Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Ubrania do biura dla zmarźlucha...

    10.09.13, 15:42
    Cześć :)
    Idzie jesień, a ja już drżę. Tzn. jeszcze nie z zimna :) Drżę, że będę drżeć... Ok, do rzeczy. Chodzi o to, że pracuję w biurze, w którym normalnym ludziom jest ciepło, a ja marznę. O ile latem jest bardzo przyjemnie, bo nagrzane mury trzymają ciepło a jednocześnie nie ma upału, o tyle od jesieni do wiosny... brr. Nie chcę naciągać szefa na koszty dodatkowego ogrzewania, np. "Farelką", bo kaloryfery działają bez zarzutu, po prostu to ze mną jest coś nie tak :P I tak oto moja szafa wypchana jest swetrami, pod spodnie zawsze zakładam rajstopy [niekoniecznie 1 parę...], a w pracy i tak okrywam nogi ponczo... ponczem... nie, nie tym napojem, ale nie wiem czy wyraz "ponczo" tak samo sie odmienia :/ Mniejsza o to. Czasem mam jeszcze chuste do okrycia ramion lub rękawiczki bez palców, bo dłonie grabieją. No generalnie, jak widzicie, dramat :) I jako że mam dośc ubierania się i wyglądania jak Pani Halinka z okienka, chciałam poprosić was o pomoc. Jak się ubrac, żeby nie wyglądać jak wełniana pulpa? Żeby było łatwiej, podam kilka podstawowych informacji: mam 26 lat, ale wyglądam na mniej, noszę rozmiary S/XS a w pracy nie mam żadnego dress code'u. Generalnie moge byc nawet na sportowo, w tshircie, grunt, by nie odstraszać ludzi :) Widać mnie od połowy w górę, więc obuwie w pracy zmieniam na brzydkie, ale ciepłe ;) Mam nadzieję, że jak zawsze można na was liczyc :D Dzięki z góry :)
      • aqua48 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 10.09.13, 15:59
        Jeszcze przed rozpoczęciem zimniejszych dni przejdź się dziewczyno do endokrynologa i przebadaj dokładnie tarczycę, oraz rzutem na taśmę do naczyniowca. To że marzniesz w ogrzewanym normalnie pomieszczeniu tak, że musisz nosić rękawiczki jest niepokojące. I zamiast kupować rękawiczki z polaru lepiej usunąć przyczynę tego stanu rzeczy.
        • jaszczur.ka_87 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 10.09.13, 16:12
          Problem w tym, że zdrowa jestem! Tarczyca ok, krew ok. Naczyniowiec nie wiem co to, więc się tym zainteresuję. Całe życie tak mam, jak byłam młodsza to bardziej, teraz już nie tak tragicznie, ale i tak marznę. Z tego co mi lekarz powiedział, "to taka natura, ja tez marznę!", a była to dobra kardiolożka ;) Dlatego postanowiłam się ubierać, a nie leczyć ;)
          • nuta15 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 10.09.13, 19:30
            Rozbawiły mnie te "biurowe" rękawiczki i brzydkie , ale ciepłe buty na zmianę :)
          • kubona Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 14.09.13, 20:51
            problem w tym, że nie zawsze wynik "w normie" faktycznie oznacza, że z tarczycą jest ok.
            ja też marzłam leczę tarczycę, juz jest lepiej.
            no ale skoro ok, to jednak wełna pod spód, ewentualnie równiez na wierch, sweterki i szale na szczęście dobrze wyglądają
      • alpepe Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 10.09.13, 20:28
        ciepłe są swetry z angory, spodnium, pod marynarką kamizelka i bawełniana koszula, pod tym angorowy podkoszulek, pod spodniami angorowe kalesonki :D i angorowe skarpetunie ;) Ja odetchnęłam z ulgą, kiedy przeprowadziłam się do Berlina i w zimę nie jest mi tu zimno, a puchówki, które w Polsce jako jedyne mnie grzały, tu są właściwie za ciepłe.
      • lonely.stoner Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 10.09.13, 21:23
        hm, ja mialam taki problem- ale- u mnie w pracy nie bylo kaloryferow tylko klimatyzacja, i moje miejsce akurat bylo pod ta plytka z nawiewem, czyli w calym biurze tempertaura 23stopnie, a na moim stanoiwsku ja ubrana w kurtke, rekawiczki i szalik. Mi pomogla po prostu zmiana miejsca. Ty masz do wyboru- zmienic miejsce na takie blizej kaloryfera- bedzie Ci cieplej, uprawiaj sport (poprawia krazenie i od razu sie robi cieplej), i nie zapominaj pic cieple napoje w pracy. Co do ubran to u mnie w pracy nie bylo dress code wiec najlepiej zima siedzialo mi sie w ugg'ach- bo cieplo ale nie goraco. A na gore najlepsze sa welniane swetry- zeby zakladac rajstopy to az tak zimno mi nigdy nie bylo. Ja bym w ostatecznosci poprosila o farelke, no kurde- zdrowie wazniejsze niz co inne.
        • nuta15 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 11.09.13, 10:03
          Ciepłe są także modne w tym sezonie dresowe bluzy i marynarki .Jeżeli połączysz je z bawełnianym topem z długim rękawem i ciepłą długą spódnicą albo spodniami z dodatkiem wełny na pewno nie zmarzniesz . Tu masz fajne "kraciaste" stylizacje
          avanti24.pl/moda/1,103630,14501012,To_jest_hit__Trzy_sposoby_na_jesienna_krate.html
      • jaszczur.ka_87 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 12.09.13, 11:35
        Dzięki, dziewczyny :) Rozbawiła mnie ta angorka, bo tak odziana pewnie będę przypominać jej prawowitego nosiciela ;) [jeszcze szef zadzwoni po TOZ i co...] Ale generalnie jak widzę jestem raczej skazana na sweterki... No to może podpowiecie czym to ożywić? Lubię kolory, więc z tym nie ma problemu, broszkami nie chcę się postarzać, ale apaszki są ok :) A co do brzydkich, ale ciepłych butów to tak, chodziło mi o Uggi, ale ich gorszą wersję - taniość z Biedry. Na siedzenie w pracy wystarczają [a i tak się zadeptały!] :) Idę pozaglądać do tej rzeźni garsonek, może coś wyłuskam dla siebie ;)
        • horpyna4 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 12.09.13, 18:49
          Zainteresuj się przede wszystkim bielizną cienką, ale wełnianą. Podkoszulki z długimi rękawami można spokojnie nosić pod bluzki koszulowe; tak rozgrzewają ręce, że nie marzną dłonie - po prostu dzięki rozszerzonym od ciepła naczyniom krwionośnym w ramionach i przedramionach lepiej dopływa krew do dłoni.

          A pod spodnie oczywiście cienkie, wełniane kalesony do kostek. Żadne rajstopy nie dadzą tyle ciepła.

          Jeżeli rzeczywiście sprawisz sobie taką bieliznę (tylko musi być to wełna, a nie żaden akryl, czy anilana), to sama się zdziwisz, jak Ci będzie ciepło.
          • jaszczur.ka_87 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 13.09.13, 13:03
            Łoo, dziewczyno, z nieba mi spadłaś. Że też na to nie wpadłam wcześniej! Już lecę przeszukiwac internet w poszukiwaniu wełny :)) boje się tylko, że będzie 'gryźć', bo tego nienawidzę, ale może jakoś uda mi się to okiełznać. BTW, jak napisałaś "wełniana bielizna" to pierwsze co mi stanęło przed oczami to gustowne, wełniane stringi ;) No cóż :D
            • myszmusia Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 15.09.13, 07:40
              to nie musi byc wełna:-) bo faktycznei bywa ze gryzie
              moze byc takie cos przykładowo
              www.marksandspencer.com/Heatgen-Long-Sleeve-Thermal-Top/dp/B00DD5YMVC?ie=UTF8&ref=sr_1_12&nodeId=43308030&sr=1-12&qid=1379223578&pf_rd_r=1TQA2TC5KV7W0GQQ6DPX&pf_rd_m=A2BO0OYVBKIQJM&pf_rd_t=301&pf_rd_i=0&pf_rd_p=321381407&pf_rd_s=center-3

              przetestowałam na sobie
            • horpyna4 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 15.09.13, 19:53
              Nie każda wełna gryzie; zależy to zarówno od rasy owiec, jak i technologii obróbki. Warto tylko pamiętać, że wełna to nie bawełna i wymaga delikatnego prania w niskich temperaturach, inaczej się zbiega i filcuje.

              Miałam mamę-zmarźlucha i kupowałam dla niej właśnie wełnianą bieliznę. Chyba najdelikatniejsza była włoska, nie gryzła i była cienka. Ale to było już ładnych paręnaście lat temu.
      • ookaa Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 15.09.13, 09:46
        Mam podobny problem. U mnie wynika z niskiego ciśnienia. Bardzo często mam tak, że w warunkach, gdy inni czują się komfortowo, mnie jest przejmująco zimno. Od jakiegoś czasu poluję na ubrania z wełny merynosów. Dlaczego merynosów? Ano dlatego, że uchodzi ona za najcieplejszą na świecie, a jednocześnie jest cienka i nie gryzie. Jeśli możesz sobie pozwolić (bo drogie toto), kup bieliznę termoaktywną z wełny merynosów (T-shirt z długim rękawem i kalesony/legginsy). Można to nabyć w sklepach dla alpinistów, podróżników. Można też przez Internet, ale lepiej najpierw gdzieś w realu przymierzyć i sprawdzić, czy na pewno nie będzie gryzło.
        Mam już kilka swetrów z merynosów. Warto kompletować je tak, by w razie potrzeby dało się założyć jeden na drugi. Są one bardzo ciepłe, a jednocześnie cienkie, więc nie pogrubiają. Ważne, by dokładnie sprawdzać metki. Musi tam być adnotacja, że to "merino wool". Sprzedawcy mają zwykle nikłą wiedzę o surowcach i zdarza się, że próbują wcisnąć kit, bo dla nich wełna to wełna. Muszę jeszcze zapolować na merynosowe rajstopy. Mam kilka par ze zwykłej wełny i trochę gryzą.
      • mi.ra24 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 17.09.13, 16:21
        W sumie od nóg się marznie więc może eleganckie,długie ciepłe kozaki będą jakimś rozwiązaniem?
        • jaszczur.ka_87 Re: Ubrania do biura dla zmarźlucha... 18.09.13, 10:38
          Pisałam, że w pracy zmieniam obuwie na ciepłe, więc nie w tym szkopuł :) Marznę raczej po ramionach i udach najbardziej.
    Pełna wersja