Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 13:26
    od czego byście zaczęły, gdybyście musiały "zbudować" swoją garderobę od zera?
      • Gość: :) Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 13:29
        glany
      • r.richelieu Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 13:39
        Być ubranym odpowiednio do sytuacji, to jest elegancja. Więc nie ma minimum, bo
        w różnych sytuacjach różni ludzie się zjawiają
        • ludzka_budowla Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 14:21
          dokladnie tak. niby minimum, ale to minimum dla eleganckiej kobiety to i tak
          ogroomna ilosc rzeczy
      • Gość: S. Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 08.11.04, 14:07
        Gość portalu: lorianne napisał(a):

        > od czego byście zaczęły, gdybyście musiały "zbudować" swoją garderobę od zera?

        Ja od kilku par prostych czarnych spodni (nie noszę spódnic, bo mam nogi piękne inaczej) i kilku
        dobrej jakości gładkich podkoszulków (kolory: czarny, oliwkowy, beżowy, biały), dobrego klasycznego
        żakietu, jeśli praca tego wymaga, dwóch kaszmirowych swetrów (jeden golf, jeden w serek) i
        klasycznego zimowego płaszcza trzy czwarte. Na okazje nieformalne para prostych dżinsów i dwa
        bawełniane podkoszulki. Z butów kupiłabym na zimę parę sztybletów (krótkich botków do kostek) na
        plaskim albo najwyżej średniej wysokości obcasie, parę czarnych zamszowych mokasynów (na cały
        rok), uniwersalne czółenka z wydłużonym - ale nie przesadnie - noskiem i na lato parę prostych
        sandałków. Jedna podstawowa torebka na dzień (jak najlepszej jakości, z czarnej gładkiej skóry), jedna
        mała na wieczór.
      • inezja21 Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 14:16
        pewnie od spodni i bluzki,jakżeby inaczej...ale jeśli pora roku zimna i a mi
        się dom zawalił,to także ciepły płaszcz by się przydał i kozaki:)
      • aniabe13 Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 14:29
        To minimum to strasznie dużo rzeczy. Nie ma ciuchów dobrych na każdą okazję,
        jak coś jest do wszystkiego, to najczęściej znaczy, że jest do niczego.
        Reasumując dużo rzeczy + futro. I oczywiście najlepszy przyjaciel kobiety.
        Brylant.
        • ludzka_budowla Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 14:33
          futro?

          chyba nie dla mnie. nie wydaje mi sie zeby bylo minimum elegancji. chociaz
          nigdy nie mialam prawdziwego (ani nawet nieprawdziwego) futra to uwazam ze sa
          przereklamowane.


          ;-D
        • Gość: S. Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 08.11.04, 14:42
          aniabe13 napisała:

          > To minimum to strasznie dużo rzeczy. Nie ma ciuchów dobrych na każdą okazję,
          > jak coś jest do wszystkiego, to najczęściej znaczy, że jest do niczego.
          > Reasumując dużo rzeczy + futro. I oczywiście najlepszy przyjaciel kobiety.
          > Brylant.

          Nie zgadzam się. "Strasznie dużo rzeczy" plus futro i brylant to raczej maksimum, a nie minimum :-).
          Kilka najelegantszych kobiet jakie znam ma właśnie bardzo mało rzeczy. Tak sie składa, że z jednym
          wyjątkiem są to raczej starsze panie i mieszkające w Paryżu, więc reprezentują tylko jeden z możliwych
          rodzajów elegancji (bardzo tradycyjny, trochę burżuazyjny: wszystko czarne, proste, plus świetnej
          jakości dodatki). Ale zdecydowanie ten styl ubierania pasuje do prawie każdej okazji.
        • aniabe13 Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 18:35
          Futro i brylant były żartem oczywiście. Samo pojęcie "elegancka kobieta"
          założycielka wątku musiałaby po prostu sprecyzować. Co ona przez to rozumie.
          Elegancja wbrew pozorom jest bardzo pojemnym pojęciem.
          • sublustris Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 20:28
            Jezeli brylant to moze juz lepiej diament, bo oszlifowany...;-)
            • Gość: Richelieu* Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: 217.98.107.* 08.11.04, 20:41
              ;)
              kierunki szlifowania Ci się pomydliły
              • sublustris Tak , mialo byc odwrotnie. n/m 08.11.04, 21:25
      • kochanica.francuza Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 08.11.04, 15:19
        elegancką?od kostiumu albo spodni z eleganckim swetrem
      • Gość: Sineira Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:38
        Od zera? Zaczęłabym od bielizny :)
        • Gość: sangwinik Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:15
          pięknej unikalnej torebki. na drugim miejscu butow z klasa.
      • Gość: lorianne Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 21:58
        "elegancka" = ubrana stosownie do okazji, nie mająca na sobie "za dużo" =)
      • zettrzy Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety 09.11.04, 03:44
        Gość portalu: lorianne napisał(a):

        > od czego byście zaczęły, gdybyście musiały "zbudować" swoją garderobę od zera?

        od czapki-niewidki. "Musialam byc okropnie nieelegancka skoro pan pamieta co
        mialam na sobie".
        • Gość: formerA27 Re: absolutne minimum dla (eleganckiej) kobiety IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 05:55
          ...od czarnej mini spodnicy i ladnego obuwia, bo moim atutem sa nogi, wiec
          reszta nawet bardzo skromna by jokos obleciala.
      • Gość: Madzia chyba buty... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:37
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja