Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba?

    23.04.10, 10:55
    Zauważyłam, że spora ilość kobiet traktuje okulary przeciwsłoneczne jako
    opaskę, ozdobę do włosów. Nawet gdy mocno świeci słońce, zamiast na oczach
    okulary "siedzą" wygodnie na włosach ;)
    Taka luźna uwaga a propos tego co ostatnio zauważyłam na polskich ulicach... :)
    Jak to jest z tymi okularami? ;)
      • selica Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 11:07
        Jak poszłam na debilnego Avatara 3D, to przed seansem w toalecie
        laski lanserki mocowały sobie na włosach trójwymiarowe okulary, żeby
        się dobrze prezentować na wybiegu do kinowego fotela.

        Okulary lubię, ale na nosku wolę :)
      • jaleo Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 11:22


        Haha ja po tym poznaje Polki za granica :-)) A juz jak facet ma
        okulary przeciwsloneczne na glowie (zwlaszcza ogolonej maszynka na
        lyso lub bardzo krotko) to na 100% Polak.

        Prawde powiedziawszy, nie wiem, skad sie ten zwyczaj bierze.
      • oposka Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 12:26
        zdadza się ja traktuje jako opaske do własów ale jak swieci
        słońce to zakładam gdyz mam bardzo wrazliwe oczy ;/
        • oposka Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 12:27
          moze niekoniecznie jako ozdoba ale dobrze trzymaja włosy ... w
          ładzie ;-)
      • cherry-cherry Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 12:40
        Jestem dosc roztargniona i mam niestety tendencje do gubienia okularow w
        sklepach, urzedach i innych instytucjach gdzie po wejsciu ze slonecznej ulicy
        trzeba owe okulary zdjac. Jezeli trzymalabym je w reku, mialabym 90 pare procent
        prawdopodobienstwa ze w zakreceniu zostawie je godzies na ladzie, przy kasie,
        czy w przymierzalni i wszelki slad po nich zaginie. A do torebki kazdorazowo
        chowac ich mi sie nie chce. Dlatego gdy w sloneczny dzien wchodze do jakiegos
        pomieszczenia, okulary zakladam machinalnie na glowe, zeby nie zgubic - a poza
        tym chroni je to przed zarysowaniem itp. To praktyczna strona medalu.
        Jednak faktycznie nie rozumiem po co komu okulary na glowie w upalny dzien na
        ulicy, kiedy slonce w zenicie. Niby taki szpan, bo na glowie Diorki czy Chanelki
        z widocznym logo, a twarz sie marszczy od slonca jak u szympansa....
        • klakierka Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 13:10
          ja tak jak cherry daje na włosy jak gdzieś wchodze albo słońce mnie
          nie razi, stoje w cieniu itp.
          dla mnie głupie jest chodzenie w okularach słonecznych na nosie po
          sklepie/urzędzie/banku :D przy świetkówkach albo wogóle w
          ciemnościach (niektóre sklepy odzieżowe mają kiepskie oświetlenie co
          mnie strasznie wkurza )
          :)
          • nessie-jp Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 15:14
            > dla mnie głupie jest chodzenie w okularach słonecznych na nosie po
            > sklepie/urzędzie/banku :D

            Jeszcze głupsze jest ich zdjęcie i macanie ręką po ścianach, bo bez okularów w
            ogóle nic nie widać :)

            Ja mam szkła korekcyjne, w okularach przeciwsłonecznych oczywiście też, i jeśli
            wchodzę do jakiegoś pomieszczenia na kilka minut, to nie chce mi się mozolnie
            wyszukiwać w torebce drugiej pary pingli i przebierać (a potem z powrotem).

            Rzecz jasna szkieł korekcyjnych we włosach nie noszę. :P
            • klakierka Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 16:55
              Nie no nessi mo chodzi o to że np. babka jest na zakupach już
              napewno jakiś czas (sądząc po ilości torebek z róznych sklepów w
              centrum handlowym) a okulary ma na nosie.
            • jagoda_pl Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 17:33
              Mam to samo:) No i niestety przez to ciągłe zmienianie okularów już jedną parę
              gdzieś w biegu zgubiłam, a dziś o mało nie miałam powtórki z rozrywki;/ W takich
              sytuacjach zrobienie z nich opaski jest jednak najwygodniejsze...
      • panistrusia Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 12:41
        To, ze można nosić jako opaskę, to jeszcze jestem sobie w stanie
        wytłumaczyć. Ale dlaczego niektórzy noszą okulary pod brodą, albo
        pomiędzy linią włosów a linią brwi?
        • bye-bye Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 13:06
          coooooooo? w żciu takiego czegoś nie widziałam:-D
          • panistrusia Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 17:39
            O tak to wygląda:

            wgrajfoto.pl/pokaz/img0410/untitledafd2.png
            Chyba, że nie widziałaś okularów pod brodą - nie mam pojęcia, gdzie
            znaleźć zdjęcie, ale to jest dosyć często spotykany widok: okulary
            wiszą sobie na uszach, a szkła są pod brodą.

      • dixi Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 14:12
        to ja chyba mam jakiś łeb niewymiarowy, bo nie chcą mi się trzymać na nim żadne
        okulary - czasami jak zajdzie słońce to próbuję tak założyć na głowę jak opaskę,
        żeby łatwo znalezc jak będą znow potrzebne, ale zawsze zjeżdzają ;
      • lucyna_1980 Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 15:11
        Bo kupuja okulary które są modne a nie takie w których dobrze
        wyglądają i wtedy wiadomo na włosach ładniej wygladają niż na
        twarzy :)))
        • black_magic_women Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 15:18
          Najlepsi są lansiarze z okularami na karku;)
      • shellerka Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 15:21
        odpowiem za siebie.
        nosze ostatnio okulary sloneczne praktycznie cały czas. nawet jak lekko zaswieci
        slonce od razu łzawią mi oczy, poza tym w ramach walki z powstawaniem zmarszczek
        - lekkie słonce i od razu mruże oczy.
        tak wiec zdarza sie, ze wchodze do sklepu i ładuje te okulary z nosa na głowe.
        nie zawsze mam przy sobie etui, nie zawsze mi sie chce szukac w torebce etui,
        czesto tez kiedy jade, albo ide mam okulary i nagle slonce zachodzi, wiec cyk i
        na glowe.
        nie lubie tego robic, bo to malo stylowe. ale kiedy ładuje okulary za dekolt,
        tzn. wieszam na dekolcie, to a)rysuja mi sie od wisiorków, b)spadaja c) dzieci
        mi je wyszarpuja
        najgorzej, kiedy mam na glowie wlasnie przepaske:)))
        smiesznie tez wyglada, kiedy do jazdy zakladam okulary zwykle i zapominam o tych
        slonecznych na glowie:)
        • aga.pier to jest mało stylowe? co? zakładanie na głowę? 23.04.10, 17:48
          • shellerka Re: to jest mało stylowe? co? zakładanie na głowę 23.04.10, 18:29
            może inaczej do ciebie dotrze:

            to nie jest w dobrym stylu.
            • wioska2009 Re: to jest mało stylowe? co? zakładanie na głowę 23.04.10, 18:56
              Moja kieroniczka nosi je na co dzień <czasem nawet nie ma odpowiedniej pogody>
              na głowie w pomieszczeniu ;D
              • envy_me_baby Re: to jest mało stylowe? co? zakładanie na głowę 23.04.10, 19:18
                ehh nie rozumiem, dlaczego noszenie okularow przeciwslonecznych na glowie nie
                jest w dobrym stylu. czy to w ogole jest w jakims stylu??? W dzien jak np
                dzisiaj bylam w centrum i raz swiecilo slonce, za chwile bylo pochmurno - wiec w
                momencie kiedy slonce sie chowalo, okulary wsadzalam na glowe. co w tym do
                roztrzasania? mam je chowac co 10 minut do etui?
                moze cos zle zrozumialam?
                • miruka Re: to jest mało stylowe? co? zakładanie na głowę 23.04.10, 20:21
                  dziwi mnie że to kogoś dziwi, sama tak nosiłam, noszę i nosić będę,
                  tyle że trochę mnie uwierają ostatnio - czyżby mi głowa od tego
                  spuchła?
            • aga.pier :):):) n/t 23.04.10, 21:20
      • kosher_ninja Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 23.04.10, 20:17
        Hehehe
        Uwiebiam okulary przeciwsłoneczne. Zawsze mam je przy sobie, bo mam
        nadwrażliwość na światło, przez co strasznie mrużę oczy. W ciągu dnia mimowolnie
        zakładać je na włosy i ponownie na oczy potrafię pewnie kilkadziesiąt razy. Na
        dworze - bo weszłam w cień, bo chcę sprawdzić prawdziwy kolor czegokolwiek lub
        "bo tak", bo akurat walę mrużenie i mam ochotę trochę się opalić. Przez kilka
        ostatnich dni chodziłam w okularach również w pomieszczeniach, bo przez
        koszmarną brzozową alergię wyglądałam jak osoba ciężko chora i chciałam to
        ukryć. A kiedyś brat niechcący podbił mi oko i też wygodniej mi było założyć
        okulary niż smarować to miejsce kilogramem fluidu.

        Nie zdawałam sobie sprawy, że moje często zupełnie nieświadome zachowanie jest
        tak świadomie roztrząsane przez niektóre osoby, które przypisują mi nie wiadomo
        jakie intencje. Niektórzy to muszą mieć naprawdę nudne życie..
        • upsy.daisy Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 24.04.10, 02:28
          dlaczego?
          bo tak lubimy, bo tak nam się podoba, bo wydaje nam się, że to jest tylko i
          wyłącznie nasza sprawa
          poza tym śmieszą mnie teksty panienek w stylu: "mieszkam za granicą i Polki
          rozpoznaję po tym, że..." - 99% Polek dorabia za granicą myciem garów w knajpach
          i raptem stały się taaaakie światowe
          nie kompromitujecie się takimi tekstami o Polsce i Polakach
          • envy_me_baby Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 24.04.10, 14:44
            99,9% nie powiedzialabym.

            ale fakt faktem, okulary sloneczne made in stadion, wieczorem na glowie jako
            opaska to elegancja bkey-ow/
      • shiriam_shiriam Re: Okulary przeciwsłoneczne jako ... ozdoba? 24.04.10, 12:51
        zdecydowanie wole na nosie hehehe nie pomyslalabym ze ktos moze traktowac je
        jako opaske hehe
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja