Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      po co komórka

    IP: 217.98.107.* 27.04.04, 14:27
    w wątku o torebkach przeważająca większość z Was nosi ze sobą codziennie
    komórkę i nie rozstaje się z nią nigdy
    po co więc komórka Wam w życiu?

    czy po to by mieć lepszy kontakt z koleżanką gdy właśnie zgubiłyście siebie
    nawzajem w centrum handlowym? czy po to by kochanemu misiaczkowi wysłać 20
    smsów na dzień i by misiaczka mieć pod okiem
    bo jedyna praca wymagająca komórki to przdstawiciel handlowy, a to raczej
    niepopularny zawód, bo każdy woli swoją dupencję umieścić za biurkiem

    więc po co służy Wam komórka, oświećcie niezorientowaną
      • diab.lica Re: po co komórka 27.04.04, 14:44
        ja nosze zawsze i prawie zawsze wylaczona
        nosze ja zamiast karty telefonicznej :), zeby w sytuacji awaryjnej (np. zepsuty
        samochod) moc zadzwonic do domu bez tracenia godziny czasu na szukanie
        pobliskiej budki telefonicznej (ktorych w dobie komorek coraz mniej)
        • Gość: BABY Re: po co komórka IP: 80.48.237.* 07.05.04, 16:14
          dla mnie komorka jest calym moim zyciem i pomaga mi w roznych waznych momentach
          zycia
      • Gość: kohol Re: po co komórka IP: *.crowley.pl 27.04.04, 15:38
        :)
        Już Ci piszę - komórkę kupili mi rodzice, gdy mieszkałam w akademiku. Abonament
        to pestka, a komórka przydawała się bardzo, bo telefony w akademiku nie
        miały "wyjścia" na miasto. Puszczałam np. rodzicom sygnał, a oni oddzwaniali.
        Potem przedłużyliśmy umowę, w promocji dostałam tzw. numer promocyjny - za 2
        grosze za minutę mogłam z kimś gadać do woli. Teraz akurat opłaca się nam
        utrzymywac te telefony - rodzice dostaja jakieś tam darmowe minuty czy inne
        promocje.
        Nigdzie w zasadzie nie dzwonię, ale zawsze ktoś może do mnie zadzwonić czy
        wysłać smsa.
        W różnych przypadkach moge od razu do kogoś zadzwonić bez szukania budki
        telefonicznej (podac przykłądy takich sytuacji?).
        Mam książkę telefonów i kontaktów oraz zegarek i budzik zawsze przy sobie.
        Poza tym, że mimo że swoją dupencję umieściłam za biurkiem wolę dzwonić do
        swojego faceta (odpowiednik Twojego "misiaczka") w różnych kwestiach na koszt
        własny, a nie firmy.
        Za ok. 30 zł miesięcznie to naprawdę sporo.
        :)
        Czujesz sie oświecona?
      • kochanica.francuza Re: po co komórka 27.04.04, 15:46
        Ha, a ja nie posiadam komórki!
        czy jestem na forum jedyna?
        • Gość: Energeia Re: po co komórka IP: *.241.81.adsl.skynet.be 27.04.04, 15:50
          kochanica.francuza napisała:
          > Ha, a ja nie posiadam komórki!
          > czy jestem na forum jedyna?

          Nie, nie jestes jedyna:)
          Przykro mi, ze zrzucam Cie z pozycji jedynej osoby nie posiadajacej komorki. Z drugiej strony - milo
          wiedziec, ze sa jeszcze osoby ktore nie daly sie wciagnac w "nalog komorkowy". Pozdrawiam :)
          • Gość: Mag Re: po co komórka IP: *.crowley.pl 27.04.04, 15:56
            ciekawe co bys zrobila lapiac gume o 1 w nocy na krajowej drodze, las po obu
            stronach drogi ciagnie sie od godziny, i pewnie jeszcze przez godzine, jakies 3
            km za postojem dla tirow, pelnym panienek z ukrainy. wysiadlabys i zatrzymala
            jakiegos dobrodusznego kierowce zeby zmienil ci kolo? czy sama probowalabys po
            ciemku szukac lewarka w bagazniku i w zastanawiac sie, gdzie go ustawic? czy
            moze latwiej byloby zadzwonic do kogos, kto mieszka o 1/2 godziny drogi stad?
            no tak, ale tu przydalaby sie komorka..
            kazdy nalog drazni..

            Mag
            • Gość: Energeia Re: po co komórka IP: *.241.81.adsl.skynet.be 27.04.04, 16:00
              Wyluzuj :)
              Moja wypowiedz byla skierowana do kochanicy francuza, ale uderz w stol... a juz sie ktos obraza lub
              czuje sie atakowany :P
          • kochanica.francuza Re: po co komórka 27.04.04, 16:34
            Gość portalu: Energeia napisał(a):

            > kochanica.francuza napisała:
            > > Ha, a ja nie posiadam komórki!
            > > czy jestem na forum jedyna?
            >
            > Nie, nie jestes jedyna:)
            > Przykro mi, ze zrzucam Cie z pozycji jedynej osoby nie posiadajacej komorki.
            Uch, uch, jakos sie pozbieram;-)
            Z
            > drugiej strony - milo
            > wiedziec, ze sa jeszcze osoby ktore nie daly sie wciagnac w "nalog
            komorkowy".
            A sa. Część moich znajomych i rodziny pokupowała w/w najpóźniej jak mozna było
            i z wyraźną niechęcią.

            > Pozdrawiam :)
      • becia_be Re: po co komórka 27.04.04, 16:04
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > po co więc komórka Wam w życiu?
        >
        > czy po to by mieć lepszy kontakt z koleżanką gdy właśnie zgubiłyście siebie
        > nawzajem w centrum handlowym? czy po to by kochanemu misiaczkowi wysłać 20
        > smsów na dzień i by misiaczka mieć pod okiem
        > bo jedyna praca wymagająca komórki to przdstawiciel handlowy, a to raczej
        > niepopularny zawód, bo każdy woli swoją dupencję umieścić za biurkiem
        >
        > więc po co służy Wam komórka, oświećcie niezorientowaną


        przykro czytac takie głębokie refleksje.
        najwidoczniej nie jestes dobrze zorientowana i nie tylko w temacie telefonów
        komórkowych jak i obecnych "popularnych" zawodów, skoro myślisz że
        przedstawiciel handlowy to niepolularny zawód przejrzyj sobie choć raz gazetę
        wyborczą w poniedziałek to może ci sie cos rozjasni w tym temacie a póżniej
        wydawaj opinie o swojej znajomości rynku pracy. po drugie skoro myślisz, że
        tak "niepopularny" człowiek jak pzedstawiciel handlowy jest takim
        szczęściarzem że tylko on potrzebuje telefonu kom. to co mi powiesz o osobach
        prowadzących własne firmy, o sekretarkach i księgowych, pośrednikach
        finansowych, agentach ubezpieczenionych, maklerach, a gdzie banki, prasa, inne
        media, urzędy, taksówkarze, kierowcy np.tirów, studenci tez maja sobie zkładać
        telefony stacjonarne u siebie w pokoju w akademiku??? (nie przypominam sobie
        aby byli włascicielami np. pokoju 712 i aby rada wydzialu wydawała na takie
        działania zgodę) nie wiem w jakim ty świecie żyjesz. wiec mi nie gadaj głupot o
        tym, że telefon słuzy do dwóch rzeczy: żeby sie kontaktowac z misiaczkiem i
        zagubiona koleżanka w centrum handlowym, to że spotykamy sie na forum "moda"
        nie oznacza wcale iz naszym życiem sa tylko zakupy i latanie od galerii do
        galerii, i nic poza tym w swoim życiu nie robimy
        poza tym teraz już nie czasy aby latac z karta w zębach i szukac budki
        telefonicznej (czasem mozana sie podczas swoich poszukiwań natknąc na
        niekompletną wersje, np. bez słuchwki), nie każdy może sobei pozwolic na
        marnowanie czasu
        zreszta skoro operatorzy komórkowi stwarzają przed nami nowe możliwości,
        zmniejszają nawsze ograniczenia trudno temu nie wyjśc na przeciwi.
        no i jeszcze jedno kocham słowo konkurencja: nasza kochana Telekomunikacja
        Polska S.A. i my jako jej abonenci mamy takie opcje jak naliczanie jedno
        sekundowe, damowe minuty wliczone w abonament miesięczny, stałą możliwośc
        kontaktu z innymi, GPRS, grupy biznesowe i wile innych nie przypominam sobie.
        (do pewnego czasu nie bylo nic tez słychac o poczcie glowsowej, krótkich
        wiadomosciach tekstowych, o tajszych numerach ba nawet nie mielismy wyboru co
        do zasadniczej kwesti tj. opcji naszego abonentu - a jednak ze wzgledu na
        konkurencje telefoni komórkowej coś sie pozmienieło w ofercie "monopolisty" o! )

        A to, czy dany czlowiek zamiast mleka kupi sobie szampana - czy zamiast tanich
        klapek kupi telefon komorkowy - to naprawde nie ma zadnego znaczenia, skoro
        czuje taką potrzebę.

        aha. i nie każda "dupencja" da się umieścić za biurkiem i nie misiaczek bedzie
        decydował o jej życiu zawodowym
        pozdrawiam


        • kochanica.francuza Re: po co komórka 27.04.04, 16:08

          > poza tym teraz już nie czasy aby latac z karta w zębach i szukac budki
          > telefonicznej
          Aha, a jak ja jednak tak czynię, to co? Trzeba mnie odstrzelić? Jakaś ty
          uprzejma, ja na "komórkowiczki" nie wsiadałam.
          • becia_be Re: po co komórka 27.04.04, 16:32
            przeczytaj akapit wyżej
            ~A to, czy dany czlowiek zamiast mleka kupi sobie szampana - czy zamiast tanich
            klapek kupi telefon komorkowy - to naprawde nie ma zadnego znaczenia, skoro
            czuje taką potrzebę.............

            ja tam nie mam cie najmniejszego zamiaru odszczelic, tylko rozwaliła mnie tym
            misiaczkiem i koleżanka z centurm handlowego, telefon komorkowy w tych czasach
            to już nie żaden luksus tylko wolny wybor albo go masz albo i nie, tak??? u
            mnie na poczatku był narzedziem pracy i tak mi już zostało. swoja droga ciesz
            się ze od niego jestes wolna, ja czasem czuje sie jakbym ze soba smycz miala, i
            przynajmniej 2 razy na tydzien jestem przekonana że go zgubilam ale co tam.
        • Gość: Richelieu* Re: po co komórka IP: 217.98.107.* 27.04.04, 17:02
          to oczywiste, że wątek to podpucha, na 11 osób na razie tylko Ciebei wzięło
          rozżaleniem i błyskaniem w oku.

          W pełni popieram stanowisko diab.licy i tych, którzy telefonu używają tylko w
          sytuacji skrajnego zapotrzebowania. Tyle, że skarjność skrajności nie równa.

          popularność wśród bezrobotnych przedstawiciela handlowego jest na tyle mała, że
          ogłoszenia o tej pracy wiszą i piszą gługo. Odwrtona logiczna interpretacja. I
          to nei dlatego w głównej meirze, że musi dupencję za biurkiem, ale, że nie ma
          stałej pensji, a raczej stała część jest niewielka. Największą częścią zarobków
          są prowizje od sprzedanych towarów, a te wcale nie muszą być wysokie, zwłaszcza
          na początku gdy człowiek się rozkręca.
          właściciel własnej firmy, agenci ubepieczeniowi ew., makler (ale ilu jest tyh
          maklerów w końcu), dziennikarz terenowy - tak. Ale księgowe, sekretarki,
          pośrednicy finansowi, pracownicy banków, urzędnicy po co? Taksówkarze zaś mają
          swoje radio łączące z centralą jeśli jeżdżą w ramach grupy taksówkowej, a tak
          jeździ przeważająca większość.
          Zaś studenci, uczniowie w ogóle nie wiadomo. O to mi właśnie chodziło. I wyszło
          szydło z worka. Po co zakładać tel. w akademiku? Gdzie tak ten student
          koniecznie musi dzwonić? Do mamusi po kasę czy po żarełko na następny miesiąc?


          określenie "na jakim świecie ty żyjesz" są pięknie pretensjonalne
          i co z tym misiaczkiem decydującym o życiu zawodowym bo nie wiem, to już jakaś
          konfabulacja

          z potrzebami różnie bywa, pedofile czują potrzebę molestowania dzieci, ale
          niech tam, w końcu to ich potrzeba, prawda?


          ugh, jak fajnie, myślałam, że wszyscy będą rozsądnie i beznamiętnie pisać
          • Gość: kohol Re: po co komórka IP: *.crowley.pl 27.04.04, 17:21
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > Ale księgowe, sekretarki,
            > pośrednicy finansowi, pracownicy banków, urzędnicy po co?

            Jestem asystentką działu. Napisałam, po co.

            > Gdzie tak ten student
            > koniecznie musi dzwonić? Do mamusi po kasę czy po żarełko na następny miesiąc?

            Do mamusi, wyobraź sobie :)
            Najlepszej kumpelki :)
            Pogadać po prostu z kimś, z kim sie fajnie gada, a kto jest widywany raz na
            miesiąc :)
            Zresztą, po co ja Ci to piszę :)

            > ugh, jak fajnie, myślałam, że wszyscy będą rozsądnie i beznamiętnie pisać

            No nie żartuj, że tego się spodziewałaś :) Podpuchy się nie robi po to, by
            czytać rozsądne i beznamiętne komentarze :D
          • independent-girl Re: po co komórka 28.04.04, 11:16
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > Po co zakładać tel. w akademiku? Gdzie tak ten student
            > koniecznie musi dzwonić? Do mamusi po kasę czy po żarełko na następny miesiąc?

            A to zdanie z kolei, mnie -studentkę - sprowokowało do odpowiedzi :P
            Zakładac tel. w akademiku...chodzi przecież o stacjonarny. No cóż, ja mieszkam
            w mieszkaniu studenckim,gdzie nie ma po 1 telefonu stacjonarnego i po 2- nawet
            nie dążymy do tego żeby był, bo TPSA jest po prostu droga!
            Innym argumentem za tym,żeby student miał komórkę to - kontakt z rodzicami. Ja
            tam lubię wiedzieć co się dzieje u mnie w domciu i wiem,że rodzice lubią
            wiedzieć co się dzieje ze mną, ot chociażmy czy jestem zdrowa.
            I wreszcie po to mi komórka potrzeba, żeby dostać SMSa treści "nie ma dzisiaj
            tych-i-tych zajęć, Ewa,Agata,Tomek już wiedzą, podaj dalej" To pozwala mi
            zaoszczędzić 40 min dojazdu na uczelnie po to by się tego dowiedzieć i wracać,
            lub co gorsza gdy mi się nie opłaca wracać czekać ponad 1h na następne zajęcia.

            Pozdrawiam Cię serdeczenie Richelieu*
            Kasia
      • Gość: rene Re: po co komórka IP: *.zapora / 212.160.172.* 27.04.04, 16:21
        mam, i nawet czasem używam ;-) Parę razy naprawdę się przydał...
        Przez wiele lat bojkotowałam i nie chciałam dostać nawet w prezencie, nie
        mówiąc o kupnie!
        Potem dostałam służbowy. Traktowałam jak smycz, i wyłączałam,
        albo "zapominałam", kiedy tylko się dało.
        W zeszłym roku, kiedy w firmie wreszcie odkryto, że nie wszystkie stanowiska
        wymagają "smyczy" i mogłam go wreszcie oddać... to przepisałam na siebie...
        Z paru powodów:
        1. mam wiekowych, schorowanych rodziców. Jak mama ma problem, to "daje sygnał",
        a ja oddzwaniam (i mogę np. od razu w drodze umówić lekarza, zadzwonić do
        sąsiadki, żeby zajrzała, etc).
        2. "zdalne sterowanie" - czyli "logistyka" rodzinna ;-)) (wozimy syna dość
        daleko do szkoły, potem na treningi i czasem musimy "w biegu" wymienić się
        dzieckiem i samochodem ;-))
        3. czuję się bezpieczniej, od czasu wypadku, który mieliśmy pod Warszawą -
        dzięki komórce nie od razu wezwałam policję, ale ściągnęłam brata, załatwiłam
        opiekę dla dziecka, itd.
        4. trzeci powód, to... zabawka dla dziecka, np. w poczekalni u dentysty... ;-))
      • Gość: rene Re: po co komórka IP: *.zapora / 212.160.172.* 27.04.04, 16:24
        mam, i nawet czasem używam ;-) Parę razy naprawdę się przydał...
        Przez wiele lat bojkotowałam i nie chciałam dostać nawet w prezencie, nie
        mówiąc o kupnie!
        Potem dostałam służbowy. Traktowałam jak smycz, i wyłączałam,
        albo "zapominałam", kiedy tylko się dało.
        W zeszłym roku, kiedy w firmie wreszcie odkryto, że nie wszystkie stanowiska
        wymagają "smyczy" i mogłam go wreszcie oddać... to przepisałam na siebie...
        Z paru powodów:
        1. mam wiekowych, schorowanych rodziców. Jak mama ma problem, to "daje sygnał",
        a ja oddzwaniam (i mogę np. od razu w drodze umówić lekarza, zadzwonić do
        sąsiadki, żeby zajrzała, etc).
        2. "zdalne sterowanie" - czyli "logistyka" rodzinna ;-)) (wozimy syna dość
        daleko do szkoły, potem na treningi i czasem musimy "w biegu" wymienić się
        dzieckiem i samochodem ;-))
        3. czuję się bezpieczniej, od czasu wypadku, który mieliśmy pod Warszawą -
        dzięki komórce od razu wezwałam policję, ale ściągnęłam brata, załatwiłam
        opiekę dla dziecka, itd.
        4. trzeci powód, to... zabawka dla dziecka, np. w poczekalni u dentysty... ;-))
        • rabbia81 Re: po co komórka 27.04.04, 17:30
          no nie wiem co gorsze komorka czy stale lacze..komorke mam juz pare ladnych
          lat, glownie ze wzgledu na rodzicow ktorzy chca miec ze mna kontakt, i jakos
          nie czuje sie od niej uzalezniona w najmniejszym stopniu. czesto zapominam ja
          naladowac czy wrecz zabrac ze soba i dzwoni wtedy godzinami porzucona gdzies
          pod lozkiem. a od kiedy mam stale lacze czyli jakies 9 miesiecy to wchodze do
          domu i zanim zdejme buty wsune obiad pogadam z kotem to juz wlaczam kompa. a
          wcale z nikim w necie nie romansuje:)) tez tak macie?
        • Gość: rene Re: po co komórka IP: *.zapora / 212.160.172.* 28.04.04, 14:49
          i jeszcze jedna przyjemność z telefonu:
          - nie mogę odmówić sobie przyjemności, najlepiej w miejscu publicznym (sklepie,
          tramwaju, etc), spytania na cały głos osoby dzwoniącej do mnie (np. mojej
          siostry): "Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie? " :-))))
      • lady Re: po co komórka 27.04.04, 18:04
        Nie wziełyście jednego pod uwagę: komórką pracuje nie tylko przedstawiciel, ale i jego szef...
      • Gość: mimmimochodem Re: po co komórka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 18:26
        Komórka dobrz rzecz ;-]
      • tralalumpek zeby sie nie zgubic w duzym miescie;)/nt 27.04.04, 18:30

        • Gość: julita30 Re: zeby sie nie zgubic w duzym miescie;)/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 23:00
          Mi służy przede wszystkim do wysyłania smsów.Lubie smsowac , czasami prowadze
          ze znajomymi pogawędki smsowe. Zazwyczaj mam na koncie ok 300!!wysłanych smsów;-
          )Do męza np nie dzwonię, puszczam mu sygnał i on oddzwania do mnie,ma tel
          służbowy i może korzystać do woli.Przelożeni jak na razie się nie pluja ;-)
          Dzwonie mało, tylko w waznych sprawach.Nie nosze zegarka, a w kkomórce mam i
          budzik i zegarek.
          • Gość: Misia Re: zeby sie nie zgubic w duzym miescie;)/nt IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.04.04, 14:37
            1. Do kontroli i koordynacji pracowników, którym zlecam prace - tzn - firmie
            budowlanej, firmie sprzątającej itp.
            2. do kontaktów z klientami ( ja do nich - oni do mnie)

            3. namiar na męża ;))))
            4. zapisuje terminy spotkań i tym podobne

            Bez komórki nie da się żyć w świecie biznesu ( nawet tak małego i skromnego jak
            mój;)))))))))
      • Gość: miu Re: a po co internet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.04, 14:31
        a oświeć nas niezorientowanych, Richelieu*, do czego służy Ci internet? po to,
        by codziennie pociskać pierdoły na forum moda?
        poziom pytania porównywalny z poziomem Twojego :)
        pozdrawiam :)
      • envi Re: po co komórka 29.04.04, 16:19
        mnie komórka potrzebna jest do szybkiego kontaktowania się ze znajomymi.Nie
        chodzi tu tylko o jakieś niecierpiące zwłoki sprawy,ale zwykłe dupereły:
        umówienie się na browar,łatwiej skrzyknąć całą zgraję smsami niż umawiać się
        wysyłająć zaproszenia.Zwłaszcza jak na co dzień mieszkam w Warszawie.Kiedy mój
        narzeczony spóźnia się do domu pół godziny,bo np.są ogromne korki,to dzwoni lub
        śle esa a ja nie martwię się żę cholera wie co???ot co.
      • Gość: po-prostu-ania Re: po co komórka IP: *.nemys.com 02.05.04, 23:05
        witam!
        telefon dostalam wczoraj,od swojego chlopaka,(gdyby nie on to pewnie nigdy bym
        sobie telefonu nie kupila)ktory bardzo chcial bysmy sie zawsze mogli ze soba
        skontaktowac:)w sumie komorka to dobra rzecz,czesto sa sytuacje losowe,w
        ktorych sie bez niej nie obedzie.hm... a poza tym SMS-y to swietne rozwiazanie:)
        pozdrawiam
      • magdzie Re: po co komórka 03.05.04, 08:33
        heh, oj na pewno nie tylko przedstawicielom handlowym przydaje sie telefon
        kom., przez innych zwanych: burakofonem. w kazdym zawodzie, gdzie praca odbywa
        sie w terenie a potrzebny jest kontakt z przelozonym, komorka jest wrecz
        niezbedna.

        poza tym:
        -awaryjnie ( a nóż widelec nie bedziesz umiala wymienic kola w samochodzie,
        albo stuknie Cie starsza pani, ktora nie ma pojecia o komorkach a jestescie w
        szczerym polu, i jakos trzeba wyjsc z opresji)
        -towarzysko ( jesli ktos bliski ma do Ciebie interes, a Ty caly czas jestes na
        miescie albo zalatwiasz jakies urzedowe sprawy, to komorka okazuje sie byc
        niezwykle przydatna)
        -w przypadku nudy ( taj jest w moim przypadku wlasnie teraz, np. chorujesz i co
        zrobic z czasem wolnym? obwieszczasz wszystkim znajomym, ze dopadlo Cie
        chorobsko wstretne i nie mozesz sie nigdzie ruszyc, ale imprezke juz mimochodem
        w nastepnym tygodniu planujesz.

        mi komorka ulatwia zycie. tylko ulatwia, jak na razie;)
      • Gość: IwLa Re: po co komórka IP: *.80-202-128.nextgentel.com 03.05.04, 22:15
        Komorke wykorzystuje zgodnie z jej przeznaczeniem i funkcjami czyli do
        1. dzwonienia/odbierania rozmow.
        2. jako zegarek (zakaz bizuterii i zegarkow w pracy - brak zakazu posiadania
        komorek, hehe)
        3. pracuje na godziny wiec wyliczam sobie z upodobaniem ile zarobilam
        4. na totalna nude na pustyni to i "waz" dobry (gra)
        5. w ksiazce telefonicznej mam zapisany wlasny numer telefonu, na wypadek
        gdyby jakis przystojniak sie przyplatal ;)
        6. niedawno odkrylam ze komorka umie przeliczyc waluty obce na zlotowki i na
        odwrot, nareszcie wiem ile za co place na wakacjach
        7. budze sie, "umawiam sie " z komorka ze ma mnie obudzic jeszcze raz "za
        chwile" i to jest najpiekniejsze 5 minut kazdego poranka
        8. moj najlepszy przyjaciel ma chronicznie zepsuty domofon, mam na stale w
        pamieci SMS: otworz dzwi kochanie, to ja :)

        Moja komorka jest urzadzeniem prostym i stosunkowo starego typu, nie mozna
        przez nia sluchac radia, plikow mp3, zrobic zdjecia ani wyslac MMS. Nastepna
        generacja bedzie podawac sniadanie do lozka (bo kalorie to juz licza) i
        prasowac krawaty - chyba powoli zaczne na taka zbierac ... bo to prostsze niz
        ciagle odpowiadanie na pytanie: nie masz komorki, jak to?
        • Gość: IwLa Re: po co komórka IP: *.80-202-128.nextgentel.com 03.05.04, 22:22
          Powszechnosc komorek w cywilizowanym swiecie jest taka ze pytanie "po co"
          zatraca jakby swoj sens, ja chcialabym tylko dodac tu jedna ciekawostke: wiek
          uzytkownikow. Najmlodsza znana mi to kolezanka mojej niezakomorkowanej corki -
          6-latka, najstarszy to 92-letni przyjaciel rodziny. Kto da wiecej?
      • envi Re: po co komórka 03.05.04, 23:21
        hehe,a po za tym to mam komórę na kartę i ładuję średnio co pół roku:)ostatnio
        jest mi potrzebna raczej do odbierania esów i tel niż własnych inicjatyw.
      • Gość: kross Re: po co komórka IP: 195.117.147.* 04.05.04, 10:28
        Pytanie nieco dziwne? można by się również zapytać po co wam wszystkim pralka
        automatyczna, radio, zegarek itp.
        Zaspokoję Twoją ciekawość, mam rodzinkę 4 - osobową, w tym córkę 12 - letnią
        (która ma komórkę), moje dziecko chodzi na kółko plastyczne, treningi judo, po
        prostu chcę wiedziec o której godzinie mam ją odebrać , druga sytuacja: moje
        młodsze dziecko nie ma komórki ma 2 latka, ale opiekuje się nim pewna pani i
        też muszę być z nią w kontakcie.
        I dlatego komórka jest mi potrzebna, ponieważ nie zawsze mam możliwość
        korzystnia z tel. stacjonarnego.
        Swiat nie stoi w miejscu i komórka chyba już przestała być rzeczą, którą się
        kupuje po to by imponować innym, jest tania.
        Oczywiście można wyrzucić pralki, radia, telwizory, kuchenki elektryczne.
        rozpalić ognisko i wybudować szałas, ale każdy człowiek dązy raczej do wygody i
        oszczędności czasu,
        Ale jeśli ktoś lubi inny styl zycia, to nie mam nikomu za złe, ze nie posiada
        komórki, to sprawa indywidualna. Trzba tylko przestrzegać pewnych zasad
        uzytkowania, uzywać tak by innym nie przeszkadzać, i wyłączać np. w kościele,
        teatrze,
        Co do "Misiaczków" i smsów, to wolę swojemu "Misiaczkowi" powiedzieć rano kilka
        miłych słów niż wysyłać smsy.
      • smellsliketen Re: po co komórka 06.05.04, 16:11
        Komórka jest b.przydatna, można w niej przechowywać węgiel, ewentualnie ogóry w
        słoikach lub kompoty ,ja lubię kiszone ogórasy.
        Warto ją mieć
        • envi Re: po co komórka 07.05.04, 16:22
          albo babciowe dżemiki,mniam.
          • smellsliketen Re: po co komórka 10.05.04, 07:31
            Babciowe konfiturki z wiśni i całymi wisieńkami, pycha!
            A tak na poważnie, to jestem właścicielką telefonu komórkowego, bo po prosru
            jest mi potrzebny, nie będę opisywać dlaczego go kupiłam, ile smsw wysyłam,
            Jest mi niezbędny i tak samo nie piorę ubrań ręcznie tylko korzystam z pralki,
            bo wygodniej, szybciej, tak samo nie biegam po mieście w poszukiwaniu budki z
            telefonem i nie ustawiam się w kolejce do kiosku po kartę na telefon.
            Do " misaczków" smsów nie wysyłam, bo już za stara jestem na "misiaczki",
            faceta kontrolować nie muszę, i tak jak będzie nieuczciwy to komórka w niczym
            mi nie pomoże.
      • kvinna Ja Ci dam miasteczko handlowe, Richelieu * 11.05.04, 10:01
        :)

        W tamtym wątku to my się szukałyśmy w ŚRODKU MIASTA!!!

        :)

        A co do przedstawicieli handlowych, nie zgadzam się; ja tak nie pracuję, ale
        sądzę, że to ciekawsza praca niż "dupka za biurkiem" :)

        p.s. komórki nie mam :)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja