Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM???

    08.10.04, 08:49
    Ostatnio żremy się tu jak wyposzczone pitbulle i zastanawiam się, czy to po
    prostu nie wynika z tego, że dla każdego słowa MODA i BYCIE MODNYM, oznaczają
    coś zupełnie innego.
    Co dla was znaczą te wyrażenia? Tylko na razie może bez dyskusji -
    formułujemy definicje. Potem zobaczymy co z tego wyniknie.
      • laurka-1 Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 08:54
        modny=stylowy hmmm skąd wynależć definicję? papryczko ty jesteś w tym
        najlepsza !
        • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 08:58
          Chyba śpiąca jestem, bo miałam przecież swoją napisać.
          Byc modnym wg warzywa = być zawsze ubranym stosownie do okazji biorąc pod uwagę
          odpowiednie zasady + wyrażać chocby w minimalnym stopniu swój charakter + być
          oryginalnym i wyróżniać się spośród innych + upiększać się nie oszpecać (
          subiektywnie ) + ubierać się dla siebie nie dla innych + stawiać na jakość.
          • laurka-1 Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 08:59
            a nie mówiłam? i po co cokolwiek dodawać!
            • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 09:00
              PROSZĘ dodawać :))) no laurka - do boju siostro!!!
              • Gość: black magic women Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:00
                byc modnym to wiedziec co w trawie,przepraszam-modzie piszczy i stosowac to w
                praktyce.ja jesem niemodna,bo tylko pierwsze odnosi sie do mnie.....
                • Gość: krysia_laska Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: 82.160.57.* 08.10.04, 10:09
                  1. Brać z tego, co jest modne tylko to, w czym się dobrze czuje i co pasuje do
                  sylwetki, typu urody itp.
                  2. Nie stosować się niewolniczo do przykazań mody i nie ubierać się od stóp do
                  głów w najmodniejsze ciuchy, bo przynosi to opłakane efekty (patrz: Joanna
                  Horodyńska)
                  3. Oczywiście ubierać się stosownie do okazji, pory dnia, pory roku itp.

                  A według mnie najlepszą metodą jest - ubierać się klasycznie dorzucając modne
                  akcenty i dodatki - sama stosuję tę metodę.
                  • blinski Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 13:35
                    jeśli te zachowania określają osobę modną, to co określa niemodną?
      • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 10:10
        Całkiem dobrze nam idzie. Czekamy na więcej :))
      • naels Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 12:28
        moda (fr. mode z łc. modus ‘miara’) 1. charakterystyczny, powszechnie przyjęty
        w danym okresie lub kraju styl ubioru; także proponowany na dany sezon styl
        ubioru, uczesania, makijażu itp. 2. występujący przez krótki czas zwyczaj,
        obyczaj lub maniera odbiegające od powszechnie przyjętych w jakiejś dziedzinie,
        np. w literaturze, w architekturze. To byl „Słownik Wyrazów Obcych” Wydawnictwa
        Europa

        Moda - powszechnie przyjęty w danym środowisku i ulegający częstym zmianom
        sposób zachowania się (styl życia), który jest nabywany przez obserwację innych
        ludzi; styl ubierania się charakterystyczny dla danej epoki, danego kraju,
        grupy społecznej itp., zwyczaj, obyczaj przejściowy, zmienny, przeciwstawiający
        się dotychczasowej tradycji w jakiejś dziedzinie, np. w literaturze,
        architekturze, zarządzaniu itd.
        Moda przechodzi przez cztery fazy. W fazie wyróżnienia niektórzy konsumenci
        zaczynają interesować się czymś nowym, co odróżnia ich od innych nabywców; w
        fazie naśladownictwa inni konsumenci zaczynają naśladować liderów mody; w fazie
        mody masowej "modne" staje się bardzo popularne a jego produkcja rozwija się na
        szeroką skalę; zaś w fazie spadku konsumenci zaczynają się zwracać w kierunku
        innych rodzajów mody.
        Zobacz również: efekt demonstracji, konsumpcja ostentacyjna, grupa odniesienia.
        To, z kolei, byl Leksykon biznesu, Wydawnictwo Placet. Zdecydowanie mi sie
        podoba, musze przyznac; specjalnie te wyszczegolnione fazy.

        Moja konkluzja: Papryczko droga, nie wiem, zaiste, dlaczego upierasz sie, ze
        bycie modnym automatycznie implikuje ladny, estetyczny, oryginalny i elegancki
        wyglad. Wedlug powyzszych definicji wcale nie! To, co ty okreslasz
        jako "wybieranie sobie z obowiazujacych tredow tego, w czym my akurat wygladamy
        ladnie, tego, co do nas pasuje, upieksza, a przynajmniej nie szpeci i co jest
        dostosowane do sytuacji", to jest, moim zdaniem definicja DOBREGO GUSTU, a nie
        bycia modnym. Plus ewentualnie oglady i kultury osobistej. Zauwaz, ze
        okreslenie "byc modnym" moze miec w pewnych sytuacjach znaczenie pejoratywne,
        przesmiewcze (por. "Zona modna" Krasickiego).

        No i mialy byc tylko definicje, a ja, wredna, jednak zaczelam dyskusje...


        • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 12:32
          Dlatego też pytam o definicje SUBIEKTYWNE.
          • blinski Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 13:43
            subiektywne znaczenie słowa 'modny'? to kompletnie bez sensu:). każdy m/w wie,
            co ogólnie oznacza 'modny' - przytoczyła to naels.
            pytać się o subiektywny odbiór słowa modny to coś m/w jak o odbiór
            słowa 'drewniany'; modny to modny i już - ten, kto wie co jest modne i sam sie
            w to ubiera, kupuje, używa.
            wprowadzanie subiektywnych znaczeń ogólnie znanego słowa może wprowadzać tylko
            zamęt, bo później w dyskusji każdy wypowiadając jedno słowo będzie miał
            co innego na myśli.
            natomiast sens miałoby pytanie 'jaki jest wasz stosunek do bycia modnym' - o,
            to by było jasne i bezsprzeczne.
            • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 14:25
              Ja mam wrażenie blinski, że Ty nie przeczytałeś początkowego postu. Tam jest
              coś BARDZO wyraźnie napisane.
              • blinski Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 15:17
                przeczytałem i napisałem co o tym sądzę. miałs rację papryczko, że dla
                każdego 'modny' oznacza co innego; ale ja właśnie pisałem że to głupie, bo
                akurat to słowo ma jedno, konkretne znaczenie.
        • Gość: hmmmmmmmm Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.10.04, 13:02
          ooo w 100% popieram. byc modnym to wlasnie ubieranie sie w to co teraz "wypada
          = trzeba sie ubrac". jesli chcesz byc modna w tym sezonie to musisz miec buty z
          zaokraglanym noskiem czy ci sie podobaja czy nie ;-) a styl czy gust to juz
          troszeczke cos innego.
      • sorbet Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 12:52
        To chyba być na bieżąco z modą:-) A że teraz w modzie prawie wszystko jest
        modne, doprowadza niektórych do wściekłej nienawiści do innych z powodu kilku
        ciuchów.

        Więc myślę, że pytanie mogłoby być "jak zbudować własną "stylową" garderobę" :)
        Jak wybrać z mody to co jest fajne i zmienić na "własne". No i ważna także
        sprawa, być w "mainstream", czy w "opozycji":-).

        Warto zaznaczyć, że "opozycja" modowa też b.szybko się zmienia, hehe.
      • inezja21 Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 13:47
        Według wszystkich danych "być modnym" oznacza podążać bezkrytycznie za
        trendami,choćby kazały nam ubierać się nawet dziwacznie:)
        Rzeczywiście,ty papryczko podałaś definicję bardziej gustu...ale podejrzewam,że
        ty jesteś jedną z tych osób,które będą np. nosić glany nawet jeśli 99,99%
        żeńskiego społeczeństwa założy 12-cm szpilki...bo tobie tak wygodnie i nic cię
        nie obchodzi. Ale wtedy już nie jesteś modna,jedynie uparta i obdarzona własnym
        zdaniem,nie poddająca się wpływom (to też zaleta).
        Janie uważam się za osobę modną. Wchodząc obecnie do sklepów zauważam rzeczy,
        przeciwko którym buntuje się moja wewnętrzna natura.
        Nie mam ochoty paradować ubrana tak,jak pokazują czasopisma zajmujące się
        trendami. Jeśli-załóżmy-"należy" ubrać tweedowe spodnie,płaszcz prochowiec,
        kaszkiet w kolorze różowym,sweterk rozpinany i koszulę rozpinaną,ozdobione
        trzema krzykliwymi broszkami,fryzura ma zaś być włosami uczesanymi w dwa
        kucyki,to ja z tego zestawu wybieram tylko prochowiec i sweterek,bo reszta mi
        nie odpowiada.W pewnym sensie jestem modna bo wybrałam prochowiec a nie
        opończę:)
        Ale do tego ubiorę zwykłe dżinsy które mają sześć lat... a to,co obecnie
        nakazują trendy to wywalanie wszystkiego z szafy co kwartał i zastępowanie tego
        nowym naręczem ciuchów.
        Tak żyć nie chcę.
        Wybieram z mody najczęściej to,co mi się podoba,czasem potrafię ubrać się
        tak,że od stóp do głów wyglądam jak z gazety ale rzadko.
        Teraz na jesieni królują podobno kolory ziemi,a mnie w nich nie jest dobrze
        więc dalej będę nosiła swoje róże i fiolety...
        Takie jest moje zdanie na ten temat.
        • sorbet Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 15:30
          inezja21 napisała:

          > Nie mam ochoty paradować ubrana tak,jak pokazują czasopisma zajmujące się
          > trendami. Jeśli-załóżmy-"należy" ubrać tweedowe spodnie,płaszcz prochowiec,

          I służnie:-) Pamiętajmy, że trendy = duże pieniądze:-) Wydaje mi się że
          trzeba "uwolnić się" od magazynów lansujących trendy. One najczęściej lansują
          to, co jest w nich reklamowane, czyli dostają kasę za to, co lansuje.


          Moim zdaniem, należy sięgnąć po źródła:-) czyli oglądać pokazy mody. Wszystkie
          pokazy, od tych "komercyjnych domów" do najbardziej awangardowych są już
          dostępne dwa dni po pokazach. Co z tego, że te markowe rzeczy są koszmarnie
          drogie, skoro można na podstawie tych pokazów wyrabiać własne zdanie na temat
          tego, co jest najfajniejsze, najgłupsze i to co ulica przetrawi dopiero za
          kilka lat.
      • Gość: maluch Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:03
        a ja myślę, że to zupełnie różne pojęcia:
        - bycie modnym - tj. absolutnie podążam za modą,
        - bycie dobrze ubranym - tj. podążam za modą, ale stosuję ją odpowiednio do
        sytuacji, swojej sylwetki, charakteru etc.
        - posiadanie własnego stylu - tj. noszę tylko to, co mnie się podoba, nawet
        jeśli w danym czasie nie jest modne.
        • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 14:28
          Zaczynają się konkretne odpowiedzi na moje pytanie... :)
      • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 14:30
        To teraz dobiję pytaniem - czy modnie jest ubierać się oryginalnie i w ciekawym
        stylu ?
        • Gość: hmmmmmmmm Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.10.04, 14:47
          mi sie wydaje ze teraz w modzie jesty wlasnie bycie oryginalnym, wybijajacym
          sie z tlumu, innym od reszty. chodza jeszcze po ulicach, jak to tu ladnie
          nazywacie dziewczyny klony, ale to chyba zawsze tak bylo i bedzie, ze jakis
          procent ludzi nie zastanawia sie nad tym co kupuje tylko bieze jak leci i to co
          ma kolezanka.

          oryginalnosc - moim zdaniem modna - oby tylko sie w niej nie zagubic...
          • Gość: hmmmmmmm Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.10.04, 15:13
            jeszcze tylko chcialam dopowiedziec ze tzw klony istnieja rowniez w
            subkulturach. to niekoniecznie dziewczyny wyjete prosto z dyskoteki.

            a jak sie nie zagubic w oryginalnoscie??? mysle ze nie kazdy potrafi byc
            naprawde inny. to chyba trzeba miec we krwi. dobry gust, duza wyobraznia i
            talent w dobieraniu ciuchow.
            i przede wszystkim tego nie da sie nauczyc.... widac czasami ze ktos probuje
            ale mu/jej nie wychodzi i wyglada smiesznie.
            to by bylo na tyle ;-)

            no to moje zdanie
            • papryczka_ag Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 15:17
              dzięki :)
              piszę raport i tak Was wykorzystuję okropnie :))
      • Gość: Sonia 18 Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 17:44
        Zapamiętajcie se dziewczynki dobrze bo sie spiesze i nie mam czasu że BYĆ
        MODNYM TO ZNACZY MIEĆ SWÓJ WŁASNY STYL NACODZIEN TAK JAK JA, A NIE BIEGAC ZA
        KAZDYM DRGNIENIEM MODY I KAZDYM WIDZIMISIE JEBNIETYCH KREATOROW MODY.JA JESTEM
        SAMA DLA SIEBIE KREATOREM MODY.Papatki
        • b_bb Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? 08.10.04, 18:26
          Soniu, jedyna wyrocznio w dziedzinie mody! Twoje słowa od dziś są moim credo
          życiowym. Jesteś wielka! <cmokaski> for You.
        • Gość: gosc Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:48
          Gość portalu: Sonia 18 napisał(a):


          > KAZDYM DRGNIENIEM MODY I KAZDYM WIDZIMISIE JEBNIETYCH KREATOROW MODY.JA
          JESTEM
          > SAMA DLA SIEBIE KREATOREM MODY.Papatki

          Wszyscy kreatorzy mody są do d.... Tylko kreator Sonia jest super.
      • Gość: X Re: Co to w końcu znaczy BYĆ MODNYM??? IP: *.kabel.telenet.be 09.10.04, 06:11
        Wedlud mnie MODA to pojecie negatywne (zwykla komercja np oglaszanie koloru
        na sezon i zbijanie forsy)
        Styl to pojecie pozytywne - dopasowane do kazdej cery i koloru wlosow oraz
        figury

        Ja zwykle unikam modnych , krzyczaczych dodatkow sezonowych ale trzymam sie
        linii ogolnej wiec nie jestem niemodna :-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja