Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lista zakupów - pomóżcie spożądzić

    26.08.10, 19:43
    Drogie Panie!
    Czy potraficie sporządzić taką listę w rodzaju: spaliła się moja szafa i muszę
    jutro kupić dosłownie wszystko (oprócz bielizny) bez przejmowania się ile to
    kosztuje?

    To brzmi jak żart, ale chciałbym żonie zrobić taką niespodziankę na okrągła
    rocznicę ślubu (o wszystkich poprzednich rocznicach zapomniałem) i zabrać ją
    na szalone zakupy. Ale, że jestem facetem, muszę to wcześniej jakoś
    zaplanować. Wiem też, że potrzeba wymiany zawartości szafy robi się paląca,
    stąd mój pomysł.

    Więc:
    1. Co takiego potrzebuje kobieta do noszenia i w jakiej rozsądnej ilości?
    (najlepiej z rozbiciem na wszystkie 4 sezony) W pracy chodzi po prostu
    normalnie, bez żadnego "dress code". Na miasto też się specjalnie nie stroi.

    2. Po drugie: gdzie we Wrocławiu lub okolicy są jakieś zwyczajne sklepy dla
    kobiet lat ok. 35 nieznoszących współczesnych wytworów takich jak spodnie do
    półzadka itp wybryków? Ciuchy mają być po prostu eleganckie.

    Na tej podstawie oszacuję czas i mniej więcej koszt.
    Wiem, wiem, kupi sobie co będzie chciała. Ale ja chcę mieć komfort, że
    przewidziałem ten wydatek i że będę potrafił sensownie doradzić.

    Jeszcze jedno: jak wspomniałem: listy bielizny nie potrzebuję, z tym sobie sam
    poradzę.

    Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.

    Ps. Nie, ten post to nie jest żadna podpucha.
    Obserwuj wątek
      • alpepe Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 26.08.10, 19:54
        wejdź na www.esprit.de, tam jest sklep internetowy.
        Gdybym w ciemno miała polecać klasykę, to stamtąd. Solidna średnia półka. Zaraz
        ktoś stwierdzi, że jego ciotka pod sześćdziesiątkę się ubiera w esprit, ale
        ciuchy prezentują młodsze kobiety i dają radę. Ja b. lubię, gdybym miała wydać
        ekstra kasę w jednym sklepie, to tam.
        • v.f Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 26.08.10, 21:24
          Masz rację, za mało ostatnio czytam. Wstyd. Takie "Co takiego" to niezamierzona
          kalka z czytania prasy internetowej - mnie do bólu zębów doprowadza np. "punkt
          procentowy" zamiast po prostu procent.
          Wróćmy do tematu. Po Twoim poście ma już listę płaszczy, kurtek i butów.
          Uświadomiłaś mnie też, że czeka mnie kilka, a nie jedna wizyta. co zresztą?
          Przecież nikt nie ubiera płaszcza na majtki. Zwłaszcza jak wychodzi do pracy.
          • szarrak Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 01:27
            punkt procentowy a procent to zupełnie inne rzeczy. jeśli w jednym roku "za"
            wypowiedziało się 25% respondentów, a w następnym 30% respondentów, to w tym
            następnym "za" wypowiedziało się o 20% więcej respondentów i o 5 punktów
            procentowych więcej. zrozumiałe? takie rzeczy trzeba obecnie wiedzieć, by zdać
            np. maturę z WOS-u - także polecam zagłębienie się w tego typu podstawy,
            podobnie jak lekturę słownika ortograficznego.
      • maitresse.d.un.francais zależy jaka kobieta 26.08.10, 21:21
        ja bym natychmiast kupiła granatowe dżinsy-niebiodrówki proste, ze sto par
        tiszertów i kilka markowych bluz na suwak z kapturem, obowiązkowo z granatową i
        khaki włącznie

        tudzież ankle shoes i jakieś miejskie czarne buty sportowe

        kurtki, kurtki i tylko kurtki, w tym skórzaną, płaszczy nie noszę

        i dużo prostych spodni letnich z konopi (granatowe i khaki jak wyżej), z tym, że
        tego w Polsce nigdzie nie ma i trzeba netem kupować
      • kasiaba1 Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 07:17
        Nie spodobałaby mi się taka niespodzianka :(
        Jakieś takie męskie podejście- wpadamy do jednego sklepu, kupujemy z listą i nie
        zawracaj mi więcej głowy że nie masz co na siebie włożyć.
        A jak na drugi dzień zobaczę supersweterek? Albo będę chciała poprawić sobie
        humor kupnem sukienki. albo po prostu połazić po sklepach- my tak lubimy!
        Pomijając że w każdym sezonie jest coś nowego modne.
        Generalnie- faceci mają dość praktyczne podejście "załatwić szybko i
        bezboleśnie", kobiety tak nie działają.
        Poza tym w ciuchach teraz duża sezonowość, nie kupisz już prawie nic na lato w
        tej chwili.
        Jeśli nie ogranicza Cię budżet może fundnąć żonie zakupy ze stylistą?
        Ale tylko jeśli jesteś pewny że nie odbierze tego jako "coś nie bardzo
        wyglądasz, nie podobasz mi się".
        Poza tym, hm... "kupi sobie co będzie chciała", jakby chciała to dawno by kupiła
        ;P więc pewnie jest tu jakiś problem. Nie wiem jaki.
        Brak czasu? Niechęć do zmiany? Niewiara że wymiana garderoby coś tak naprawdę
        zmieni? Raczej tu pokombinuj...
        Definitywnie- zacznijcie od zakupu dobrej bielizny, właściwie dobrany stanik to
        absolutna konieczność na start (kobieta potrzebuje kilka staników i kilka par
        majtek ;))

        Aha, wymianę garderoby przeszłam niedawno na własnej skórze z powodu
        schudnięcia. To nie były jedne zakupy! A teraz szykują się nowe bo nadchodzi zima.
      • nothing.at.all Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 08:51
        Ja widziałabym to tak, że co sezor się wybierasz z żoną do sklepów,
        bo przecież w sezonie letnim nie kupi płaszcza, chyba, że z
        wyprzedaży poprzedniego roku - no ale to już wiesz.
        A co do ubrań to może napiszę o jesiennej garderobie:) bo żbliża się
        nieuchronnie.
        Płaszcz elegancki, kurtka aby na zakupy można narzucić, do tego 2-3
        szale/chusty. Buty - no to najlepiej 4 pary, jakieś botki, sportowe,
        półbuty, eleganckie - klasyczne szpilki na każdą porę roku. 2-3
        spódnice, klasyczna ołówkowa musi być. Sukienki, może być princeska.
        Spodnie - sportowe, jeansy, eleganckie na kant i jeszcze jakieś.
        Zakiet - najlepiej 2, elegancki i inny. Pod ten żakiet i nie tylko
        kilka bluzek, z kołnierzykiem (eleganckie) i bez kołnierzyka. Do
        tego kilka topów i 2-3 sweterki (kardigany). 2-3 apaszki, trochę
        biżuterii, dwie torebki - elegancka i taka codzienna i parasol:).
        Tak bym widziała kupowanie na jesień.
      • otterly Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 13:15
        A ja bym się ucieszyła z takiego prezentu. Nie na zasadzie: palimy całą moją
        szafę, tylko idziemy razem na zakupy. Ja wybieram co chcę, mąż płaci. Nie
        marudzi, nie narzeka, tylko doradza, pomaga, wyszukuje i proponuje. Później
        idziemy na fajną kolację i do kina. Jeśli znajdziemy coś fajnego dla niego, też
        kupujemy (ale ja tak mam, że bardzo cieszy mnie kupowanie rzeczy dla męża).

        Nie kupować "całej garderoby" na raz, tylko kilka fajnych, pasujących do siebie
        rzeczy, które można dowolnie łączyć, ze dwie pary butów, dużo dodatków. I
        obiecać żonie, że jak coś jej wpadnie w oko, albo będzie chciała coś dokupić,
        idziesz z nią znowu.

        Co ja bym kupiła i gdzie? Na pewno Levisy. Ze dwie-trzy pary, bo to
        jedyne jeansy, jakie noszę i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez nich. Kolory
        i fasony już zależą od preferencji żony.

        Kupiłabym ze dwie koszule. Ja wybrałabym białe, ona może woleć inne.
        Zazwyczaj wybieram Benetton albo Tommego Hilfigera.

        Klasyczne t-shirty. Nie sto, myślę, że wystarczy z 5.:)

        Marynarka/żakiet. Uniwersalna, która nadaje się i do wersji eleganckiej i
        do jeansów. U mnie w tej materii rządzi Zara.

        Do tej marynarki można dobrać spódnicę i spodnie, jeśli zona
        potrzebuje takiego uniformu.

        Swetry i bluzy. Różne i sporo. Jesienią niezastąpione. Ja kupiłabym kilka
        rożnych swetrów (cienkie golfy, kardigany, kilka grubych i puszystych
        rozpinanych i nie rozpinanych). Fajne fantazyjne swetry są w Promodzie,
        klasyczne w Benttonie, droższe, ale świetne gatunkowo w Hexeline i Royal
        Colection. Bluzy kupuję w Decathlonie. Proste, miękkie na dziele męskim.

        Bluzki trykotowe. Są wszędzie we wszystkich kolorach tęczy i są
        absolutnie konieczne w damskiej szafie.

        Sukienki i spódnice. Namów żonę, żeby przymierzała takie, które na
        pierwszy rzut oka są "nie w jej stylu", zupełnie inne niż zazwyczaj. W ten
        sposób można znaleźć coś nowego i fajnego:) Sam wyszukuj i jej proponuj. Świeże
        spojrzenie bardzo pomaga. Mój mąż zazwyczaj na 10 ciuchów proponuje mi 9
        badziewnych i obciachowych, ale jedną perełkę, na którą sama nie zwróciłabym uwagi.

        Jeśli chodzi o okrycia wierzchnie: tu Ci nie pomogę. Mam jeden ciepły
        płaszcz na zimę, jeden trencz i kurtkę. Nie znoszę kupowania płaszczy, wszystkie
        wydają mi się okropne, za cienkie i tandetne, więc cierpię jak mam coś takiego
        kupić.

        Buty. Nie planuj niczego:)Niech kupuje takie, jak jej się podobają. Nie
        myśl pragmatycznie. Wydaje mi się, że trudno jest kupić więcej niż dwie-trzy
        pary jednego dnia.

        Podsumujmy:
        jeansy - koło 300 zł. za parę (zawyżając, bo ja kupuję zazwyczaj za około 250,
        ale to zależy od modelu). 2x300=600 zł.

        koszule - około 150zł. Powiedzmy, że będą 3, więc 450zł.

        t-shirty - 5x50=250zł.

        marynarka/żakiet - z 200zł/300zł.

        spodnie, spódnica - po 200/300zł.

        bluzy i swetry - tu trudno przewidzieć ceny, no ale powiedzmy, że mamy 5 swetrów
        po 150zł. 750zł.

        trykoty - po 100zł. mniej więcej.

        sukienki i spódnice - nie do przewidzenia. myślę, że za za 500-700 zł. da się
        kupić za 3/4.

        okrycia wierzchnie. Nie podejmuję się szacowania. Płaszcz kupiłam w zeszłym roku
        za 1200, kurtkę skórzaną za 900 zł, ale można kupić płaszcz w H&M za 300zł., a
        kurtkę z materiału za 150. I wcale nie oznacza to, że wersja tańsza jest w jakiś
        sposób gorsza. Zależy co kto lubi.

        Buty - hulaj dusz, piekła nie ma! nieprzewidywalne są ceny butów i gusta kobiece
        w tej materii. 300 zł. za parę to rozsądna cena. Można znaleźć fajne tańsze, ale
        można też zakochać się w butach za 1500zł. i wtedy nie ma rady, trzeba kupić ;)

        Wychodzi jakieś 5-6 tyś. jak w mordę strzelił. Fajny prezent:) Szkoda, że mój
        mąż nie ma takich pomysłów :P
        • v.f Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 14:12
          > A ja bym się ucieszyła z takiego prezentu. Nie na zasadzie: palimy
          całą moją
          > szafę, tylko idziemy razem na zakupy. Ja wybieram co chcę, mąż
          płaci. Nie
          > marudzi, nie narzeka, tylko doradza,

          No właśnie, tak sobie wyobrażam te zakupy. I wiem, że mojej żonie
          tez to będzie odpowiadać, w końcu znam ją parę lat.
          Tylko do tej pory z doradzaniem było bardzo, bardzo źle. Ja po
          prostu nie odróżniam sukienki od spódnicy, a jedynie czy to coś
          kończy się za lub przed kolanami.
          Dlatego ten post to takie przygotowanie do największej
          niespodzianki: chcę się znać i pomagać.
          • otterly Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 14:33
            W takim razie zacznij od poszerzenia swojej wiedzy:) zaskocz ją np. znajomością
            tegorocznych trendów, zaproponuj jakieś zestawienie etc. pooglądaj w necie co
            jest teraz modne, co z czym można połączyć, jakie kolory do siebie pasuje. Może
            poradź się koleżanek specjalistek od kolorów? Pokaż zdjęcie żony, określ jej typ
            kolorystyczny i wedle tego pomagaj dobrać ciuchy? Jaki typ sylwetki prezentuje
            Toja żona? To wszystko są klucze, które ułatwiają dobieranie ubrań i
            minimalizuje ryzyko wpadki. A jeśli nie czujesz się na siłach, może weźcie na te
            zakupy jakąś przyjaciółkę żony? Ja tak mam, że lubię jak mi ktoś doradza,
            krytycznym okiem spogląda w przymierzalni, więc może Toja żona też? Fajnie, że
            chcesz to wszystko tak dobrze zaplanować. :)

            No i pisz, co chcesz wiedzieć, chętnie pomożemy :)
        • aniabos Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 28.08.10, 04:18
          Otterly bardzo fajnie napisala, a ja tylko dodam, ze sprobuj sie zorientowac (np. zapytaj przyjaciolki zony) jakie sa jej ulubione marki, takie, na ktorych ubrania ona zwykle nie bardzo moze sobie pozwolic, albo jeszcze lepiej czy jest cos, co juz sobie upatrzyla, ale uznala, ze za drogie i tylko wzdycha przed wystawa. I tam przede wszystkim skierujcie swoje kroki. Ja wolalabym tylko kilka, a nawet tylko jedna rzecz super, o jakiej dawno marze, niz taka wyprawke, jak sie robi dziecku na powrot do szkoly :-). To taka roznica jak miedzy ofiarowaniem zonie sportowego samochodu (z kokarda na dachu) a kupieniem zmywarki, lodowki i kuchenki mikrofalowej.
      • martalis30 Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 13:49
        Skupiłabym się na ubraniach na jesień plus kilka elementów garderoby
        zimowej, wiosenne i letnie są teraz tylko na wyprzedażach, w małej
        ilości i jednak już niemal z zeszłego sezonu. Na początek Renoma.
        Nic nie piszesz by żona ubierała się wyłącznie luksusowo, zatem
        przedziały cenowe z uwzględnieniem cen zwykłych sieciówek.
        ZARA:płaszcz jesienny,kurtka, kostium, bluzka koszulowa, 2-3 bluzki
        z rękawem 3/4, sweter, jesienna sukienka-1600zł
        Massimo Dutti:bluzka koszulowa, sweterek rozpinany, spodnie z
        materiału, spódnica-1000zł
        jeansy 200-300 np. levis , s.oliver
        buty eleganckie i sportowe:ecco, prima moda-600
        torebka: tu przedział cenowy jest duży, jest przecena w sklepie
        furla torebka kosztuje ok 1000zł
        • mmala6 Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 27.08.10, 18:11
          jak tak czytam posty tego pana, to zastanawiam się co przeskrobał;-);-)
          jakby mój maż wyskoczył nagle z takim pomysłem, to bym się zrobiła moooocno
          podejrzliwa. No ale może nie jestem romantyczna;-) I mąż na zakupach mnie
          wkurza, nawet jak nie stęka. Wolałabym aby dał kasę i poszłabym z koleżanką albo
          mamą;-)
      • v.f Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 30.08.10, 12:34
        Bardzo dziękuję! Nie spodziewałem się aż takiego odzewu.
        Tylko trochę wyjaśnię:
        - Nie wiem jak rozliczacie się ze swoimi partnerami, ale my finanse
        mamy wspólne. Żona doskonale wie, jaki jest limit naszych kart
        kredytowych i ile jest odłożone na kontach. Jak che sobie coś kupić
        droższego i bardzo tego chce, to nie ma sprawy. Z drugiej strony
        nigdy nie wydajemy większej kwoty bez chociaż wzajemnego
        poinformaowania. Informacja nt. ile potrzeba pieniędzy jest bardziej
        potrzeba mi, żebym był przygotowany psychicznie, nic więcej.
        - Wypad na zakupy zamiast na romantyczną kolację jet konieczny. Moja
        żona po urodzeniu drugiego dziecka właśnie wraca do pracy i
        dosłownie nie ma co na siebie włożyć, stare ciuchy nie pasują. To
        jest właśie to, co zmalowałem. Sam wolałbym np. polecieć na weekend
        tylko we dwoje do Mediolanu lub Paryża, niestety nie możemy
        młodszego maluszka zostawić na tak długo. Ale jak urośnie trochę, to
        czemu nie.
        - Sam osobiście wolałbym zostać z dwójką dzieci i wysłać ją na
        zakupy z koleżanką. Ale taki numer robiłem wcześniej tyle razy
        (jeszcze kiedy mieliśmy jedno dziecko), że moja żona "podejrzewa",
        że jest mi wszystko jedno w jakim worku chodzi.
        - Wiem ile zachodu jest z wyborem biustonosza, tej części zakupów
        nie omijam. wiem ile kosztują i ile ich potrzeba.

        Tak więc postamowiłem, że tym razem będzie inaczej. Dzieci pojadą do
        babci, a sam wezmę żonę na zakupy. Będę wiedział co i jak, będę
        wiedział co kupić i ile i nie będę marudził. Raz przetrzymam, nie
        wiem czy wytrzymam wyjście co sezon....
        Kolacja i kino chyba jednak odpadną.
      • martalis30 Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 30.08.10, 14:54
        Jeżeli chciałbyś ustalić do jakich sklepów pójść proponuję sprawdzić
        metki ubrań, które aktualnie nosi Twoja żona. Nawet jeśli zakupy
        będą w zwykłych sieciowych sklepach, zaproponowałabym zakup trochę
        lepszej torebki, w Renomie znajdziesz Furlę, cocinelle, Francesco
        Biasia, może tam się coś żonie spodoba. Mimo, że podkreślasz, że
        chcesz zrobić zakupy na 4 sezony, namawiam Cię do zakupów jesienno-
        zimowych. Po ostatniej wizycie w galerii handlowej mogę powiedzieć,
        że letnich rzeczy jest już bardzo niewiele, przebrane i nieciekawe.
        Ewentualnie zacznij od zakupów na obecny sezon plus płaszcz i buty
        zimowe, a jak wystarczy Wam siły, chęci i zapału rozejrzycie się z
        ubraniami na cieplejsze dni. Zarezerwowałabym 10tys. powinno
        wystarczyć biorąc pod uwagę wrocławskie sklepy, chyba, że żona
        zaprowadzi Cię do butiku MaxMara:)
        • marinellla Re: Lista zakupów - pomóżcie spożądzić 30.08.10, 21:08
          O, to, to - jakby to był prezent dla mnie, to chciałabym taką wisienkę
          na torcie: wspaniałą torebkę/duży flakon ulubionych perfum/jakieś
          wystrzałowe buty/superekskluzywną bieliznę - słowem coś czego człowiek
          sobie sam nie kupi, jak ma inne pilniejsze wydatki;)
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka