jak_matrioszka
29.12.10, 13:09
Ile z Was moze z calym przekonaniem powiedziec, ze pamieta wyjsciowe ceny wszystkich rzeczy, ktore kupuje na wyprzedazy? Tak naprawde pamieta, a nie "wydajemisie" i wiara w metke sklepowa.
Ja siedze w domu chora, przegladam strone internetowego obuwniczego i wlasnie trafilam na cos, co mnie przyznam zszokowalo! Otoz we wrzesniu 2010 kupilam tam buty, przecenione z 2 000kr na 600kr. Jeszcze w listopadzie wciaz mieli je na stanie w tej cenie, w grudniu z braku czasu nie sprawdzalam, a dzis ich cena to 1 600kr! Bo sie wyprzedaz zaczela!
I nie mam watpliowsci, to te same buty, bo na stronie mam w historii zakupow rachunek za nie.
A przed swietami brukowce robily porownania cen w sieci sklepow z art. AGD i sprzetem elektro, i pokazaly jak ceny urosly w ciagu ostatniego miesiaca przed Gwiazdka. W zaleznosci od ceny wyjsciowej sprzet drozal o 100, 200, 1000kr (nawet do 100% wzrostu ceny). Pewnie po nowym roku stanieje i interes sie bedzie krecil az milo.
Dajecie sie nabrac na "wyprzedaze", czy macie 100% kontroli?