Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Czytałam kiedyś porady

    18.02.14, 17:40
    amerykańskiej stylistki.

    Jedna z nich brzmiała: przez kwadrans gnieść w ręku fragment każdego ciucha, który zamierzamy kupić, i sprawdzić efekt.

    Sądzę, że żaden ciuch oferowany w Polsce nie przeszedłby tego testu.

      • tralalumpek Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 18:45
        no i?
        • maitresse.d.un.francais Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 19:16
          tralalumpek napisała:

          > no i?

          no i to dowodzi, że na nasz rynek produkuje się szajs
          • tralalumpek Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 21:31
            no i co ....
            • maitresse.d.un.francais Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 22:23
              Tralalumpek, siedzisz sobie w Austrii, dłubiesz w nosie i produkujesz wybitne intelektualnie wpisy w rodzaju "no i co" w wątkach dotyczących Polski.

              Jeśli tutejsze sprawy cię nie interesują, to doprawdy nie musisz pisać.
              • tralalumpek Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 16:57
                gdyby mnie "tutejsze sprawy" nie interesowaly to pewnie bym na polskie fora i gazety nie zagladala ...ale ty tak fascynujaco i z dreszczykiem piszesz, ze staram sie wreszcie jakis sens wycisnac
                • maitresse.d.un.francais Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 17:14
                  tralalumpek napisała:

                  > gdyby mnie "tutejsze sprawy" nie interesowaly to pewnie bym na polskie fora i g
                  > azety nie zagladala ...ale ty tak fascynujaco i z dreszczykiem piszesz, ze star
                  > am sie wreszcie jakis sens wycisnac

                  już wczoraj wiedziałam tralalumpek że nie stać cię na nic innego jak tylko dowalenie mi w odpowiedzi :-P
                  • tralalumpek Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 18:08
                    no przestan, nie dowalam tylko staram sie zrozumiec o co ci chodzi :)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 18:22
                      tralalumpek napisała:

                      > no przestan, nie dowalam tylko staram sie zrozumiec o co ci chodzi :)

                      wszyscy mnie zrozumieli, tralalumpek, ty jedna nie
                      • tralalumpek Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 18:23
                        no pewnikiem nie siegam ....
      • alpepe Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 19:41
        grube jeansowe spodnie przeszłyby. Tylko, że ich jest mało. Podobnie większość plastików poliestrowych.
      • angazetka Re: Czytałam kiedyś porady 18.02.14, 21:40
        Sądzę, że przed końcem eksperymentu wyproszą nas ze sklepu ;)
      • gretchen184 Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 08:46
        sądzę,że nie masz racji
        • maitresse.d.un.francais Gretchen 19.02.14, 16:45
          wiesz może, gdzie kupić w detalu w Warszawie bluzy z amerykańskiej/egipskiej/egejskiej bawełny?
          • gretchen184 Re: Gretchen 19.02.14, 18:19
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > wiesz może, gdzie kupić w detalu w Warszawie bluzy z amerykańskiej/egipskiej/eg
            > ejskiej bawełny?

            a dlaczego kierujesz to pytanie do mnie?
            • maitresse.d.un.francais Re: Gretchen 19.02.14, 18:21

              >
              > a dlaczego kierujesz to pytanie do mnie?

              A czemu nie? Jest szczególnie obraźliwe?

              Twierdzisz, że są u nas rzeczy dobrej jakości, zatem może wiesz, gdzie je kupić.
              • gretchen184 Re: Gretchen 19.02.14, 18:57
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Twierdzisz, że są u nas rzeczy dobrej jakości, zatem może wiesz, gdzie je kupić
                > .

                pokaż,w którym miejscu to napisałam.
      • vvwwvv Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 08:55
        E, wiskoza by wytrzymała... jeans...
        Len by się pomiął, ale nie rozpadł. Myślę, że "światowy" len tak samo :)
      • 5th_element Re: Czytałam kiedyś porady 19.02.14, 12:16
        w hameryce tak napisali? Ło matko bosko czestochowsko! Toż to kraina znana z jakości swego feszyn jak jasna cholera.

        A wracając do wątku to nie wiem, co miałoby dać takie memłanie tkaniny. Wełniany garnitur się zagniecie, bawełna się zagniecie, no wszystko się zagniecie. Staram się kupować polsko-szyte ciuchy, choć nie wiem, skąd materiały biorą. Np z Maximy, okazuje się, że to firma z mego rodzinnego miasta. Ale nie gardzę też szajsem sieciówkowym, choć wiadomo, że nie można zakładać jego wielosezonowości. Z kolei plusem jest, że daje to okazję do wymiany w szafie, co przy mojej tendencji do chomikowania ciuchów (ałć! Nawet ze średniej szkoły!!) jest rozwiązaniem jak znalazł.
    Pełna wersja