Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika...

    10.10.11, 17:07
    Obrońcy zwierząt? Mam w to uwierzyć, że nie jecie mięsa, nie nosicie butów ze skóry? Ja mam czyste sumienie. Krzywdy zwierzętom nie czynię, więc odczepcie się ode mnie i zajmijcie się WŁASNYMI SPRAWAMI!!!
      • maitresse.d.un.francais Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 17:27
        maria_mariolla napisała:

        > Obrońcy zwierząt? Mam w to uwierzyć, że nie jecie mięsa, nie nosicie butów ze s
        > kóry?

        Masz. Niektórzy tak robią.
      • znana.jako.ggigus Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 18:11
        a ktos tutaj na ciebie krzyczy? no i jak zwrocilas, to dobrze jest, nie ma czego sie bac.
        :))
        • alessia27 Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 18:23
          ciesze sie ze sobie poradzilas ze zwrotem.
          • aqua48 Re: Zwróciłam do sklepu... 10.10.11, 18:32
            Aj tam do sklepu, KRÓLIKOWI trzeba było ją zwrócić :) wtedy dopiero nikt by się nie czepiał.
      • szarrak Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 20:34
        pozdrawiam - nie miałam w ustach mięsa od 2004 roku. DA SIĘ.
      • komanchu Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 20:54
        I chwała ci za to! :D
      • dziewczynawitryna Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 20:57
        Królik jest na pewno zachwycony.
        O co chodzi z tymi królikami? Nikt wam nie każe ich tłuc, ale nie zabraniajcie innym.
        • ja.dorcia Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 21:23
          a jak to było futerko z australijskiego królika? to co lepsze?
      • edelstein Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 21:41
        Niech nie jedza,nie nosza butow skorzanych,ich sprawa,niech robia co chca i dadza zyc innym.Na pewno krolik sie ucieszyl,ze jego futro wisi w sklepie i sie marnuje.Bardzo nie lubie niepotrzebnego marnowania czegokolwiek.Krolikowi zycia to nie zwroci i tak.I nie ocali innych,bo i tak ktos bedzie chcial futro z krolika,ale o innym kroju i kolorze,wiec ten krolik zginal na marne.
        • szarrak Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 21:54
          tak sobie tłumacz - na tej zasadzie idioci wykupują zwierzęta ze sklepów zoologicznych, tłumacząc sobie, że "one są takie biedne i się tam męczą" - dzięki temu, że robią popyt, nakręca się podaż i w miejsce jednego sprzedanego chomika pojawiają się trzy. tak jest we wszystkim. to, co napisałaś, pokazuje jednak, że masz jakieś szczątki wyrzutów sumienia... ale także, że łatwo znajdujesz coś, aby je w sobie zagłuszyć - choćby jakąś koślawą historyjkę. ot, to jest sztuka.
          • edelstein Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 22:29
            Od tysiacleci istnieja zwierzeta domowe i hodowlane, duzo dluzej niz ten caly wege kram.Mi to lotto czy jesz kielki,pijesz mleko sojowe i nosisz eko skore,pozwol,ze pozostane przy swoim kotlecie,mleku i czapce z futra.
            Jakie wyrzuty sumienia?gdzies to wyczytala?:-P
            • maitresse.d.un.francais Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 22:40
              Od tysiacleci istnieja zwierzeta domowe i hodowlane, duzo dluzej niz ten caly wege kram

              paczpani, ale brak kompa i internetu też istnieje od tysiącleci, dużo dłużej niż cały ten net? a jednak w tym wypadku neta używasz i będziesz gardłować za nowoczesnością
              • edelstein Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 22:49
                Internet = postep
                Brak hodowli zwierzat = cofamy sie do czasow prehistorycznych:-P
                • maitresse.d.un.francais Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 11.10.11, 00:08
                  edelstein napisała:

                  > Internet = postep
                  > Brak hodowli zwierzat = cofamy sie do czasow prehistorycznych:-P

                  Proszę o uzasadnienie. Zwłaszcza punktu 1, hehe. O ile wiem, w czasach prehistorycznych nie istniała także uprawa roli, tak więc wyeliminowanie samej hodowli nie cofnie nas automartycznie.

                  • edelstein Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 11.10.11, 04:28
                    Szybsza wymiana informacji np. nim golab dolecial lub poslaniec dostarczyl informacje juz bylo PO bitwie:-P
                    I tak sie cofamy,bo musimy wyrzec sie czesci dokonan na tym polu,pozyskania produktow,polproduktow od zwierzat,co za tym idzie wykluczenie niektorych maszyn itd.Albo skonczymy jak Popiel:-P brak mozliwosci hodowli kotow,zjedza nas myszy:-P a myszek zabic nie wolno,bo to nieludzkie i czlowiek pojdzie z torbami:-P
      • margarita123 Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 10.10.11, 22:45
        Myślę, że trochę bez powodu się oburzyłaś.Wcześniej w wątku, nikt na Ciebie nie naskoczył, ktoś napisał, biedy królik i to wszystko.Swoją drogą bardziej się tej osobie oberwało, niż Tobie:-)
        • nioma Re: Zwróciłam do sklepu kamizelkę z królika... 11.10.11, 09:07
          Jestem przeciwnikiem foter naturalnych. To, jak sa zwierzeta traktowane na takich fermach, to jest horror. Czesto sa obdzierane zywcem ze skory, bez zachowania jakichkolwiek norm. Masakra.
          Nie, nie zamierzam innym zabraniac noszenia futer.
          Chcialabym tylko, zeby osoby je noszace, mialy swiadomosc skad sie te futra wziely. Ile cierpienia kosztowala taka kamizelka, szaliczek, kurteczka.
          Nie potrafie zrozumiec, jak mozna trzymac tysiace zwierzat w malych klatkach, bez mozliwosci biegania, zabawy, normalnego zycia, tylko po to, zeby je potem obedrzec ze skory i uszyc ubranie dla czlowieka. Tego nie pojmuje.
    Pełna wersja