zewszad_i_znikad
17.07.13, 15:41
Rozwalają mi się buty wiosenno-jesienne, pora kupić nowe i przeprowadzając zwiad odnoszę wrażenie, że już nie ma, jak w tytule, tradycyjnych sznurowanych półbutów w wersji damskiej.
Może to kwestia terminologii, ale dla mnie półbuty to zakryte, niskie buty sznurowane (ewentualnie tuż za kostkę, ale takie określam raczej mianem trzewików, poza tym trudniej się je zakłada...), natomiast częściowo odkryte wsuwane buty to pantofle lub czółenka. Poszukuję takich właśnie sznurowanych półbutów. Najchętniej (ciemno)brązowych, koniecznie ze SZTUCZNEJ skóry (jak wspominałam, noszenie skórzanych butów jest sprzeczne z moim światopoglądem), koniecznie na niskim obcasie (ideał - 1-1,5 cm). Pantofle mi nie odpowiadają, bo są za mało zakryte, a to mają być buty na pogodę już cokolwiek chłodną, a poza tym... im bardziej pantofle Subtelne I Kobiece, tym dziwniej wyglądają do nich kolorowe skarpety, a ja noszę tylko skarpety 100% bawełny i nakupowałam pasiastych w ramach spóźnionego hołdu dla bikiniarzy (zresztą czy tak spóźnionego, skoro ciągle w wielu miejscach można legalnie zwolnić mężczyznę za długie wlosy, a kobietę za odmowę stosowania makijażu?...).
Gdyby nie było damskich, to pozostają jeszcze jakieś malutkie męskie... noszę czterdziestkę, mam raczej szerokie stopy, więc być może męskie półbuty nie byłyby takim złym rozwiązaniem... Tylko nadal pulę możliwych do rozważenia butów ogranicza mi to, że nie chcę nic skórzanego i szukam tradycyjnych półbutów, a nie ciemnych prawie-adidasów (innymi słowy, nie chcę butów ostentacyjnie sportowych).
W grę wchodzą sieciówki obuwnicze, działy z obuwiem sklepów ogólnoodzieżowych i nawet bazary (tylko oczywiście asortyment każdego bazaru jest inny, więc to, że widziano idealne buty na bazarze w Poznaniu nie oznacza, że znajdę to samo w Warszawie...), wykluczone są sklepy typowo ekskluzywne, chyba że akurat wprowadzą obniżkę do 5% pierwotnej ceny...