Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      spostrzeżenia poweselne

    14.06.11, 18:19
    byłam w sobotę na weselu.

    była jedna w białej koronkowej mini kiecce, białych butach- panna młoda miała fioletowe :P - i wygladała żałośnie IMO

    były dwie w bandażowych seksownych sukienkach i wygladały mega wyzywająco IMO - jedna w groszkach, druga w bezach, obie z żylakami i pulchne.

    była jedna w seledynowej - bosko

    była jedna w beżowej, ale ze złotą nitką. z naramką na jedno ramię i w stylu lat 80 tych i wyglądała super

    była jedna w granatowej dopasowanej ołówkowej - cudo, zwłaszcza że figura ekstra.

    były też zielona - nie wiem czy kresz, czy atłas ;), jedna w pomarańczu tak samo,

    najlepsza stylizacja to - mama pana młodego - spodnie alladynki, ale w wersji eleganckiej, szpilki i biała koszula z żabotem - cuuuudo.
      • shellerka sprostowanie 14.06.11, 18:20
        panna młoda w fioletowych szpilkach - bosko
        pani w białej koronkowej - żałośnie
      • alpepe Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:25
        to było wesele lesbijskie, czy jakiś nowy Prince brał ślub w szpilkach?
        • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:34
          wez alpepe jestem po spoznionym seksie w wielkim miescie 2 zaluje ogromnie ze moj slub nie byl gejowski :D
      • zdzisnadzis Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:39
        a czy oprócz obserwowania wredna żmijo robiłas cos jesczze??? a co cie interesuje jak inni wyglądali, ich sprawa..
        • aga.pier Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:42
          widać Zdzisiu, że jesteś facetem albo babochłopem.
          • zdzisnadzis Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:51
            aga.pier napisała:

            > widać Zdzisiu, że jesteś facetem albo babochłopem.

            :D a jakei to ma znaczenie..najweiksza wiocha tego wszystkiego jest autorka tych wypocin i jej obserwacje weselne..toz to najgorszy rodzaj bździągwy, ktora zamiast sie bawic na imprezie wbija wzrok w kazda panne i analizuje..a moze męzulek wpatrywał sie w te "bandazówki" i jej gulik skoczyl :]
            • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 19:01
              zapewne, zwłaszcza że mąż sam zwrócił mi uwagę na żylaki groszkowej :P
              on bardzo wrażliwy na defekty natury... mniej na te sklepowe
        • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:48
          zdzisiu droga, starałam się utrzymać tempo jedna lampka na godzinę oraz zaspokajałam swoje zmysły smaku - był tatar oraz rosół co w zupełności dało mi odpowiedni poziom endorfin ;)
      • aga.pier Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:43
        nic z tych opisów nie mogę sobie wyobrazić :)
      • aga.pier Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:44
        no i była jedna w beżowej z czarnymi dodatkami ;)
        • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 18:53
          nie! oddałam ją w czwartek. bo nagle w przeciwny i zaskakujący sposób schudłam jeden rozmiar, a przesympatyczna pani w M&S, po tym jak mój uroczy mażonek poradził mi przedryndać do nich z pytaniem o rozmiar mniejszą kieckę, powiedziała mi że rozmiar mniej u nich nie funkcjonuje :/

          w czwartej więc nabyłam w zarze również bezową, w stylu empire, plisowaną sukieńczynę, która przez męża została skwitowana, że och taka trochę bardziej seksowna (bo krótka, a to towarzystwo z jego zakładu urzadało wsele)
          po czym i tak w towarzystwie groszkowej gorsetowej mini i bandażowej beżowej wyglądałam jak cnotka niewydymka, co mi się baaardzo rzadko zdaża :P
      • jak_matrioszka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 21:07
        A ja w niedziele autobusem jechalam, a pani ktora siedziala vis a vis mnie byla na weselu tydzien temu. I u niej tez byla taka z zylakami, a inna miala plamy watrobowe na skorze, ktorejs wlos juz zednie, innej siwieje, polowa sie roztyla, druga polowa wyglada jak anorektyczki, a trzy przybyly ubrane na czarno.
        A ja mam zylaka na nodze od 5-go roku zycia, wlosy na rekach i wskaznik BMI w gornych granicach normy, wiec na zaden slub sie wiecej nie wybiore, zeby innym wrazen z uroczystosci nie popsuc. Bo takie delikatniutkie jak maz shellerki jak na mnie spojrza, to zaraz palcem wytkna niedobory natury, a shellerkopodobne stroj na forum skomentuja, a po co mi to? ;)

        Nie mialas z kim im dupy obrobic na miejscu, ze tutaj wyszydzasz?
        • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 21:29
          :D
          miałam, ale niedosyt czuję :D poczuły się jedna z drugą doktnięta chyba...

          jak bym miała mega żylaki, to bym ich nie eksponowała
          na wesele nie ubrałabym białej koronkowej kiecki, o ile nie byłoby to moje wesele
          nie ubrałabym się jak na zarobek
          oraz nie założyłabym na siebie niczego z błyszczącej i szeleszczącej satyny vel kreszu

          i w ten oto sposób nie musiałabym się oburzać, że ktoś śmie skrytykować niezbyt wyszukany styl dziewcząt na imprezie.
          • jak_matrioszka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 22:12
            Nie mam mega-zylaka, ale mam, widoczny jest i to tuz pod kolanem. W rajstopach sie chowa (nawet 20 daja mu zupelnie rade), ale na gola noge go widac, a przeciez nie przypudruje. Mam go od tak dawna, ze moze powinnam sie przyzwyczaic, ale mimo wszystko byloby mi przykro gdyby ktos mnie z tego powodu obmawial (wprost mi jeszcze nikt nie wytknal). Owszem, czuje sie dotknieta, kiedy ktos takie tematy porusza w pewien sposob...

            Bialej koronkowej kiecki tez bym nie ubrala, szczegolnie na wesele. Na wlasnym mialam krwiscieczerowna, na drugie sie nie zanosi.

            Zarobkuje w kieckach nienadajacych sie na wesela, nie nosze rzeczy blyszczacych i z materialow szeleszczacych, ale nie mam jednak zludzen ze trafiam na jezyki, jak dobrze poszukac, to zawsze jakis powod sie znajdzie. Twoja kiecka tez pewnie zostala odpowiednio obrobiona przez pozostale, za kolor, za dlugosc, za dodatki, za figure i za meza (co on w niej widzi?).
            • shellerka Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 22:17
              no i ?

              bo nie bardzo wiem o co chodzi. tyle tu wątków, czy ta sukienka nadaje się na wesele, w czym na wesele, jakie buty na wesele, ze moj wątek potraktować mozna jako poglądowy:)

              pozdrawiam Ciebie i Twojego żylaka - znam dobrego chirurga naczyniowego, gdybyś chciała. żylaki łatwo zlikwidować, a nie leczone mogą troszkę dokuczać nie tylko estetycznie...
      • i3majsie Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 22:34
        lol i jeszcze się szczyci swim IQ
        • 184l Re: spostrzeżenia poweselne 14.06.11, 23:16
          Kiedys bylam w niewielkim , ale szpanerskim miescie i trafilismy z moim na kilka slubow w tym samym dniu . Prawie szystkie obeszlismy zeby poogladac jak ubrane sa panie. Ubaw byl po pachy, bo pseudoelegancji nie brakowalo i walkow wcisnietych w cieliste kiecki. Do tego byly liczne kapelusze z wielkimi rondami . Ten watek jest zabawny i przypomina mi moja kiedysiejsza zabawe.
          • sofitell Re: spostrzeżenia poweselne 15.06.11, 08:32
            Jest zasadnicza różnica, bo autorka wątku nie nabija się, a dzieli uwagami w żartobliwym stylu w temacie, jak się ubrać, a nie przebrać.
      • mechantloup Re: spostrzeżenia poweselne 15.06.11, 10:09
        Żartobliwy styl...jasne....
        Temat z du.py wzięty.
        • sofitell Re: spostrzeżenia poweselne 15.06.11, 12:08
          A niby o czym tu dyskutujemy od rana do wieczora, jak nie o stosowności ubioru i gustach?
          • simply_z Re: spostrzeżenia poweselne 15.06.11, 12:50
            cieszcie sie ,ze fotek nie zamiescila;)
      • kika1983 Re: a w czym to ... 15.06.11, 16:41
        Pani się wybrała na to zacne weselisko że tak spytam ?

        te za chude, te za grube, te za błyszczące, te za czarne a te jeszcze jakieś żylakowate - masakra normalnie ! dziwię się że Pani oczu nie wypaliło po tym weselu i że była Pani w stanie opisać swe ciekawe spostrzeżenia.

        pozdrawiam - ta za chuda z sińcami pod oczyma i jednym żylakiem pod prawym kolanem.
        • anias34 Re: a w czym to ... 15.06.11, 17:26
          A ja uwazam..//mimo że interesuje się tym jak wygladaja inni ludzie,lubię obserwować,i mam swoje przemyślenia//..że shellerka i jej mąż sa głupi i żałośni;-))
          • i3majsie Re: a w czym to ... 15.06.11, 21:58
            anias34 napisała:

            > A ja uwazam..//mimo że interesuje się tym jak wygladaja inni ludzie,lubię obser
            > wować,i mam swoje przemyślenia//..że shellerka i jej mąż sa głupi i żałośni;-))


            w końcu ktoś trafnie podsumował...
            • monka1977 Re: a w czym to ... 15.06.11, 22:10
              a ja byłam na weselu rok temu i tak:
              panna młoda miała białą sukienkę i białe buty
              świadkowa miała czerwoną obcisła sukienkę i czarne buty
              jedna miała sukienkę w kropki, inna w paski, a jeszcze inna z dodatkiem cekinów
              aaaa, a jedna to miała sukienkę niebieską- cuuuuudo, a jaką do tego torebkę fajną miała
              a na dodatek jedna to miała spodnie białe i zieloną bluzkę w ciapki
              zapomniałam też o jednej, co to miała szeroką różową spódnicę
              oooooooooooo
              • nexstartelescope Re: a w czym to ... 16.06.11, 09:38
                Ja Cię podziwiam, Shellerka. Spamiętać te wszystkie "stylizacje" , jaką która miała kieckę, w jakim kolorze dodatki, jakie buty, która miała nadwagę a która żylaka, która wyglądała ładnie, a która jak salceson, aby móc się tu z nami tym podzielić. To musiał być bardzo pracowity wieczór ! A może notowaliście z mężem? :P
      • kijek82 Re: spostrzeżenia poweselne 17.06.11, 16:58
        bandażowe to jakaś plaga! Czesto na cialach, ktore niekoniecznie powiny być "obandażowane";)
      • nchyb Re: spostrzeżenia poweselne 18.06.11, 19:28
        naramka to jakaś regionalna wersja ramiączka?
      • kol.3 Re: spostrzeżenia poweselne 18.06.11, 21:25
        Na czym polegają spodnie alladynki?
        • nchyb Re: spostrzeżenia poweselne 19.06.11, 08:01
          > Na czym polegają spodnie alladynki?
          .in. na obniżonym szerokim kroku, w którym się prorok takim Turkom ewentualnie po narodzinach mógłby zmieścić :-)
          • fangora Re: spostrzeżenia poweselne 20.06.11, 16:30
            Naszła mnie właśnie taka myśl, że jak ktoś się dobrze na imprezie/weselu bawi, to nie koncentruje się na tym kto i jak wygląda :)
            Właśnie wróciłam z bardzo udanego wesela i muszę powiedzieć, że, mimo iż uwielbiam patrzeć i oceniać styl innych, tym razem w ogóle to nie zaprzątało mojej głowy. Dziewczyny/kobitki były ubrane różnie. I moze to wyjątkowe wesele, ale żadna z nich nie zwróciła mojej uwagi ani na wielki plus, ani na minus. A może to dlatego, ze się wszyscy razem ekstra bawiliśmy? hmm
            I nikt też po mnie nie pojechał za to, że mam czarną sukienkę.
      • kluska0 Re: spostrzeżenia poweselne 20.06.11, 21:00
        Ale co w ogóle ten post wnosi z tak oględnymi opisami?. Fajna koronkowa biała sukienka i białe nietuzinkowe buty mogą prezentować się świetnie, wszystko kwestia dopasowania do osoby/figury. Skoro masz namiary do lekarza od żylaków to czemu nie podeszłaś i życzliwie nie poradziłaś go tym paniom - pewnie byłyby wdzięczne, tylko złośliwie je obgadujesz na forum. A tak zapomniałam anonimowość internetu...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja