Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Zapach ubrań

    08.09.11, 10:29
    Trochę w nawiązaniu do sąsiedniego wątku - co robicie, żeby wasze ubrania ładnie pachniały? Ja mam wrażenie, że płyny do płukania w ogóle nie działają, nie czuję ich na ubraniach. Podobnie pachnące saszetki do szafy - macie coś sprawdzonego, co naprawdę pachnie? Zastanawiam się też, jak pozbyć się specyficznego zapachu ubrań z ciuchlandu, macie jakieś sposoby? Wypranie w proszku i płynie u mnie nie działa.
      • tralalumpek Re: Zapach ubrań 08.09.11, 11:30
        ubran w ciucholandach nie kupuje, sorry nie jestem smieciarzem

        co do ubran ogolnie, nie dodaje srokow zapachowych innych niz sa w plynie do prania czy proszku , najczesciej piore w plynach
        nie uzywam plynow zapachowych do plukania tkanin
        pranie wystarcza, jezeli sie to robi 'regularnie'
        zapachy na ubraniach w polaczeni z zapachem perfum moze dac mieszanke wybuchowa
        • baba06 Re: Zapach ubrań 08.09.11, 11:38
          piorę w proszku Ariel, Persil + plus coś do płukania /ale nie zawsze/ i to wystarcza...ubrań w second...nie kupuję, nie umiem.
          • 0ffka Re: Zapach ubrań 09.09.11, 16:54
            baba06 napisała:

            > piorę w proszku Ariel, Persil + plus coś do płukania /ale nie zawsze/ i to wyst
            > arcza...ubrań w second...nie kupuję, nie umiem.

            Dokładnie!
            Ja dodaję zawsze płynu do płukania, np Lenor lub Silan. Są różne rodzaje poprzez aromatyczne do sensitive dla malutkich dzieci i alergików. Ciuchy zawsze pachą tymi płynami.
            Omijam szerokim łukiem SH.
        • anka33_online Re: Zapach ubrań 08.09.11, 15:56
          Śmieciarzem? A co Ty chłop?
        • angazetka Re: Zapach ubrań 08.09.11, 19:49
          > ubran w ciucholandach nie kupuje, sorry nie jestem smieciarzem

          Za to jesteś... a nie, nie napiszę, kim. To nie kupowanie (czy nie) w lumpeksach świadczy o człowieku.
        • aga.pier kocham sh gdzie Atmosphere... 09.09.11, 14:38
          kocham sh gdzie Atmosphere jest najdroższe ale płaszcz CELINE kosztuje 29zł, wczoraj taki nabyłam: khaki, len z jedwabiem, stan idealny, fason worka.
      • alpepe Re: Zapach ubrań 08.09.11, 12:37
        palisz?
        • presyja Re: Zapach ubrań 08.09.11, 13:04
          Nie, nie czuć ich fajkami, nie czuć chyba niczym (poza tymi z ciucha). Chciałabym po prostu, żeby ładnie pachniały świeżością, tak jak czasem czuję u innych kobiet. Nie jest to też kwestia zbyt rzadkiego prania, bo robię to często.
          • nioma Re: Zapach ubrań 08.09.11, 15:40
            Ubran z SH nie mam.
            Wszystko piore w Arielu, plucze w Softlanie. I proszki i plyny przywoze z Niemiec, maja lepsza jakosci.
            Ubrania na ogol pachna perfumami jakich danego dnia uzywam.
            • 0ffka Re: Zapach ubrań 09.09.11, 16:56
              nioma napisała:


              > Ubrania na ogol pachna perfumami jakich danego dnia uzywam.

              Dokładnie!
      • madame_irons Re: Zapach ubrań 08.09.11, 17:41
        Pierwsza sprawa: prać regularnie.
        Przykładowo, to, że coś było wyprane np pół roku temu i nie noszone, nie znaczy, że nie wymaga odświeżenia.
        Druga: przestronna szafa/garderoba, tak aby ubrania nie były zbite, tylko miały trochę przestrzeni.
        Ja używam żelu do prania+sprawdzony niemiecki lenor /niebieski lub żółty/. Paradoksalnie, bywa, ze to właśnie niektóre płyny do płukania, w połączeniu z tkaniną, nadają jej cuchnący zapach. U mnie tak było w przypadku użycia Sialu Perfume Pearls. Ubrania w nim wypłukane po prostu śmierdziały :/, mimo zachęcającego zapachu bezpośrednio z butelki.
        dodatkowo można odświeżyć ubranie lenorem w sprayu
      • lonely.stoner Re: Zapach ubrań 08.09.11, 19:11
        ja mam sporo ubran z tzw. ciucholandu czy lumpexu, zanim je wloze na siebie po prostu piore- uzywam plynu do prania i do plukania (plyn do plukania lenor), nawet jesli wypiore samym plynem to te ubrania z lumpexu nie maja tego charakterystycznego zapachu (to chyba musi byc zapach czegos do odkazania). Moze wkladaj mniej ubran do pralki i wlewaj wiecej plynu?? ja na takie normalne srednie pranie daje nakretke tego plynu ktory uzywam (teraz np. Persil i jest ok).
      • angazetka Re: Zapach ubrań 08.09.11, 19:50
        A po co ubrania mają pachnieć jakoś szczególnie?
        • lonely.stoner Re: Zapach ubrań 08.09.11, 19:55
          angazetka napisała:

          > A po co ubrania mają pachnieć jakoś szczególnie?

          chyba chodzi o to zeby raczej nie pachnialy w pewien sposob, albo nie mialy np. stechlego zapachu, ja lubie jak moje ubrania (np. kurtka) ktora wyjme z szafy pachnie lekko moimi perfumami :)
          • 0ffka Re: Zapach ubrań 09.09.11, 16:58
            lonely.stoner napisała:

            > ........ ja lubie jak moje ubrania (np. kurtka) ktora wyjme z szafy pachnie lekko moimi perfumami :)

            Właśnie :)
      • cherry-cherry Re: Zapach ubrań 08.09.11, 21:58
        Mam podobnie jak Tralalumpek, nie cierpie lumpeksow, bo chocby nie wiem jakie cuda tam byly nie zmieni to faktu, ze jest to grzebanie w cudzych wyrzuconych szmatach, czyli rzeczywiscie jakby lajtowa wersja zabawy w smieciarza - bez urazy, ale tak to odczuwam.

        Natomiast najbardziej zabojcze dla zapachu ubran sa stare, zle wentylowane mieszkania, nie daj Boze zawilgocone, albo kuchnie bez okapow gdzie zapachy gotowania i smazenia roznosza sie po calym domu. Moja Babcia mieszka w takim mieszkaniu i kiedy u niej jestem zadne plukanie w plynach ciuchow nic nie daje. W takich mieszkaniach trzeba szafy czesto otwierac, wietrzyc, do tego okna na osciez itp. innej rady nie ma.

        W normalnych warunkach w miare nowym budownictwie wystarczy prac ubrania (czesto, czyli nie dopuszczajac, zeby zapachy sie wzarly w tkanine) i plukac w pachnacym plynie, doskonale wystarczy. Mozna kupic sobie tez zapachowa wode do zelazka i para z tej wody prasowac ciuchy.
        • lonely.stoner Re: Zapach ubrań 09.09.11, 00:00
          cherry-cherry napisała:

          > Mam podobnie jak Tralalumpek, nie cierpie lumpeksow, bo chocby nie wiem jakie c
          > uda tam byly nie zmieni to faktu, ze jest to grzebanie w cudzych wyrzuconych sz
          > matach, czyli rzeczywiscie jakby lajtowa wersja zabawy w smieciarza - bez urazy
          > , ale tak to odczuwam.

          zalezy od lumpka, ja u siebie odwiedzam charity shops- najlepsze ciuchy sa w takich ktore sa w lepszych dzielnicach. No i tu ludzie oddaja wszystko i wszystko mozna kupic- ksiazki, meble, telewizory, zabawki, naczynia, bizuterie... ja uwazam ze dodatkowo jest to eco friendly bo zamiast wywalic cos na zlom mozna oddac do charita i ktos potem moze z takiej rzeczyjeszcze wiele lat korzystac :) A poza tym ja sama oddaje wlasne ciuchy na charity i mam nadzieje ze ktos sie nimi cieszy tak jak ja przez ten czas gdy je nosilam. Jedyne czego bym nie kupila w takim sklepie to buty i bielizna.
          • tralalumpek Re: Zapach ubrań 09.09.11, 00:11
            prawdopodobnie mylisz pojecia, polski lumpex nie jest odpowiednikiem tego coy ty chcesz miec na mysli a nawet nie ma pojecia 'lepszych dzielnic',
            • anka33_online Re: Zapach ubrań 09.09.11, 12:17
              bardzo sensowna wypowiedź, z której nic nie wynika
              • tralalumpek Re: Zapach ubrań 09.09.11, 13:58
                powiem inaczej, za glupias zeby zrozumiec
            • lonely.stoner Re: Zapach ubrań 09.09.11, 19:12
              tralalumpek napisała:

              > prawdopodobnie mylisz pojecia, polski lumpex nie jest odpowiednikiem tego coy t
              > y chcesz miec na mysli a nawet nie ma pojecia 'lepszych dzielnic',

              no ale w Polsce tez kiedys mieszkalam, i jako studentka czesto robilam zakupy wlasnie w lumpexach, jak sie chce to mozna znalezc naprawde fajny, z fajnymi ciuchami, i nic nie smierdzi, ciuchy powieszone sa na wieszkach (Fakt ze pamietam jak jezdzilam do takiego wielkiego na Prage w Wawie to sie czlowiek musial faktycznie naszukac, zeby cos znalezc- bo sklep byl ogormny, ale zawsze wychodzilam ze sterta ciuchow. I niektore mam do tej pory.)
      • beata.1968 Re: Zapach ubrań 09.09.11, 09:03
        Kupuję mnóstwo ubrań w lumpeksach, ale w takich w których ubrania są czyste i wiszą na wieszakach.Potem w domu normalnie piorę i płuczę w płynie Eden z Biedronki. Jeżeli w sklepie ciuchy śmierdzą to potem ciężko pozbyć się tego "zapaszku" parę razy zdarzyło mi się że musiałam coś wyrzucić . Wietrzę je też na balkonie, a kiedy wychodzę rano do pracy zostawiam otwarte szafy i uchylone okna (oczywiście nie codziennie).
      • gabrielafrancuz Re: Zapach ubrań 10.09.11, 12:05
        Jak większość, piorę i płuczę ("płukam" podkreśliło mi na czerwono ;)) w płynie, a potem składam i wkładam do szuflad, a między ubrania wkładam pachnące mydła, np lawendowe. W szafie mam pachnące zawieszki.
        W sh w których kupuję nie ma tego charakterystycznego zapachu, więc problem pozbycia się go odpada.
    Pełna wersja