Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:)

    23.11.04, 15:22
    Własnie zauwazyłam taka tendencję na forum więc pytam.
    Osobiście mam taką sytuację życiową,która uniemożliwia mi kupienie
    czegokolwiek tej zimy.Noszę płaszczyk i kożuch sprzed dwóch lat,a bluzki
    niektóre mają po szesc lat:)
    A może wy nie dbacie o rzeczy i wam się niszczą?
      • Gość: Richelieu* Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: 195.117.90.* 23.11.04, 15:25
        straszna hańba, prawdziwa dama zmienia całą garderobę co sezon, nie można
        przecież być takim obciachowym człowiekiem, którego nie stać
      • tralalumpek Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 15:30
        mam w tej chwili na sobie czekoladowa bluzke moschino, ktora kupilam jakies 7
        moze 8 lat temu
        jest fantastyczna, pasuje do butow, tez czekoladowych, ktore mam na nogach w
        tej chwili tez maja sto lat i o dziwo sa wlasnie modne bo maja wydluzony
        zaokraglany nosek
        a tak poza tym to osoby kupujace ciuchy na kazdy sezon a te z poprzedniego
        sezonu wyrzucajace za plot uwazam za "inteligentne inaczej"
      • Gość: dobry humorek Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:32
        Ja mam takie zdanie na ten temat :czasami ludzie robią dużo szumu o
        nic...zaobserwowałam to nie tylko na forum ale także w tzw. markowych sklepach
        gdzie babki uwijają się jak w ukropie jedna przed drugą..ale do kasy rzadko
        wogóle z czymśkolwiek dochodzą..a jeżeli już to z groszowym ciuchem
        wszyscy
        nosimy to co mamy i mało kogo stać ciągle na nowe ciuchy...ja tam wcale nie
        uważam ,że noszenie mojego 3letniego kożuszka czy czegoś z sh to hańba...:-))
        ale jak ktoś wyżej..dalej chyba nie muszę :-))
      • sorbet Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 15:47
        To chyba własne "vintage" no nie. Po co kupować cudze:-)
      • caprice83 Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 15:56
        oczywiście, ze nie.
        ja mam wiele ciuchów które kupiłam kilka lat temu, sa ładne i wygodne i nie
        widze powodu dla ktorego mialabym ich nie nosic.
        • Gość: black magic women Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:16
          sa w mojej szafie stroje ktore nosila moja mama/choc nie ma ich juz
          wiele/zestawione z aktualnymi dodatkami daja super efekt.poza tym nie lubie
          pozbywac sie czegokolwiek,nawet gdyby bylo mnie na to stac;)
      • keepersmaid Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 16:30
        Bah, oto rzeczy, ktorych nigdy nie wyrzucam, no chyba, ze sie rozpadna:
        torebki, chustki, szale i inne dodatki
        mile i cieple swetry - kto by sie przejmowal kolorem jak zimno przycisnie?
        skorzane kurtki i plaszcze - swietnie wygladaja wlasnie jak sie zestarzeja
        wygodne klasyczne pantofle

        Wogole ubrania wykonana ze szlachetnych tworzyw ladnie sie starzeja i dlugo zyja
        z klasa.

        Jak cos co sezon kupuje kolorowe badziewie to musi ciagle wymieniac, bo
        zwyczajnie sie rozpada. Ot co.
        • Gość: black magic women tanio,tandetnie, byle jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:37
          to co slusznie okreslilas"kolorowym badziewiem" jest jakas obrzydliwa choroba
          naszych czasow,bo nawet peerelosy przetrwaly ustroj,a te nowe gowienka/np z
          hm/po jednym sezonie laduja w koszu i nic zatruwaja tylko ziemie:(((
          • keepersmaid Re: tanio,tandetnie, byle jak 23.11.04, 16:59
            PRL to teraz vintage chyba :)

            Tez posiadam zabytki, nawet na obczyznie - prochowiec z Cory, starenka torbe
            mysliwska i cud nad cuda - spodnice przerobiona przez mame 25 lat temu - w ktora
            sie mieszcze! Ta chyba trzymam tylko jako dowod na owo mieszczenie... Ale jest,
            w calosci i zalozyc mozna jezeli moda powloczysta wroci raz jeszcze.

          • blinski Re: tanio,tandetnie, byle jak 23.11.04, 21:42
            wszystkie moje rzeczy z h&m, nawet te kupowane tuż po otwarciu sieci, wyglądają
            jak nowe:) to częto kwestia użytkowania - większość moich rzeczy, nawet tych
            sprzed 3-4 lat - gdy jeszcze nie zwracałem wielkiej uwagi na materiał i jakość,
            wygląda dobrze.
            • verena2891 Re: tanio,tandetnie, byle jak 18.12.04, 16:19
              W H&M ubieram sie juz z dobre 6 lat od bielizny po plaszcze i kurtki.Nigdy w
              zyciu nie zgodze sie ze stwierdzeniem ,ze to tandetny badziew.Rzeczy sa bardzo
              dobrej jakosci, prane bardzo czesto nie traca ani koloru ani fasonu.A wracajac
              do tematu.Tez mam wiele rzeczy , ktore maja juz po kilka lat, czy wlasnie z sh
              i bardzo je lubie .Dlaczego mialabym ich nie nosic?Zaden obciach.

              ---
              Bo w zyciu piekne sa tylko chwile...
      • ludzka_budowla Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 16:35
        oby sie kobiety tylko w taki sposob hanbily ;)

        ja mam ciuchy z zeszlego roku i sprzed 2 i pewnie by sie jeszcze cos starszego
        znalazlo.
        • Gość: black magic women Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:50
          a ta pusta butelka,to z tego czy poprzedniego sezonu?
          • ludzka_budowla Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 16:52
            prawde mowiac nie wiem. ja poznalam w tym sezonie.

            -
            Jestem po piwie pustą butelką.
            Mam wszystko:
            mam szyjkę,
            mam denko.
            • Gość: black magic women Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:17
              to w przyszlym bedzie passe...c"est la vie;)
        • Gość: Richelieu* Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: 195.117.90.* 23.11.04, 17:01
          a w jaki jeszcze inny sposób kobieta może się shańbić?
          • ludzka_budowla Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 17:07
            np. zakladajac na siebie wlochate buty lasockiego
      • Gość: ekler Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.kim.pl / 195.150.102.* 23.11.04, 16:51
        pewnie,ze nie hanba,ale ten post troszke prowokacyjny;)
      • andzia13 Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 18:44
        Dla mnie na pewno nie. Przestaję nosić ubrania dopiero wtedy, kiedy się
        zniszczą, a trwa to przeważnie parę lat. Co roku jednak chcę mieć dodatkowo coś
        nowego, więc moja szafa pęka w szwach.
      • aniabe13 Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 23.11.04, 23:52
        Pewnie,że hańba! Zamierzam się zhańbić i zdeklasować, kolejny rok nosząc buty,
        kurtki, bluzki itp. Niektóre ubrania mam wiele lat, starzeją się wraz ze mną i
        dobrze nam razem. Dziś z żalem wyrzuciłam 6 letnie botki.
        Nie kupuję rzeczy których żywot trwa jeden sezon, czy to ze wzgledu na jakość
        czy tzw. kaprysów mody. Jest to wyrzucanie kasy w błoto i zaśmiecanie
        środowiska. Jednorazowa może być chusteczka ale nie ubranie.
        • julita30 Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 24.11.04, 08:43
          Hańba to to na pewno nie jest;-))Ale ja i tak muszę co sezon kupić np nowy
          płaszcz, bo tak chcę.I nie wyobrażam sobie chodzenia np całej zimy w jednym
          płaszczu czy kurtce.W tym roku nie kupiłam jeszcze płaszcza, chodzę w
          zeszłorocznym ale czekam na przeceny i kupię coś nowego.Buty letnie mam zawsze
          jeden sezon,po sezonie oddaję, wywalam.
          • brudne-gacie Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) 26.11.04, 19:13
            Julcia to co ty za szajs kupujesz w tych swoich Słubicach jak trzeba go
            wypie..ć po sezonie ??




            julita30 napisała:

            > Hańba to to na pewno nie jest;-))Ale ja i tak muszę co sezon kupić np nowy
            > płaszcz, bo tak chcę.I nie wyobrażam sobie chodzenia np całej zimy w jednym
            > płaszczu czy kurtce.W tym roku nie kupiłam jeszcze płaszcza, chodzę w
            > zeszłorocznym ale czekam na przeceny i kupię coś nowego.Buty letnie mam
            zawsze
            > jeden sezon,po sezonie oddaję, wywalam.
      • Gość: eliza Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.ct.com.pl 24.11.04, 10:03
        Musialabym być szalona, żeby wyrzucać klasyczne, dobre gatunkowo ubrania tylko
        dlatego, że kupiłam je kilka lat temu. Pewne fasony są ponadczasowe a jeśli
        jeszcze są wykonane z porządnych materiałów moga wytrzymać w doskonałym stanie
        kilka lat.
      • Gość: Anita Zbieraj na mieszkanko, ciuchy zawsze można kupić:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 10:29
        Inezja Ty masz dziewczę kochane cel, który motywuje do noszenia tego co już w
        szafie posiadasz i tak trzymaj:))nowe ciuchy będa po jakimś czasie i tak
        niemodne, a mieszkanie to zawsze mieszkanie:D byłam w takiej samej jak Ty
        sytuacji i przez ponad rok nic żeśmy sobie z mężem nowego nie kupili:(ani ubrań
        ani butów:( dla mnie , jako tej ,która zawsze musi mieć coś nowego było to
        frustrujące, ale zaciskałam pasa i oczy , by nie widzieć kobiet w modnych
        ubraniach i odkładałam pieniądze na swoje cztery kąty, a teraz już je mam i nie
        żałuję tego zaciskania pasa:)))urzadziliśmy sie tak jak chcielismy:D dodam ,ze
        od niedawna mogę sobie kupić to i owo i nie mam żadnych wyrzutów sumienia ,gdy
        zaszaleję i sporo wydam :D a co do moich ubrań to wszyscy się dziwią jak ja to
        robię ,że wszystko mam jak nowe i w doskonałym stanie mimo ,że niektóre moje
        buty, czy ubrania mają już swe latka, ano moja tajemnica to regularne
        czyszczenie i pastowanie jeśli chodzi o buty , a co do ubrań to...ręczne
        pranie:)piorę wszystko w delikatnych płynach do prania ręcznego i nic się nie
        niszczy,nie kurczy i nie farbuje:) a kupujac coś zawsze zwracam uwagę na skład
        i materiał, unikam w ten sposób kupowania rzeczy mających tendencję do wytarć
        i zmechaceń:) Głowka do góry Inezja i badź dzielna, kiedys te zakupowe
        szaleństwa odbijesz sobie z nawiazką i będziesz mieć satysfakcję z własnego
        fajnie urządzinego kąta ,czego Ci serdecznie życzę:D
        • inezja21 Re: Zbieraj na mieszkanko, ciuchy zawsze można ku 24.11.04, 13:56
          Dziękuję...a propos,zdecydowałam się jednak na Ruczaj,jeśli chcesz o tym
          porozmawiać,napisz na gazetowego priva.Pozdrawiam.
          • Gość: formerA27 Re: Zbieraj na mieszkanko, ciuchy zawsze można ku IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 18:31
            Oczywiscie, ze nie.
      • Gość: gosik Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 10:08
        Wiesz co mimo, ze stac mnie na nowe rzeczy to jakos nie moge sie zebrac zeby
        sobie kupic, w kurtce zimowej chodze juz chyba 3 rok i narazie nowej nie
        zamierzam kupowac. dalam za nia naprawde sporo i jak narazie jest prawie
        niezniszczona, wiec nie chce kupowac kolejnej, bo po co mi, jesli ta jest w
        dobrym stanie. nie musze miec 5 kurtek. z ciuchami jest podobnie, jesli sa w
        dobrym stanie to chodze w nich az do zniszczenia, mimo ze juz maja swoje
        latka... czesto kupuje sobie nowe ale w tamtych tez chodze..
        • Gość: ania Re: Czy noszenie ubrań z zeszłych lat to hańba?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 15:49
          pewnie, ze nie
          ja mam full ubran sprzed wielu lat i nosze je dopoki sie nie zniszcza
          jak juz ciuchy troche sie zmechoca albo zrobia brzydkie to jeszcze wynosze je
          po domu, dopiero potem wyrzucam
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja