Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Mam pewiem problem

    04.06.04, 09:56
    Mam problem – to wprawdzie nie na temat mody, ale o kims kto tu bywa.
    Zorientowałam się, że moja pomoc domowa pod moja nieobecność korzysta z
    mojego komputera i zabawia sie tu na forum.
    Nie chodzi o koszty, bo mam stałą opłatę miesięczną (ryczałt), ale uważam, że
    to bezczelność. Dedykuję ci droga ……… ten post, to jest naprawdę ostatnie
    ostrzeżenie. Niestety nie wiem jaki ma nick, ale o modzie może gadać
    godzinami. Wiec pewnie jeszcze grzebie w moich szafach!
    Słuchajcie od razu ja wywalić czy dać szansę?
    Ps. Mieszkam za granicą.
      • Gość: Iza Re: Mam pewiem problem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.04, 10:17
        Jest na to prosty sposob wprowadz haslo do komputera i klopot z glowy.
        Z drugiej strony patrzac to powinna sprzatac a nie sie zabawiac, z komputera
        moze korzystac po pracy w kafejce no nie?
        Daj jej szanse jak sie nie zmieni to poszukaj kogos innego do pomocy.
      • mankalita Re: Mam pewiem problem 04.06.04, 11:39
        Jestem opiekunką i kiedy dzidzia śpi sobie po obiadku (a trwa to oklo 2 - 3
        godzin) to też albo czytam jakąś książke, oglądam tv czy siedze przy komputerze
        (pracodawcy mają stałe łącze). Pracodawcy moi wiedzą o tym i nie ma żadnego
        problemu, bo co niby miałabym robić w tym czasie? Zmyję naczynia, sprzątnę
        zabawki i mam godzinkę lub dwie czasu dla siebie. Nie rozumiem twojego
        oburzenia?
        • justa60 a ustalilas ze mozesz uzywac komputera? 04.06.04, 12:10
          Mankalita, jeśli tak ustaliłaś ze swoimi to w porządku. A jeśli nie – to
          uważam, że korzystanie z każdej rzeczy trzeba omówić, bo to w końcu nie Twoje
          prywatne rzeczy, prawda? A gdyby tak sytuacje odwrócić ? Gdyby Twój pracodawca
          grzebał w Twoich prywatnych rzeczach? No coż – dla mnie to forma kradzieży. Ja
          jej nie płacę za surfowanie. W tym problem, że ze mną tego nie uzgadniała. To
          co, mam teraz pozakładać kody na komputer I liczniki do telefonu? To jest po
          prostu zachwianie zaufania.
          Mam nadzieję, że się zgadzasz I że to nie Ty jestes moją ?

          • mankalita Re: a ustalilas ze mozesz uzywac komputera? 04.06.04, 12:27
            Nie, nie jestem twoją gosposią:D

            Z tego co napisałas nie wynika, że ona ci grzebała w twoich prywatnych
            rzeczach, korzystała tylko z internetu. Rozumiem, że płacisz jej za jakąs tam
            określoną pracę, ale jeżeli swoją parcę wykona dobrze i ma chwilę czasu,
            czekając aż wrócisz z pracy, to co ma robić? Problem chyba faktycznie jest w
            tym, że tego na początku nie uzgodniłyście. Ale wydaje mi się, że trochę
            wyolbrzymiasz calą sprawę. Przecież cię nie okradła, bo niby z czego? Powinnas
            z nią na spokojnie pogadać, bez złości, bo wydaje mi się że to zwykłe
            nieporozumienie.

            No a na przyszłość będziesz już wiedziała, żeby wszelkie tego typu sprawy
            (korzystanie z komputera, telewizora czy lodówki:P) uzgadniać na samym
            poczatku, zeby nie było takich niezręcznych, dla obu stron, sytuacji.
            • justa60 dzieki mankalita 04.06.04, 13:06
              Mankalita, masz nieco dziwne podejście. Takich rzeczy nie trzeba uzgadniac gdy
              gosposia jest uczciwa. Nie wyobrazam sobie isc do obcych ludzi i buszowac po
              mieszkaniu. Jesli to w Twoim stylu, to jestem przerazona. Kogo Ci Twoi panstwo
              sobie wzieli!
              Moja mama ma Ukrainke i ani jedna nie chodzi sama do lodowki (Ukrainka, bo
              widze ze nie rozumiesz problemu), ani moja Mama tez nie musi jej nic takiego
              mowic. To jest po prostu normalne ze się u kogos nie grzebie po rzeczach, nie
              bierze nic bez pytania. Nie rozumiesz tego?
              A ja po prostu do mojej M. straciłam zaufanie.
              Twoje stanowisko może być inne, bo masz inną funkcję, opiekujesz się dzieckiem –
              może masz tylko być w domu jako opieka. Moja gosposia jest nie do bycia tylko
              do sprzątania na konkretne godziny.
              Ale dzieki Twojej postawie mam już odpowiedź co zrobię.
              Nadal nie wiem czy to nie Ty.
              • mankalita Re: dzieki mankalita 04.06.04, 13:34
                Ale jesteś nieufna. Nie ufasz swojej gosposi nie wierzysz mi że nie jestem
                twoją gosposią:D Rozumiem, że się wkurzyłaś na nią. Ale mam wrażenie, że
                zdenerwowałaś się tak mocno dlatego, że już wczesniej jej do końća nie ufałaś i
                teraz sie w tym utwierdzilas. Po co w takim razie trzymać w domu obca osobę
                której sie nie ufa? Moi pracodawcy mi ufają, wiedzą, że nie będę grzebać w ich
                prywatnych rzeczach, że jak włączam komputer to tylko po to by skorzystać z
                internetu i nie wchodze do ich dokumentów. Zresztą na poczatku powiedziano mi:
                nie krępuj się, jak chcesz skorzystać z komputera to korzystaj, jak bedziesz
                glodna to zrob sobie cos do jedzenia itd., bo to chyba oczywiste ze jak siedze
                u nich w domu 8 godzin, przez pięć dni w tygodniu ich dom, staje się dla mnie
                jakby drugim domem.

                >To jest po prostu normalne ze się u kogos nie grzebie po rzeczach, nie
                > bierze nic bez pytania. Nie rozumiesz tego?
                Rozumiem, ale czy twoja gosposia grzebała ci w rzeczach? Włączyła tylko
                komputer i korzystała z internetu. Co innego by bylo, gdyby grzebala ci po
                twoich folderach na komputerze, zagladala do szafek itp. Gdybyś ją przylapala
                na ogladaniu tv tez bys sie tak wkurzyla? Bo wg mnie to taka sama "kategoria
                czynu" jak korzystanie z internetu.

                Jezeli naprawde jej nie ufasz, to ją zwolnij, bo nie ma sensu trzymac w domu
                osobę, ktorą podejrzewa się o najgorsze.

                Może poprostu mamy różną mentalność. Ja zawsze staram się, aby ktos w moim domu
                czul się maksymalnie swobodnie i cos takiego jak korzystanie z komputera czy
                robienie sobie jedzenia w mojej kuchni przez kogos mi nie przeszkadza.

                Aha i jeszcze jedno, zeby rozwiac wątpliwości. Ja nie popieram działania twojej
                gosposi, staram ci sie ci tylko uswiadomić, ze troche przesadzilas wkurzając
                się aż tak. Zrobiła błąd, bo powinna się spytać czy może, ale nie jest to aż
                tak zbrodniczy czyn. W gruncie rzeczy nie zrobiła nic złego (bo przeciez nie
                grzebala ci w twoich dokumentach czy innych plikach)ja bym to nazwala gafą, bo
                bez pytania cudzych rzeczy faktycznie nie wypada ruszac. Ty robisz z niej
                natomiast wścibską bandytkę, złodziejkę.

                Aha, nie jestem twoja gosposią. Jak chcesz to mogą ci na priv dać mój pesel,
                numer dodwodu, co tam chcesz...:P Pozdrawiam
                • Gość: trin Re: dzieki mankalita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 11:32
                  mankalita napisała:
                  > Gdybyś ją przylapala
                  > na ogladaniu tv tez bys sie tak wkurzyla? Bo wg mnie to taka sama "kategoria
                  > czynu" jak korzystanie z internetu.

                  Dla mnie chyba nie... Nawet wlaczajac cudzy telewizor czulabym sie nieco
                  dziwnie jezeli bym wczesniej nie zapytala. Ale komputer to jednak cos bardziej
                  osobistego, chocby dlatego ze bardziej jest "dostosowany do wlasciciela". Nawet
                  jezeli nie zaglada do osobistych plikow to sa takie rzeczy jak historia
                  czy "ulubione" w przegladarce, komunikatory internetowe wlaczajace sie przy
                  starcie systemu, skroty do najczesciej uzywanych programow czy plikow, a nawet
                  tapeta - rzeczy ktorych nie sposob nie zauwazyc cudzy komputer wlaczajac, a w
                  pewien sposob intymne.
                  Ale ja wogole pod tym wzgledem dziwna jestem, trafia mnie jak ktos mojego kompa
                  uzywa, wszytsko jedno przy mnie czy jak mnie nie ma. Moje i juz! :).

                  Do tego dochodzi jeszcze kwestia bezpieczenstwa - telewizor trudno uzywaniem
                  zepsuc, komputer o wiele latwiej - przypadkiem cos usunac, wpuscic do komputera
                  wirusa, etc.
      • envi Re: Mam pewiem problem 04.06.04, 14:31
        ja uważam że masz prawo się zdenerwować.Tylko co dalej z tym zrobisz?ja też bym
        była zła gdyby ktoś korzystał z moich prywatnych rzeczy.
        Możesz z góry ustalić z nią- teraz -chociaż za późno,co wolno,a co nie.Jeśli
        złamie zqakaz to wywal.
        Hmm,jeśli masz na kompie jakieś prywatne dokumenty czy coś to raczej bym się
        nie zgadzała na korzystanie,może ona jest hakerem?
        :)
        pozdrawiam!
        • ewa9876 Re: Mam pewiem problem 06.06.04, 19:29
          Ty envi chyba zartowalas z tym hakerem? Ale ja tez bez pytania bym nie wlaczyla
          kompa. A tym bardziej korzystac z niego gdy sie przychodzi pilnowac dziecka
          albo sprzatac. Kiedys troche zajmowalam sie mala dziewczynka ale ogladanie w
          tym czasie telewizji wydawalo by mi sie nieuczciwe. Tylko, ze ja chodzilam tam
          na godzinki dziennie, nie wiem co byloby gdybym tam przebywala 8 godzin tak
          jak mankalita. Mankalita czy ty piszesz tez na forum opiekunki?
          • misae Re: Mam pewiem problem 08.06.04, 10:36
            Oj te niedomowienia. Dlaczego ludzie nie ustalacie warunkow pracy, bycie
            opiekunka czy gosposia to posada jak kazda inna i nalezy stosowac sie do
            wymogow pracodawcy, ale gdy takowych brak co robic? Moze dziewczyna u
            poprzedniego pracodawcy mogla korzystac z komputera wiec sobie pomyslala ze u
            Ciebie tez moze. Fakt powinna zapytac, ale Ty powinnas ustalic pewne zasady
            wszak jestes pracodawca. Nalezy tak zrobic dla wlasnego spokoju bo przeciez
            mamy w domu osobe obca. Dziecinne jest obdarzanie nieznajoma bezgranicznym
            zaufaniem. Odnosnie Twego porownania do Ukrainki, to co ma piernik do wiatraka,
            ze tak powiem (moze nawet troche niekulturalnie). Twoja mama zatrudnia inna
            osobe, ktora inaczej sie zachowuje. Nie podoba Ci sie Twoja gosposia to ja
            zmien, zatrudnij Ukraine tylo ze mozesz miec pecha.
            Ogladanie telewizji tez potraktowalabym jako naduzycie, bo przeciez prad
            kosztuje i kineskop sie wypala, przyciski na pilocie sie zuzywaja - z
            przymruzeniem oka oczywiscie ;o)
          • mankalita Re: Mam pewiem problem 08.06.04, 11:12
            Jeszcze raz zaznacze, że oglądam tv lub korzystam z komputera tylko gdy dzidzia
            śpi. Jestem w tym czasie bardzo czujna, co 5 min sprawdzam czy u małej wszystko
            ok, czy sie nie przbudziła. Więc to nie jest tak, że olewam dziecko i z
            luboscią oddaję się własnej rozrywce. Chyba nikt (matka, babacia opiekunka) nie
            siedzi nad łóżeczkiem dziecka 3 godziny non stop, by patrzeć się jak ono śpi.

            Nie piszę na forum opiekunki. A czemu pytasz?
    Pełna wersja