kohinor
30.09.04, 14:53
Jestem facetem, dojrzalym, ale przebywajacym glownie wsrod mlodych i
wyksztalconych ludzi. Jestesmy z duzego miasta. Czasami tematem naszych
rozmow (a wlasciwie drwin) sa stroje mlodych dziewczyn.
Oto lista rzeczy, ktore (szczegolnie w oczach facetow) dyskwalifikuja panne
jako wartosciowa osobe (bo nie ma wlasnego gustu, tylko malpuje i calkowicie
bezkrytycznie kupuje gotowa, JEDNAKOWA konfekcje) Oznacza wiec: to bezguscie,
brak polotu, spostrzegawczosci, oczytania, wlasnego zdania itd.
(osoby, ktore nie zrozumialy tego, niech sprobuja PRZED ATAKOWANIEM mnie
przeczytac to raz jeszcze)
Ciuchy:
- dres (z pseudopilkarskimi bluzkami z napisem BRASIL wlacznie)
- buty do szpica
- jeansy z dyndajacymi trokami
- jeansy wytarte wzdluz nogawek
- potezne dzwony (zakrywajace nawet śpicoki
- pstrokate (turkusowe, rozowe, seledynowe) bluzeczki
- obcisle krotkie (nad biodra) kurteczki z ortalionu
- kozaki nie w zimie
- szeroki pasek na ukos bioder
- okulary przeciwslonecznenieprzeciwsloneczne przez caly rok we wlosach
wyglad:
- bardzo mocny makijaz od rana
- farbowany blond/kruczoczarny w wysoko upiety kucyk
- pazury na kilka cm
- niebieskie/zielone oko a`la ukrainka
- mocny, duszacy zapach w promieniu kilka metrow (tak osobka potrafi
zasmrodzic nawet potezne pomieszczenie)
- pepek na wierzchu (koniecznie z kolczykiem)
- pstrokate torebki
- plastikowa bizuteria
Przyznacie, ze latwo to dostrzec na ulicach. Szczegolnie na osiedlach i w
malych miejscowosciach