Gość: kk
IP: *.jci.com
15.09.04, 18:11
wlasnie wrocilam z odwiedzin w RP, po poltorarocznej przerwie, wiec mam
troche dystans... i zaobserwowalam takie trendy... bedzie to oczywiscie
uproszczenie, ale 80% dziewczyn sie w nich miesci.
jeden jest mniej wiecej taki: bardzo opalona dziewczyna, wlosy blond lub
przynajmniej pasemka, spodnie biodrowki, czesto lniane biale (pod spodem
majtasy). Widac kawalek brzucha, jakas kolorowa bluzka i kurteczka. Cera taka
sobie, choc ciezko wyczuc bo na twarzy tapeta. Na nogach obcasy, na ramieniu
krotko obstrzyzony facet.
drugi: 'khaki.' Len, bawelna. bojowki w roznym wydaniu lub spodnica. Kolory:
beze, zielenie, brazy. Plaskie czaren lub brazowe buty, ewentualnie sportowe
sandaly. ciemne czesto dlugie wlosy, okulary. cera taka sobie, co bardziej
widac bo na buzi mniej podkladu. brak faceta. zamiast tego moze byc duza
torba przez ramie.
trzeci, odwieczny: jeansy, t-shirt (w przyplywie fantazji moze byc kolorowy,
a nawet w jakims nadrukiem)) i adidasy.
dziewczyn i kobiet ubranych oryginalnie jest naprawde malo. poza tym mamy w
wiekszosci nienaturalnie wygladajace wlosy (czarne, rude lub z dosc
ordynarnymi pasemkami, odrosty) zoltawe zeby, braki w uzebieniu i wspomniana
juz brzydka cere. Na plus: zgrabna sylwetka i duzy biust; oraz czasem
umiejetnosc oryginalnego zestawiania ubran od markowych po lumpeksowe -
ciekawie i z fantazja.
To tyle ogolnych spostrzezen. Dodam jeszcze ze sama w/w 'grzeszki' popelniam
i nie chodzi mi o krytyke tylko o przedstawienie spojrzenia z boku.
Pozdrawaim z miasta biusciastych blondynek w szpilkach i slodkich do bolu
ciuszkach (czasem z zekinami, aaa!) oraz wysportowanych facetow. kk