Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ekocerata ...

    06.01.11, 09:08
    wielokrotnie pojawiło się to słówko w poście o kitach. z jakim obrzydzeniem forumki piszą o ekoceratowych wyrobach.
    trochę to zastanawiające, bo jak się pokazuje futrzaną czapę, albo etolę, to też obrzydzenie. To co? futro be? ale kurtka musi być skórzana, broń boże jakaś tam cerata zwana potocznie ekoskórą?

    żałosne....

    żeby nie było - ja jestem zwolenniczką natury:D noszę futra, czapy futrzane, ale w szafie mam też "ekoceratę". Tyle że bez ściągaczy. Chociaż ze ściągaczami też miałam, jak nie nosiło jej 3/4 ulicy.
      • cherry-cherry Re: ekocerata ... 06.01.11, 09:19
        Rowniez uwazam, ze nie trzeba dac sie zwariowac. Mozna owszem zrezygnowac ze skorzanej odziezy wierzchniej czyli futer czy skorzanych kurtek, ALE nie wyobrazam sobie np. noszenia butow z wylacznie sztucznych tworzyw w ramach ekologii. W takich butach noga sie poci, nie oddycha, co powoduje wiadome konsekwencje. I tez mam takie wrazenie ze ludzie przesadzaja i nadmiernie sie egzaltuja : niby czapka z futra jest mega fuuuj, ale juz skorzane kozaki na zime OK i wszyscy je bez problemu nosza.
        Poza tym te plastikowo-ceratowe kurteczki i torebki beda sie rozkladaly przez 300 lat ;) Tez mi ekologia...
        • marinellla Re: ekocerata ... 06.01.11, 11:50
          Czy naprawdę tak trudno pojąć, że zwierzaki na futra są zabijane w szczególnie paskudny sposób?
          To wszystko się do tego sprowadza.
          Nawiasem mówiąc: wg mnie zdecydowanie lepiej jest kupować skórzane wyroby dobrej jakości/z drugiej ręki i tyle, ile nam potrzeba. W ten sposób nie zwiększa się popytu na skórę.
          • shellerka Re: ekocerata ... 06.01.11, 13:39
            acha... a te zwierzęta, które zabija się dla mięsa i "produktu ubocznego" czyli skóry to niby są uśmiercane jak? w spa? przez łaskotki? :D

            hipokryzja moje panny i tyle.
            gdybym była wegetarianką napewno nie nosiłabym skórzanych butów. gdybym była przeciwna futrom, nie mogłabym jeść mięsa.
            ale jak widać można diabłu ogarek i bogu świecę czy jak to tam szło
            • angazetka Re: ekocerata ... 06.01.11, 14:19
              Nazywaj mnie hipokrytką, ile ci się żywnie podoba - i tak mnie nie zmusisz, żebym miała prawdziwe futro (ble).
            • szarrak Re: ekocerata ... 06.01.11, 14:23
              czemu hipokryzja? ja mięsa nie jem od sześciu lat, ale skórę noszę - jest to wynik zimnej kalkulacji i wyboru mniejszego zła, niż zanieczyszczające na tysiące lat, nietrwałe produkty, których zużyłabym 10x więcej. gdyby spadło spożycie mięsa i skóry nie były już odpadem, a głównym celem uboju, na pewno zaprzestałabym noszenia ich. to niestety nie jest wybór jak ten dotyczący dajmy na to choinek, gdzie poza ścięciem żywej albo produkcją nieekologicznej sztucznej jest jeszcze opcja nr 3, czyli darowanie sobie choinki w ogóle.
              • shellerka Re: ekocerata ... 06.01.11, 14:41
                sprostowanie - gdybym była wegetarianką z przyczyn ideologicznych.

                sprostowanie drugie - to nie jest tak, że jestem niewrażliwa na cierpienie zwierząt.
                po prostu wiem, że nie potrafiłabym na dzień dzisiejszy odmówić sobie mięsa, bo próbowałam i mój organizm go zwyczajnie potrzebuje. mogę nie jeść słodyczy, makaronu, pieczywa, ale bez mięsa nie funkcjonuję. soi i innych zastępczych źródeł białka nie mogę jeść ze względów zdrowotnych.
                a jeśli i tak "krzywdzę" zwierzęta jedząc ich mięso, to nie widzę potrzeby odmawiania sobie noszenia futer.
                Nie jesteście w stanie poznać na pierwszy rzut oka, czy futro jest z królika, czy z lisa. Mięso królika się zjada. Jest zdrowsze od mięsa kury nafaszerowanej antybiotykami.

                A gdybyście się tak naprawdę przejmowały sposobem uśmiercania zwierząt, to zapewniam, że wcale tak chętnie nie nosiłybyście skórzanych butów...
                • marinellla Re: ekocerata ... 06.01.11, 14:57
                  Jeszcze raz.
                  Powoli i wyraźnie.

                  Zwierzęta hodowane na futro są najczęściej obdzierane ze skóry żywcem.
                  Zwierzęta hodowane na mięso i skóry są najczęściej skutecznie uśmiercane przed wykorzystaniem ich ciał.

                  Jeszcze raz.
                  Powoli i wyraźnie.

                  Futro nie jest niezbędne. Jest manifestem luksusu, bogactwa. Jest masa innych efektownych i ciepłych materiałów, z których można wykonać czapki i kurtki.

                  Skóra jako materiał na obuwie do tej pory nie ma sobie równych.

                  Jeśli z tych faktów wynika dla Ciebie fakt, że osoba nosząca skórzane obuwie i jedząca mięso, a protestująca przeciwko futrom jest hipokrytką, to nic na to nie poradzę.
                  Równie dobrze można by stwierdzić
                  "Konstruowanie urządzeń energooszczędnych to hipokryzja, albo siedzimy przy świeczce i kołowrotku, albo możemy truć, zanieczyszczać i zużywać zasoby do woli".

                  Istnieje sensowna droga środka (w przypadku zwierząt np. jeść mało mięsa, jajka z oznaczeniem 0 lub 1, kupować solidne buty a rzadziej, ciuchy skórzane wyłącznie z drugiej ręki), a że Ty jej nie uznajesz, to jest Twoja prywatna sprawa.
                  • shellerka Re: ekocerata ... 06.01.11, 20:25
                    tak się składa, że byłam kilkakrotnie na fermie lisów i widziałam praktycznie cały "proces produkcyjny".
                    nie wiem, gdzie Ty widziałaś to obdzieranie zywcem, bo ja wiem o bardziej humanitarnych, jeśli tak wogóle można nazwać jakąkolwiek metodę uśmiercania zwierząt, sposobach, a nie o obdzieraniu żywcem.

                    Jedynym futrem, którego nie miałabym sumienia założyć, mimo że IMO jest najpiękniejsze, to karakuły.
                    Tak samo, jak nie jadam cielęciny, ani jagnięciny i nie kupuję wyrobów ze skóry cielęcej, mimo ze też jest piękna.

                    a w kwestii humanitarnego zabijania zwierząt, to co jakiś czas pojawiają się afery odnośnie tragicznych warunków przy zabijaniu krów, czy świń, więc proszę Cię.....
        • baglady Re: ekocerata ... 06.01.11, 20:33
          ty sobie nie wyobrazasz , aja nosze tylko takie buty-ze sztucznej skóry czy pvc-jak zwał tak zwał. nie poca mi sie nadmiernie stopy, nie smierdza, nigdy nie miałam zadnej choroby stóp.
      • szarrak Re: ekocerata ... 06.01.11, 12:16
        zwierzęta futerkowe zabijane są TYLKO po to, aby uzyskać z nich futro. skóra jest zaś niejako odpadem - zwierzęta są przede wszystkim rzeźne, a że przy okazji wykorzystuje się skórę, to już inna sprawa. noszę skórzane rzeczy, bo po pierwsze, kupuję wówczas jedne np. zimowe buty na kilka sezonów, a nie jedne na dwa miesiące, a po drugie - skóra będzie się rozkładać kilkadziesiąt, a nie kilka tysięcy lat, jak plastik. futra zaś to widzimisię i nie godzę się na nie, bo buty mieć muszę, a czapka równie dobrze grzeje mnie wełniana.

        słowo "żałosne" jest tu bardzo nie na miejscu, ponieważ unikanie zarówno "ekoceraty" (która ABSOLUTNIE nie jest eko), jak i futer, nazwałabym po prostu "złotym środkiem".
      • mechantloup Re: ekocerata ... 07.01.11, 14:38
        Otóż to.
        Ze zwierząt rzeźnych prócz oczywiście mięsa, są i skóry na buty, ścięgna i kopyta na kleje, etc. Przerób jest, że tak powiem, całkowity. I to jest, jakby nie patrzeć, mniejsze zło i mniejsze draństwo moralne niż hodowanie małej szynszyli na futerko. Zwłaszcza, że następna szynszyla będzie musiała uśmierconą sąsiadkę zjeść w postaci mączki dosypanej do paszy.
        Dlatego kupuję skórzane buty, bo moim zdaniem lepszego materiału na nie ma. Za futro podziękuję.

        A pseudo ekoceraty są po prostu paskudne z wyglądu.
        • nioma Re: ekocerata ... 07.01.11, 15:50
          futer nie nosze
          jedzenie miesa ograniczam i jestem na dobrej drodze do calkowitego wyeliminowania goz jadlospisu
          ubrania, buty, torby wybieram z materialow i plastiku.
          mam w szafie kilka par butow skorzanych, kupionych jakis czas temu ale nowe rzeczy staram sie kupowac nie ze skor.
          futra sa dla mnie synonimem okrucienstwa, nie ma argumentow, ktore do mnie trafia i przekonaja ze nie ma nic zlego w zatluczeniu kijem małej foczki a potem zrobienia z tejze foczki futra do noszenia dla głupiej pindy. Nie widze zadnego powodu dla ktorego mielibysmy jako ludzie akceptowac tak straszne zachowania wobec innych zyjacych istot.
          Nie pojmuje okrucienstwa czlowieka, nie wyrazam na nie zgody i mowie swoje nie.
      • nessie-jp Re: ekocerata ... 07.01.11, 15:58
        Od wielu lat kupuję tylko buty ze sztucznej skóry. Między ceratą a udawaną skórą jest równie wielka różnica, jak między plastikową torebką a sztucznym futrem. Cóż z tego, że surowiec ten sam, skoro wykonanie i wykorzystanie inne.

        W tym sezonie wywaliłam wreszcie stare skórzane kozaki i zastąpiłam je porządnymi, nieprzemiękającymi, cieplutkimi botkami z ekoskóry na grubej podeszwie. Lubię też buty z GoreTeksu, buty letnie kryte tkaniną, w totalne roztopy chodziłam w kaloszkach (wyobraź sobie, nie zrobiono ich ze zwierzęcia!)

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja