relipiec
06.03.11, 15:38
Dla sieci ORSAY dobry klient to ZŁO
Dnia 26.02.2011 o godz. 11:55 żona kupowała tunikę w sklepie ORSAY w Gliwicach mieszczącym się w Hipermarkecie FORUM, przymierzała rozmiar S ale był za mały więc przymierzyła M pasowała więc kupiła przy kasie płaciła 20zł bonem który otrzymała od sieci ORSAY resztę 49,95 zł zapłaciła kartą.
W domu 1,5 godziny później ponownie chciała przymierzyć ale okazało się, że przez pomyłkę wzięła rozmiar S zamiast M, więc postanowiła natychmiast pojechać i wymienić na odpowiedni rozmiar ale ekspedientka ją wyśmiała i powiedziała że to problem mojej żony że się pomyliła i jej nie wymieni bo płaciła część w bonie a wtedy nie są zobowiązani wymienić i nic jej nie interesuje że chodzi tylko o wymianę na wyższy rozmiar.
Tak samo stwierdziła kierowniczka która była dopiero 01.03.2010r. , dodatkowo powiedziała że to nie pierwsza moja żona jest z tego typu problemem i nawet dzwonili do Centrali swojej firmy w tej sprawie gdzie odpowiedzieli że ich to nie interesuje, bo takie mają przepisy wewnętrzne, nie wymienią a Klient niech następnym razem bardziej uważa co kupuje.
Kierowniczka powiedziała to z takim uśmiechem szyderczym że widać było iż sprawia jej satysfakcję mieszanie z błotem Klienta.
Tak Klient powinien uważać oczywiście ale teraz będzie się uważać przede wszystkim gdzie się robi zakupy na pewno nie w sieci ORSAY, bo czy w taki sposób „szanująca się” sieć traktuje swoich dobrych Klientów? - żona kupowała często w ORSAY-u ma ich kartę stałego Klienta i otrzymała bon za duże zakupy.
Widocznie dla tej sieci sklepów dobry Klient to zło konieczne które trzeba tępić, odstraszyć i pokazać kto tu rządzi, tylko jak długo taka sieć sklepów będzie funkcjonował ilu klientów do nich wróci a ilu znajomych tych klientów ominie ten sklep z daleka.
Moja żona na pewno już nigdy nie wejdzie do sklepu tej sieci a wszystkim znajomym przekaże jak traktują dobrych klientów i myślę że bardzo wielu z nich nigdy nie wejdzie tam robić zakupów.