Gość: Sara
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.08.04, 01:42
Pod wpływem wątku o największych modowych brzydactwach zaczęłam na poważnie
zastanawiać się nad próżnymi dziewczynami dla których najważniejsza jest moda
przy czym nieważne dla nich jest czy dany strój do nich pasuje i to pod
każdym względem: charakter, uroda itd. Niektóre z nich faktycznie wyglądają
paskudnie...są zwykłymi reklamami taniego i tandetnego kiczu. Mówiąc o tym
nie mogę nie wspomnieć o pewnym fakcie. Oczywiście nie chciałabym żebyście
pomyśleli, że kłamię, albo uznały mnie za osobę lubiącą się chwalić, czy coś
w tym stylu gdyż mówiąc to chcałabym jedynie podkreślić głupotę wielu z
zawistnych i po prostu mało mądrych dziewcząt. Chodząc do liceum (a było to
zupełnie niedawno) bardzo często lubiłam szperać po rozmaitych pismach z
modą (zostało mi to do dzisiaj)oczywiście czytając wiele artykułów
dowiadywałam się o różnych nowościach i trendach, nie muszę chyba nawet
pisać, że od razu jak spodobało mi się cokolwiek już w ten sam dzień musiałam
to mieć. Na drugi dzień oczywiśćie zakładałam to do szkoły. Jednak
najczęściej spotykałam się ze śmiechem i pogardą ze strony koleżanek. Tak
więc kaszkiet był dla nich żałosny, kabaretki podobnie, bluzki na naramkach
podkoszulkami(ale to już dawniejsza historia za czasów szkoły podstawowej), a
podkolanówki i zakolanówki getrami piłkarskimi itd i itp. Nie trzeba nawet
wspominać, że po miesiącu wszystkie jak jeden mąż chodziły w wyśmiewanych
przez siebie ciuchach...niezależnie od wszystkiego, żadna z nich nie
przejmowała się jak w tym wygląda i czy to do niej pasuje najważniejsze było,
że są modne. Dla mnie rzeczy w których chodzi ubrana połowa miasta przestają
być atrakcyjne i poprostu przestaje w nich chodzić, dla mnie liczy się
oryginalność jednak jak widać wielu osobom nie przeszkadza, że są 1000000000
nieudolną kopią oryginału. Tyle razy się powtarza, że człowiek jest jedyny i
niepowtarzalny, jest osobowością jednak jak można w to wierzyć, jak na
ulicach mija się tłumy dziewczyn ubranych niemal identycznie...