bodyrox
20.09.11, 13:36
czesc dziewczyny,
kilka dni temu kupilam zakiet. wisial przez ten czas w szafie i wciaz nie moglam sie do niego przekonac. w koncu dzisiaj postanowilam go zwrocic, oczywiscie, z metkami, z paragonem i w nienaruszonym stanie. dziewczyna, ktora przyjmowala, zaczela go bardzo skrupulatnie ogladac i pokazala mi dwa zabrudzenia (kurz), cos co mozna sciagnac jednym ruchem dloni, i zapowiedziala, ze zwrotu nie przyjmie. wrocilam do domu, ogarnelam ten zakiet jeszcze raz (powtorze: nie chodzilam w nich, metki sa, nic sie nie urwalo etc) i teraz sie zastanawiam, czy jak pojade z nim wieczorem dzis, to czy mi go przyjma. a moze probowac juz do innego sklepu? i ewentualnie cyz moge z nimi jakas dyskutowac? czy mam jakies prawa?
pomocy.