Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Garnitur vs. moda meska

    20.03.11, 21:01
    Zaglądnąłem na forum Moda Męska i, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że dominują tam dyskusje o garniturze, jaki kolor wybrać, szary, a może ciemno szary itp.? Styrój ten wymyślono za 150 lat temu, od tamtego czasu sie praktycznie nie zmienił. Czyli to nie moda, a mundur mający spowodować, że wszyscy mężczyźni będą identyczni. Do tego dochodzi jeszcze, że nstój ten nazwano męskim chociaż się do tej roli z przyczyn medycznych nie nadaje (bo zawiera spodnie, a ich szkodliwość dla mężczyzn jest jednoznacznie udowodniona). Może by tak zacząć nazywać rzeczy po imieniu, czyli powiedzieć, że garnitur to narzędzie tortur a nie przejaw mody (chyba, że o modzie na dyskryminację mężczyzn mówimy)?
      • maitresse.d.un.francais Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 00:12
        Tortur? Dziecko, nie nadużywaj słów...

        Kiedy wprowadzono garnitur, panie nosiły niebywale zdrowe gorsety i ciężkie suknie, więc nie piszcz o dyskryminacji, bo cię zabijemy śmiechem.
        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 07:40
          > Tortur? Dziecko, nie nadużywaj słów...

          Tak tortur, gdyż to bardzo niewygodne, a do tego powoduje poważny uszczerbek na zdrowiu. Jak chcesz, to mogę Ci podlinkować stosowne publikacje medyczne (bo, jak widać sama sobie znaleźć nie potrafisz).

          > Kiedy wprowadzono garnitur, panie nosiły niebywale zdrowe gorsety i ciężkie suk
          > nie, więc nie piszcz o dyskryminacji, bo cię zabijemy śmiechem.

          Ale obecnie nie noszą, więc dyskryminacja jest.
          BTW pusty śmiech nie zabija.
          • otterly Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:25
            Nie rozumiem. Chodzi Ci o zgubny wpływ spodni, tak? Co proponujesz w zamian? Żeby mężczyźni nagle zaczęli chodzić w spódnicach? O ile się orientuję, to dżinsy są jeszcze bardziej "niezdrowe"...
            • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:29
              > Chodzi Ci o zgubny wpływ spodni, tak?

              Też, przy okazji. Przede wszystkim o nazwanie rzeczy po imieniu, a mianowicie:
              1. Garnitur to już od dawna nie jest moda tylko zwykły przymus.
              2. Spodnie nie są strojem męskim (to przy okazji, bo są integralnym elementem garnituru).

              > O ile się orientuję, to dżinsy
              > są jeszcze bardziej "niezdrowe"...

              Są ale do noszenia jeansów nikt nas nie zmusza, a do garnituru tak.
              • kretynofil Daj luz... 31.03.11, 12:17
                Po pierwsze, o ile generalnie sie zgadzam ze garniaki wymyslili mali, grubi, pryszczaci okularnicy zeby dokopac reszcie facetow, to juz nie zgodze sie z tym ze garnitur musi byc nieprzyjemnym przymusem.

                Kup sobie porzadny garnitur, nie jakies nieszczescie z bazaru czy Sunset Suits (jedno i to samo, tak naprawde) a zobaczysz ze mozna sie poczuc naprawde dobrze w takim stroju.

                Poszukaj dopasowanych koszul, najlepiej takich do spinek, porzadnie dobierz krawat (zarowno do garnituru/koszuli jak i do wlasnej sylwetki) - i zrozumiesz ze to wcale nie gryzie.

                Co do aspektow zdrowotnych - spodnie pozwole sobie przemilczec (dopoki przeciwnicy garniakow chodza w jeansach/sztruksach - nie ma o czym gadac), natomiast fakt, w zwyklym garniutrze (nie mandarynskim) latwiej sie przeziebic, trzeba nosic szalik. I znowu, jak zaszalejesz i kupisz cos naprawde porzadnego - bedziesz sie dobrze czul.

                Tylko, na bogow, jak juz zaczynasz nosic garniak to poczytaj troche o tym JAK go wybierac, JAK go nosic, JAK dobierac koszule/krawat i JAK ten ostatni wiazac. Bo niestety, ale wiekszosc mezczyzn w garniakach wyglada tak samo:
                - granatowy, za duzy garnitur w pionowe paski,
                - biala koszula w niebieska krate, z reguly weekendowa,
                - za gruby krawat (lub sledzik na tlusciochu), najlepiej w grochy, czesto uswiniony,
                - spodnie powypychane pod kolanami, z reguly za dlugie,
                - buty do lazenia po gnoju, o powiekszonej powierzchni podeszwy (tak zeby sie nie zapadac).

                No i sorry - ale w takim stroju nikt dobrze nie bedzie wygladal ani sie czul. W dobrze dopasowanym, ze smakiem dobranym garniturze nie ma szansy zebys czul sie niewygodnie.

                I nie, nie nosze garnituru na co dzien. Kiedys tak - ale kupilem sobie porzadny i naprawde polubilem siebie takiego - do tego stopnia ze chodzilem w nim po pracy, do baru czy restauracji na kolacje. Nawet na spacer :)

                To tylko kwestia tego ze trzeba to zrobic dobrze!
                • strikemaster Re: Daj luz... 06.04.11, 18:54
                  > Kup sobie porzadny garnitur, nie jakies nieszczescie z bazaru czy Sunset Suits
                  > (jedno i to samo, tak naprawde) a zobaczysz ze mozna sie poczuc naprawde dobrze
                  > w takim stroju.

                  Jakoś nie zamierzam próbować. Swego czasu chodziłem czasem z okazji w marynarkach, to mi w zupełności wystarczyło - gdy temperatura przekraczała +15 pot się ze mnie lał, a gdy spadała poniżej +15 było przenikliwie zimno, jak sobie wyobrażę cały garnitur... Dzięki za taką wątpliwą przyjemność.

                  > Poszukaj dopasowanych koszul, najlepiej takich do spinek, porzadnie dobierz kra
                  > wat (zarowno do garnituru/koszuli jak i do wlasnej sylwetki) - i zrozumiesz ze
                  > to wcale nie gryzie.

                  A po co w ogóle jest krawat? Żeby zmniejszać dopływ tlenu do mózgu? Jeszcze politykiem zostanę, po co mi to?

                  > Co do aspektow zdrowotnych - spodnie pozwole sobie przemilczec

                  A mi9lcz sobie, statystyki zachorowalności na męską bezpłodność, raka prostaty, jader nie milczą wiec Ty mozesz sobie pomilczeć żeby równowaga została zachowana.

                  > dopoki przeciwn
                  > icy garniakow chodza w jeansach/sztruksach - nie ma o czym gadac

                  A ja walczę o to, żeby nie być zmuszanym do zachowań ryzykownych dla zdrtowia. Skoro nie wolno proacodawcy zmuszać pracowników do palenia papierosów, to dlaczego wolno zmuszac do innych, równie szkodliwych zwyczajów?

                  > To tylko kwestia tego ze trzeba to zrobic dobrze!

                  Coś mi sie wydaje, ze jednak nie. Tak się złożyło, że odkąd spróbowałem, jak sie chodzi w spódnicy, zaden strój zawierający spodnie nie wydaje mi się wart wydawania na niego pieniędzy.
          • sonia.2009 Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 12:59
            kicius zmien krawca albo przestan kupowac tandetne garniaki na bazarze :-)))
      • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 07:52
        Ale twoja krucjata jest na forum o damskiej modzie chyba nietrafiona, co? Nie lepiej jej prowadzic na Modzie Meskiej?
        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 08:03
          Wg nazwy, jest to forum Moda, bez różnicowania płciowego, a forum Mofa Męska jest nieco za małe, nawet odpowiedniego odcienia szarości garnituru nie da się tam uzgodnić - za mało użytkowników.
          • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 08:06
            Ale tu panow jest bardzo malo, w sumie zjawiaja sie od czasu do czasu z pytaniem, jaki kolor koszuli i jaki krawat dobrac do garnituru, czasem z pytaniem o prezent dla kobiety.
            • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 08:10
              Noszenia garniturów wymagają od nas nie tylko mężczyźni, całe społeczeństwo jest winne. Wiele kobiet też uważa, że moda męska polega na doborze koloru krawata do garnituru.
              • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 08:29
                Wiesz, zwykle szefowie tych mezczyzn uwazaja, ze taki jest dress code i moda ma tu wplyw tylko na szczegoly czy kolory. Nie ma co dorabiac teorii.
                • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 08:45
                  > Wiesz, zwykle szefowie tych mezczyzn uwazaja, ze taki jest dress code

                  A dodatku za pracę w szkodliwych warunkach nie płacą. A przypominam, że na spowodowanie niezdolności do płodzenia (a to wywołują spodnie) jest nawet paragraf w Kodeksie Karnym.

                  > Nie ma co dorabiac teorii.

                  Ja teorii nie dorabiam, tylko prostuję często powielany błąd jakoby garnitur miał cokolwiek z modą wspólnego.
                  • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 09:56
                    Dorabiasz- o gnebieniu i doprowadzaniu do bezplodnosci:).
                    • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:00
                      O bezpłodności nie dorabiam. Publikacje medyczne są zgodne, że jądra muszą byc utrzymywane w temperaturze optymalnej, która jest o 3 stopnie niższa niż temperatura reszty ciała i krwi. Bez przewiewu nie da się uzyskać wymaganych warunków, a przegrzanie powoduje bezpłodność.
                      • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:06
                        No ale co sie tak przejmujesz jadrami innych mezczyzn? :) Nos kilt, jak lubisz i jak mozesz, i tyle.
                        • otterly Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:27
                          Albo luźne bawełniane dresy... ;)
                          • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:31
                            > Albo luźne bawełniane dresy... ;)

                            Luźne bawełniane dresy też poważnie szkodzą. Przewiew blokują tak samo, jak każde inne spodnie.
                        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:30
                          > Nos kilt, jak lubisz i jak mozesz, i tyle.

                          Rzecz w tym, że niezbyt często mogę właśnie dlatego, ze jest to rzadko spotykana praktyka w obecnej Polsce.
                          • dakota77 Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:36
                            No ale tu chodzi o twoje jadra, czemu sie na innych ogladasz?:))) A jak praca nie pozwala, zmien na taka, w ktorej nie wymagaja garnituru:).
                            • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 21.03.11, 10:43
                              > A jak praca n
                              > ie pozwala, zmien na taka, w ktorej nie wymagaja garnituru:).

                              Mam już taką, w której garnituru nie trzeba, ale w szortach w lecie mi przychodzić nie pozwolili (dodać należy, że siedziba firmy mieści się w blaszanym budynku, a klimatyzacja obejmuje tylko gabinety prezesów, nawet dyrektorzy już takiego luksusu nie mają). No i skoro nie wolno w szortach, w kilcie jest to tym bardziej zabronione. Podobnie, jak przypuszczam jest w większości, jeżeli nie wszystkich zakładach pracy zlokalizowanych na terenie Polski, a sytuacja nie ulegnie zmianie tak długo, jak kilty i inne odstępstwa od obowiązującego mężczyzn dress code nie stana się powszechne.
                              • niceflower454 Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 17:01
                                do strikemaster-o! jesli juz cokolwiek mi sie podoba to mezczyzni w lekkich,przewiewnych ,lnianych wręcz garniturach,,,,,,,,

                                Najwazniejsze w meskich stroju jest to,by mezczyzna nie nosił zakrytych bioder (za wyjatkiem zimy,czy w ogole chłodu),bo wygląda jak karakan.To znaczy rozporka.bo to akurat kręci mnie najbardziej....
                                • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 06.04.11, 19:04
                                  Odkryte biodra, na ulicy??? Nie przesadzasz, mamy chodzić w samych stringach albo loin cloth?
                      • misself Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 17:48
                        strikemaster napisał:

                        > O bezpłodności nie dorabiam. Publikacje medyczne są zgodne, że jądra muszą byc
                        > utrzymywane w temperaturze optymalnej, która jest o 3 stopnie niższa niż temper
                        > atura reszty ciała i krwi. Bez przewiewu nie da się uzyskać wymaganych warunków
                        > , a przegrzanie powoduje bezpłodność.

                        Słabym punktem tej teorii jest fakt, że mimo dwóch pokoleń noszących spodnie nadal mamy w Polsce jakiś przyrost naturalny.
                        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 06.04.11, 19:06
                          To nie jest słaby punkt, bo statystyki potwierdzają postępujący spadek płodności, z równoczesnym wzrostem zachorowań na inne choroby, jak rak prostaty, jąder, benign. Zwyczajnie wzrost ryzyka nie oznacza, ze każdy automatycznie i natychmiast zachoruje.
      • fashionmypassion Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 12:26
        Pakiet ciekawych informacji na temat garniturów męskich znajdziesz na: lamode.info/stylista-radzi/articles/stylista_radzi_garnitur_meski.html

        Pozdrawiam!
      • 4v pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 31.03.11, 12:33
        sukces garnituru wynika z tego, że poszerza w barach i maskuje brzuch. dlatego stare dziady uwielbiają garnitury. a stare dziady przeważnie są wpływowe, mają swój status i prestiż. dlatego też młodzi chłopcy, spragnieni prestiżu i statusu, kopiują strój od swoich "idoli", choć wcale maskować brzucha nie muszą.
        oczywiście pewien typ kobiet, łasych na kasę, status i prestiż, również za garniturowcami tęsknie wodzi wzrokiem.
        do tego dochodzi przemożna chęć plebsu z prowincji, by z tym plebsem nie być kojarzona, zamienić wyciurany dresik, w którym popylało się jeszcze ze 3 lata temu do liceum, albo 2 lata temu na zaoczne studia, zamienić czem prędzej na prestiżowy garnitur. i z teczuszką wozić się do korporacji i czuć się kimś lepszym.

        oczywiście że jest to mundur zniewolenia. ale wielu ten mundur lubi i ceni, z powodów które wymieniłem. przecież nikt nie da się zniewolić za darmo, no nie? są (przynajmniej z początku) wolnymi ludźmi. więc muszą coś dostać by polubić garnitur. dostają prestiż, pieniądze, różne rzeczy. i to im się zaczyna kojarzyć z tym garniturem. i zaczynają go lubić, jak pieski Pawłowa zaczęły lubić impulsy elektryczne, mimo że same w sobie niemiłe były.

        a że są w garniturach niuanse, delikatne zmiany itp? jasne że są. trzeba pokazywać, kto jest prawdziwe panisko, a kto tylko "junior executive manager" z Mazowsza, który przyjechał, zadłużył się na 40 lat, kupił apartamęta na Białołęce, i zapieprza 16/24 aby spłacić kredyt. w garniturku, oczywiście.


        PS. sarkazm zawarty w mojej wypowiedzi nie jest wyrazem zazdrości. garniturów nie cierpiałem jako 10-latek (trauma 1 komunii) nie cierpię i dziś. a przez te 20 lat zrozumiałem, na czym polega sukces tego kretyństwa.
        • dziewczynawitryna Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 31.03.11, 13:01
          Można i tak. Można inaczej. Dla mojego męża, który na co dzień zasuwa w dżinsach, swetrze, kasku i ciężkich butach po budowie garnitur oznacza święto, odpoczynek i przyjemność. Wkłada go, gdy idziemy potańczyć albo na rodzinne uroczystości. Albo w innych przyjemnych okolicznościach.
          No i spodnie mu na nic nie zaszkodziły. Nasza trójka dzieci pojawiła się na świecie dokładnie zgodnie z planem, a jeszcze nie powiedzieliśmy w tej sprawie ostatniego słowa.
          • strikemaster Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 06.04.11, 19:00
            > Można i tak. Można inaczej. Dla mojego męża, który na co dzień zasuwa w dżinsac
            > h, swetrze, kasku i ciężkich butach po budowie

            O, to tak jak ja. Tyle tylko, ze u mie symbolem święta i czasu wolnego stał sie kilt, a nie garnitur. Zgadnij, czemu?

            > No i spodnie mu na nic nie zaszkodziły. Nasza trójka dzieci pojawiła się na świ
            > ecie dokładnie zgodnie z planem, a jeszcze nie powiedzieliśmy w tej sprawie ost
            > atniego słowa.

            No to sie ciesz, nie wszyscy mają tyle szczęścia, wielu mężczyznom spodnie zaszkodziły (nie wiem, czy wiesz, ale wg. różnych badań, od 30 do 50% wszystkich bezpłodnych par cierpi z powodu bezpłodności męskiej, i to pomimo, ze męska płodność jest lepiej od kobiecej zabezpieczona tzn. mniej chorób i czynników jej szkodzi. Powodem jest fakt, że głównym szkodliwym czynnikiem jest przegrzanie, a zmusza sie nas do tego stale.
            • dziewczynawitryna Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 07.04.11, 10:19
              No i się cieszę, ale kiltom w naszym klimacie mówię "NIE". Mam wrażenie, że odmrożenie sobie tego i owego nie pomaga na płodność...
              • strikemaster Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 07.04.11, 11:00
                To złe masz wrażenie, bo "tego i owego" w naszym klimacie odmrozić sobie tak, by nam to zaszkodziło nie możemy, za to przegrzewamy w każdych warunkach. No i co do tego, że przegrzewanie poważnie szkodzi wszyscy są zgodni, niektórzy twierdzą, ze może szkodzić też przechłodzenie, ale mówimy tu o przechłodzeniu rzędu 4, a nawet 8 stopni, co nie jest u zdrowego mężczyzny możliwe. A na koniec, zima nie trwa cały rok, to tylko kilka miesięcy, które spędzamy zwykle w większości w ogrzewanych pomieszczeniach, samochodach. No i na koniec, w Szkocji klimat jest pod tym względem gorszy, jest, co prawda nieco cieplej w zimie, za to lata sa chłodzniejsze i bez przerwy wieje.

                Vexillum
                • dziewczynawitryna Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 07.04.11, 14:09
                  Pokażę ten wątek szanownemu małżonkowi i zobaczę, co powie na eksponowanie swoich zasobów genetycznych na kilkunastostopniowy mróz (jak to było przez większość tej zimy). Niech się bezpośrednio zainteresowany wypowie.
                  • strikemaster Re: pisałem 10 lat temu, napiszę i teraz. 07.04.11, 14:28
                    Popadasz w skrajność. Wynikałoby z tego, ze mieszkacie na Syberii (bo u nas kilkunastostopniowe mrozy bywają niezbyt często), przemieszczacie się wyłącznie pieszo, nie macie w domu ogrzewania, a wiosnę, lato i jesień przesypiacie (a to większość roku w Polsce). BTW przy minus 3 stopniach zimna nie odczułem, przy minus 15 nie próbowałem ale podobno da się.

                    Ensiferum
                    • strikemaster BTW 08.04.11, 17:00
                      pokazać oczywiście powinnaś. W ogóle na spodniach powinny być tabliczki ostrzegające o szkodliwości używania. Tak samo, jak na papierosach. Jak już chce sobie szkodzić, to niech przynajmniej będzie świadomy, na co się naraza.

                      Finntroll
      • sonia.2009 Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 12:58
        garnitur nic sie nie zmienil?????????
        seriio??????????

        no jak sie jest dresiarzem to moze tak sie zdaje
        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 06.04.11, 19:01
          A jak się jest metalowcem? Znowu wpadłaś w durną pułapkę myśląc, ze jak ktoś nie w garniturze to musi być dresiarzem. Możliwości jest więcej.
      • ioliw Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 13:57
        Dla mnie to jest zjawisko bardziej złożone niż tylko problem dla mężczyzn "nosić garnitur czy nie nosić". W pewnym okresie spodnie - były symbolem władzy dla mężczyzn, dla kobiet symbolem wyzwolenia. A jeżeli chodzi o aspekt medyczny, to pewnie bardzo opinające i z wyjątkowo sztucznych materiałów szkodzą nie tylko mężczyznom, ale kobietom również. W dzisiejszych czasach nikt nikomu nie zabrania niczego, no w granicach prawa oczywiście :) Więc, owszem na temat ideologiczny i socjologiczno - androginiczny możemy porozmawiać, ale na temat przymusu noszenia spodni, to raczej nie :)
        --
        • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 06.04.11, 19:02
          > W dzisiejszych czasach nikt nikomu nie zabran
          > ia niczego,

          Nie wolno mi pójsć do pracy w szortach, sprawdzałem. W kilcie tym bardziej, więc jednak ktos komuś zabrania.
          • ioliw Re: Garnitur vs. moda meska 07.04.11, 13:45
            To co wolno zakładać do pracy podyktowane jest raczej tym jaką się pracę wykonuje ( i tym co ma w głowie pracodawca w sensie jak widzi swoją firmę, która dla niego jest firmą a dla innych miejscem pracy). Ale jednak nadal będę się upierać przy swoim - każdy ma wolny wybór. To gdzie pracujesz jest Twoim wyborem. Jeżeli praca nie spełnia Twoich oczekiwań to ją zmieniasz na taką, która je spełnia. Wiem, że zaraz odezwie się pewnie tabun osób, które uważają że pracują tam gdzie muszą a nie tam gdzie chcą, ale wszystko da się osiągnąć - tylko potrzeba wytrwałości i konstruktywnego planu działania. Mi osiągnięcie swojej wymarzonej pracy zajęło 10 lat i zrozumienie samej siebie przy okazji. Dla jednych 10 lat to strasznie dużo ale z perspektywy całego życia, to tylko 10 lat. Dodam tylko, że mam nieco ponad 30 lat :)
      • niceflower454 Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 16:57
        Jak mus,to mus.....niestety.Takie dress code.

        Ja osobiście nie przepadam za mężczyznami w garniturze.To znaczy,nie podniecają mnie za bardzo.W garniturze dobrze wygląda kazdy mężczyzna pod warunkie,że ma ładną twarz i włosy.Tak! Twarz i włosy.Reszta będzie wyglądała fatalnie!!!!!!Bez względu na jakosc i cene garnituru oraz gust w doborze.


        Co natomiast mnie uwodzi w meskich stroju:sweterek polo dobrej jakości plus spodnie garniturowe ewentualnie dobrze dobrane dżinsy....(nie przepadam za zbyt jasnym blue).To samo dotyczy koszulek letnich,podobny styl....Lubie mezczyzn w bardzo dobrym obuwiu,raczej sredni sportowym,ale nie dewockim,latem nawet w butach odkrytych...Mezczyzni o ladnych,masywnych nogach dobrze wygladaja w spodenkach krotkich.....też lubię....I cos co mnie mnie abolutnie rozbraja to zwykla,flanelowa,ladna kraciasta koszula na codzien...i dzinsy...No,nie wiem dlaczego tak mnie to bierze....

        Mężczyzna w granacie jest w 100% w moim typie,brązie,szarosciach....i bieli,ecri tez....Uwielbiam mężczyzn a granatowych kurtkach,błękitych koszulach,w szczegolnosci tych o ciemnych oczach...Nie przepadam za czernia u mezczyzny....
        • niceflower454 Re: Garnitur vs. moda meska 31.03.11, 16:58
          jeszcze lubię kutki budrysówki.....uwazam,ze faceci fajnie w tym wygladaja bez wzgledu na wiek....
          • strikemaster Re: Garnitur vs. moda meska 07.04.11, 11:19
            A co to za jedne?

            Vexillum
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja