Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Kombinezon?

    10.03.14, 15:25
    Założyłybyście takie coś idąc na basen, siłownię czy aerobik?

    http://i61.tinypic.com/2crsv0z.jpg
      • alpepe Re: Kombinezon? 10.03.14, 16:00
        wyłącznie do roboty w warsztacie samochodowym.
        • saszanasza Re: Kombinezon? 10.03.14, 16:07
          A fakt - też pasuje;P

          I proszę mnie tu nie straszyć, bo od dzisiaj jestem właścicielką tego czegoś i niewątpliwie poza kilkoma wadami (głównie wizualnymi), skojarzeniami z piżamą, widzę również zalety: ciepłe toto (oczywiście do momentu wysikania) i w brzuch nie upija:D
          A i idealne do zamaskowania się, bo suwak (nie wiedzieć po co) zapina się aż po czubek kaptura:-)
          • alpepe Re: Kombinezon? 10.03.14, 17:37
            dziewczyno, dziś u mnie ze 20 stopni na plusie było, po co mi takie toto? Bikini zaprezentuj!
            • saszanasza Re: Kombinezon? 10.03.14, 19:09
              Bikini w życiu nie założę, nie ta figura:-(
              Niedawno kupiłam tankini, fajne całkiem ale do jacuzzi już nie założę:P
      • znana.jako.ggigus to podomka 10.03.14, 17:26
        bo na siłowni się spocisz. Na basen idę w normalnych ciuchach i się przebieram.
        Fajne, ale trzeba się namęczyć nakładająłc na siebie
      • ookaa Re: Kombinezon? 10.03.14, 17:40
        Nie założyłabym. Ani to ładne (zwłaszcza to białe coś w kroku), ani wygodne.
        • aqua48 Re: Kombinezon? 10.03.14, 20:12
          Ostatnio miałam coś podobnego na sobie kiedy jeszcze nosiłam pieluchę..śpioszki się to nazywało. Raczej nie mam zamiaru wracać do tej epoki w moim życiu.
      • jak_matrioszka Re: Kombinezon? 13.03.14, 22:02
        A w zyciu, chyba ze mowa o pojsciu w charakterze widza, a i wtedy basen odpada - za cieplo to jest. W takim czyms to po domu, zamiast szlafroka do sniadania w tym mozna usiasc. Albo po poludniu sie zrelaksowac.
        • saszanasza Re: Kombinezon? 14.03.14, 07:16
          Nosi się to normalnie, w praktyce ten dół nie przeszkadza. Na siłowni już byłam , tyle że chodziło mi raczej o zakładanie tego kombinezonu na drogę, a nie o ćwiczenie w tym.
          Generalnie ze współćwiczącymi zaczęłyśmy rozmowę o tego typu ubraniach, wcale skojarzeń złych na temat funkcjonalności tego stroju nie miały, co mnie zdziwiło nawet. Dwie z nich dopytywały się gdzie można kupić takie coś. Natomiast byłyśmy niewątpliwie zgodne, że nie jest to strój na "wielkie wyjścia" i bynajmniej podrywać w nim się nie da, ale i nie wzbudzał negatywnych wrażeń. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko że "gryzły się w język";-)
          Tylko jedna z nich się nie odzywała, pewnie jej się nie podobał, jak wam;-P
          • jak_matrioszka Re: Kombinezon? 14.03.14, 14:45
            Sasza, ja ten kombinezon, tyle ze w innej kolorystyce, widuje czesto na wlasnym dziecku (dziecko ma 170cm wzrostu, zadne tam niemowle), wiec oczy mi sie przyzwyczaily i nic mnie nie kole. Z przodu to on jeszcze zgrabnie moze wygladac, ale z tylu to sie ma tylek do obnizonego kroku az do polowy plecow, jakies pol metra kwadratowego powierzchni, poderwac w tym mozna chyba tylko idealiste, albo mocno niedowidzacego ;)
            Wzorek na tym zalinkowanym mi sie podoba :)
          • jak_matrioszka Re: Kombinezon? 14.03.14, 14:48
            To sie z angielska nazywa "onepiece". Kiedys w sklepie widzilam napis: okazja! dwuczesciowy onepiece za XXX! Kto przeczytal to w smiech, az z daleka bylo widac kto kiedy na wysokosci tego plakatu przechodzi :D
      • leebanka Re: Kombinezon? 14.03.14, 08:19
        Przecież to zwykłe śpiochy, do tego brzydkie.
        Wygląda się w tym kuriozalnie, ja bym się wstydziła wyjść w tym na ulicę.
        • b-b1 Re: Kombinezon? 14.03.14, 13:03
          leebanka napisała:

          > Przecież to zwykłe śpiochy, do tego brzydkie.
          > Wygląda się w tym kuriozalnie, ja bym się wstydziła wyjść w tym na ulicę.
          A to do wyjścia na ulicę jest?
          Ja się przymierzam jako piżamę kupić:D
          Może i urodą nie grzeszy, ale w końcu w plecy będzie ciepełko:D
          • leebanka Re: Kombinezon? 14.03.14, 15:45

            > A to do wyjścia na ulicę jest?

            no na ulicę haha.
            ja to nawet myślałam, że autorka jaja sobie robi, ale to chyba na serio wątek.
            • b-b1 Re: Kombinezon? 14.03.14, 18:52
              leebanka napisała:

              >
              > > A to do wyjścia na ulicę jest?
              >
              > no na ulicę haha.
              > ja to nawet myślałam, że autorka jaja sobie robi, ale to chyba na serio wątek.

              Bez jaj :D -mnie jakoś tak się skojarzyło po basenie/siłowni/aerobiku jako "szlafrok"-czyli takie ciepłe cuś , co by się nie zaziębić, a potem wskakujemy w normalny ubiór i dopiero na ulicę.
      • komanchu Pidżama 14.03.14, 18:49
        Pidżama do spania przy -30
        • b-b1 Re: Pidżama 14.03.14, 18:52
          komanchu napisała:

          > Pidżama do spania przy -30
          Oj tam-mam słabe krążenie :D
      • saszanasza Re: Kombinezon? 15.03.14, 07:36
        Wy się tu śmiejecie, a ja się poduchą elektryczną dogrzewam, ale ćwiczyć w tym czy (nie daj boże) pływać, jakoś sobie nie wyobrażam:P
        Na ulicę wyszłam, ale w kurtce która niejako oddziela górę od dołu, nie wiem czy dam radę wyjść w samym kombinezonie.
        Co do skojarzeń piżamowo- śpiochowych to teraz duża większość piżam przypomina dresy, lub odwrotnie. Osobiście mam piżamę w której swego czasu koleżanka namawiała zakladać na aerobik;-)
        A i wątek "jajeczny" to wcale nie jest, bo ja tu serio pytam i "analizuję odpowiedzi".
        • znana.jako.ggigus na marznące końcówki pomaga 17.03.14, 10:57
          regularnie uprawiany, całoroczny sport. Dogrzewanie się jest od zewnąątrz i nic Ci nie da.
          Odkąd biegam cały rok i kiedy się tylko da, czyli także zimą, jeżdę rowerem, przestałam marznąć i ubieram się lżej. Bo się ruszam.
          A dogrzewanie się jest statyczne.
          Też mam niskie ciśnienie i całe lata marzłam i musiałam się na zimy okutać.
      • 5th_element Re: Kombinezon? 16.03.14, 23:39
        taka modelka ma tak ktorkie nogi? dobrowolnie sobie takie cus robic? i to za wlasna kase? aaa ludzie nie przestaja mnie zadziwiac. Obrzydliwe.
    Pełna wersja