Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Głupio sie przyznac, ale przytyłam

    04.05.14, 18:22
    z 10 kg, z powodu tarczycy, nie obżarstwa. Tarczyca już wyrównana, dalsze tycie mi nie grozi, ale zrzucanie wagi idzie opornie, a ja się czuję fatalnie sama ze sobą. Pomózcie drogie panie - jak przetrwać powrót do normalnej wagi? Chciałabym zatuszować oponkę na dole brzucha, wieelki tyłek i lekką słoninkę na plecach na wysokości ramion. Wciąż mam ładne wcięcie w talii, które lubie i chciałabym podkreślić. Jak się ubrać? Jakich typów ciuchów szukać, żeby nie wyglądać jak namiot na słoniu, a jednocześnie nie epatować nadmiarem nad i pod talią?
      • nuta15 Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 12:39
        Wydaje mi się,że nie powinnaś nosić obcisłych ubrań, ale zbyt szerokie też nie będą odpowiednie.
        Do spodni koszule, tuniki , topy w kształcie litery A zakrywające pupę z dekoltem w V lub rozpiętymi dwoma, trzema guzikami. Przy twojej figurze zrezygnowałabym ze spódnic z bluzką , korzystniejsze będą sukienki z miękkich materiałów. Talię możesz podkreślić cienkim paskiem.
        • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 18:03
          Dzięki :-)
      • gemowa Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 12:47
        Ha! Ja mam dokładnie to samo, przez tarczycę z rozmiaru 34 wskoczyłam na 36/38, mam za dużo w brzuchu i tłuściutkie plecy :( Ale spokojnie, tragedii nie ma, teraz jest na szczęście taka moda, że wszystko można zatuszować.
        Na początek odstawiłam wszystkie obcisłe ubrania. I tak musiałam kupić wszystkie nowe i większe, więc skupiłam się na takich które zatuszują brzuszek: bluzki rozszerzane ku dołowi, spodnie z wyższym stanem, tuniki. Absolutnie nie zrezygnowałam z kobiecości: mam ładne nogi, więc noszę sukienki, tyle że nie są dopasowane w biodrach i brzuchu, ale lekko rozszerzane ku dołowi. Spódnice noszę ołówkowe czy;li zwęzane ku dołowi i w kształcie tulipana - czyli z miejscem na brzuch i biodra i tez ładnie zwężające się ku dołowi. Pleców po prostu nie odsłaniam.
        Jest naprawdę dużo kobiecych ubrań na taką sylwetkę, powodzenia!
        • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 18:02
          Też mi sie wydaje, że najlepiej wyglądam w sukienkach. Dzięki za rady, musze się wybrac na zakupy :-)
          Pozdrawiam!
      • martyna.okulik Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 14:13
        Mam podobne problenmy z figurą. Na mnie najlepiej leżą sukienki u dołu rozkloszowane, dopasowane w talii, coś na ten przykład: walkonvogue.com/sukienki-Victorias-Secret/eleganckie/czarna-sukienka-kopertowy-dekolthttps://walkonvogue.com/image/cache/data/V261707_093-328x418.jpg
        • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 05.05.14, 18:01
          ładna :-)
          Czyli raczej chyba sztywny materiał?
          • gemowa Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 06.05.14, 09:44
            terranueva, najlepiej zacznij od zakupu ładnych szpilek, przy takich butach każdy ciuch wygląda szałowo :)
            • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 06.05.14, 16:30
              Nie umiem chodzić na szpilkach :-( Kocham je na innych nogach, nawet mam w szafie przepiękne, wygodne, ale czuję się jak na szczudłach i kroczę z gracją bociana...
      • burina Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 14.09.14, 13:54
        A po co w 'facebooku' apostrof?
        • rock-1 Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 14.09.14, 14:46
          A po co spam i to w kilku starych wątkach?
        • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 24.09.14, 21:22
          A gdzie masz tego facebooka?
      • duska90 Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 24.09.14, 21:02
        10 kg można zrzucić stosunkowo szybko, zamiast tracić energię na tuszowanie niedoskonałości zajmij się ich redukcją
        • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 24.09.14, 21:21
          Dzięki, nie ma to jak autorytatywna rada dobra na wszystko :-/ Akurat mi to dużo pomoże przy niedoczynności tarczycy :-(. Nie tak łatwo ustalić dawkę leku przy hashimoto, bo ilość produkowanego hormonu się zmienia codziennie. Musze przetrwać te kilka lat, aż mi tarczyca zupełnie wysiądzie i przestanie rozrabiać, a do tego czau - tuszowanie pomaga walczyc z chandrą.
          • aqua48 Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 24.09.14, 22:58
            Nie przejmuj się uwagami, tylko wymień garderobę. Zastanów się jakie masz atuty i podkreślaj je, idź raczej w klasykę. Przejdź się z przyjaciółką do sklepu z ciuchami, przymierzaj to co Ci się podoba i proś ją aby Ci robiła w przymierzalni zdjęcia, a po powrocie do domu na spokojnie przeanalizuj w czym Ci dobrze i w jakim kroju najlepiej. Do mierzenia włóż buty na średnim obcasie i cieliste rajstopy. Nie jedz i nie pij (!) wcześniej.
            • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 25.09.14, 08:22
              Dzięki, to jest dobra rada, chociaż koleżanki mam zwariowane - ja uważam, że powinnam się ubierać w ciuchy typu namiot, a one, że krągłości, nawet zbyt krągłe, są sexy, i że obcisle jest piękne :).
              • gemowa Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 25.09.14, 10:58
                Akurat w tej kwestii koleżanki mają rację.
                • terranueva Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 25.09.14, 13:00
                  pod warunkiem, że się w tym dobrze czujesz. Wpadłam kiedyś na bloga (nie mogę sobie przypomnieć nazwy) przepieknej dziewczyny w rozmiarze co najmniej 42 jeśli nie 44, która wygląda cudownie w obcisłych rzeczach. Ale ja tego nie czuję do końca :-/
                  • aqua48 Re: Głupio sie przyznac, ale przytyłam 25.09.14, 23:08
                    terranueva napisała:

                    > Wpadłam kiedyś na bloga (nie mogę s
                    > obie przypomnieć nazwy) przepieknej dziewczyny w rozmiarze co najmniej 42 jeśli
                    > nie 44, która wygląda cudownie w obcisłych rzeczach. Ale ja tego nie czuję do
                    > końca :-/

                    Nie musisz nosić obcisłych ciuchów, w takich pewnie, że będziesz się źle czuła. Nie noś jedynie namiotów - obszernych, powiewających tylko rzeczy dobrze skrojone w swoim rozmiarze. Dopasowane to nie to samo co obcisłe. W dopasowanych nie widać nieapetycznych fałdek, widać seksowne wcięcie :)
    Pełna wersja