chocklit
07.05.10, 08:48
Witam!
Moja siostra ma bardzo nieprzyjemná sytuacjé w zwiazku
z "wymuszonym" zakupem i chcialam Was zapytac o porade, co mozna
w tej sytuacji zrobic.
Otoz spodobaly jej sie 2 kurtki w sklepie z wyrobami skorzanymi.
Umowila sie ze sprzedawca, ze zabierze obie do domu, aby je
przymierzyc.
Sprzedawca zazadal rownowartosci kurtki jako depozytu, wiec siostra
wziela najpierw jedna z kurtek do przymierzenia, nastepnie odniosla
ja i
wyslala meza po druga kurtke. Sprzedawca wystawil za kazdym razem
paragon w zamian za depozyt.
Druga kurtka byla ok i siostra stwierdzila, ze chetnie by ja
kupila, gdyby nie to, ze kurtka wygladala jakby byla noszona!
Podszewka byla przybrudzona przy kolnierzu. Zaniosla wiec kurtke do
sklepu i powiedziala, ze kupilaby ta kurtke, gdyby nie fakt, ze
wyglada ona jak noszona i podszewka jest przybrudzona. Sprzedawca
powiedzial, ze w takim razie wysle kurtke do reklamacji (do
producenta)
jednak nie chcial zwrocic pieniedzy, czyli wyszlo na to, jakby moja
siostra juz ta kurtke kupila i zareklamowala.
Kurtka wrocila od producenta z nowa, zupelnie nie pasujaca kolorem
podszewka. Siostra powiedziala sprzedawcy, ze
ta podszewka zupelnie nie pasuje dlatego nie kupi tej kurtki.
NO i tu jest problem - sprzedawca nie chce zwrocic pieniedzy, nie
ma tez na stanie innej kurtki, ktora by pasowala.
Pieniadze sa zamrozone, siostra kurtki dalej nie ma (sprawa ciagnie
sie juz od poczatku kwietnia) i nie wiadomo, co bedzie dalej.
Zapewne sprzedawca nie bedzie mial teraz nowych modeli, poniewaz
zbliza sie lato, wiec sytuacja jest naprawde patowa.
Poradzcie prosze, co mozna zrobic w takiej sytuacji?