce bez
              > wzgledu czy jej w tym dobrze

              desperatki? to do mnie? :D ja akurat wage mam idealna, tak wiec desperatek sobie
              szukaj gdzie indziej, ale słuchac takich cizi nie moge, co im wszystko
              przeszkadza..widocznie nie ma nic lepszego do roboty w zyciu, tylko wytykanie
              innym niedoskonałosci..
              • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:47
                bell82 napisała:
                ale słuchac takich cizi nie moge, co im wszystko
                > przeszkadza..widocznie nie ma nic lepszego do roboty w zyciu, tylko wytykanie
                > innym niedoskonałosci..

                Mam do roboty dużo różnych rzeczy, ale mam również zmysł obserwacji, poczucie estetyki, dobry gust i swoją opinię.
            • follebagnole Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:29
              Otóż to. W tym komentowaniu na forum cudzego wyglądu nie zawsze chodzi o to, że ktoś komuś czegoś zabrania. Bo niby jak miałby to zrobić? Podejść do takiej osoby i ściągnąć z niej desperacko za ciasne getry?
              Tu chodzi o to, że ktoś kto się tak ubiera, zaglądając na to forum, może wyciągnie dla siebie jakieś konstruktywne wnioski. Przecież po to jest forum moda, żeby sobie czasem pokrytykować i dać do myślenia osobom czytającym je. Każda z nas lubi dobrze wyglądać, ale czasami za bardzo koncentrujemy się na naśladowaniu trendów, zapominając co jest korzystne dla naszej sylwetki. Myślimy, że wyglądamy dobrze, a w rzeczywistości wyglądamy źle. Ja sama dopiero przeglądają zdjęcia z pewnych wakacji, zobaczyłam, że zaadaptowała trend "pasek do wszystkiego" i dopiero na fotkach zobaczyłam jak bardzo jest to niekorzystne dla mojej figury. Nikt mi nagle nie zabronił nosić paska do wszystkiego, jedno chłodne i obiektywne spojrzenie na zdjęcia i wyleczyłam się z "trendu".
              W ogóle ostatnio na forum nic nie można powiedzieć na temat tego, jak się ubierają ludzie na ulicy, bo podnoszą się głosy oburzenia, a czasami można naprawdę wyciągnąć ciekawe dla siebie wnioski.
      • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 17:55
        Może byłoby ci łatwiej, gdybyś skupiła się na:

        - zakazie sprzedaży butów na płaskim obcasie osobom niskim,
        - zakazie sprzedaży butów na wysokim obcasie osobom wysokim,
        - zakazie sprzedaży ubrań w kolorze różowym osobom białym,
        - zakazie sprzedaży ubrań w kolorze fioletowym osobom czarnym,
        - zakazie pisania na forum osobom z klapkami na oczach,
        - zakazie sprzedaży ubrań obcisłych osobom chudym,

        Niemniej, proponuję po prostu wprowadzić obowiązek noszenia burek
        • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:12
          nessie-jp napisała:

          > - zakazie sprzedaży ubrań w kolorze różowym osobom białym,
          > - zakazie sprzedaży ubrań w kolorze fioletowym osobom czarnym,

          A w życiu, nie jestem rasistką :)

          Chude wysokie dziewczyny w obcisłych leginsach i butach na wysokim obcasie wyglądają super, szkoda, że jest ich tak mało na ulicach. Małych, grubych w obcisłych leginsach i butach na płaskim - za to cała masa.
          • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:19
            > A w życiu, nie jestem rasistką :)

            A czym się różni wstręt do osób grubych od wstrętu do osób
            czarnych/białych/różowych/żółtych?

            Radzę sobie przemyśleć swoje uprzedzenia, bo one bardzo wiele o tobie mówią.
            Poważnie. Osoba, która nie cierpi na takie fobie i wstręty wobec osób o innej
            posturze, nie reaguje takim cierpieniem na ich widok.


            > Chude wysokie dziewczyny w obcisłych leginsach i butach na wysokim obcasie wygl
            > ądają super

            Ależ skąd! Ohydnie wyglądają, odrażająco! Nie powinno się na to pozwolić! To
            straszne! Powinni tego zakazać. Naprawdę, trzeba powołać modową policję, która
            uniemożliwi chudym chodzenie w spodniach.
            • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:31
              Nessie,
              primo: rasizm z definicji zakłada negowanie innych osób z racji ich nacji, a nie poziomu tłuszczu w organizmie, tudzież bmi. Różnica jest chyba oczywista.
              Secundo: nie sieję nienawiści do osób otyłych, nie jestem do niech uprzedzona, jako do osób z nadwagą. Pozwalam sobie na krytykę wyjątkowo źle dobranych ubrań niektórych z tych osób. I tyle. Nie twierdzę, że 36 jest jedynym, słusznym rozmiarem, ale niech noszą go osoby, których wymiary na to pozwalają.

              Ciekawa jestem, co w Twojej opinii mówią o mnie moje - jak je nazywasz - uprzedzenia?
              • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:37
                > Nessie,
                > primo: rasizm z definicji zakłada negowanie innych osób z racji ich nacji, a ni
                > e poziomu tłuszczu w organizmie, tudzież bmi. Różnica jest chyba oczywista.

                Tylko w nazwie, moja droga, tylko w nazwie. Negowanie innych osób z powodu ich
                wyglądu jest zawsze objawem tego samego, negatywnego zjawiska
                • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:50
                  nessie-jp napisała:

                  > źle dobrany ubiór to bynajmniej nie jest domena osób z nadwagą.
                  Zgadzam się, zgadzam w całej roziągłości. Próbowałam tu już kiedyś przprowadzić kampanię antypodróbkową, ale mi nie poszzło :) Nie wiem jak Cię przekonać i chyba się przed tym powstrzymam, ale wiedz, że przedmiotem mojej krytyki nie jest tusza, ale oblekanie tej tuszy w rozmiar kuriozalnie nieproporcjonalny, wzgędnie nieodpowiedni rodzaj ciuchów.

                  > Twoje uprzedzenia mówią, że jesteś osobą cierpiącą na niczym nieuzasadniony lęk przed otyłością
                  Tego,czy jest nieuzasadniony nie możesz wiedzieć...

                  Btw, nie mówimy tutaj o rozmiarach matki Gilberta Grape'a, tylko o nadwadze rzędu 10 kg. To nie jest chorobliwa otyłość, ale nie wygląda już najlepiej, da się to jednak jakoś zamaskować, po co zatem eksponować?
                • malwan Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 13:38
                  to, ze grube jest brzydkie jest chyba oczywiste, o czym tu dywagować.
                  I tak, mam uprzedzenia do grubych osób, które swą otyłość usprawiedliwiają
                  najczęściej tendencjami do tycia.

                  ale skoro grubasy wolą być obiektem drin i uśmieszków na ulicach z powodu tego
                  jak i w co są ubrane niźli ubierać się zgodnie z wagą to ich sprawa. Ja tam
                  zawsze się uśmiechnę na widok grubaski w leginsach i mini takiej, ze ledwo jej
                  tyłek zakrywa.
              • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:04
                sundry napisała:

                > Niesmak na widok grubych w źle dobranych ciuchach nie oznacza wstrętu do grubyc
                > h
                > w ogóle.

                Tylko jakoś dziwnym trafem to zawsze osoby z nadwagą padają ofiarą tego niesmaku
                do "źle ubranych"...

                Nie budzą niesmaku osoby wysokie w zbyt krótkich spodniach / ze zbyt krótkimi
                rękawami? A osoby za blade w zbyt jasnych kolorach? Ze zbyt dużym biustem? Ze
                zbyt małym biustem? Ze zbyt rzadkimi włosami? Z za małymi oczami?

                Nie, jakoś dziwnie nie. Tylko "wylewające się sadło" jest jakoś dziwnie
                rażące... Stąd moja teoria, że problem tkwi raczej w oku patrzącego i jego
                jakichś nie do końca przeanalizowanych lękach przed otyłością.
                • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:11
                  Chyba za bardzo wzięłaś to do siebie. Moja Mama ma parę kilo nadwagi, w efekcie
                  wałki na brzuchu.Sama wzbrania się przed obcisłymi ciuchami,ale jak by je
                  nosiła, to z pewnością bym jej to odradzała. czy to znaczy,że obrzydza mnie jej
                  otyłość?
                • airblue Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:11
                  nessie-jp napisała:

                  > sundry napisała:
                  >
                  > > Niesmak na widok grubych w źle dobranych ciuchach nie oznacza
                  wstrętu do
                  > grubyc
                  > > h
                  > > w ogóle.
                  >
                  > Tylko jakoś dziwnym trafem to zawsze osoby z nadwagą padają ofiarą
                  tego niesmak
                  > u
                  > do "źle ubranych"...
                  >
                  > Nie budzą niesmaku osoby wysokie w zbyt krótkich spodniach / ze
                  zbyt krótkimi
                  > rękawami? A osoby za blade w zbyt jasnych kolorach? Ze zbyt dużym
                  biustem? Ze
                  > zbyt małym biustem? Ze zbyt rzadkimi włosami? Z za małymi oczami?
                  >
                  > Nie, jakoś dziwnie nie. Tylko "wylewające się sadło" jest jakoś
                  dziwnie
                  > rażące... Stąd moja teoria, że problem tkwi raczej w oku
                  patrzącego i jego
                  > jakichś nie do końca przeanalizowanych lękach przed otyłością.
                  >
                  >

                  Gdybysmy żyli w czasach Rubensa, "wylewające sie sadło" budziłoby
                  podziw, ale przez wieki nastąpiła zmiana wzorca. Niewątpliwie ten
                  wzorzec jest związany z lękiem przed otyłością.
          • ciuszek15 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 24.04.10, 20:24
            > Chude wysokie dziewczyny w obcisłych leginsach i butach na wysokim
            obcasie wygl
            > ądają super, szkoda, że jest ich tak mało na ulicach. Małych,
            grubych w obcisły
            > ch leginsach i butach na płaskim - za to cała masa.

            Każda noga wygląda dobrze na obcasach...
        • k1k2 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:13
          popieram w calej rozciaglosci :-)

          a w ogole gdyby nie durny pomysl sprzed wieku ze kobiety moga nosic
          spodnie to nie byloby teraz takich probmemow. kiedys to by porzadek
          a teraz to sie ludziom (zwlaszcza ludziom 'damskim') w glowach
          przewraca.
        • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:37
          nessie-jp napisała:

          > Może byłoby ci łatwiej, gdybyś skupiła się na:
          >
          > - zakazie sprzedaży butów na płaskim obcasie osobom niskim,

          Nie zgadzam się! Mimo,że jestem niska, ludzie jakoś się nie krzywią na mój
          widok, jak noszę płaskie buty,a w obcasach chodzić nie umiem.
          • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 18:53
            > Nie zgadzam się! Mimo,że jestem niska, ludzie jakoś się nie krzywią na mój
            > widok, jak noszę płaskie buty,a w obcasach chodzić nie umiem.

            Skąd wiesz! Może tak jak autorka wątku, siłą się powstrzymują, żeby nie wysiąść
            z samochodu i nie powiedzieć ci, jak ich zdaniem powinnaś wyglądać i jak razisz
            ich wrażliwe poczucie estetyki :)))))
              • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:43
                sundry napisała:

                > Ale ja wyglądam estetycznie.Nieestetycznie wyglądałabym chwiejąc się na
                > szpilkach.

                TWOIM zdaniem wyglądasz estetycznie. Załóżmy na chwilę (nie myślę tak naprawdę,
                ale wejdę w rolę adwokata diabła), że moim zdaniem wyglądasz odrażająco i
                komicznie. I co? Mam prawo poniżać niewysokie osoby chodzące w płaskich butach,
                bo moim prywatnym zdaniem wyglądają jak kaczki na płaskich płetwach i same
                siebie oszpecają?



                > glądam estetycznie.Nieestetycznie wyglądałabym chwiejąc się na
                > szpilkach.Tak samo nie noszę dużego dekoltu,bo wyglądam
                > jak więzień z Dachau i
                > tyle,

                Nie w temacie, ale wolałabym, żebyś nie używała takch porównań. Moja babcia była
                więziona w Dachau.
                • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 15:56
                  Jeśli o mnie chodzi, to możesz poniżać:) Tak samo nie oburzę się,jak ktoś
                  powie,że cellulit jest obleśny, mimo że go mam, potraktuję to jako stwierdzenie
                  faktu.Ja butów nie zmienię, bo po prostu nie potrafię chodzić na obcasach.
                  Natomiast jakie wytłumaczenie mają osoby, noszące za ciasne ciuchy nie wiem:)
                  Wzmianka o Dachau to był cytat z mojej mamy,ale jeśli poczułaś się urażona to
                  przepraszam.
                      • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 20:25
                        sundry napisała:

                        > IMO przesada. Znam co najmniej kilka osób w rozmiarze 42 i większym, żadna nie
                        > chodzi goła, tym bardziej nie nosi rozmiaru 34.

                        Tylko że 42 to nie jest otyłość. A osoba, która ma nadwagę i powinna nosić np.
                        48, w rozmiarze 44 będzie wyglądała, jakby się siłą wbiła w 34, a w 42 się po
                        prostu nie zmieści.

                        Weź ponadto pod uwagę, że rozmiarówka większości sieciówek młodzieżowych kończy
                        się na L albo 42 (z chlubnym wyjątkiem H&M, które jest do 46
              • k1k2 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 00:37
                > Tak samo nie noszę dużego dekoltu,bo wyglądam jak więzień z
                > Dachau i tyle, nie będę się upierać,że moje kości są boskie;)

                pomijajac wzmianke od Dachau, znam faceta ktorego wlasnei kreci
                taka 'ptasia' klatka z wydatnymi koscmi i drobne piersi. uprzedzajac
                komentarze: jest hetero.
      • airblue Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:03

        Pytanie: Czy każdemu WOLNO nosić wszystko?
        Odpowiedź: Tak, WOLNO

        Ale tak samo WOLNO obserwować i subiektywnie oceniać.
        WOLNO uważać eksponowanie mankamentów sylwetki, jakiekolwiek by nie
        były /wylewające sie brzuchy, chudość kościotrupa etc/ za
        nietrafiony pomysł i brak przysłowiowego lustra, tymbardziej, że
        obecnie mnogość fasonów i modeli ubrań nie zmusza do strojenia się
        wg określonego wzorca.
        Tak jak WOLNO osobie z widoczną nadwagą paradować w legginsach z
        krótką górą, tak mnie np WOLNO takim obrazkiem sie nie zachwycić.
        Tak samo WOLNO mi pomyśleć o ledwo toczących się kościach, w
        przypadku nadmiernej chudości. Takie myśli same przychodzą i nie
        mają nic wspólnego z tym, że mam coś przeciwko grubym czy chudym.
      • sumire Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:19
        ale pewnie, że wolno.
        nie przeczę - w rozmiarze dopasowanym do figury człowiek wygląda lepiej, niż w
        niedopasowanym, ale nie jest to sprawa kluczowa dla losów ludzkości, a poza tym
        bardzo prywatna. jeśli ktoś lubi wydawać pieniądze na przyciasne ciuszki, w
        których wygląda jak ludzik Michelin i jeśli wyśmienicie się w takich ciuszkach
        czuje, to nic nikomu do tego.
      • venettina Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 19:37
        Droga autorko watku, zajmij sie sie swoim ciuchami i swoimi
        sprawami, bo najwyrazniej nie masz powaznych zajec ani wlasnego
        zycia (o szerszych horyzontach nie wspominajac), skoro tak bardzo
        zajmuja cie stroje innych ludzi.

        Przedstawiony przez ciebie sposob nadreagowania na widok twoim
        zdaniem
        zle ubranych osob przypomina perspektywe XIX wiecznych
        panienek, ktorych cala wiedza o swiecie dalby sie spisac w jednym
        numerze dzisiejszej gazety.

        Przypominam niesmialo, ze patrzenie na kogos nie jest obowiazkowe.
        Mona wzrok odwrocic. Zawsze tez mozesz miec pod reka aktualna prase,
        w ktorej moze cos przeczytasz, gdy zaslonisz sobie oczy przed
        tym "strasznym" widokiem. Dzieki temu moze cos zostanie w twej
        szacownej glowce.

        Jesli masz mniej niz 19 lat, to przepraszam za powyzszy wywod.
        Dziecko ma prawo wyglaszac takie opinie, bo dziecko jeszcze swiata
        nie rozumie.
      • dirtyhookah Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 20:06
        Rany, dziewczyno. Wieje z Twojej wypowiedzi okropną agresją.
        Pomysły, które wymieniłaś kompletnie mnie nie śmieszą.

        Odpowiadając na Twoje pytanie główne -
        TAK, każdemu wolno nosić wszystko.
        Jeśli naraża się przy tym na śmieszność - nie Twoja sprawa. Naprawdę, nie Twoja, wierz mi.

        W pale mi się nie mieści, że można tak oceniać osoby o większym przyroście kilogramów! I oczywiście grubo się mylisz - widziałam mnóstwo fantastycznie ubranych puszystych kobiet. Obcasy, seksowne, kobiece sukienki z talią typu empire, czerwone paznokcie, czerwone usta i rozpuszczone włosy. Sam smak!

        Straszne, że osób myślących takimi kategoriami jest więcej.
          • non.ens Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 09:01
            > Wot iż to! Obcasy i seksowne sukienki - a nie leginsy i biodrówki.

            No to w końcu jak? W obcasach i seksownych sukienkach świetnie, czy może jednak
            jak napisałaś "gruby niestety w niczym nie wygląda ślicznie"?
            Śmieszą mnie uogólnienia. Osoba z nadwagą może wyglądać dobrze, może też
            wyglądać źle.
            A odpowiadając na pytanie zadane w temacie - tak, może nosić wszystko. Bo niby
            dlaczego nie? Bo urazi kogoś podobnie "delikatnego" jak autorka wątku? Błagam,
            bądźmy poważni :)
            • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 13:53
              Podtrzymuję - ślicznie nie, ale nie popadajmy w skarajności, jeśli nie jest ślicznie, nie musi być od razu fatalnie.
              Idąc Twoim torem, skoro osoba z nadwagą może wyglądać dobrze, to czemu niektóre z nich ubierają się tak, że wyglądają źle (obiektywnie)? Wątek nie jest kampanią vs otyłości, a ja nie jestem akwizytorką natur house. Zadaję sobie tylko - hipotetyczne i retoryczne - pytanie, dlaczgo niektóre z osób z nadwagą ubierają się w rzeczy za małe i nieodpowiednie dla nich krojem i fasonem. Ja, wiedząc, że mam grube nogi, a skoro mam lustro, to dlaczego mam tego nie wiedzieć - nie ubrałabym spódnicy, która będzie zanadto je odsłaniać.
              Pomysł z modową policją i zakazem sprzedaży był swojego rodzaju metaforą, nie jestem faszystką i wrogiem demokracji, ale do niektóych osób na ulicy miałabym ochotę podejść i spytać: przepraszam, czy nie uważasz, że twojej figurze bardziej odpowiadałyby rozmiar większe spodnie z wyższym stanem i buty na podwyższonym obcasie? Z drugiej strony wiem, że nigdy tego nie zrobię.
        • marinellla Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 20:31
          Ja bym zakazała noszenia ubrań obleśnie brudnych. Śmierdzących,
          obscenicznych, żyjących własnym życiem. Hugo-Bader w swoich artykułach
          z życia Charliego nie przekonał mnie, że obrzydliwie brudny menel ma
          takie samo prawo do śmierdzenia w przestrzeni publicznej jak ja... do
          nieśmierdzenia w tej samej przestrzeni ;)
          Tyle w temacie:P
      • jeriomina Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 20.04.10, 20:37
        Jeśli masz takie odruchy jak podejść do kogoś i zwrócić uwagę na to jak się
        ubrał i musisz się w ostatniej chwili powstrzymywać od tego (tak napisałaś), to
        TY masz problem. I piszę to całkiem serio.
        Każdy z nas ma jakieś fobie, problemy, poglądy, subiektywne odczucia. Ale jeśli
        musimy wzywać w sobie stoickich wartości podczas spaceru i oglądania innych
        ludzi, to nie jest dobrze, nie jest dobrze ;-)
        • bed.shosanna Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 11:11
          Lepiej się powstrzymuj, bo jak wyskoczysz jakiejś lasce z takimi tekstami, to
          się nie zdziw,jak zarobisz w papę. I to jest Twój problem, że Tobie to
          przeszkadza,mi w ogóle to nie przeszkadza, zazwyczaj podziwiam super ubrane
          dziewczyny a te, które eksponują swoje wady w ogóle mnie nie rażą, ich sprawa,
          może im się tak podoba.
          • envy_me_baby Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 14:43
            ja tak samo. bardziej zwracam uwage na dziewczyny/chlopakow dobrze ubranych, niz
            na tych zle. I to zjawisko wyzej opisane mnie nie razi.
            Zalatuje to troche malomiasteczkowoscia - bez urazy prosze potraktowac to utarte
            sformulowanie - gdzie w kosciele lub na rynku komentuje sie: "a ania to do
            kosciola przyszla w czerwonej bluzce", a "pani zdzisia..". I dlatego uwielbiam
            niktore zagraniczne miasta, gdzie ludziom obojetne, co inni nosza, w zwiazku z
            czym np pasazer metra z garnkiem na glowie nie robi wiekszego wrazenia
      • iluminacja256 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 12:49
        Młode dziewczyny ( czyt. nastolatki) chca wyglądać modnie. A modnie
        to w ich wieku " tak samo jak kolezanki" . Poczucie wartosci
        wyznacza grupa - kiedyś to działo na zasadzie, jak wszyscy mają
        dzinsy, a ja nie mam, to jestem do kitu w grupie.
        Dzisiaj wszystkie maja wielkie okulary, wielkie torby, legginsy i
        skórzane kurteczki, do tego tego botko-sandały.

        Tak, wygladaja jak klony.

        I dobrze im z tym.

        No więc nie ma co zmuszac klonu, ktory doskonale wie, ze ma nadwage
        do tego, zeby wbijał sie w kieckę do ziemii, bo klon chce legginsy
        i wielka torbe jak jego kolezanki i botki. I niech sobie nosi na
        zdrowie. Wraz z wiekiem rosnie swiadoma ocena siebie w lustrze, za 6-
        8 lat, ta dziewczyna albo sporo schudnie( dla siebie), albo zacznie
        sie inaczej ubierać.

        • gabrielafrancuz Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 15:15
          Mogę coś w myślach, czy nawet do ucha koleżanki ocenić, ale nic nie uprawnia
          mnie do podejścia do samej "nosicielki" i prawienia morałów na temat za małych
          spodni. Zresztą najbardziej rażą mnie nie za małe ciuchy (bo to zawsze można
          zmienić, czy przenieść wzrok na kogoś lepiej ubranego), a brud, bo to już nie
          jest kwestia samej estetyki, ale i cudzego, a także czasem mojego (np choroby
          skórne) zdrowia.
          Przepraszam, jeśli komuś właśnie zohydziłam obiad...
      • miss.mirabelka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 15:34
        Ja proponuję policję językową. Ktoś, kto nie wie, że ubrać to można
        choinkę, a z butami robi się coś zupełnie innego powinien dostawać
        zakaz kupowania nowych ciuchów. Zamiast modnych szpilek - słownik i
        powtarzanie do skutku, aż w mózg o rozmiarze 34 wryje się na zawsze.
        To samo powinno dotyczyć panienek "bynajmniej moim zdaniem" i
        twórczyń innych tego typu potworków językowych.

        Aha, i zdecydowanie podpisuję się pod hasłem "wara od mojej
        spódnicy". Myślę, że fobie objawiające się wstrząsami niechęci na
        widok sadła można leczyć.
      • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 15:55
        No i proszę. Właśnie wróciłam z miasta i szła przede mną jakiś czas dziewczyna wzrosztu 160 z haczykiem i z wagą ca 90 kg, na oko uczennica. Ubrana była w normalne, nie za małe, ale dobrze dopasowane czarne dżinsy i brązową kurtkę lekko przykrywającą tyłek, spod ktróej wystawał kołnierzyk i mankiety różowej koszuli. Nie wygądała ładnie (przepraszam, ale z taką wagą naprawdę o to trudno), ale nie wyglądała kuriozalnie. Wyglądała normalnie, nie podążając ślepo za idiotyczną modą na rury i leginsy. Nie wbiła się w nic zbyt małego, ani zbyt obcisłego. Można. Jak się chce, to można.
          • envy_me_baby Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 17:00
            i tak sie nie dogadamy. co znaczy, ze ktos wyglada dobrze, i co jeszcze jest
            'dobrze', a co juz nie?

            Np ja nosze rozmiar 36-38 gora i 38, rzadziej 40 spodnie. Mam tzw mocne uda,
            gdyz pol zycia spedzilam na nartach. Oczywiscie mialam z tym pewien problem
            przez pewien czas (ach te kolorowe pisma...), ale poniewaz to pozostalosc po tym
            co kocham robic, wiec w koncu sie z tym pogodzilam, a wierzcie mi - miesnie i
            wypracowana latami budowe ciezko zgubic. Nosze legginsy raczej do dluzszych
            koszul lub tunik, jednak zaloze sie, ze znalazlby sie ktos, kto stwierdzilby, ze
            powinnam latac w dlugich do ziemi spodnicach, tylko w szerokich spodniach, a w
            lato nie odslaniac w ogole nog. A tak naprawde, jakie to ma znaczenie? Czuje sie
            ze soba swietnie i naprawde mysle, ze jesli ktos ma az taki problem dotyczacy
            wygladu innych... to malo wesolo.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 17:05
            Owszem, trudno.

            Ja mam lekką nadwagę i mimo że upieram się przy swoim sposobie ubierania się i
            przy "swoich" kolorach - bo w innych czuję się zwyczajnie źle, choć zdecydowanie
            lepiej bym wyglądała - staram się nie ubierać w sposób eksponujący nadwagę i
            wady sylwetki.

            Przyznam, że te starania skutecznie utrudniają mi producenci spodni, uparcie
            szyjąc biodrówki, a ja nogi mam krótkie i powinnam mieć stan normalny. Nie
            podwyższony, bobym miała biust zaraz powyżej.
            • miss.mirabelka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 18:41
              Tylko pytanie, dlaczego daną cechę mamy uznawać za wadę sylwetki, a
              inna za zaletę. Warto sobie uświadomić, że często jest to zupełnie
              arbitralne i choć mniej więcej mam pojęcie o kanonie urody to
              niektóre pomysły wprawiają mnie w zdumienie. Dziwi mnie na przykład
              upór wielu ludzi w przekonaniu mnie, że mój wzrost to wada, którą
              należy maskować: nosić wysokie obcasy, strój wydłużający nogi itp.
              Ale zapytani o to, dlaczego dłuższe nogi mają być lepsze, nie
              potrafią sensownie odpowiedzieć.
                • miss.mirabelka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 10:33
                  Wzrost przede wszystkim, nogi mam chyba normalne, ani długie, ani
                  krótkie. Ostatnio apogeum prób wciskania mnie w obcasy przeżywam przy
                  okazji planowania stroju do ślubu. Chęć założenia płaskich butów
                  budzi zdziwienie,wręcz szok. No bo jak, z TAKIM wzrostem się nie
                  podwyższać? To może chociaż do zdjęć kupię szpilki? Albo na pierwszą
                  godzinę? A może chociaż platformy? Tylko tak na logikę to nie mam
                  pojęcia, dlaczego wysoki wzrost ma być lepszy od niskiego. A dodam,
                  że na karłowatość nie cierpię - ot, normalny wzrost niewysokiej,
                  dorosłej kobiety.
                  • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 16:28
                    > Ostatnio apogeum prób wciskania mnie w obcasy przeżywam przy
                    > okazji planowania stroju do ślubu.

                    Fakt, ślub każda "życzliwa" traktuje jako doskonałą okazję do upiększania na
                    siłę panny młodej.

                    Pamiętam, jak przykro mi było na ślubie mojej najbliższej przyjaciółki, gdy za
                    mną w kościele stały trzy takie "upiększaczki" i ze zgrozą komentowały, jaka ona
                    jest jednak niemądra, że poszła do ołtarza w OKULARACH, no bo przecież w tym
                    nikomu nie może być ładnie. Można było na ten jeden raz nie skąpić i kupić szkła
                    kontaktowe... No bo jak to będzie wyglądało na zdjęciach
      • strikemaster Jak na lotniskowcu 21.04.10, 17:25
        Na lotniskowcach obowiązuje zasada, ze każda służba ma inny kolor mundurów (mechanicy inne, ludzie od uzbrojenia inne, od katapult jeszcze inne). Powinno się tą zasadę wprowadzić też w cywilu. Policja, pod natychmiastowo wykonalną karą śmierci powinna kontrolować kolory ubiorów. Dla pracowników niurowych powinien obowiązywać inny kolor, dla studentek i studentów inny, dla pracowników fizycznych jeszcze inny, inny dla matek, inny dla ojców, kierowców, maszynistów, spawaczy itd.
      • zettrzy Czy każdemu wolno pisać wszystko? 21.04.10, 18:28
        To będzie post niepoprawny politycznie. Na pytanie postawione w
        temacie odpowiadam sobie nie. Nie wiem, jak wy, ale mam
        ochotę podejść czasem do osoby, która zamiast ‘legginsy’
        pisze ‘getry’ i ‘nie ubrałabym spódnicy’ i nią potrząsnąć. Dzisiaj
        nie opamiętałam się i mówię takiej artystce: najpierw naucz sie
        języka zanim się nim zaczniesz posługiwać nim publicznie.
        Trochę to faszystowski, a tym bardziej utopijny pomysł, ale uważam,
        że wcale nie od rzeczy byłoby wprowadzenie modowej policji, która
        wprowadzałaby kary za język z ignoranckimi wyrażeniami
        na wierzchu. Prawda jest bolesna – analfabeta nigdy nie wypowiada
        się inteligentnie,
        jednakowoż może się poduczyć lepiej lub gorzej. Jak ktoś koniecznie
        chce wypowiadać się 'modnie' - mam tu na myśli wystąpienia na forum -
        niech przynajmniej sprawdzi w słowniku znaczenie podstawowych
        pojęć. Może by tak zakazać foremkom pisania na forum zanim nie
        zdadzą jakiegoś egzaminu z modowego słownictwa? Już widzę jak
        powstaje drugi obieg szkolnictwa dla ignorantek
        :)
        Żeby nie było nie pisze tego intelektualny typ literacko-
        lingwistyczny, ale znam mankamenty mojego słownictwa i nie
        pozwalam na to, żeby poznał je ktoś inny, a przynajmniej ich nie
        eksponuję i nie zachowuję się tak, jakbym nie miała przynajmniej
        jednej książki w domu.

        Dobra, sama wiem, że przesadziłam z tymi pomysłami, ale naprawdę
        uważam, że niektóre młode, niedouczone laski przeginają z niedoborem
        werbalnym, abstrahując od błędów gramatycznych - to nadaje się na
        osobny wątek.

        Ciekawe, czy odezwie się lobby pod hasłem 'wara od mojego nieuctwa
        to nie jest forum polonistyczne’.
        • listekklonu Re: Czy każdemu wolno pisać wszystko? 21.04.10, 18:47
          > Ciekawe, czy odezwie się lobby pod hasłem 'wara od mojego nieuctwa
          > to nie jest forum polonistyczne’.

          To może ja się zgłoszę:) Przyznam, że ogólnie gra mi na nerwach wszelka
          nadgorliwość i nadmierne przykładanie wagi do tego, jak mówią i jak wyglądają
          inni. Sugerowanie, że ktoś jest analfabetą i że z błędów językowych można
          wywnioskować, że nigdy nie wypowiada się inteligentnie, jest w moim odczuciu
          niemądre. Porównywalnie niemądre do obsmarowywania na forum jakiejś anonimowej
          nastolatki w legginsach.
        • selica Do zettrzy 21.04.10, 21:03
          Zabawna parafraza i inteligentna. Ale skoro dokonałaś przeróbki mojego posta, domyślam się, że pijesz do mnie. Zastanawiam się tylko na jakiej podstawie oceniasz mnie, jako analfabetkę, na podstawie tego, że użyłam słowa 'getry' i że mając własne zdanie pozwalam sobie wyrazić je na forum? A po cóż w takim razie ma funkcjomoać forum?
          Sorry, zettrzy, jakkolwiek wisi Ci to, to powiem Ci, że w innych okolicznościach doceniłabym Twoją inteligencję i cięty język, ale wydaje mi się, że przesadziłaś, oceniając mnie, jako osobę nieumiejącą posługiwać się językiem i nazywając analfabetką.
          Jakich słów użyłam nieumiejętnie lub wbrew ich znaczeniu, nad tym zastanawiam się najbardziej?
          Mimo wszystko pozdrawiam.
      • postponed Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 22:23
        nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, ale rzuciło mi się w oczy, że ktoś
        porównuje krytykowanie źle ubranych do rasizmu. bez komentarza.

        zgadzam się z autorką. widuję na ulicach wiele dziewczyn +size, które są ubrane
        naprawdę ładnie w odpowiednie rozmiary i fasony (i wcale nie są to rzeczy w
        stylu 'wór pokutny'). ale czasami trafi się też taka, która sądzi, że brzuszysko
        sięgające kolan zasługuje na prezentację w pełnej krasie. jedno z moich
        ulubionych zestawień to prześwitujące getry do połowy łydki+jasne
        skarpety+sportowe buty+spódniczka z falbankami+kurtka 'motocyklowa'. chociaż po
        namyśle stwierdzam, że nawet zgrabną dziewczynę taki zestaw by zkiepścił.
        • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 22:38
          > porównuje krytykowanie źle ubranych do rasizmu

          Nie.

          Porównuje do nietolerancji rasowej / wyznaniowej / seksualnej twierdzenie, że
          gruby budzi wstręt i powinien ukrywać swoje ciało, bo jedna z drugą paniusia się
          "w ostatniej chwili powstrzymuje" żeby nie nawrzucać.

          Wiesz, kiedyś takie paniusie śmiały się do rozpuku z epileptyków albo dzieci z
          porażeniem mózgowym i domagały się, żeby takich do szkół dla normalnych dzieci
          nie wpuszczać.

          Inne wytykały palcami kobiety w okularach, no bo wiadomo, że w pinglach nie
          można ładnie wygąldać. Z karłów czy osób z wadami kręgosłupa ("garbusy") drwi
          się gdzieniegdzie do dzisiaj. Homoseksualizm też budzi w niektórych straszny
          wstręt i się powstrzymują, żeby nie nawrzucać, bo dziewczyna się ośmiela iść z
          drugą dziewczyną za rękę.

          Itd., itp.

          Podstaw sobie teraz w zdaniu "Wiadomo, że gruby w niczym nie może wyglądać
          ładnie" słowo "garbus", "okularnik", "epileptyk", "mańkut", "czarny", "żółty"
          albo "czerwony". Czy teraz rozumiesz?

          Wybuchy wstrętu i nietolerancji wobec nieznanej ci, widzianej przelotnie osoby,
          sprowokowane tylko jej kolorem skóry, tuszą albo jakąś wadą fizyczną (zły wzrok,
          niski wzrost, skrzywione plecy) to jest PATOLOGIA.
            • laracroft82 Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 21.04.10, 22:55
              postponed napisała:

              > sprawdź definicję słowa patologia. temat wzbudza w Tobie taką agresję i
              > słowotok, że chyba dalsza dyskusja nie ma sensu.

              agresji nie zauwazyłam, słowotok - hmm zgadzam sie z nessie w 100% jezeli chodzi
              o każda wypowiedz w tym wątku..a patologia to ogół wielu zagadnień, wystarczy
              sie zagłebic..
            • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 01:15
              Słowotok? Chodzi o to, że trudno czytać? Za długie zdania? Za dużo tekstu?

              To napiszę krótkimi, dosadnymi słowami, jak do przedszkolaka:


              NIEŁADNIE jest przezywać innych. NIEŁADNIE się wyśmiewać z koleżanki, bo jest
              grubsza od ciebie.
              • wyjatkowo_wyjatkowa Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 11:05
                nessie-jp zgadzam sie z kazdym Twoim zdaniem w tym temacie, przywracasz mi wiare w 'ludzkich ludzi' jak mawia moj przyjaciel... smutne tylko, ze co i rusz taki temat sie pojawia, a takie 'poglady' jak w pierwszym poscie posiadaja wydawaloby sie mlodzi, wyksztalceni ludzie. W tym kraju chocby nie wiem jakie reformy przeprowadzic dlugo dlugo nic sie nie zmieni z taka mentalnoscia. Czemu tak trudno ludziom zdobyc sie na zyczliwosc wobec drugiego czlowieka, niezaleznie jaki nosi rozmiar, jak i gdzie sie ubiera? Przeciez to jest tylko i wylacznie jego sprawa! Ale zyczliwosci, szacunku i tolerancji nie sprzedaja najlepsze butki...
                • selica Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 11:16
                  Przeczytałaś pierwszy post, ale nie wyciągnęłaś z niego
                  odpowiedniego wniosku, że nie chodzi w nim o krytykę tuszy, ani
                  jakości samych ubrań, tudzież ich pochodzenia, ale o krytykę osób,
                  które z racji swej tuszy powinny dobierać ubrania i rozmiary
                  odpowiednie dla swojej figury (jak zresztą każdy), a nie podążać
                  ślepo za modą bez względu na to jak wygląda się w miłościwie
                  panujących obecnie legginsach. I nie wbijać się w rozmiar 36 przy
                  właściwym 42, bo nie wygląda to dobrze - obiektywnie, a nie przy
                  wyjątkowo wysublimowanym guście i przerośniętym poczuciu estetyki.
                  Wyobraź sobie 20-latkę wbitą w ubranko dla pięciolatki - może się
                  zmieści, ale będzie wyglądała dobrze, czy karykaturalnie?
                  • wyjatkowo_wyjatkowa Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 11:41
                    przeczytalam wszystkie posty nie tylko pierwszy i dalej nie rozumiem tej krytyki, bo gdzie dokladnie jest powiedziane/zapisane ze ktos cos "z racji swej tuszy powinien"? Z tego co wiem nie ma jeszcze takiego zapisu w prawie czy Konstytucji i kazdy moze sie wciskac w to co chce... Owszem sa pewnie sytuacje w ktorych stroj jest czescia podstawowych zasad savoir vivre, ale uwazam, ze jesli ktos na codzien ma ochote nosic skarpetki na uszach, czy wspomniany garnek na glowie, ubrania po corce albo babci to to jest jego i tylko jego sprawa, nawet jesli dla Ciebie nie wyglada to dobrze. A juz zwracanie uwagi obcej osobie na ulicy jest IMHO chamskie. Sadzisz, ze Twoj wyglad, to jak sie ubierasz, czeszesz czy malujesz nie razilby niczyjejego poczucia estetyki? Zaloze sie, ze znalazlby sie tlum ludzi, ktorym cos by nie pasowalo... Ciekawa jestem jakbys zareagowala skrytykowana na ulicy za cos co w Twoim odczuciu jest ok? Bo jesli dziewczyna wcisnieta w rozmiar 36 czuje sie ok, piekna i szczesliwa to nikomu nic do tego.
                • lodzpodwodna Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 25.04.10, 10:47
                  wyjatkowo_wyjatkowa napisała:

                  > nessie-jp zgadzam sie z kazdym Twoim zdaniem w tym temacie, przywracasz mi wiar
                  > e w 'ludzkich ludzi'



                  A mnie nessie działa na nerwy. Przyczepia się praktycznie do każdego wątku, z
                  każdym ma problem, ma mentorski ton, wydaje jej się, że zawsze ma rację, jest
                  upierdliwa, obrażalska, nudna i tak - ma słowotok.
          • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 10:02
            Ja widzę zasadniczą różnicę między homoseksualizmem/wadą wzroku a
            tuszą. Na to pierwsze generalnie wpływu się nie ma, natomiast tusza
            przeważnie ( mówię przeważnie, bo zaraz ktoś mi zarzuci,że
            choroby,leki itd.) spowodowana jest brakiem umiaru w jedzeniu i
            unikaniem ruchu jak diabeł święconej wody.
            • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 16:25
              sundry napisała:

              > Ja widzę zasadniczą różnicę między homoseksualizmem/wadą wzroku a
              > tuszą. Na to pierwsze generalnie wpływu się nie ma, natomiast tusza
              > przeważnie ( mówię przeważnie, bo zaraz ktoś mi zarzuci,że
              > choroby,leki itd.) spowodowana jest brakiem umiaru w jedzeniu i

              Ale widzisz, to nieprawda. Wada postawy też jest spowodowana garbieniem się w
              dzieciństwie, a noszenie okularów też jest spowodowane brakiem pomyślunku, bo
              można szkła kontaktowe kupić. Każdą osobę INNĄ można oskarżyć o to, że jest inna
              z własnej winy.

              Tylko jakie to ma znaczenie? To, że ktoś ma zaburzenia apetytu ("brak umiaru w
              jedzeniu" albo, z drugiej strony, anoreksja) nie sprawia, że ma obowiązek się
              wstydzić swojego ciała albo swojej choroby, a już na pewno nie oznacza, że wolno
              kogoś takiego wytykać palcami albo zwracać mu uwagę na ulicy.

              Popatrz na to w ten sposób
              • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 18:05
                Nie każda wada postawy jest spowodowana garbieniem się, a niektóre osoby (w tym
                ja) soczewek nosić nie mogą.Poza tym co innego " chorobliwy apetyt",a co innego
                obżarstwo i lenistwo. Już pal licho estetykę,ale otyłość jest szkodliwa dla
                zdrowia.Poza tym, powtarzam, jak ktoś się dobrze czuje ze swoją wagą, to żadna
                krytyka mu nie powinna być straszna. Tak samo, jak ktoś napisze,że uważa że baby
                z małymi cyckami nie powinny chodzić po ulicach, to wzruszę ramionami i zupełnie
                się tym nie przejmę, choć mam małe.
                • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 18:12
                  sundry napisała:

                  > Nie każda wada postawy jest spowodowana garbieniem się, a niektóre osoby (w tym
                  > ja) soczewek nosić nie mogą.

                  I dokładnie tak samo nie każda otyłość jest spowodowana lenistwem i obżeraniem
                  się nad miarę, a nie każda osoba otyła może całe życie być na restrykcyjnej diecie.

                  I TO ZAMYKA TEMAT, bo nie wiesz, która osoba nie może nosić soczewek i którą
                  można w związku z tym obrażać na forach interntetowych.

                  > Poza tym co innego " chorobliwy apetyt",a co innego
                  > obżarstwo

                  Nie ma czegoś takiego, jak jedzenie ponad miarę bez zaburzeń apetytu.


                  > Już pal licho estetykę,ale otyłość jest szkodliwa dla
                  > zdrowia.

                  Tak samo, jak solarium, ale jakoś nie widzę tłumów rzucających się na opalone
                  dziewczyny na ulicach z krzykiem, że powinni im zabronić wstępu do solarium...
                  • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 18:28
                    > Nie ma czegoś takiego, jak jedzenie ponad miarę bez zaburzeń apetytu.

                    Moja ciocia ma skłonność do jedzenia nad miarę,ale zawzięła się i pilnuje,
                    schudła 20 kilo.Mogłaby się pewnie tłumaczyć zaburzeniami apetytu,ale czy to by
                    spowodowało,że choroby związane z nadwagą nie będą jej zagrażać?

                    > Tak samo, jak solarium, ale jakoś nie widzę tłumów rzucających się na opalone
                    > dziewczyny na ulicach z krzykiem, że powinni im zabronić wstępu do solarium...

                    Ja też nie widziałam nikogo, kto by się rzucał na ulicy na grube dziewczyny,a
                    forumową krytykę solarium widziałam nieraz.

                    PS Mnie osobiście uwagi osób z forum zwisają, chyba że wytykają mi jakiś
                    błąd.Ale jak komuś się nie podobają niskie dziewczyny w okularach, to wybacz,ale
                    nie schowam się pod łóżko z tego powodu. Trzeba siebie lubić,a wtedy krytyka nam
                    nie odbierze dobrego humoru. To chyba z mojej strony tyle:) pozdrawiam
                    • nessie-jp Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 22.04.10, 19:28
                      > Moja ciocia ma skłonność do jedzenia nad miarę,ale zawzięła się i pilnuje,
                      > schudła 20 kilo.

                      I super, wielkie gratulacje! A moja siostra ma wadę wzroku, ale zaoszczędziła i
                      nosi soczewki. Też super, bo nie musi wyglądać ohydnie.

                      Tylko co z tymi osobami, co się zawzinają, całe życie odmawiają sobie jedzenia,
                      całe życie chodzą głodne, a I TAK są obrażane i lżone jako "grubasy"?
                      • sundry Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 23.04.10, 19:01
                        Przykro mi,że twoja siostra wyglądała ohydnie w okularach.Większość ludzi jednak
                        wygląda normalnie.
                        Jakoś słabo chce mi się wierzyć,żeby nie jeść,a tyć (chyba że jakieś problemy
                        hormonalne, ale pewnie takich osób jest minimalna ilość w społeczeństwie).
                      • kadanka Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 23.04.10, 19:19
                        grubi maja przewalone. od jakiegos wieku mniej wiecej. kiedy sie
                        zaczela powszechna moda na szczuplosc? pewnie 20lecie miedzywojenne,
                        albo troche wczesniej. ktos tu stwierdzil, ze osoby ktore wysmiewaja
                        sie z grubych, krytykuja je, same boja sie utyc. mysle ze cos w tym
                        musi byc. nie lubimy otylosci bo sie boimy, ze przytrafi sie nam.
                        wiekszosc kobiet (facetow heteroseksualnych jakos szczesliwie to
                        omija) przez cale swoje zycie boi sie utyc. utyjesz - przestaniesz
                        byc atrakcyjna, w oczach swoich, innych ludzi, facetow.
                        nawet psychologowie w swoich wypowiedziach twierdza ze grube to
                        nieatrakcyjne. pojawiaja sie zdania ze ludzie objadaja sie, tyja,
                        zeby ukryc swoja atrakcyjnosc, seksualnosc. wniosek: grube jest
                        nieatrakcyjne i aseksualne. tylko czemu duza czesc produkcji
                        pornograficznych poswiecona jest grubasom?;)
                        moznaby tak dlugo. jezeli chodzi o poprawianie sobie swojego
                        nastroju krytykowaniem innych ludzi, to pewnie kazdy tak robi -
                        czasem. nie udawajmy swietych. ja sie ciesze ze jestem szczupla,
                        mysle ze majac dodatkowe 20kg na karku bylabym zdolowana probujac to
                        cholerstwo zrzucic. hipokryzją jest jak szczuple osoby mowia
                        grubym "co ty sie przejmujesz" - bo co one wiedza o ostracyzmie
                        wobec grubych. to chyba tylko polska ma te przypadlosc ze musimy
                        gapic sie na innych i ich oceniac. a to przeciez prywatna sprawa
                        czlowieka, czy wazy 40 czy 100kg. mnie nic do tego. a niech ubiera
                        sie jak chce. to nie jest moja sprawa. i tyle.
                        • gabrielafrancuz Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 25.04.10, 09:49
                          Święte słowa. Ja początków upatrywałabym w tych strasznych dawnych gorsetach. A
                          facetów to omija, bo nie czują żadnej presji, chociażby ze strony mediów,
                          kolorowych gazetek. Swoją drogą, widziałyście metamorfozę Anny Kalaty z Samoobrony?

                          Schudłam ostatnio 15 kg, presję mając od zawsze w nosie - zrobiłam to tylko dla
                          siebie, żeby samemu poczuć się ze sobą lepiej, nie dla innych. I też zawsze
                          słyszałam usprawiedliwienia ze strony osób o podobnym wzroście, a szczuplejszych
                          ode mnie: "a po co Ty chcesz chudnąć, DOBRZE wyglądasz" - problem leżał w tym,
                          że zbyt dobrze, nie jest fajnie nie móc sobie kupić żadnych spodni na swój
                          wielki zad. Poza tym fajnie jest nie dyszeć wchodząc na 4. piętro chociażby.
                  • listekklonu Re: Czy każdemu wolno nosić wszystko? 23.04.10, 14:56
                    > > Już pal licho estetykę,ale otyłość jest szkodliwa dla
                    > > zdrowia.

                    > Tak samo, jak solarium, ale jakoś nie widzę tłumów rzucających się na opalone
                    > dziewczyny na ulicach z krzykiem, że powinni im zabronić wstępu do solarium...

                    W niektórych krajach już nawet ustawowo zakazuje się korzystania z solarium.
                    Tyle, że schudnąć zawsze można, natomiast szkody wyrządzone przez solarium są
                    niemożliwe do naprawienia.

                    www.zeberka.pl/art.php?id=6549
                    To się akurat zdarza;) Kiedyś wróciłam z kilkumiesięcznego stypendium w ciepłym
                    kraju i byłam naprawdę bardzo opalona. Usłyszałam w tra
                    • kadanka do nessie 23.04.10, 19:48
                      nessie, rozumiem ze jestes nieco przy tuszy. ale czemu odbierasz te
                      wypowiedzi tak emocjonalnie. kobieto, na zdrowy rozum - jezeli czesc
                      osob nie akceptuje nadwagi, to chyba ich problem nie?? a nie tych z
                      nadwaga. nie wierze ze mozesz brac do siebie krytyki jakichs
                      panienek z forum ktore sobie poprawiaja samoocene krytykowaniem
                      grubasow. no litosci:) to fajnie ze mozna sie pocieszyc ze ktos jest
                      grubszy, brzydszy, czy costam. no ale - jezeli lubie sie tak
                      pocieszac, to znaczy ze sama mam powazny problem. ja mam w nosie to
                      jak ludzie sie ubieraja. i w tym samym miejscu mam to, czy ludziom
                      sie podoba moj styl ubierania czy nie. to jest proste jak drut, jak
                      ktos cie krytykuje to on ma problem a nie ty. bede nosic to co MNIE
                      sie podoba, w czym JA czuje sie dobrze. a nawet jakby jakies modowo-
                      urodowe wyrocznie mialy wymiotowac na moj widok - kij z tym. ponoc
                      lepiej budzic negatywne emocje, niz nie budzic zadnych:D az slowo
                      daje ze mam ochotę UBRAĆ mini (tu uklon do autorki watku) mimo ze
                      mam krzywe nogi.
                      • selica Re: do nessie 23.04.10, 21:00
                        Dzięki za ukłon. Ja w rewanżu przykucnę.

                        To jeszcze raz spytam, tym razem Ciebie, skąd daleko posunięty wniosek, że krytyka obiektywnie kiepskiego stylu ubierania się innych (za małe, źle dobrane ciuchy etc) jest metodą na leczenie własnych kompleksów i poprawiania własnego samopoczucia?
                        Qwa, to już nudne jest, że wciąż kolejna osoba imputuje mi nienawiść do grubasów. Kojarzy mi się to z reklamą pizza hut na grubym cieście - pokochaj grubbą.
                        Kolejnej osobie mam udowadniać, że nie jestem wielbłądem i że nawet znam podstawy pisowni i znaczenie niektórych wyrazów?