Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ;))

    01.12.11, 12:31
    Mam wygodne i dobrze wyprofilowane buty na 7cm obcasie. Dotąd praktycznie nie nosiłam obcasów, mój max na co dzień to 5cm (chociaż mam i wyższe), ale mimo tego nie mam problemów z utrzymaniem równowagi czy niechodzeniem jak pokraka, na ugiętych nogach (trochę treningu i porad z youtuba - proste plecy, noga za nogą itp. ;)) Jedyny mój problem to to, że... strasznie tupię. Nie chodzi o to, że słychać obcas, bo zawsze słychać, ale strasznie twardo stawiam przednią część buta i nie mogę nad tym zapanować. Stawiam obcas - i ŁUP. Mam wrażenie, że za każdym razem wygląda to jak trzęsienie ziemi... Odgłosy, jakbym ważyła 100 kilo, a nie 60. Buty mają dość płaską podeszwę z przodu, ale też bez przesady. Teraz się zastanawiam - też tak macie czy tylko ja tak chodzę, jak sierota? Da się coś z tym zrobić? Staram się pilnować, ale i tak mi nie wychodzi, nawet, jak próbuję panować nad każdym krokiem. Na 5cm mam wrażenie, że chodziłam zupełnie inaczej... Czasami stawiam stopę normalnie, ale czasami po prostu walę, jakbym spadała z kilku metrów jak worek ziemniaków. Dadzą mi coś żelowe wkładki pod przodostopie?
      • duchess85 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 13:22
        Myślę, że szewc może Ci wyciszyć buty od spodu. Podejdź i zapytaj :)
        • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 13:48
          Tu nawet nie chodzi o odgłos, tylko o to, że ja sama się czuję jak przy trzęsieniu ziemi! ŁUP. ŁUP. Przy okazji sama też się trzęsę, jak olbrzymy w kreskówkach. Pewnie, nomen omen, wyolbrzymiam, ale to pewnie średnio estetycznie wygląda - jak biegnąca słonica ;) To jest jednak subiektywne odczucie i nie wiem, jak to wygląda z zewnątrz. Dlatego się zastanawiam: czy wpadam w paranoję, bo przy chodzeniu na obcasach po prostu NIE DA SIĘ postawić nogi w taki samo płynny sposób, jak w płaskich butach, czy też powinnam potrenować technikę, bo to ja tak maszeruję jak babochłop... Obserwacja kobiet w wysokich butach nic mi nie da, bo nie wiem nadal, czy one też odczuwają to tupnięcie, czy nie...
      • alpepe Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 13:35
        to może być kwestia buta. Ja też tupię :) Mój mąż bardzo wtedy nie lubi ze mną chodzić gdziekolwiek, bo mówi, że strasznie tupię :). Jak podeszwa jest b. płaska, to bardziej tupie.
        • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 13:50
          Dzięki - czyli nie jestem jedyna, a nigdy nie zwróciłam uwagi na tupiącą na obcasach kobietę (chyba, że tak normalnie głośno stukały jej obcasy), więc może to mój problem wewnętrzny i muszę się przyzwyczaić ;)
          • aqua48 Raczej z fleczkami :) 01.12.11, 13:58
            Da się chodzić ciszej i bardziej miękko, to może być kwestia zbyt twardych fleczków - dobry szewc na to poradzi.
            • szarrak Re: Raczej z fleczkami :) 01.12.11, 14:57
              Kurczę, nie wiem, czy chodzi o fleczki - problematyczny jest moment już po postawieniu obcasa (co robię dość cicho, bo same podeszwy są gumowe, włącznie z flekami)... Obcas stawiam normalnie, a dopiero przy przenoszeniu ciężaru ciała na tę nogę następuje owo łupnięcie :(
              • erillzw Re: Raczej z fleczkami :) 01.12.11, 16:48
                Ja przyznaje ciezko mi sobie wyobrazic jak mozna tupac w butach na obcasie nie obcasem. Fizycznie nie starcza mi na to wyobazni. W obcasach chodze czesto ale poza stukaniem obcasem innych odglosow nie slysze. A moze chodzi bardziej o takie czlapanie? Nie mozesz nagrac sobie telefonem nog jak chodzisz? ;)
                • szarrak Re: Raczej z fleczkami :) 01.12.11, 22:24
                  Dzisiaj już nie, ale jutro spróbuję nagrać :)
        • dixi Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 14:16
          mam to samo, z butami i z mężem ;)
          w moim przypadku obawiam się że to nie kwestia buta, raczej mojego słabego wytrenowania, zaczęłam chodzić na obcasach po 30 stce, i to od wielkiego dzwonu, w dodatku obcas musi być szeroki, na szpilce nie zrobię kroku;
          • mikkasia Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 19:22
            Jeżeli chodziło Ci bardziej o człapanie niż tupanie to mam to samo. Najpierw słychać stukot obcasa a potem człapnięcie przodu buta ;) Zauważyłam, że jak chodzę w kozakach albo w butach z zapięciem to nie ma tego człapnięcia ;) Zawsze myślałam, że jestem jedyna na świecie. Może to złośliwe, ale cieszę się, że nie jestem sama ;) Pozdrawiam ciepło :)
            • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 22:23
              Oooo to tooo! Człapanie! Tak to chyba można nazwać. Dobrze, że nie tylko ja :)
              • alpepe Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 22:27
                aa tego to ja nie mam, ja tupię :)
      • retro-story Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 20:56
        Może przenieś środek ciężkości ciała trochę do tyłu, nie będziesz wtedy "spadać" na buty?
      • lonely.stoner Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 01.12.11, 23:20
        jak dla mnie to brzmi to troche tak jakbys nie umiala chodzic w takim obcasie, i po prostu stawiala stope plaske na przod buta. Ja tez tupie w butach na obcasie- ale to slychac obcas glownie, zwlaszcza jak b=przechodze tunelem albo po jakiejs twardej nawierzchni. Takie cos jak ty opisujesz to chyba brak wprawy w chodzeniu w takim obcasie- staraj sie stawac tak zeby nie opadac cala powierzchnia buta na podloze, tylko najpierw palce, potem reszta ( czyli najczesciej obcas).
        Moze zapytaj tez kogos kto ci powie szczerze- czy nie wygladasz glupio w tych butach na obcasie, czy nie idziesz na ugietych kolanach, albo nie wygladasz tak jakbys 'spadala' albo sie nie trzesiesz jakos dziwnie.
        • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 02.12.11, 00:09
          no właśnie takie stawianie najpierw przodu, a potem obcasa wygląda już zupełnie kretyńsko. i w tym właśnie tkwi szkopuł, że nie umiem w nich chodzić ;) na ugiętych nogach nie chodzę, na pewno - sprawdzałam w lustrze, zresztą bardzo zwracam na to uwagę. może wręcz chodzę za sztywno? w weekend poproszę chłopa, żeby mnie nagrał, jak w nich idę i sobie obejrzę, przeanalizuję, a w razie wątpliwości wrzucę tutaj link do analizy - nie bardzo mam kogo zapytać.
      • kol.3 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 02.12.11, 18:39
        Zawsze chodziłam na wysokich obcasach, szpilki uwielbiam. Zauważyłam, że niektóre obcasy puste w środku wydają bardzo głośny głuchy odgłos przy chodzeniu. Może chodzi o rodzaj obcasa?
      • dixi Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 02.12.11, 18:48
        a nie, ja prostuję - ja tupię obcasami, nie przodem, w butach na obcasach chodzę ciężko ale słychać raczej obcas;
        no chyba że buty z gatunku ciężkich - z wyższą platformą i obcasem takim, aby różnica była do 5 cm - w takich chodzę leciutko i z wdziękiem :D
      • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 04.12.11, 23:17
        Wczoraj przeszłam się na krótkim dystansie (do sklepu ;)) w tych butach na bose stopy - nie człapałam. Chyba to człapanie jest po prostu winą tego, że buty słabo trzymają się mojej nogi - kupię sobie żelowe wkładki, powinno być trochę lepiej.
        Dzięki za wszystkie podpowiedzi :)
      • asiu_3 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 05.12.11, 09:33
        Wydaje mi się, że albo noga ci się ślizga we wnętrzu buta, albo człapiesz tak "zapobiegawczo" na bardziej śliskich nawierzchniach :)
      • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 05.12.11, 18:44
        I tak kupiłabym wkładki, bo miałam w dwóch innych parach butów (niższych) i różnica w komforcie chodzenia jest dla mnie bardzo wyraźna. Tyle, że działają tylko wkładki Scholla, sprawdzałam jeszcze te rossmannowe i są beznadziejne. Dzięki za pocieszenie, po prostu się nie poddam i jeszcze trochę potrenuję ;)
        • lonely.stoner Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 05.12.11, 22:49
          kup wkladki, albo kup jakies wygodne buty- moze te ktore masz sa zle wyprofilowane i stad ten problem?
          • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 05.12.11, 23:17
            No właśnie o to chodzi, że poza tym są wygodne, nie czuję tej wysokości jak w innych podobnych - podejrzewam więc, że to wina tego, że nigdy nie chodziłam w tak wysokich butach, dla mnie 7cm to życiowy rekord ;)
      • ladyjm Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 06.12.11, 09:41
        a w innych butach tez tupiesz? poduszki zelowe nic tu nie dadzą ale moze szewc cos poradzi.
        • szarrak Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 06.12.11, 11:46
          Nie, w innych butach tak nie człapię, ale też nie mam drugich tak wysokich i wygodnych jednocześnie, żebym przy moich umiejętnościach chodzenia na obcasie nie musiała chodzić jak bocian i potrafiła dojść do sklepu :)
      • anew3 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 18.12.11, 15:28
        moim zdaniem wszysto Ok tylko szybko chodzisz, sprobuj wolniej, co do wysokosci obcasa zaraz zmierze swoje.... mam nadzieje, ze nie maja wiecej niz te 7 cm.
      • pauli7 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 20.12.11, 14:12
        Ja biegam wyłącznie na obcasach. Wyższe, niższe, najróżniejsze. I zawsze tupie obcas. Wnioskuję więc, że jakoś źle stawiasz stopę:)

        Ponieważ nie umiem opisać, jak stawiać stopę (to łatwiej pokazać i ewentualnie podpowiedzieć komuś, jesli coś robi nie tak), to tylko dam Ci taką radę: MAŁE kroki. To zawsze lepiej wygląda.

        Super swoją drogą, że chciało Ci się uczyć chodzić i sprawdzać w lustrze, jak stawiasz nogi. Mnóstwo dziewczyn nie umie chodzić na obcasach, wyglądają, jakby szły po kartoflisku albo w za dużych gumofilcach;)


        Pauli
        • pauli7 Re: Tupię na obcasach - co jest ze mną nie tak? ; 20.12.11, 14:13
          Ups, przepraszam za spam w sygnaturce, zapomniałam wywalić! Ale już link i tak nie działa:)

          Pauli
    Pełna wersja