aretse11 03.08.04, 16:16 nie mam zadnego zakietu,marynarki itd..moge byc tylko w bialej bluzce i eleganckich czarnych spodniach..zreszta jest lato..???????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 03.08.04, 16:19 pewnie że możesz być tak jak Ci się podoba byle elegancko jedno tylko zasanawia, nie masz ani jednej marymarki? nawet tyciej? więc jak do tej ppory uchowałaś się przed egzaminami, rozmowami kwalifikacyjnymi do pracy czy ważnymi wydarzeniami? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 20:38 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): ...> jedno tylko zasanawia, nie masz ani jednej marymarki? nawet tyciej? więc jak do > > tej ppory uchowałaś się przed egzaminami, rozmowami kwalifikacyjnymi do pracy > czy ważnymi wydarzeniami? jakkbym swoje mysli slyszala .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* mnie to autentycznie interesuje IP: 195.117.90.* 03.08.04, 19:36 powtórzę by wątek był na górze jak można być magistrem i nie mieć marynarki, przecież jeśli nie ma się pieniędzy to można kupić w supermarkecie, tam też są ładne. Co prawda z poliestru, ale nawet to czasem lepiej bo polester niesamowicie łatwo się prasuje. co z rozmowami w sprawie pracy? jak się chodziło? w bluzce latem jaknajbardziej, ale czy zimą da się? co z egzaminami? można chodzić na pisemne nawet w dresie ;) na to nikt nei zwraca uwagi, ale na ustne raczej w dresie nikt nie przyjdzie ubrany i nadal nie wiem jak można być magistrem bez marynarki Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: mnie to autentycznie interesuje 03.08.04, 19:53 Nie do mnie to kierowane, ale może odpowiem, jak ja to widzę: > co z rozmowami w sprawie pracy? jak się chodziło? w bluzce latem > jaknajbardziej, ale czy zimą da się? Studenci studiów dziennych nie zawsze ( a nawet rzadko)chodzą na rozmowy w sprawie pracy. Czasem pierwszą rozmowę odbywają, gdy mają już dyplom w ręku. > co z egzaminami? można chodzić na pisemne nawet w dresie ;) na to nikt nei > zwraca uwagi, ale na ustne raczej w dresie nikt nie przyjdzie ubrany Ja jako typ, który w marynarkach i kostiumikach czuje się sztywno, w czasie studiów miałam na egzaminy w sesji zimowej sukienkę z dżerseju, elegancką, choć nie miała nic wspólnego z marynarką... miałam też coś jeszcze, ale nie pamiętam już ;) > i nadal nie wiem jak można być magistrem bez marynarki Można, można. Strój oficjalno-egzaminacyjny nie zawsze musi składać się z marynarki+ dołu. Marynarka jest dość wygodna, łatwo ją skomponować z czymkolwiek i niemal zawsze wygląda się w niej dobrze, ale można założyć też np.kamizelkę do białej bluzki na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną, można ubrać się w elegancki sweter, golf...oj, jest wiele możliwości. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: mnie to autentycznie interesuje IP: 195.117.90.* 03.08.04, 19:57 > Studenci studiów dziennych nie zawsze ( a nawet rzadko)chodzą na rozmowy w > sprawie pracy. Czasem pierwszą rozmowę odbywają, gdy mają już dyplom w ręku. > ??? jakoś widzę że da się studiować dziennie i pracować więc i bywać na rozmowach kwalifikacyjnych. Student do 24 rż na utrzmaniu rodziców to leń śmierdzący, który jeszcze potem narzeka że nikt mu nie chce pracy załatwić. możliwości wiem że dużo, ale i okazji do oficjalności równie dużo. A gdy się nie chadza to się nie przyzwyczai Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: mnie to autentycznie interesuje 03.08.04, 20:05 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > jakoś widzę że da się studiować dziennie i pracować więc i bywać na rozmowach > kwalifikacyjnych. Student do 24 rż na utrzmaniu rodziców to leń śmierdzący, > który jeszcze potem narzeka że nikt mu nie chce pracy załatwić. > > > możliwości wiem że dużo, ale i okazji do oficjalności równie dużo. A gdy się > nie chadza to się nie przyzwyczai Pewnie, że da się, ale wielu do końca studiów jest na utrzymaniu rodziców, bądź wykonuje pracę, do której na rozmowę kwalifikacyjną nie trzeba być ubranym w marynarkę (np. wiele dziewczyn-studentek pracuje w hipermarketach)... a poza tym tak, jak pisałam wyżej: można przyjść na rozmowę w sukience, w spódnicy/spodniach + sweterek/bliźniak/golf bądź w eleganckiej bluzce w okresie ciepłym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: mnie to autentycznie interesuje IP: 195.117.90.* 03.08.04, 20:08 no tak, można nawet sprzątać marząc o pracy kasjerki, ale 24 l. to już 6 lat dorosłego życia i dlatego mnie to dziwi. Co innego gdyby marynarka była luksusem, ale jak mówię można ją kupić i za 50 zł w całkiem ładnym wydaniu Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: mnie to autentycznie interesuje 03.08.04, 20:15 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > no tak, można nawet sprzątać marząc o pracy kasjerki, ale 24 l. to już 6 lat > dorosłego życia i dlatego mnie to dziwi. Co innego gdyby marynarka była > luksusem, ale jak mówię można ją kupić i za 50 zł w całkiem ładnym wydaniu Przez te 6 lat dorosłego życia można było miewać marynarki: 1. z których się wyrosło (zdarza się, że od matury się rośnie) 2. można było zmienić rozmiar (przytyć/schudnąć) 3. marynarka mogła być kupiona w ataku zaćmienia wzroku i teraz nie można na nią patrzeć, więc się nie liczy 4. można preferować styl, który wykluczał noszenie marynarek, nie ignorując elegancji. ;);) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: mnie to autentycznie interesuje 03.08.04, 20:33 b_bb napisała: ..... > > Pewnie, że da się, ale wielu do końca studiów jest na utrzymaniu rodziców, ... a kto takiego inwalide potem zatrudni? Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: mnie to autentycznie interesuje 03.08.04, 20:35 inny inwalida hehe Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 do Richelieu* 04.08.04, 16:49 dziekuje za rade...juz odpowiadam..nigdy nie lubilam ubierac sie na egz tj wszyscy ,czyli zetsaw bialo-czarne,bialo-granatowe itd...mam komplet..marynarka +spodniczka-czerwony-jednak tego na egz nie nosilam-wiadomo,byle nie rzucac sie w oczy.Mam szary w lekka kratke tzn sa tylko przeplatanecienkie biale nitki i znich utworzona ta delikatna krata-i ten ubiore na obrone mgr-MOZE BYC ?...BO JEST Z SPODNICZKA..i jednak zrezygnuje z spodni...Poza tym..mialam jakis taki ciemny-czasem bralam na egz..ale juz niemodny material..poza tym dosc gruby..no i mialam tez na egz.ciemna bordowa..marynarke..juz ja wyrzucilam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 22:27 Nie przejmuj sie tymi tekstami, ja tez nie mam marynarki, w ktore wygladalabym oki i swobodnie sie czula. Na obrone pracy mgr nalozylam wlasnie czarne spodnie i biala koszule, na szyi delikatne czarne koraliki. Wygladalam dobrze, swietnie sie czulam no i moge sie pochwalic piateczka na dyplomie ! powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 03.08.04, 22:38 piąteczką? brawo, brawo na marginesie znam pewną szkołę prywatną zza drugiej strony biurka i wiem za co trzeba dawać piąteczki aby studenci nie pouciekali. Znam też pewną szkołę gdzie oceny były ściśle uzależnione od lizodupstwa, czym kto więcej się uśmiechał do wykładowcy tym lepsze oceny otrzymywał piątka więc to 1. żaden wyczyn, 2. sprawa bardzo dyskysyjna, bo widziałam już takich piątkowych idiotów że głowa boli, równie zresztą częstych jak genialnych trójkowych i uczciwych i ba, z samą maturą nie można czuć się swobodnie? to jak będziesz pracować? oczywiście na samej obronie należy przyjść najlepiej w tym w czym się dobrze czuje, ale sam fakt nieposiadania marynarki jest dziwaczny. Biała bluzka i czarne spodnie to strój ładny, odpowiedni do szkoły, ale nie na rozmowę kwalif gdzie ocenaiją Twoje umiejętności i po wyglądzie, po profesjonalnym wyglądzie. Niestety. Po drugie są okoliczności gdzie nie wypada przyjść bez marynarki, Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 22:50 Kurde, Richelieu, Twoje komentarze czasem powalają. Nie rozumiem, czemu jesteś tak kąśliwa? Musisz deprecjonować czyjąś piątkę z magisterki takimi uwagami? (chodzi mi o to, co na marginesie). A jak ma pracować bez marynarki? No, ciekawe. Nie da się bez marynarki żadną miarą, nic z głowy nie wyjdzie bez marynarki, niczego się nie stworzy bez marynarki, no nie da rady. Karola napisała, że nie ma marynarki, w której się dobrze czuje, więc ma w czym iść na ewentualną rozmowę kwalifikacyjną. Poza tym nie wiesz, czy czasem nie ma jakiejś pracy, gdzie naturalnie jest zapewne bezużyteczna, bo nie ma marynarki. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 22:53 b_bb napisała: > Kurde, Richelieu, Twoje komentarze czasem powalają. Nie rozumiem, czemu jesteś > tak kąśliwa? .... ona sie po prostu upadabnia do tralalumpka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 23:00 tralalumpek napisała: > ona sie po prostu upadabnia do tralalumpka ;) A to, według Ciebie, dobrze czy źle? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 23:04 b_bb napisała: > tralalumpek napisała: > > ona sie po prostu upadabnia do tralalumpka ;) > > A to, według Ciebie, dobrze czy źle? hi hi mysle ze dobrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 23:09 Skoro tak twierdzisz... ;) Choć osobiście wolę różnorodność na forum. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 23:13 ja tez a zatem dla kontrastu mamy naszego pupilka blinskiego - a R* szanuje za poglady i sposob dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 03.08.04, 23:12 e, ja się nie upodabniam Tral. Co za niezwykła skromność, upodabia się, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 03.08.04, 23:20 autorka wątku napisała że nie ma żadnej marynarki a i czucie się dobrze w takowym stroju niejako ułatwia pracę, bo jeśli pracownik źle się czuje zaraz to po nim widać. Można czuć się źle dzień, tydzień, nawet miesiąc, ale ewidentne źle czucie się przez całe życie z powodu ciucha będzie miało odzwierciedlenie w wynikach w pracy. I nie mówię o egzamie mgr, bo ten w większości wypadków jest formalnością. Co za problem opowiedzieć o tym z czego pisało się pracę nawet jeśli jest to 10 wielkich przedmiotów, które praca obejmowała złośliwe? pewnie, jeśli autorka wątku nigdy nie była na żadnej rozmowie kwal to złośliwość i tak niewielka. Tak to się jedno z drugim powiązało. Nawet sprzątaczki na rozmowę idą w garniturach na rozmowę Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 03.08.04, 23:34 Trochę się pomieszało. Uściślijmy: 1.Autorka wątku aretse11 nie ma żadnej marynarki na egzamin magisterski. Nie wiemy, czy była kiedykolwiek na rozmowie kwalifikacyjnej, czy pracuje, ewentualnie jaki charakter ma jej praca.Być może od dawna ma pracę, która nie wymaga noszenia marynarki, zaś tę, w której wystąpiła na rozmowie, oddała, wyrzuciła, sprzedała itp. Na takową rozmowę można pójść zresztą nie tylko w marynarce, można ją zastąpić np kamizelką założoną na koszulę. 2.Karola, magister z piątką, napisała, że nie ma marynarki, w której się dobrze czuje, a nie, że nie ma wcale. Czy każda praca wymaga noszenia marynarki? Nie wiesz, czy Karola nie jest magistrem farmacji, nauczycielką, policjantką i długo by wymieniać. Nawet praca biurowa nie zawsze wymaga marynarki, jeśli nie ma się do czynienia bezpośrednio z klientem, więc skąd założenie, że " źle czucie się przez całe życie z powodu ciucha będzie miało odzwierciedlenie w wynikach w pracy."? P.S. Sory, aretse11 i Karola za te dywagacje na Wasz temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 03.08.04, 23:51 no więc właśnie nie wiem co z autorką wątku. Jej zadałam pytanie, to Ty podsunęłaś stwierdzenie, że większość studentów nie pracuje. Takie zaś stwoerdzenie jest pryczyną nazwania niepercującyh 24 latków śmierdzącymi leniami. Autorka nie powiedziała czy marynarkę zgubiła, wyrosła xczy sprzedała. Jednak nieposiadanie uważam za dziwne. Można nie posiadać kiecki do teatru, ale czy można stroju oficjalnego nie posiadać? Urzędnicy, nauczyciele nie muszą mieć koniecznie garniturów w codziennje pracy, ale każdy musi gdy zdaje egzaminy. Nauczyciele egzaminy zdają Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 04.08.04, 00:32 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > to Ty > podsunęłaś stwierdzenie, że większość studentów nie pracuje. Takie zaś > stwoerdzenie jest pryczyną nazwania niepercującyh 24 latków śmierdzącymi > leniami. Sama jako studentka nie miałam stałej pracy, byłam na utrzymaniu rodziców, pracowałam tylko w wakacje i dorywczo zarabiałam na drobne przyjemności. Fakt, że było stypendium naukowe i dodatek do akademika, inne czasy.;) Podziwiam studentów studiów dziennych mających stałą pracę, osobiście znam tylko jedną taką osobę, a pracuję ze studentami, więc znam ich mnóstwo. Pewnie charakter prac dorywczych zależy od miasta i od kierunku studiów, nie zawsze trzeba się ubierać w marynarkę. Jeśli ktoś stara się o pracę opiekunki do dziecka, to przyjście do ewentualnego pracodawcy w marynarce jest nawet niewskazane. Jak widzisz, nie można mierzyć wszyskiego jedną miarą. Tyle w kwestii marynarka a praca. O tym, że strojem oficjalnym na egzaminy nie musi być marynarka, pisałam wcześniej. Ja na swoją magisterkę przyszłam w marynarce, ale zdjęłam ją przed wejściem i zdawałam egzamin tylko w bluzce i spódnicy. Było gorąco, a mnie dodatkowo rozgrzewały emocje i żakiet przeszkadzał. Na zdjęciach widzę, że wszystkie dziewczyny były ubrane podobnie, jedna miała czarną sukienkę z dużym białym kołnierzykiem , lamówkami białymi i takimi guzikami. Stroje oficjalne, lecz bez marynarek (zdjęte były:P:P). Chyba nie mam więcej nic do dodania w sprawie marynarki na egzaminach. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: 195.117.90.* 04.08.04, 01:19 tylko nie mów że następna belferka. Kurka, ile to się belfrzyc namnożyło ostatnimi czasy. "Za chiny ludowe nie będę nauczycielem" a potem syt pracowa weryfikuje każdy opór przez tablicą i kredą albo ściema, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m123 Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? IP: *.arbeitsamt.de 04.08.04, 16:51 O.K: Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: na obrone mgr-biala bluzka+czarne spodnie-ok? 04.08.04, 17:48 ale fajną dyskusję opuściłam! ja nigdy takich problemów na szczęście nie miałam i raczej mieć nie będę.ostatni raz w mundurek(góra+dół w odpowiednim zestawieniu kolorystycznym) miałam na egzaminie z przedmiotów obowiązkowych do liceum.rodzice kazali mi się w toto ubrać.ale po dotarciu na miejsce przebrałam się w 'cywilne' ciuchy.poprostu szkoły,do których chodziłam nie wymagały 'porządnego' stroju.totalna dowolność. ja poprostu mogę sobie pozwolić na nonszalancję i chodzenie w tym co mi się podoba a nie w tym czego wymaga etykieta.wiem jakie problemy mają ludzie właśnie w takich sytuacjach jak założycielka wątku albo w momencie,w którym znajda pracę,do której trzeba stawiać się obowiązkowo w garsonce lub gajerze.a na codzień noszą sie zupełnie inaczej. i już zupełnie 'w temacie'.myślę,że ciemne spodnie i biała bluzka nie powinna urazić szanownej komisji.poza tym,jak ktoś już zauważył,obrona to formalność i nawet jak komuś się nie spodobasz to i już na nic nie będzie to miało wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś