Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt

    26.03.11, 11:04
    wydaje mi sie ze powinnam uzupelnic garderobe. niektore bluzki z dlugim rekawem zrobily sie malawe, bluzki z krotkim tez, i sa co niektore sciorane. przydadza sie na wiosne tez buty - np trampki i baleriny albo 2 pary balerin (do chodzenia mam w zasadzie adidasy i czolenka na obcasie) pomyslalam tez o zakiecie - i do jeansow i do wyjscia, moze 2 kartigany
    + spodnie. oprocz jeansow mam 2 pary leginsow ktore sie rozrywaja

    z mojej renty po oplaceniu rachunkow jest jakas suma - ale zawsze sie wyda, tu cos do picia, do jedzenia i zonk. wczoraj kupilam tunike, przed wczoraj buty, cos do picia, cos do jedznia. zostalo mi sie 200 zl ;/

    przydadza sie ciuszki, rodzic moze da 100-150 zl, nie chce mu zarzucac odrazu sumy 400 zl bo by sie chyba zalamal

    jesli mam liczyc

    buty (trampki i baleriny) - 60 zl
    zakiet (w galeri sa drogie za ponadt 100 zl sie i zdarzaja) ale moze sie trafi taki do 70 zl w butiku?
    spodnie - leginsy(chodzi o te grube), czy ciemne jakies inne np sztrusk- 60zl
    bluzeczki moge wyszperac w lumpki - przeznacze powiedzmy do 100 zl
    kartigany/narzutki - 2 szt (ciemny i jakis jasny) - 100 zl
    za drobne mozna uzupelnic legginsy do tunik, bielizne

    wychodzi suma 400 zl (bez ost leginsow) (boze swiety, jak w tym chorym kraju mozna zyc)

    pomyslalam o wzieciu na pare miesiecy (6-8 rat, przynajmniej do konca roku zebym splacila) kredytu w wysokosci 500 zl? juz bralam 2 razy rzeczy na raty, splacilam obie rzeczy (1 po drugiej)

    wyjdzie 600-650 zl z pieniedzmy od rodzica = ciuszki+ zakup pamieci w laptopie+ miesieczny

    co myslicie?
    (nie moge dorobic bo jestem 2 tygodnie po operacji)
    rodzic by chyba zwariowal gdybym poprosila o tyle pieniedzy

    czekam na legitymacje rencisty ktora mi zus przysle

    jesli pobiore z konta te 200 zl na zakupy to nie bede miala do swiat ani grosza a za to i tak nie kupie wszystkiego








      • clonek13 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 26.03.11, 13:56
        mam jedna zasade, na ubrania i prezenty kredytu nie biore, jesli Ty myslisz inaczej -to wez i tyle
        • lonely.stoner Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 26.03.11, 15:10
          ja wszsytkie te ciuchy (poza butami, bielizna i legginsami) kupilabym w lumpeksie.. Jak bylam studentka to raz na jakis czas jechalam specjlanie na drugi koniec miasta do takiego super lumpeksu i kupowalam zawsze sterte extra ciuchow za jakies drobniaki. Moze ceny teraz sie tak pozmienialy w Polsce ze w lumepksie tez wszystko drogie, ale wtedy pamietam kupowalam buty za ok. 100-150 zl (W sklepie),zalezy jakie, bo na lato kupowalam za jkies 60 zl. Bielizne w H&M albo na bazarze, no i czasem cos tam w Cropp Town (pamietam ze lubilam ten sklep) albo w Trollu, ale na ciuchach w lumpeksie naprawde wygrzebywalam cuda, niektore spodnice do tej pory mam hehe, i nosze :)
          • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 26.03.11, 15:47
            na bazarze tez kupuje bielizne, majtki za 6-8 zl. ale nie ma stanikow w moim rozmiarze. nosze 2 staniki na krzyz. bialy stanik z czerwca zrobil sie juz szarawy. czarny stanik z lipca jest ok. niestety duzy biust=duzy problem z zakupem. za pierwszy dalam 90 zl, za drugi 140 zl.

            kupowalam bluzeczki/bluzki w sh i niektore mam do dzis ale tu jest minus ze jesli cos jest za male/duze to nie ma mozliwosci przymierzenia innego rozmiaru. dlatego bluzeczki, t-sh ok, ale kurtki czy spodnie - juz nie bardzo.i tak juz wybieram sklepy korzystne cenowo. jeansy w galeri napewno nie kosztuja 40 zl. a mnie sie zdazylo kupic w butiku za tyle :)

            • maggi9 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 26.03.11, 15:56
              usunelamkonto napisała:
              > kupowalam bluzeczki/bluzki w sh i niektore mam do dzis ale tu jest minus ze jes
              > li cos jest za male/duze to nie ma mozliwosci przymierzenia innego rozmiaru. dl
              > atego bluzeczki, t-sh ok, ale kurtki czy spodnie - juz nie bardzo.

              Nie rozumiem za bardzo toku rozumowania? Podoba mi się kurtka-nie ma mojego rozmiaru to szukam innej, która mi się spodoba i będzie dobra.Cóż to za filozofia?
              Minusem lumpeksów jest to, że trzeba się często nałazić zanim się trafi akurat to, czego potrzebujemy.Skoro nie możesz dorobić znaczy, że masz trochę czasu wolnego, prawda? No to połaź po lumpeksach.Czasem można w nich znaleźć nawet bieliznę(nową z metkami) w tych "nietypowych" rozmiarach typu 75G oraz buty(też nowe).
              Branie kredytu na ciuchy?Jak dla mnie bezsens totalny.
              • mekinking Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 26.03.11, 20:20
                jeśli nie jesteś przeciwna lumpeksom, a chyba nie jesteś, to przejdź się po okolicznych sklepach i szukaj, szukaj, szukaj. dowiedz się kiedy jest nowa dostawa (największy wybór), kiedy obniżają ceny (mniej rzeczy, ale można na pewno znaleźć coś fajnego za 2-3 zł). w lumpeksach nie nastawiaj się na 'zielone spodnie' tylko po prostu szukaj i mierz to co jest. uważam, że za 100 zł spokojnie znajdziesz mnóstwo ciuchów, nawet za 50zł, jeśli będziesz bazować na obniżkach.
                osobiście jestem zdania, że nie warto wydawać nie wiadomo jakich pieniędzy na poliestrowe bluzki, nowe, w sieciówkach czy zwykłych sklepach, podobnie torby z ekoskóry, nędznie uszyte spodnie itp, skoro w lumpeksach znajdziesz rzeczy dobrej jakości, dobrze uszyte i często niepowtarzalne. jedyne czego potrzebujesz to czas na poszukiwania.
            • nie-tak Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 21:57
              usunelamkonto napisała:

              > na bazarze tez kupuje bielizne, majtki za 6-8 zl. ale nie ma stanikow w moim ro
              > zmiarze. nosze 2 staniki na krzyz. bialy stanik z czerwca zrobil sie juz szaraw
              > y. czarny stanik z lipca jest ok. niestety duzy biust=duzy problem z zakupem. z
              > a pierwszy dalam 90 zl, za drugi 140 zl.
              _______________________________________________________________
              Dam ci rade:
              Wystarczy uprać biały stanik w wodzie z dodatkiem proszku do pieczenia, będzie znowu biały. Tak się pierze białe firany, bluzki w pralce dodaje się normalny proszek (dać trochę mniej jak zwykle gdyż będzie się mocno pienić), do którego dodaje się pół paczki proszku do pieczenia i dwie łyżki octu do prania. Do firan dodaje do ostatniego płukania płyn zmiękczając tkaninę jak i impregnujący ją.
      • ofelia1982 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 20:10
        "z mojej renty po oplaceniu rachunkow jest jakas suma - ale zawsze sie wyda, tu cos do picia, do jedzenia i zonk. wczoraj kupilam tunike, przed wczoraj buty, cos do picia, cos do jedznia. zostalo mi sie 200 zl ;/ "

        Z Twojej wypowiedzi wynika, że nawet przy tak małych środkach nie masz zupełnie kontroli nad swoimi wydatkami. Właśnie napisałaś, że kupiłaś już tunikę i buty - czy to była część planu, który opisujesz czy jakieś spontaniczne wejście do sklepu i zachowanie typu "o!podoba mi się! biorę!"?
        Moim zdaniem musisz troszkę lepiej planować wydatki i nie wydawać na pierdoły, wtedy nawet ze swoją rentą dasz radę kupować jakieś ciuszki i będziesz mogła żyć w "tym kraju" (pracujesz w ogóle? pracowałaś?).
        A póki co to faktycznie może spróbuj second handy albo upolować coś na allegro - czasami da się wylicytować za dużo mniejsze pieniądze prawie nowe rzeczy. najważniejsze, żebyś wiedziała czego szukasz i czego chcesz, jakby co to zadawaj dokładne pytania SPrzedającym o WYMIARY i real photo, to nie będzie rozczarowania.
        POWODZENIA!
        • ofelia1982 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 20:15
          Aha, ja bym nie brała nigdy pożyczki na taki cel - krótkoterminowe pożyczki konsumpcyjne mają zazwyczaj zbójeckie oprocentowanie i IMHO uczą złych zachowań. Trzeba nauczyć się gospodarować tym co się ma.
          I jeszcze jeden pomysł mi wpadł do głowy - może przejrzyj szafę, wystaw na allegro ciuchy z zeszłego sezonu? Albo wymień się na szafa.pl lub na wizażu z dziewczynami na to czego potrzebujesz. Ja tak wymieniam teraz moje kosmetyki - za to co leży u mnie nieużywane w domu udało mi sie upolować kosmetyk, na który żal mi było kasy (kosztował ok 160zł, sama bym sie nie zdecydowała go kupić pewnie).
          Masz tak mało kasy, ze powinnaś bardziej rozważyć takie opcje (sh,allegro, sprzedaż na allegro, wymianki na szafie i wizażu) niż zaciągać długi na ciuchy! Ale to moja opinia..
      • nessie-jp Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 20:31
        > wychodzi suma 400 zl (bez ost leginsow) (boze swiety, jak w tym chorym kraju mo
        > zna zyc)

        Na początek można zacząć pracować... tak się bowiem dziwnie składa, że w KAZDYM kraju, nie tylko tym dziwnym, żeby mieć pieniądze, trzeba je sobie własnym wysiłkiem zarobić, a nie czekać, aż ci do buzi z nieba spadną.
        • mr.kev Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 21:06
          Jak się ma problemy zdrowotne, to nie zawsze można od razu śmignąć do pracy...
          Ale ja bym też odradzała kredyt, naprawdę MUSISZ mieć teraz zaraz pamięć do laptopa i ciuchów za 400 zł? Jeśli nie podarłaś wszystkiego, to zamiast spłacać po kawałku kredyt (tracisz na tym, pamiętaj, a przy małej rencie to tym gorzej), lepiej po kawałku kompletować garderobę. Zwłaszcza, że ciuchy w sh są wymieniane i co tydzień nowe, na Wielkanoc też możesz poprosić o jakiś drobiazg od rodziny...
          • nessie-jp Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 21:46
            mr.kev napisała:

            > Jak się ma problemy zdrowotne, to nie zawsze można od razu śmignąć do pracy...

            Ta, ale zawsze można ciągnąć z "rodzica"... W końcu rodzic 150 zyla ma wyłożyć na te leginsy, no bez przesady, co to by był za chory kraj, jakby nie wyłożył...

            Autorka wątku chyba nie jest na rencie inwalidzkiej.

            Przyznam, że rozkładają mnie takie "dylematy" na łopatki, bo sama wychowałam się w rodzinie żyjącej z dwóch rent (inwalidzkiej i rodzinnej) i nikomu by do głowy nie strzeliło, żeby brać KREDYT na trampki i gacie...


            • mr.kev Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 27.03.11, 22:53
              OK, Nessie-jp, ale autorka wątku pisze, że jest 2 tyg. po operacji. Nie nam rozsądzać, na co, i czy może pracować.

              Co do roszczeniowego podejścia autorki wątku - nie tylko w sytuacji, gdy rodzina nie jest zamożna: kredyt jest zawsze życiem ponad stan. Ja wychowałam się w takiej wannabe klasie średniej - bo to za bardzo w Polsce nie istnieje, są albo ludzie, którzy jednak oglądają każdy grosz, albo ci co mają "skromne" 300 tys. na koncie i 4 mieszkania pod wynajem - nieważne, i tak nie było kredytów. Tak jak Iksińska nie bierze kredytu na trampki, tak samo Igrekowski kupował samochód wyłącznie za gotówkę i to zostawiając sobie zaskórniak na wypadek jakichś tam katastrof. Wg mnie to jest kwestia podejścia, a nie zasobów finansowych. I faktycznie konsumenci mają wyprane mózgi i wierzą w to, że trzeba mieć 7 par butów. Guzik trzeba. Do końca ogólniaka miałam 3. I górę książek...
              • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 09:57
                boje sie kupowac ubran na allegro. chyba ze bluzeczki czy swetry. przedwczoraj zamowilam 2 klasyczne kardigany i dalam 86 zl z przesylka. zmierzylam swoj stary kardigan i zaryzykowalam po przeczytaniu wymiarow. ze spodniami czy z zakietem moglby byc problem. zakup w butiku czy w sieciowce jest bezpieczniejszy bo sa tam rzeczy dla mlodziezy, ana allegro moge trafic na babciny fason. na podstawie gazety moge kupic podobny fason i kolor i wiedziec jak to zlaczyc

                wlasnie, tu sie zgadzam ze nie planuje zakupow i mam niekontrolowane wydatki. jak nie zjem w domu to wychodze i podrodze jem w fast foodach czy barach domowych, kupuje napoje itp
                • mr.kev Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 11:11
                  Hm, jeśli masz braki kasy i jadasz na mieście, to się nie dziwię, że nadal masz braki kasy... wybacz, ale to jeden z bezsensowniejszych sposobów wyrzucania pieniędzy - koszt domowego pożywnego obiadku wynosi ze 2-5 zł, jeśli zrobisz coś vege, nigdzie raczej za te pieniądze obiadu nie zjesz...
                  i jeszcze raz: zalecam lumpki i cierpliwość:)
                • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 11:27
                  Nie bardzo rozumiem, czemu piszesz, ze na Allegro mozna trafic na babciny fason. W koncu sa zdjecia ciucha, mozna zawsze poprosic o dodatkowe. Nikt nie mowi, zebys kupowala rzeczy nie w twoim stylu:). Ale tam naprawde mozna znalezc mase fajnych rzeczy i to tanio, tylko trzeba poszukac.
                • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 11:28
                  Warto byloby przestac jesc w fast foodach, zaczac kontrolowac wydatki,a cos niecos na ciuchy sie znajdzie:)
                  • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 13:20
                    1) problem w tym ze jestem i zrobie po swojemu
                    2) w tej chwili mam 30 zl ;/ i dlugo na tej kasie nie pociagne.
                    • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 13:27
                      mialo byc, ze jestem uparta *

                      tz radzil mi odkladac ale to nie przejdzie. zawsze znajdzie sie cos zeby wydac pieniadze. nawet wydalam pieniadze od rodziny przeznaczone na czarna godzine ;/
                      chyba nigdy nie naucze sie oszczednosci i chyba po mamusi to mam - ani wyplaty ani zakupow nie ma
                      • sumire Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 13:36
                        nauczysz się, jak pierwszy raz odetną Ci prąd - serio.
                        przedmówcy słusznie mówią - pożyczka będzie Cię kosztować 2 razy więcej, odsetki są lichwiarskie. jeśli naprawdę bezwzględnie potrzebujesz tych ciuchów, tym razem idź do lumpeksu.
                      • angazetka Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 14:35
                        Ile ty masz lat?
                      • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 15:11
                        Nie ma sie czym chwalic ani mowic, ze to chyba odziedziczone i tak musi byc. Twoim problemem w wiekszym stopniu niz brak pieniedzy jest nieumiejetnosc godpodarowania tym, co masz. Kupowac trzeba z glowa. Na pewno warto odpuscic sobie jedzenie na miescie, na to straszne pieniadze ida. Jakbys sobie odkladala te pieniadze, za jakis czas moglabys kupic sobie cos sensownego.
                        • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 15:27
                          mam 23 lata :D

                          nawet za te 30 zl nie kupie nic z sh , a nawet jesli na cos wydam ta kase to bede miala czyste konto do swiat, i tak zle i tak nie dobrze

                          myslalam o pozyczkach/kredytach ze sprawdzonych miejsc (aig bank i lukas bank - stad bralam rzeczy na raty)

                          • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 20:48
                            > nawet za te 30 zl nie kupie nic z sh , a nawet jesli na cos wydam ta kase to be
                            > de miala czyste konto do swiat, i tak zle i tak nie dobrze

                            Jednorazowo to rzeczywiscie za te 3 dychy nic z ciuchow nie kupisz, ALE wystarczy odmowic sobie raptem 3 razy jedzednia w fast foodzie i juz prawie stowka sie uzbiera... Przeciez rachunek jest prosty.
                            W ogole nie rozumiem takiego podejscia. Mi by bylo szkoda wywalac kase na jedzenie na miescie, gdybym miala krucho w portfelu. Kiedys mialam nawet odpal w druga strone i w moich studenckich czasach wolalam czasem nie zjesc obiadu i tym sposobem zaoszczedzic na nowy ciuszek z pieniedzy ktore dawali mi rodzice na jedzenie ;) Oczywiscie nie namawiam do tego, ale proponuje na przyklad, zebys robila sobie w domu kanapki i nosila ze soba zamiast stolowac sie po drogich McDonaldach i wywalac kase w bloto. O braniu kredytow kupowanie szmatek juz nie wspomne, toz to jakis absurd. Lepiej nie wyrabiac sobie w mlodym wieku takich zgubnych przyzwyczajen.
                      • nessie-jp Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 22:22
                        > tz radzil mi odkladac ale to nie przejdzie. zawsze znajdzie sie cos zeby wydac
                        > pieniadze.

                        To jakim cudem ty chcesz brać kredyt? Myślisz, że na czym to polega, jeśli nie na odejmowaniu sobie co miesiąc sporej części pieniędzy na spłatę raty?

                        Nie potrafisz odłożyć, ale myślisz, że będziesz potrafiła dużo większą sumę co miesiąc wygospodarować na ratę?
                        • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 22:35
                          No jak to? A bank nie daje pieniedzy w prezencie? :) A tu smutna prawda, trzeba splacac co miesiac, z odsetkami, a jak nie, to komornik czeka.
              • nessie-jp Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 22:21
                mr.kev napisała:

                > OK, Nessie-jp, ale autorka wątku pisze, że jest 2 tyg. po operacji. Nie nam roz
                > sądzać, na co, i czy może pracować.

                Ja ją pamiętam, jak jeszcze pisała pod innym nickiem i też wiecznie o tym, że w tym chorym kraju to jej za małą rentę na ciuchy dają...

                Ponadto
                • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 08:45
                  bez przesady 500 zl to nie jakas wielka suma pieniadzy a raty nie siegaja tysiacom zl. czy ja mowilam ze zostawie ten kredyt samopasem az ktoregos dnia przyjdzie komornik? mowilam ze bralam juz rzeczy na raty. jeden wziety przedmiot mial wartosc 350 zl (do splacenia 370) i mialam 6 rat , a drugi przedmiot 200 zl i mialam 5 rat,nawet 2 raty zaplacilam z gory w razie gdyby okazalo sie ze renty nie bedzie
                  oprocz tego mam telefon w abonamencie. ost zaplacilam 82 zl za rachunek. gdy dostaje rente najpierw place przelewem rachunki a dopiero wtedy pieniadze wydaje !!!

                  w zyciu dostalam 2 mandaty - oba za jazde bez biletu (1 jak bylam nastolatka, a drugi niewinnie,musialam przejsc przez caly autobus zeby dostac sie do kierowcy po bilet a w tym czasie zastukaly kanary, a kierowca odjechal z przystanku- zagadywanie kierowcy w czasie jazdy jest "niby" zabronione ale nie dla kanarow)

                  • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:42
                    No ale kupujac rzeczy na raty splacasz wiecej, niz kwota kredytu, ktora dostalas. Naprawde szkoda sie zadluzac na ciuchy.
            • hermina5 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 18:23
              >Przyznam, że rozkładają mnie takie "dylematy" na łopatki, bo sama wychowałam się w rodzinie >żyjącej z dwóch rent (inwalidzkiej i rodzinnej) i nikomu by do głowy nie strzeliło, żeby brać >KREDYT na trampki i gacie...

              Kredyty w ogóle ucza złych zachowań, ale to juz inna sprawa. Natomiast jestem w stanie zrozumieć , ze dziewczyna nie moze isc w tym momencie do pracy - przeszłam boj z takimi jednymi na forum Kobieta, udowadniały mi jak to one d chodziły do pracy z zapaleniem nerek...Zajebiscie, ja sobie tak kiedyś pochodziłam na studia z potwornie bolącymi węzłami chłonnymi o tydzień zea dlugo - w efekcie miałam bite dwa tygodnie gorączki 40+, ropne zapalenie migdałów z wielkimi sliwkami z kazdej strony szyi , gigantyczne obrzmiałe węzły, bolące przy najmniejszym ruchu, zajete oskrzela i pocżatki zajetych płuc + omdlenia i halucynacje gorączkowe - spędziałm w lozku 3 tygodnie + dwa na rekonwalescjencji. Takze czasem nie warto szarżować 2 tygodnie po operacji z robotą.

              Co do brania kredytu na ciuchy - jestem na nie - ta kwota jest mała, za to oprocentowana będzie tak, ze trzeba będzie oddać 25 % wiecej.

              Natomiast absolutnie rozumeim ideę wymiany garderoby np. przy rozpoczynaniu pracy - jesli czlowiek nie ma porzadnej bazy , tylko same znoszone szmaty , wstyd mu po prostu miedzy ludzmi. No a ona kiedys do tej pracy pójdzie.

              Rozegrałabym to nieco inaczej - nie wszystko trzeba mieć naraz - sądze, ze mozna z takimi pieniedzmi kupic 2 rzeczy miesiecznie - np. trampki w maju, bo w kwietniu na nie jeszcze za zimno itp.
              • hermina5 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 18:30
                Aha, nie napisałaś, gdzie mieszkasz. Sieciówki sa ok, kiedy człowiek ma w miare stałe dochody i moze sobie pozwolić na wydanie 300 zł bez zbędnego jęku.

                W twoi wypadku polecałabym np. targowiska, gdzie zaopatrują się sprzedawcy detaliczni do sklepów. Koło Łodzi to tzw. Centrum Ptak , w Warszawie moze to być np. Ursus.
      • m.megi3 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 17:30
        Nigdy nie wzielabym kredytu na zakup ciuchow,chyba,ze w ekstremalnych sytuacjach,ale to juz inna bajka...
        Jesli sie chce to mozna ubrac sie modnie,porzadnie,za niewielkie pieniadze...Sama w tej chwili nie mam zbyt duzo srodkow na zakupy ubraniowe,a wierzcie mi,ze chodze porzadnie,modnie ubrana,moja szafa peka w szwach...
        Przyklady z ostatnich zakupow,koszt ok 110-130zl,nie pamietam juz dokladnie ile wydalam...
        Sa to ciuchy nowe,na pewno nie pochodza z kradziezy etc,takie same znajde w butikach tylko za wyzsza cene...Kupilam:
        * torbe
        * buty
        * 5 szt bluzek (krotki i dlugi rekaw)
        * 2 bawelniane tuniki
        * 2 bawelniane sukienki
        * dzinsy
        Jesli chcemy mozemy sie ubrac modnie za rozsadne pieniadze...
        • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 20:32
          jesli chodzi o jeansy to sama kupuje za max 60 zl. ost pare kupilam za 42 zl. myslalam o zakupie czegos do chodzenia, moze wszystko mi sie juz upatrzylo? dwa kardigany kupilam, czekam na przesylke. 1 czarny bo ten co kiedys kupilam w c&a lezy sztywno + narzutka bo ta co mialam zostawilam w usa u kochanka i mi nie przyslal cham (chociaz podobno byl w polsce u swojej kobiety i niby ja przywiozl?)

          no takto jakies bluzeczki, chociaz patrze i wcale nie powinnam narzekac. jednak cos sie nowego przyda albo tez nie mam co zarzucic na nie? cos zywego, swiezego sie przyda,
          no i do chodzenia cos na codzien. moze wiazane trzewiki? o trampkach mowial o czyms lzejszym niz adidasy i przede wszystkim czarne baleriny jako podstawa do jeansow, leginsow i tuniki i wygoda chodzenia

          zakiet marynarka bylaby do zalozenia zamiar kurtki
          • kklekss Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 21:42
            A dlaczego w ' hameryce' nic sobie nie kupiłaś, jaja sobie z ludzi robisz.Kup sobie kilogram szmat w lumpeksie i po problemie.
            • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:04
              zazdroscisz? to sobie pojedz do hameryki na zakupy. nikt cie nie trzyma.
              owszem, zrobilam zakupy, tylko rzeczy mam bardziej na wyjscie wieczor niz na codzien
              • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:59
                To kwestia priorytetow. Masz ubrania na wyjscie, a nie masz w czym chodzic na co dzien:)
          • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 21:53
            Inny nick, a problemy te same, i identyczne jak pod tamtym nickiem wyciaganie zupelnie od czapy bardzo prywatnych spraw:). Ech, dziewczyno:)
      • zamysleniee Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 22:33
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,123307548,123307548,Kredyt_na_plaszcz_.html
      • laracroft82 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 28.03.11, 23:05
        W życiu bym sie nei zadłuzyla na ciuchy, tym bardziej w takiej sytuacji w jakiej jestes..powaznie nie ejstes nic w stanie skompletowac? przeciez cos tam nowego kupilas, wystarczy pokombinowac, pozestawiac i juz jest inaczej..od nastepnego miesiaca odpusciłabym fast foody a za kase ktora na nie przewalasz kupiłabym jakis ciuch..po jakims czasie uzbiera ci sie spora kolekcja, trzeba tylko umiec gospodarowac i nie wywalac kasy na bzdety
        • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:02
          nie mam w ogole zakietu. mam 2 pary spodni leginsow. na 1 zauwazylam jak szlufka sie odprula od spodni i mam dziure , a drugie co zaglagam to sie robia oczka przy szlufkach - co chwile zaszywam cos

          z rzeczy nowych co kupilam to tuniko-bluze na zamek. musze wlozyc pod spod tylko jakas bluzke, leginsy i sportowe buty. tylko obawiam sie ze kurtka ktora mam nie bedzie pasowac do tej bluzy, wiec ta tunika musi poczekac troche. buty ktore kupilam to czarne z kokardka na koturni. mam co zalozyc do niej
          moglabym zagospodarowac troche kasy.
          tylko wczoraj tz powiedzial przez telefon ze jesli on bedzie mial kase i wolny czas to pojedzie na upragnione wakacje; a ja juz mam 2 sytuacje ze nie wiem co z wakacjami i bez grosza. jak odloze 200 zl co miesiac do sierpnia to bede miec 1000 zl. ok tyle ze wstepnie wyliczylam wydatki i zostanie mi sie ok 270 zl (po zaplaceniu rachunkow i odlozeniu 200 zl na niby wakacje) od tej kwoty musze odjac kosmetyczke (henne) i farbe do wlosow + kosmetyki ktore bede uzupelniac gdy sie skoncza
          zostaje mi sie 200 zl na caly miesiac - kino, bary, ubrania i inne wydatki typu lekarz(chodze tez prywatnie za 50 zl) i leki, basen
          a jak jestem u tz to sie skladamy na zakupy - chleb, dodatki


          obecnie i tak jestem z 30 zl do ok 20 kwietnia wiec zastrzyk sie przyda

          • dakota77 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:44
            Hm, jak na te placze, ze w tym chorym kraju nie da sie zyc, to zyjesz calkiem niezle: kosmetyczka, basen, kino, bary.... Inni i tyle nie maja.
          • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 09:52
            Co za werbalny ekshibicjonizm ;/ Kogo obchodza te szczegoly ile wydajesz na chleb i basen. Te cala buchalterie rob sobie do zeszytu, a potem wyciagaj odpowiednie dla siebie wnioski - a nie wystawiasz na widok publiczny na forum Moda. Albo poradz sie doradcy finansowego, chociaz ja mam wrazenie, ze i tak wiesz lepiej, a wiec wszelkie sugestie forumek sa zbedne.
          • hermina5 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 29.03.11, 12:30
            Powiem ci szczerze. w miesiac po tej operacji będziesz się już raczej nadawała do zycia, wiec zamiast jęczec jak jest zle i jak cię nie stać na wakacje i jak sobie musisz odmawiać IDZ DO PRACY.

            Bo niestety, bez pracy, zawsze będzie za malo
            • mr.kev Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 07.04.11, 14:46
              I jak to się wszystko rozwiązało?
              Ej, bo szczerze, ja w najlepszych miesiącach mego studenckiego życia miałam na siebie i utrzymanie np. 2,5 tys. (jak wpadła jakaś dobra robótka), ale nie wiem, czy kiedykolwiek wydałam w 1 miesiącu 400 zł na ciuchy. Jakieś świetnej jakości buty za 350 może się trafiły. Płaszcz na 5 lat za podobną kwotę. Może po prostu masz zbyt rozpasane potrzeby?;) A opowiadanie, że rozrzutność to po mamie, no cóż - w sumie to żadna wymówka. Załóż sobie konto, po kilku miesiącach załóż na koncie lokatę i jej po prostu nie ruszaj :)
              • marzeka1 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 07.04.11, 19:22
                Jakoś kosmicznie zarządzasz własną kasą, rozpuszczasz bez pomyślunku, a branie na ciuchy pożyczki- to ogóle śmiech.
      • annjen Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 08.04.11, 13:19
        kupowanie ciuchów na kredyt absolutnie odradzam. zanim go spłacisz, trzeba będzie już kupować nowe, a poza tym podroży ci to koszt zakupów (prowizja, odsetki). proponuję jednak przekonać się do allegro, ja tam kupuję sporo rzeczy i bardzo rzadko zdarza się, bym nie trafiła. podstawa to dobrze znać swoje wymiary, wiedzieć, jakie fasony i kolory dobrze na tobie leżą oraz orientować się w rozmiarówkach. najlepiej zacząć od swetrów czy topów, bo tu ryzyko nietrafienia w rozmiar nie istnieje. trochę wprawy i możesz szaleć z zakupami!
      • aga90210 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 20:10
        Nie brałabym kredytu. Jak nie miałam kasy na ciuchy to ich nie kupowalam i już.
        Cały pierwszy rok studiów przechodziłam w jednych jeansach i bylo dobrze. Jak się zupełnie przetarły to kupilam drugie.

        Z twojej listy przede wszystkim wyrzuciłabym rzeczy, które nie są niezbędne:
        -żakiet- o ile nie masz pracy biurowej to da się przeżyć bez niego
        -2 pary balerin+ trampki- kup jedne uniwersalne baleriny

        W twojej sytuacji kupiłabym 1 buty, 1 spodnie, 1 sweter i 2-3 bluzki w sh. A właściwie wcześniej spytałabym kuzynek, czy czegoś nie mają.
        • nie-tak Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 22:31
          Mimo że stać mnie płacić za porządne markowe ciuchy 100% cenę ale nie kupuje ich wtedy kiedy są najdroższe. Ciuchy, buty kupuje wtedy kiedy zdarza się na to dogodna sytuacja i są sezonowe duże przeceny. Np. w tym roku w lutym kupiłam sobie trzy pary pięknych kozaków (na przyszły rok) które na początku kosztowały przeszło 200 € a ja po obniżce, po dodatkowym na obniżkę rabacie przy kasie zapłaciłam za nie tylko 40 €, za drugie zapłaciłam tylko 28 €, w sumie za 105 € kupiłam trzy pary i jestem zabezpieczona na następną zimę. Jestem w tej dogodnej sytuacji ze mieszkam niedaleko fabrycznego sklepu Salamander.
          Korzystam w większości z markowych Outletów, gdzie ceny są o wiele niższe niż w butikach.
          Jestem tego zdania że można posiadać markowe ładne ciuchy które można je nabywać na niewielkie pieniądze. Nigdy nie kupuje ciuchów czy butów na początku sezonu, tylko pod koniec jego, wtedy kiedy zaczynają są wysprzedaże.
          _______________________________________________________________
          • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 22:55
            nie-tak napisała:

            > Np. w tym roku w lutym kupiłam sob
            > ie trzy pary pięknych kozaków (na przyszły rok)

            Kieyds tez kupowalam sobie na wyprzedazach kozaki na przyszla zime, ale okazywalo sie zazwyczaj ze nigdy potem te buty nie ujrzaly swiatla dziennego. Bo do nastepnego sezonu albo mi sie odpodobaly, albo zobaczylam gdzies ladniejsze, albo np. okazywalo sie ze lekko zmienila sie moda i obcas byl juz "passé"... To samo dotyczy butow i ubran letnich kupowanych pod koniec sezonu na nastepne lato - teraz unikam juz takich zakupow na zapas, bo przez wiele miesiecy ktore dziela aktualny sezon od nastepnego wiele sie moze wydarzyc, ze zmiana gustu wlacznie ;)
            • nie-tak Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 23:06
              Tak szybko moda się nie zmienia, a to ze nie ujrzały twoje zakupy światła dziennego tu jesteś sama sobie winna, kupuje się zawsze elegancka klasykę która nigdy nie wychodzi z mody. Np. zamszowy kozak czarny na ładnym obcasie zawsze możesz do wszystkiego założyć i nigdy nie wychodzi z mody. Co mi z tego że gonię za krzykiem mody który może mi nie pasować ani do figury, ani do okoliczności i nie czuję się w nim dobrze? Modę należy zawsze traktować z umiarem i krytycznym okiem, a elegancka klasyka nigdy nie wychodzi z mody.
              _______________________________________________________________
              • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 23:14
                Ja rowniez stawiam na klasyke, nigdy nie kupuje ekstrawaganckich jednosezonowek. Tylko ze klasyka tez potrafi zmieniac oblicze z biegiem lat. "Klasyczny kozak" z przed 3 czy 5 lat wyglada nieco inaczej niz dzisiejszy, wystarczy popatrzec np. na ustawienie obcasa. A "klasyczne kozaki" sprzed lat 10 to juz w ogole dzisiaj kosmos nie do zalozenia wrecz, dlatego polemizowalabym ze stwierdzeniem, ze "klasyka nigdy nie wychodzi z mody". Bo diabel tkwi w szczegolach, i czesto te tracace myszka szczegoly jakos po prostu raza i psuja efekt.
                • nie-tak Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 09.04.11, 23:22
                  Hehe, nie przesadzaj, mam buty które wyjęłam niedawno, a ile one wiosenek sobie liczą to już nie pamiętam, i co? One są na czasie. Wiele ciuchów które nie są zniszczone udoskonalam jakimś nowym dodatkiem, nie musi być co roku nowa garderoba. Nie opowiadaj bajek, skoro jesteś aż tak rozrzutna nikt ci nie broni kupuj dalej, ja cenie sobie pieniądz i tak łatwo go nie wydaje, a zawsze jestem elegancko ubrana w biurze. Moje ciuchy, buty są od czasu do czasu wysyłane do Polski i jeszcze w Polsce eleganckie młode, modne damy się nimi zachwycają.
                  _______________________________________________________________
                  • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 10.04.11, 11:27
                    nie-tak napisała:

                    > Nie opowiadaj bajek, skoro jesteś aż tak rozrzutna nikt ci nie broni kupuj
                    > dalej

                    Nie opowiadam "bajek", po prostu mam INNY punkt widzenia i mam do niego prawo ;/ Za to Ty powinnas sobie przyswoic termin "kultura dyskusji", bo wpieranie ludziom, ktorzy maja inne zdanie niz Ty ze "opowiadaja bajki" jest zwyczajnie niegrzeczne.

                    Nigdzie nie napisalam, ze jestem rozrzutna, czy ze kupuje ponad stan. Stwierdzilam tylko, ze w przeciwienstwie do Ciebie zamiast kupowac 3 pary przecenionych butow na zapas i "na nastepny sezon", wole kupic sobie jedne na poczatku konkretnego sezonu w ktorym zamierzam je uzytkowac. Kupowanie na zapas wielokrotnie sie u mnie nie sprawdzilo i okazalo sie wyrzucaniem pieniedzy w bloto. Nie widze w tym zadnej rozrzutnosci, czy powodow do traktowania mnie z wyzszoscia - bo tak brzmi twoj post.

                    > Moje ciuchy, buty są od czasu do czasu wysyłane do Polsk
                    > i i jeszcze w Polsce eleganckie młode, modne damy się nimi zachwycają.

                    No coz, to zdanie dobitnie swiadczy o tym, ze z pewna wyzszoscia traktujesz ludzi w "biednej Polsce";) Tylko, ze to zaden argument na to, ze ciuchy i buty sprzed kilku sezonow sa takie super i na czasie. Ja z kolei sprzedaje swoje ewidentnie niemodne juz rzeczy w necie i zawsze znajduja sie ludzie, ktorzy sie zachwycaja i kupuja :)
            • angazetka Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 10.04.11, 10:19
              Wystarczy nie być niewolnicą mody, żeby nie mieć takiego problemu ;)
              A gust mi się nie zmienia od lat, może ja dziwna jestem.
      • nihania Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 10.04.11, 21:12
        ok, trochę się zszokowałam...
        Do autorki: jeśli masz problemy finansowe, kupowanie ciuchów nie jest najlepszym pomysłem. I błagam cię, nie opowiadaj w internecie ile wydajesz na chleb i papier toaletowy.
        Do cherry-cherry: jeśli jesteś dorosłą kobietą, masz chyba jakiś swój styl, który nie opiera się na sezonowych nowinkach? I tak- istnieją rzeczy uniwersalne i ponadczasowe: dobrze skrojony żakiet, skórzane oficerki, jedwabna bluzka koszulowa...
        • cherry-cherry Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 10.04.11, 21:22
          Nie, nie jestem fashion victim gustujaca w nowinkach, wrecz przeciwnie. Trzymam sie raczej klasyki. Ale tez nie przepadam za b. surowa klasyka w stylu meska koszula czy oficerki na plaskim obcasie - wole bardziej kobiecy styl. Jestem np. uzalezniona od wysokich obcasow. A kozaki na obcasie, niestety, troche jednak ewoluuja w czasie : noski, ksztalt obcasa, i inne takie szczegoly jednak rzucaja sie w oczy. Wlasnie niedawno sprzedalam kozaki Bronx anno domini 2001, bo ich kwadratowy czubek oraz niedzisiejszy ksztalt obcasa (z tylu patrzac szeroki, z boku cienki jak szpilka) zupelnie nie dal sie teraz nosic. Pomimo ze swietnej jakosci i klasyczne w klimacie.
          • usunelamkonto Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 12.04.11, 17:27
            wzielam kredyt ale na ogolne wydatki. zakiet kupilam w sh za 20 zl. doszla bluzka do tego z butiku, i buty do chodzenia. za wszystko 100 zl. z czesci kredytu splacilam kolege a za reszte kupowalam swoje rzeczy - zaczelam sie lepiej zywic i chodzilam na basen



            • ofelia1982 Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 13.04.11, 19:57
              IMHO albo jesteś trollem albo niestety nie grzeszysz inteligencją:)
              • xyxzza Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 15.04.11, 21:21
                ofelia1982 napisała:

                > IMHO albo jesteś trollem albo niestety nie grzeszysz inteligencją:)

                myślę, że druga opcja to strzał w dziesiątkę.. jak na trolla autorka wątku jest zbyt konsekwentna w swej inteligencji-inaczej
                • nessie-jp Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 16.04.11, 03:21
                  xyxzza napisała:

                  > ofelia1982 napisała:
                  >
                  > > IMHO albo jesteś trollem albo niestety nie grzeszysz inteligencją:)
                  >
                  > myślę, że druga opcja to strzał w dziesiątkę.. jak na trolla autorka wątku jest
                  > zbyt konsekwentna w swej inteligencji-inaczej

                  No niestety. Za miesiąc zapyta, czy pożyczyć od kolegi na ciuchyi żeby spłacić kredyt...

      • ladyjm Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 14.04.11, 15:29
        w twojej sytuacji na pewno nie wzielabym kredytu na takie zakupy
      • lalkaika Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 18.05.11, 01:42
        a po jaka cholere ci sa te zakupy ?ù
        wez se do picia i do jedzenia ... jak to milo okreslasz i stop. co jest piekniejszego od zoladka pelnego "usunelamkonto"
        i
        • fangora Re: dylemat - zakupy i pozyczka/kredyt 18.05.11, 14:37
          Za chwilę zaczynają się wyprzedaże, wiec wstrzymaj się z bólami.
          A branie kredytu na rzeczy tak nietrwałe jak ciuchy, to wielka niedojrzałość.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja