eri22
03.09.11, 20:11
pytam na poważeni, mam problem..
Problem polega na tym, ze za 3 tygodnie (!!) ma wesele syna własnego (tak, tak, młoda nie jestem)..
Mój codzienny strój to jeansy, tshirt, płaskie buty (niski mąż); jednocześnie dusza artysty (architektka).
Ale proza zycia nie pozwoliła mi rozwinac skrzydeł, jelsi chodzi o strój.
I teraz stanęłam przed wielkim dylematem- w co sie ubrac??
A uwarunkowań jest sporo:
1. nie moze być to strój czarny ponieważ taki zwyczja w rodzinie, ze czarny przynosi nieszczęście młodym..
2. musi byc ciemnawy, ponieważ niedawno zmarł mi tata
3. mam brzydkie krótkie włosy, które podetnę i zrobię balayage- blond ( chłopczyca)
4. mam grube nogi z żylakami i absolutnie odpada abym pokazała je choćby od kolan w dół; raczej nie mogę też mieć rajstop, ponieważ mam ukochane buty, w których chcę iść na to wesele- gołe palce,niska szpileczka, czarne paski z kryształkami, ale ultrawygodne :)
Takze wchodzi w rachube albo sukienka do legginsów, albo spodnie.
dzisiaj cały dzień biegałam po galeriach warszawskich i nic..
Pomóżcie, nie jak, ale pomóżcie..zegar tyka :(