Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Dlaczego kobieta musi się malować do roboty?

    29.07.04, 21:41
    a przynajmniej jest to przyjęte?
    Do tego szefowie uważają,że umalowana lepiej skupia się na pracy...istna
    bzdura...ani podrapać się nie można,ani twarzy przemyć.

    Ja właśnie lepiej skupiam się na czymkolwiek,kiedy NIE MUSZĘ poświęcać uwagi
    temu,jak wyglądam (np.jak siedzę - dlatego na żaden egzamin nie zdarzyło mi
    się przyjść w mini).

    Co to za paranoja z tym "profesjonalnym wyglądem"???
      • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 29.07.04, 21:50
        Hm, nie oszukujmy się, ale od pewnego wieku (nie napiszę, od jakiego, bo to
        sprawa indywidualna, ale średnio od 25 r.ż.) kobieta lepiej wygląda w makijażu.
        Gdy zatuszuje niedoskonałości cery, podrasuje się tu i ówdzie, wygląda świeżej i
        pogodniej, może stąd to skojarzenie z profesjonalizmem. Jasne, że to kolejny
        stereotyp, że nieumalowana= zaniedbana. Mam koleżankę, która nigdy nie użyła
        nawet tuszu do rzęs, ma to szczęście, że ma ładną cerę i ogólnie jest ładna, ale
        zdarza się, że miewa gorsze dni i wówczas przydałoby się jej nieco kolorków na
        twarz, żeby ukryć zmęczenie i zły nastrój.
        • Gość: Richelieu* Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: 195.117.90.* 29.07.04, 21:57
          od 25 rż? hehe, rozumiem że są to już rupiecie zdatne tylko dla renowatorów
          zabytków
        • kochanica.francuza Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 29.07.04, 21:58
          b_bb napisała:

          > Hm, nie oszukujmy się, ale od pewnego wieku (nie napiszę, od jakiego, bo to
          > sprawa indywidualna, ale średnio od 25 r.ż.) kobieta lepiej wygląda w makijażu.
          No i co z tego? Mężczyźni też lepiej wyglądają bez brzuszka,a nie muszą go
          zrzucać do roboty.
          Z tego co wiem,robota np.w biurze lub banku nie polega na ładnym wyglądzie.

          >
          > twarz, żeby ukryć zmęczenie i zły nastrój.
          Nie dość,że jest zmęczona i ma zły nastrój,to ma jeszcze go ukrywać?
          To kobieta nie ma prawa do wyżej wymienionych?
          • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 29.07.04, 22:11
            Richelieu* napisała:
            >od 25 rż? hehe, rozumiem że są to już rupiecie zdatne tylko dla renowatorów
            >zabytków

            Napisałam coś takiego? Z tego, co pamiętam, to właśnie Ty, Richelieu, narzekasz
            na szarą ziemistą cerę. Zaprzeczysz, że ładniej wyglądasz lekko podmalowana?

            kochanica.francuza napisała:

            > No i co z tego? Mężczyźni też lepiej wyglądają bez brzuszka,a nie muszą go
            > zrzucać do roboty.
            > Z tego co wiem,robota np.w biurze lub banku nie polega na ładnym wyglądzie.

            Dlatego napisałam, że to stereotyp, skojarzenie co poniektórych z
            profesjonalizmem, a nie, że tak rzeczywiście jest.

            > Nie dość,że jest zmęczona i ma zły nastrój,to ma jeszcze go ukrywać?
            > To kobieta nie ma prawa do wyżej wymienionych?

            Ma prawo, czemu nie? Tylko może czasem nie chce, żeby wszyscy dookoła wiedzieli
            o jej złym nastroju.

            Osobiście nigdy nie spotkałam się z tym, że ktoś WYMAGA od kobiety makijażu w
            pracy, ale może dlatego, że nigdy nie pracowałam w biurze, natomiast sama uważam
            majkijaż za zbawienie i wiem, że potrafi czynić cuda. ;)
            • Gość: Richelieu* Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: 195.117.90.* 30.07.04, 00:09
              nie na szarą tylko żółtą z odcieniem zielonego
              ja się maluję, nie widzę w tym problemu, zresztą lepiej się czuję w makijażu i
              dużo lepiej w nim wyglądam, taki maskującolubny typ urody, hehe
              co nie znaczy że jeśli ktoś nie ma ochoty, niezależnie od tego jaką ma cerę, to
              i tak musi koniecznie być umalowanym

              • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 00:24
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > nie na szarą tylko żółtą z odcieniem zielonego

                Tyż piknie ;)

                > ja się maluję, nie widzę w tym problemu, zresztą lepiej się czuję w makijażu i
                > dużo lepiej w nim wyglądam, taki maskującolubny typ urody, hehe

                To podobnie jak ja, z tym, że ja latem nie maluję się prawie wcale, bo od słońca
                lekko ładnieję i jest mniej do tuszowania. ;)

                > co nie znaczy że jeśli ktoś nie ma ochoty, niezależnie od tego jaką ma cerę,
                > to i tak musi koniecznie być umalowanym

                Tę tezę postawiła kochanica, ja nie napisałam, że musi, tylko, że zgadzam się,
                iż niektórzy tak uważają i napisałam, czemu, moim zdaniem, mogą tak uważać.


      • Gość: Ida Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 29.07.04, 22:26
        Nie musi,jeśli dobrze wygląda bez makijażu:)))
      • Gość: mareczek Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: *.bait.pl / *.bait.pl 30.07.04, 08:20
        gdzie jest napisane ze kobieta musi sie malowac??? to chyba tylko i wylacznie
        wasz wymysl.....
        • Gość: małgo Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: *.compower.pl 30.07.04, 14:08
          kochanica.francuza napisała:

          > Co to za paranoja z tym "profesjonalnym wyglądem"???

          Należysz do kobiet leniwych i dlatego preferujesz nonszalancje.
          Profesjonalny wygląd nigdy nie bedzie dla Ciebie osiągalny bo najzwyczajniej ci
          sie nie chce.Dlatego bedziesz twierdzic ze to paranoja.Nie mam nic do dodania.
          • fritzek Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:20
            Gość portalu: małgo napisał(a):

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > Co to za paranoja z tym "profesjonalnym wyglądem"???
            >
            > Należysz do kobiet leniwych i dlatego preferujesz nonszalancje.
            > Profesjonalny wygląd nigdy nie bedzie dla Ciebie osiągalny bo najzwyczajniej
            ci
            >
            > sie nie chce.


            a co to znaczy ta 'profesjonalność'?
            codzienne latanie do fryzjera,żeby broń boże włosek nie przekrzywił się w lewo
            czy w prawo.full makijaż od rana do wieczora.umiejętność siadania w ten sposób
            żeby kostiumik sie nie wymiętolił.chodzenie cały dzień w niewygodnych a ładnych
            butach.

            pewnie,że osoby mające kontakt z klientami powinny wyglądać w mniarę schludnie
            ale bez 'przeginania pały'.
            • misae Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:31
              Ja juz tutaj wczesniej na tym forum pisalam i napisze raz jeszcze, ze wymagania
              ubioru i makijazu w firmach sa dla mnie paranoja. Bynajmniej ja sie z czyms
              takim nie spotkalam, ale powiem iz nie pracuje w Polsce. Nie wiem dlaczego, ale
              wiekszosc osob na tym forum mysli sobie ze jak sie nie maluje to zle wygladam
              (jasnowidze czy co?) do tego jeszcze wywody niejakiej Marty na temat sandalkow
              w pracy. Oskarzono mnie o chodzenie w gumowcach i w szalu z piorami itp :-0
              Ktos pize od 25 roku zycia to prawdopodobnie ma mleko pod nosem bo z wiekiem
              progi sie podnosza :o))
              Jestem osoba dorosla nie maluje twarzy w kolorach wojennych, ani nie paraduje
              nago po biurze, zakladam jednak czasem w gorace dni sandaly bez palcow i na
              nikt sie temu nie dziwi. I tak sobie mysle, ze powinnam byc bardzo zadowolona,
              ze nie mam tego typu problemow!
              • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:40
                misae napisała:
                > Ktos pize od 25 roku zycia to prawdopodobnie ma mleko pod nosem bo z wiekiem
                > progi sie podnosza :o))

                Cóż, skończyłam już jakiś czas temu 25 lat i o tym, że jest to granica
                (napisałam, że średnio, jest to sprawa indywidualna), kiedy kobieta wygląda
                lepiej w makijażu, wiem z obserwacji siebie i swoich koleżanek. Może Ty masz
                nieskazitelną cerę, bez przebarwień, o pięknym odcieniu, tylko Ci pozazdrościć.
                Ja (i chyba wszystkie moje koleżanki) muszę kamuflować pewne niedociągnięcia
                natury. Oczywiście nie uważam, by makijaż był obowiązkiem wszystkich kobiet,
                jeśli któraś nie lubi, to wszystko w porządku. Sama lubię się malować i czuję
                się lepiej, gdy mam podkreślone atuty i zatuszowane niedoskonałości skóry.
                • misae Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:48
                  nigdy nie mialam progow i granic wiekowych, tzn wydawalo mi sie ze one sa jak
                  bylam nastolatka :o)) Potem okazalo sie ze jest inaczej, bynajmniej w moim
                  przypadku. Pracuje nad wlasnym stylem i wygladem, a robie to wylacznie dla
                  siebie. Nic pod publike, nigdy by mi do glowy nie przyszlo zastanawianie sie
                  nat tym "co ludzie powiedza"...
                  Co oczywiscie nie oznacza, ze mam jakis ekstrawagancki styl, powiedzialabym ze
                  jest on raczej klasyczny a moj ulubiony projektant mody to Armani i Carolina
                  Herrera, no i to wszystko na moj temat :o)
                  Pozdrawiam
                  • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 15:09
                    misae napisała:

                    > nigdy nie mialam progow i granic wiekowych, tzn wydawalo mi sie ze one sa jak
                    > bylam nastolatka :o))

                    Nie ja wymyśliłam starzenie się. ;)
                    Zauważ, że nawet rozmaite kremy zaleca się od 25 r.ż i do 25 r.ż., więc ta
                    ŚREDNIA(podkreślam) granica istnieje. Na forum urody czytałam już wątki
                    20-letnich studentek, które dostrzegają u siebie zmarszczki, stosują podkłady
                    pod podkład i bazy pod bazę. Więc dla każdego wedle potrzeb.

                    > Pracuje nad wlasnym stylem i wygladem, a robie to wylacznie dla
                    > siebie. Nic pod publike, nigdy by mi do glowy nie przyszlo zastanawianie sie
                    > nat tym "co ludzie powiedza"...

                    I słusznie.

                    Też pozdrawiam. :)
                    • misae Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 15:22
                      Jesli dziewczyna 20 letnia zauwaza u siebie zmarszczki to albo szybko sie
                      starzeje, albo zbzikowala. Ja stawiam na to drugie i uwazam, ze wine za to
                      ponosza firmy kosmetyczne, nastawione na sprzedaz.
                      A ja mialam taka kosmetyczke, ktora mawiala, ze na ceramidy przyjdzie czas, tak
                      samo na krem pod oczy, bo gdy zbyt wczesnie zaczyna sie eksperymentowac z
                      ciezkimi krememi to skora sie przyzwyczaja i potem trzeba tego uzywac. Tak wiec
                      nie wystarczy kupowac kremy po nazwie (np 25+) tylko patrzec na sklad, czy tam
                      czasem czgos "ciezkiego" nie ma.
                      Skora sucha i delikatna szybciej sie starzeje i nalezy o nia bardziej dbac. No
                      ale jesli ktos wybiera kremy z reklam telewizyjnych to juz jego sprawa. Ja w
                      wieku 25 lat stosowalam kremy i maseczki z ziol, tanie jak barszcz ale
                      rewelacyjne.
                    • fritzek Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 15:24
                      b_bb napisała:

                      Na forum urody czytałam już wątki
                      > 20-letnich studentek, które dostrzegają u siebie zmarszczki, stosują podkłady
                      > pod podkład i bazy pod bazę. >


                      luuudzie zlitujcie się!
                      przecież zmarszczki mimiczne to już niemowlaki mają.
                      może niedługo w ramach pogoni za "profesjonalnym wyglądem" na 18-stkę
                      dziewczyny będa robiły sobie operacje odmładzająco-korygujące.albo chociaż
                      botoksik po gimnazjum ;)
                      • misae Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 15:29
                        tak sie wlasnie dzieje gdy ludzie traca odpornosc na reklamy :o)
            • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:31
              O właśnie, małgo, może wyjaśnij, czym jest dla Ciebie profesjonalny wygląd i jak
              Ty go osiągasz ( bo rozumiem, że jesteś superdoskonałą profesjonalistką w każdym
              calu).
              • kochanica.francuza Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 14:38
                pozdrawiam wszystkich normalnych w tym wątku:-)
              • Gość: małgo Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? IP: *.compower.pl 30.07.04, 15:21
                b_bb napisała:
                O właśnie, małgo, może wyjaśnij, czym jest dla Ciebie profesjonalny wygląd i jak
                > Ty go osiągasz ( bo rozumiem, że jesteś superdoskonałą profesjonalistką w
                każdym calu.

                Napisałam gdzieś ze moj wygląd jest mega dopracowany i profesjonalny?Tak nie
                jest i bynajmniej nie dlatego ze jestem leniwa , od kilku miesiecy walcze z
                bardzo powazną chorobą.Post był jedynie subiektywną opinią.
                • b_bb Re: Dlaczego kobieta musi się malować do roboty? 30.07.04, 15:32
                  Gość portalu: małgo napisał(a):

                  > Napisałam gdzieś ze moj wygląd jest mega dopracowany i profesjonalny?Tak nie
                  > jest i bynajmniej nie dlatego ze jestem leniwa , od kilku miesiecy walcze z
                  > bardzo powazną chorobą.Post był jedynie subiektywną opinią.

                  Przykro mi z powodu Twojej choroby.
                  Każda opinia na forum jest opinią subiektywną, jednak zarzucanie komuś, kogo nie
                  znasz, lenistwa i utożsamianie braku makijażu z brakiem profesjonalizmu to spora
                  przesada. Swoim postem podparłaś tezę kochanicy.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja