Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zycie

    18.09.10, 16:12
    Ostatnio zapłaciłam za zimowe buty z Zary cztery lata temu. Wytzrymały jeden sezon, potem się rozwaliły, musiałam oddać do reklamacji. Za kasę ze zwrotu kupiłam nowe. Też w Zarze. Znów rozwaliły się po sezonie. W ten sposób mam co sezon nowe buty za te same pieniądze. No, czasem zdarza mi się dopłacić jakieś 50 zł.

    :-)
      • ding_yun Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 18.09.10, 18:14
        Przyjęli Ci reklamację butów bo rozwaliły się po jednym sezonie czyli kilku miesiącach użytkowania?
        • ingeborg Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 18.09.10, 18:27
          buty podlegają ustawowej dwuletniej gwarancji :-) www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1176.htm
          • malwina79 Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 18.09.10, 18:45
            U mnie podobnie, tylko dotyczy to butów mojej córki :) w Zarze uznają praktycznie każdą reklamację.
            • lonely.stoner Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 18.09.10, 20:44
              ja kupilam tam kiedys takie czolenka czerwone, i sie trzymaja dobrze, musialam tylko fleki wymienic.
              • instant_coffee Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 18.09.10, 23:15
                a ja kupiłam kiedyś w zarze sandałki na drewnianych koturnach. Pierwszego dnia odłupał się spory kawałek drewna, tzn cześć podeszwy mi odpadła:) ledwo doczłapałam się do sklepu, gdzie bez problemu, od ręki wymienili mi buty na nową parę. I tę nową, trzyletnia już parę butów noszę do dziś, bez zastrzeżeń. Więc z jakością bywa różnie, czasami można po prostu pechowo trafić
                • ingeborg Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 19.09.10, 01:11
                  jasne, niektóre lżejsze buty mają świetne, ale hiszpańskie kozaczki nie dają rady w polską zimę. w sumie dla mnie to lepiej :-)
      • littlefrog Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 19.09.10, 10:07
        super patent :))
      • nothing.at.all Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 20.09.10, 07:51
        A ja i tak uważam, że ich cena ma się nijak z jakością i nie kupuje. Może i twój patent jest dobry, ale jak podobają mi się buty to je kupuje i chcę chodzić dłużej niz jeden sezon.
        • ding_yun Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 20.09.10, 09:43
          Jestem w ciężkim szoku, że przyjmują takie reklamacje. Jakoś wierzyć się nie chce. Każdy wie, że lekkie "hiszpańskie kozaczki" nie są przystosowane do polskiej zimy i trudno się dziwić, że po sezonie się rozwalają. Niewłaściwe użytkowanie po prostu.
          • ingeborg Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 20.09.10, 10:05
            Niewłaściwe uzytkowanie byłoby wtedy, kiedy na metce byłoby napisane: "nie nadaje się do uzytkowania w temperaturach niższych niż..." albo jakakolwiek inna uwaga która mogłaby dać konsumentowi do zrozumienia że buty nie nadają się do noszenia w Polsce. A tak - sklepy są w polsce, buty sprzedają zimą i teoretycznie nie mają prawa rozwalić się przed upływem dwóch lat. Poza tym:

            a) zgadzam się z przedmówcą, ZARA to chiński krap jesli chodzi o jakość, ale buty po drugim sezonie zwyczajnie mi się nudzą, wolę wymieniać co sezon niż kupić niezdzieralną parę klasycznych kozaków
            b) nie wiem co te buty niszczy tutaj, strzelam że sól na ulicach, bo w poprzednicj zrobiła się dziura w skórze przy podeszwie (w jeszcze poprzednich zepsuł się zamek, to chyba nie zależy od klimatu...). W tych które mam teraz powoli pęka podeszwa więc być może też sól. Ale generalnie jeśli po jednym sezonie wcale nie bardzo intensywnego uzytkowania buty się niszczą w ten sposób to zapewne materiał jest kiepski.
            • kwiatek.kwiecisty a ja wam coś teraz powiem... 20.09.10, 15:18
              pracowałam w sklepie obuwniczym... owszem ustawa chroni klienta dając 2 lata gwarancji, ale jeśli kobieta przychodzi po sezonie, gdzie codziennie chodziła w butach które naturalną rzeczą zużywają się to świadczy wyłącznie o niej jeśli przychodzi takie buty reklamować. Kiedyś nasz szef skompromitował pewną Panią która w taki sposób chciała wymienić zużyte buty na nowe i szef powiedział: " Kasia wyrzuć te śmierdzące buty do kosza i wypłać Pani pieniądze" nie zliczę ile wtedy klientów na sklepie było :) ... Bardzo mi się to spodobało, owszem czasem rzeczywiście buty są wadliwe i rozwalają się po miesiącu ale jeśli kobieta przechodzi cały sezon i reklamuje to chyba wstydu nie ma... Mam alergię na takie Paniusie, odrobine skrupułów...
              Owszem sprzedawca musi przyjąć reklamację, wypłacić pieniądze jeśli jest uznana, nie chcę wrzucać wszystkich do jednego wora i autorki też nie bo może ma zarombistego pecha... ale jest bardzo dużo kobiet które po prostu wstydu nie mają jak wyżej napisałam i z takich klientów personel KPI i uwierzcie mi swoje myśli...
              Pozdrawiam!
              • canon001 Re: a ja wam coś teraz powiem... 20.09.10, 15:31
                zgadzam się w 100 procentach ... niektóre kobiety za grosz honoru nie mają. Sama kiedyś widziałam jak pewna Pani reklamowała buty, które były już tak zużyte i brudne że ja bym się ze wstydu spaliła na jej miejscu... ale ona nie widziała w tym nic złego, jeszcze unosiła głos jaki to szajc tu sprzedają... Pani ekspedientka przyjeła reklamację bo musiała ale popatrzyła na nią tak, ze już sobie wyobrażam co pomyślała o niej ... a wogóle to w warunkach reklamacji jest uwzględnione ze oddając buty powinny być czyste i wywietrzone, zawsze tak pisze na warunkach dołączonych do sprzedawanych butów więc śmiało mogła nie przyjąć.
                • nessie-jp Re: a ja wam coś teraz powiem... 23.09.10, 00:17
                  canon001 napisała:

                  > zgadzam się w 100 procentach ... niektóre kobiety za grosz honoru nie mają

                  Jakiego, do cholery, honoru?! Podkulenie ogona pod siebie i pocałowanie jaśnie pani ekspedientki w łaskawą rączkę to byłby twoim zdaniem honor?

                  Jeśli firma sprzedaje wadliwie wykonane, rozpadające się obuwie, to ma psi obowiązek naprawić, oddać pieniądze albo wymienić taki towar.

                  Tobie się wydaje, że cena produktów w Zarze nie obejmuje właśnie kosztów ewentualnej wymiany produktów z wadami? W końcu za to się tyle płaci
              • ingeborg Re: a ja wam coś teraz powiem... 20.09.10, 22:37
                opinia personelu mało mnie obchodzi. płaci się im za to żeby wykonywały swoje obowiązki a nie demonstrowały swoje opinie. a ja płacę za buty żeby mi służyły a nie rozwalały się po sezonie. chcą produkować krap - proszę bardzo, ale niech się liczą z reklamacjami. a twój szef to burak i jeśli kogoś skompromitował to sam siebie.
                • erillzw Re: a ja wam coś teraz powiem... 01.10.10, 00:51
                  ingeborg napisała:

                  > opinia personelu mało mnie obchodzi. płaci się im za to żeby wykonywały swoje o
                  > bowiązki a nie demonstrowały swoje opinie. a ja płacę za buty żeby mi służyły a
                  > nie rozwalały się po sezonie. chcą produkować krap - proszę bardzo, ale niech
                  > się liczą z reklamacjami. a twój szef to burak i jeśli kogoś skompromitował to
                  > sam siebie.

                  Kompromitujace jest to co piszesz..
                  Jesli 4 razy reklamujesz buty w tym samym sklepie to albo jestes tak tepa zeby nie nauczyc sie tego, ze sa nie trwale albo jestes zwykla naciagaczka ktora chodzi oddac znoszone buty z pretensja ze sie zuzyly bo w nich chodzilas.
              • katinkova Re: a ja wam coś teraz powiem... 23.09.10, 00:12
                Jeżeli kupuję buty producenta, który daje mi gwarancję na 2 lata, to dlaczego mam wstydzić się przyjść z reklamacją butów, w których przechodziłam cały 1 sezon? Od butów za 39.99 zł raczej nie ma co wymagać cudów, ale kupując obuwie z wyższej półki płacę za jakość i jej wymagam. Producent dając gwarancję - zagwarantował mi, że jego wyrób wytrzyma co najmniej dwa sezony, w przeciwnym wypadku zwróci mi pieniądze. To, czy buty były noszone 3 razy czy codziennie przez 3 miesiące nie ma znaczenia.

                Ja co prawda mam tylko 1 parę balerinek z Zary, ale noszę je niemal non-stop od wiosny. Są bardzo intensywnie eksploatowane i nic się z nimi nie dzieje.
                Szkoda, że już ich nie ma, bo wzięłabym jeszcze jedną parę.
              • vincentyna Re: a ja wam coś teraz powiem... 02.10.10, 00:32
                Kwiatuszku, po przeczytaniu Twojego postu, nie mam zadnych watpliwosci, ze zajmujesz sie tym, czym najlepiej potrafisz, handlem butami.


                Jak Al Bundy ;)
          • mia_siochi Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 08:21
            ding_yun napisała:

            > Jestem w ciężkim szoku, że przyjmują takie reklamacje. Jakoś wierzyć się nie ch
            > ce. Każdy wie, że lekkie "hiszpańskie kozaczki" nie są przystosowane do polskie
            > j zimy i trudno się dziwić, że po sezonie się rozwalają. Niewłaściwe użytkowani
            > e po prostu.

            Jeśli na tych kozakach byłoby ostrzeżenie "uwaga! nie używać zimą!", to fakt, byłoby to niewłaściwe użytkowanie.
            A tak- to już problem dystrybutora/producenta.
            • marinellla Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 14:41
              Sorry, ale porządne buty bez problemu wytrzymują 2-3 lata, przy intensywnym chodzeniu, a wiem co to intensywne chodzenie. Bardzo dobrze, że jest taka ustawa, że chroni nas przed badziewiem i ogólnie średnio mnie interesują "dowcipne" komentarze czyichś szefów. Jeśli buty się rozwaliły, to się rozwaliły, niezależnie od tego jak intensywnie były użytkowane.
              • nioma Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 15:32
                ingeborg> jednego nie rozumiem? przekonalas sie, ze jakosc butow z zary jest kiepska. nie lepiej wiec wydac wiecej na porzadne buty z dobrej firmy niz kupowac byle co? i to kolejny i kolejny raz?
                • ingeborg Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 18:47
                  wiesz, pasuje mi taki układ że co roku mam nowe buty. kiedyś zdarzało mi się szukać czegoś trwałego, ale to co sprzedają 'porządniejsze' firmy zwyczajnie mi się nie podoba. buty, które sprzedają sieciówki mają moim zdaniem znacznie zawyżoną cenę - nie liczy się wykonanie, szwy, podeszwa, ocieplenie, tylko sam fakt, że to jest skóra i za to każą sobie płacić o wiele za dużo. gdybym znalazła ładne, porządne buty, mogłabym za nie zapłacić więcej niż za to, co kupuję w sieciówkach, tyle że nie mogę nigdzie znaleźć takich butów które by mi się podobały. wszędzie są albo ładne albo porządne - zimowe. to samo jest zresztą z płaszczami zimowymi.
                  • kwiatek.kwiecisty Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 21:39
                    hmmm mój szef burakiem nie jest, nie obrażaj go jeśli go nie znasz bo ja również mogłabym Ciebie burakiem nazwać po tym jaki sobie patent obmyśliłaś a w moich oczach jeśli ktoś tutaj się kompromituje to tylko i wyłącznie Ty...
                    • ingeborg Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 21:57
                      zadaniem twojego szefa jest sprzedawać buty i zachowywać swoje mało eleganckie uwagi dla siebie. patentu sobie nie obmyślałam, sam wyniknął po kolejnej parze gó...anych butów. ja mam za sobą ustawę, a co macie ty i twój szef oprócz wygórowanego mniemania o sobie i kiepskich manier?
                      • kwiatek.kwiecisty Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 21.09.10, 22:13
                        ... a my mamy ubaw :D
      • nupik Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 23.09.10, 17:27
        hmmmm a nie przyszło ci do głowy ze to jest skrajnie nieuczciwe? sama przyznajesz, ze buty ci się nudzą i używasz tego patentu do wyłudzania kolejnej pary. Moze po prsotu jelsi nie stać cię na buty z zary, to kupuj w ccc.Wyłudzanie reklamacji jest nieuczciwe po prostu. a ty sie jeszcze tym publicznie chwalisz. Pracownicy w firmie mojego ojca te ż przecież tylko "organizowali" towar. a tak naprawdę zwyczajnie kradli.Rzeczywiscie masz się czym chwalić dziewczyno.
        a, żeby nie było gadam a nie wiem: mam 9 par butów z Zary. Zadne mi się nie rozwaliły, żadnych nigdy nie reklamowałam. Może jak chodzisz do przystanku przez pole, to się zdzierają?
        • nessie-jp Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 23.09.10, 18:43
          nupik napisała:

          > hmmmm a nie przyszło ci do głowy ze to jest skrajnie nieuczciwe?

          Ale co twoim zdaniem jest nieuczciwe, bo zupełnie nie rozumiem? Ze firma sprzedaje buty, które się co sezon rozpadają?

          Przecież tu chodzi o REKLAMACJE. Nie zwrot, nie wymianę bo się nie podobało, tylko reklamację z powodu wady produktu. Jeśli produkt ma wadę (co stwierdza rzeczoznawca firmy, rozpatrujący reklamacje), to wymiana należy się jak psu micha. Jakakolwiek inna postawa byłaby idiotyczna.

          Firma, która udziela reklamacji na 2 lata i sprzedaje buty, które po roku trzeba reklamować, sama sobie jest winna. Trzeba było bubli nie sprzedawać.

          Miałam kiedyś suszarkę, nazwy firmy z litości nie wspomnę. Psuła się regularnie co pół roku, przez ponad 4 lata (tak!). Co pół roku niosłam ją do serwisu, gdzie po 2 tygodniach była wymieniana na nową (z nową gwarancją), która po pół roku ZNOWU się psuła. Zaparłam się i nie odpuściłam
          • elkatxt Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 27.09.10, 17:37
            za 3 razem mogłaś żądać zwrotu pieniędzy... tak jest w przepisach ... ale mieli z Ciebie ubaw, że tak wytrwale 4 lata goniłas... :)
            • nessie-jp Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 27.09.10, 18:46
              Ale ja nie chciałam zwrotu pieniędzy. Chciałam, żeby producent wywiązał się z umowy. I co pół roku miałam nową suszarkę.
      • halinka_z_okienka Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 26.09.10, 22:00
        pogratulować ciekawej polityki użytkowania obuwia :D a wydawać by się mogło, że zara to taka marka i powinna świecić długą jakością, a tu proszę ;P przynajmniej co roku możesz się poszczycić butami zgodnymi z najnowszymi trendami :D oby tak dalej:D
        • lonely.stoner Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 27.09.10, 00:24
          ja w tym roku kupilam buty z Zary (nie wiem jeszcze czy je oddac czy nie?to znaczy- zanim zaczne w nich chodzic, heh, mam 30 dni na zmiane decyzji i oddanie bez powodu). No i sie namyslam czy to robic??
          co do jakosci towarow z Zary- to ja mam z kolei taki plaszcz, ktory kosztowal chyba 70£, kupiony w zeszla zime, i powiem wam ze po roku wygladal jak jeden wielki farfocel, moze to z powodu matarialu z jakiego jest zrobiony, ale ja ogolnie uwazam ze w sklapach typu Zatra, H&M, New Look i tym podobnych raczej trzeba dosc dokladnie ogladac metke (z czego rzecz jest uszyta) bo to sa tanie ciuchy w sumie, i nie placi sie na pewno za jakosc. Tak samo jest z butami.
          Chociaz ja po roku 'zajezdzilam' moje Emu. Niby dobrej jakosci, itp, ale nie ma to jednak jak taki porzadny skorzany kozaczek z Rylko, heh, - mam jedna taka pare, kupiona chyba z 7lat temu i do tej pory wyglada i jest po prostu super. Fason troche niemodny i tyle.
      • mildread Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 28.09.10, 15:35
        aha, czyli celowo je rozwalasz żeby dostać nowa parę za friko
        normalny klient po pierwszej reklamacji bierze zwrot i zmienia firmę, bo po co kupować więcej badziewia?
        Zara zarabia na tobie i tak – te ”trzeba dopłacić jakieś 50 zł” to cena nowej pary butów jakości Zara plus zysk
      • majowa_dziewczynaaa Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 30.09.10, 17:49
        Niezły badziew...a pomyśleć że tam tyle się za nie płaci. A wiecie co ja nie lubie butów z sieciówek, szybko śmierdną w środku, wolę pożądne w Ryłko czy Kazar, z nimi nie ma takiego problemu.
      • ochra Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 30.09.10, 21:12
        Macie strasznego pecha, od lat kupuję buty w Zarze, nigdy w życiu nic się z nimi nie działo. Najczęściej kupuję buty zimowe. Kozaki kupione na przecenie służyły mi kilka sezonów, wykonane z fajnej skóry, świetnie się nosiły i żal się było z nimi rozstawać.
      • sumire Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 01.10.10, 13:49
        szczerze pisząc, pierwsze złe doświadczenie zniechęciłoby mnie tak, że nie miałabym ochoty na takie ceregiele. fajne buty na jeden sezon mogę kupić za znacznie mniejsze pieniądze. przestałam chodzić do Zary z powodu cen absolutnie niewspółmiernych do jakości i wygody (zwłaszcza butów).
        • vincentyna Re: buty w zarze - płacisz raz, chodzisz całe zyc 02.10.10, 00:39
          Zara to szmateks na maksa, beznadziejnej jakosci szmaty tam maja, w sumie dobrze robisz, niech wiedza, ze handlujac tekturowymi butami narazaja sie na koszta. Zara to tak badziewna firma, ze tam ciuchy wiszace na wieszakach, od razu nadaja sie do reklamacji. Krzywo uszyte, niewykonczone, tekturowe buty i torebki, toz to smietnik!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja