Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      OT reklamacje - tok postepowania (było: Ochnik)

    28.05.14, 17:09
    czy ktoś ma doświadczenie z mającym klienta w nosie sprzedawcą? 15 dnia od zlozenia reklamacji dzwonie do sklepu Ochnik (torebka z oryginalną ceną 700 zł rozłazi się w rekach) sprzedawczyni mętnie tłumaczy, że producent chce toto naprawiac (zaznaczyłam jedyna opcje wymiany), dzwonię do sklepu , oczywiscie mam czekac na telefon tajemniczej pani kierownik, której, jak to w takich przypadkach bywa, nigdy nie ma na miejscu. jak wspomniałam 14 dni ustawowych minelo dawno, ani torebki ani decyzji. Z opisów przebojów internautów z Ochnikiem wynika, ze potrafia i ...7 razy naprawiac dana rzecz. Nie chce ani jednej naprawy torby, ktora rozpada sie, bo zostala uszyta ze słabej jakosci skory lub i wygarbowana niezgodnie ze sztuką. Co tu naprawiac? Zaleja ten bylejaki materiał jakimś laminatem, czy jak?
    Chce odstapic od umowy, spodziewam sie dalszego zwodzenia. Moze ktos przeszedl te droge? Zlozylam prosbe do Rzecznika Konsumenta, powiedzieli mi,co sklep POWINIEN zrobic (a sklep ma to w nosie), nie znam dalszych krokow, a sprzedawcy bubla nie odpuszcze. Rozumiem, ze wysylam pismo z odstapieniem od umowy. Co dalej?
      • alpepe Re: OT reklamacje - tok postepowania (było: Ochni 28.05.14, 17:25
        Ja bym wezwała pisemnie do zwrotu pieniędzy za towar.Oczywiście polecony za potwierdzeniem odbioru.
        • nostress.ka21 Re: OT reklamacje - tok postepowania (było: Ochni 28.05.14, 18:57
          Pisemny wniosek o zwrot pieniędzy, ważne, żeby we wniosku umieścić wszelkie paragrafy i ogólnie napisać to pismo bardzo oficjalnie. Zanieść do sklepu/wysłać i oczywiście potwierdzenie odbioru Gwarantuję, że w 14 dniu zwrócą kasę.
      • gretchen184 Re: OT reklamacje - tok postepowania (było: Ochni 28.05.14, 19:21
        napisz do nich,że z racji upłynięcia ustawowych 14 dni żądasz zwrotu pieniędzy.
        jak będą marudzić idziesz do federacji konsumentów-oni wysmarują ci eleganckie pismo, w którym postraszą,że będziecie dochodzić zwrotu kasy na drodze sądowej.
        u mnie pomogło,po 4 dniach dostałam zwrot pieniędzy.
        • 5th_element Re: OT reklamacje - tok postepowania (było: Ochni 30.05.14, 10:28
          wczoraj bylam w tym sklepie (po drodze z pracy mam latwiej tam niz na poczte) a kierowniczka mi "kazala" wyslac pismo do producenta (Ochnik -Garwolin). Mowie, ze kupowalam w sklepie a nie jakims Garwolinie i ma obowiazek pismo przyjac. Powolywala sie tez na nieprawidlowy (dluzszy) czas odpowiedzi na reklamacje wpisany przez pracownika na pismei reklamacyjnym. Po moim stwierdzeniu, ze moga pisac sobie co im sie podoba a prawo 14 dni obowiazuje wszystkich zaczela sie glupio cieszyc, ze przeciez pismo podpoisalam. Tak wiec rozmowa na poziomie rynku ze zgniłą kapustą i zeszlorocznymi ziemniakami. Czuje, ze sprawa skonczy sie w sadzie. A Was przestrzegam przed Ochnikiem.
      • znana.jako.ggigus nieważne gdzie reklamacja - 28.05.14, 23:23
        są przepisy, obowiązujące wszystkich. Szczegóły w oddziale praw konsumenta.
        Problem w tym, że dzwoniłaś i że nikomu nie udowodnisz, że rzeczywiście ktoś ci obiecał rozmowę z kierowniczką czy ogólne rozwiązanie sprawy. Nauczka - wszelkie tego tpu ustalenia pisemnie, np. mailem prosić o potwierdzenie czy generalnie korespondencja mailem.
        Poza tym trzeba uważać na opis reklamacji, bo sprzedawczynie działają w interesie sklepu i nie zawsze piszą, co się naprawdę stało. Ja np. oddawałam but z powodu zapadającego się lewego buta, oni wpisali prawy. Ja wyszłam na głupka, no bo przecież najpierw - wszystko gra, but w dobrym stanie, a potem słyszałam - ktoś się pomylił przy opisie. Od znajomych ciągle słyszałam o pomyłkach w nieistiejącym już sklepie. Ale wówczas oni kupowali jakiś towar podejrzanej jakości, ale w sklepach fimowych to wygląda inaczej.
        • 5th_element Re: nieważne gdzie reklamacja - 29.05.14, 08:33
          to sklep ma problem bo nie moze udowodnic, ze dal mi decyzje nawet po ilus dniach. ja mam billingi. Oni na pewno nie wykażą, że do mnie dzwonili, bo nie dzwonili. A treść rozmowy to oni muszą udowodnić. Do 6 miesiecy od chwili zakupu to sprzedawca musi udowodnić swoje racje, domniemanie jest racji klienta. Nie dotrzymują terminu, ich problem. Za podpowiedz wyslania wezwania zwrotu dziekuje :)
        • 5th_element Re: nieważne gdzie reklamacja - 29.05.14, 08:51
          odnośnie tytułu postu - chcę by był przestrogą dla innych kupujacych. Gdy torba zaczęła mi się rozłazić w rękach a sklep nie raczył odpowiadać zaczęłam szukać opinii o Ochnik. To co czytam to epoka wąsatego Zenka, który z Tira na zabłoconym placu obok targowiska z marchewką sprzedaje T-shirty z Chin w latach '90 i odgania się od klienta, który przychodzi z reklamacją jak od muchy. Kilka postów na różnych forach, circa 30 osób opisujących sklonowane historie.
          • znana.jako.ggigus billing jest dowodem na rozmowę, 29.05.14, 12:10
            ale nie na jej przebieg czy wynik. Co do postów - mogę się zarejestrować pod setką nicków i npaisać setki postów o cudowynch reklamacjach tej czy innej firmy, i to na przestrzeni lat, a Ty się bedziesz tym sugerować.
            Ale rozumiem, że jesteś wkurzona. Nie znam firmy, ani jej produktów. Dla rozbawienia przypomniała mi się reklamacja mojej ulubionej torebki, której odpadł niewidoczny ćwiek na dole. Diabeł mnie podkusił i poszłam, rzecz jasna reklamację przyjęli (rzecz działa się w Niemczech) i mieli mi oddać po naprawie. Ale że torebka zniknęła z programu na akt. sezon, wyprzedana, a oni chcieliby mi dać nową, to mi odebrali ukochaną torebkę (a raczej sama im ją wcisnęłam!!). Kiedy prosiłam, a raczej błagałam o zwrot, pani w sklepie była rozbawiona, ale torebka pojechała już do fabryki - tak nie może być, żeby nowe rzeczy się psuły. W ten prosty sposób pozbyłam się ukochanej torebki.
            • 5th_element Re: billing jest dowodem na rozmowę, 29.05.14, 12:35
              czasem posty wygladają jak pisane przez jedną osobę, ale jest to najczęsciej widoczne, gdy desperacko broni sie sprzedawca czy producent (ten sam styl pisania, to samo IP, te same wyzwiska w stosunku do gUUpich klientow, co to np naszają skórzane kurtki na deszczu i pyskują, gdy rzecz się odbarwia (autentyk - tu Ochnik odpisał, że nie odpowiada za kwaśne deszcze (sic!)). Może i bywa, że wkurzony klient klonuje swoje posty, ale w odstępach półrocznych, wymyślając coraz to i nową historię? Tu bym przywołała swoją teorie lenistwa - raczej ludziom by się tak nie chciało.

              Za to producentowi czy usługodawcy - jak najbardziej. Tu np szkoła językowa British School (o.Szczecin) gdzie franczyzobiorczyni o manierze baby z targowiska konstruowała umowy tak, że nie wiedziałaś, ile masz zajęć, za to wiedziałaś, że masz zp[łacić za rok nawet, gdy pojdziesz na 1 zajęcia. Nie pomogło powoływanie się na zakaz stosowania klauzul zabronionych, szkółka nękała o kasę za cały rok, gdy kilku zajęć nie mogła zorganizować sensownie - uciekali zarówno uczniowie jak i wykładowcy (raz lektorka zwiala podczas zajec majac dosc pomyslow wlascicielki szkoly ;)). Pomógł Rzecznik Konsumenta, pisali na forach wkurzeni słuchacze. Po KAŻDYM poście fake-post pseudoucznia zachwalający szkołę - idiotyczny tak, jak sama właścicielka franczyzy (np ktoś pisze, że po polrocznym kursie nauczyl sie plynnie mowic i pisac w obcym jezyku ;)).
              • znana.jako.ggigus kwestia osoby 29.05.14, 12:39
                jakby mi płacili, pisałabym posty w róążnym stylu. Zmiana IP też nie jest problemem, idziesz do kawiarni, biblioteki itepe.
                Ale nie chcę teorii spiskowych.
                To ze szkołą jęz. jest dobre, na forum kuchnia też radosma spamtwórczość.
    Pełna wersja