ivona78
26.11.04, 17:42
W ciągu swojego życia dużo eksperymentowałam z włosami. Były kręcone, proste,
jasne, ciemne, długie, średnie, krótkie i prawie ich nie było. Zawsze zmiana
fryzury była dla mnie niesamiowitą sprawą. Od razu wstępowała we mnie
energia. Za jednym zamachem zyskiwałam nie tylko nowy wygląd ale i doskonałe
samopoczucie. Te zmiany czasami były bardzo radykalne. Nieraz zaplanowane a
nieraz zupełnie spontaniczne i nagłe. Bawłam się tym i inni też mieli niezłą
zabawę gdy mnie widzieli odmienioną.
Wiele razy ścinałam się bardzo króciutko, a zeszłego lata zrobiłam coś co
mnie korciło od ładnych paru lat, a zawsze brakowało mi odwagi. Mianowicie
zgoliłam włosy. Po fryzurce prawie do ramion zostały 3 mm. Ostatnio korci
mnie żeby znów to zrobić... Ja wiem, jest zima więc wiele osób by mi
odradzało. Ale ja niezależnie od fryzury zimą noszę takie fajne wełniane
czapki z uszami jak cocker-spaniel i nie zmarznę... Problemem jest tylko mój
obecny facet. Nie chce o tym słyszeć. Nie chcę się zgolić zupełnie na zero,
tylko na jakieś pół centymetra, ale napotykam na opór. Oglądamy wspólnie moje
zdjęcia, przekonuję go, próbuję prośbą i groźbą, ale nie dociera. Uparciuch
chce żebym nosiła dłuższe włosy.
Co mi radzicie? Zgolić czy dać się spacyfikować przez tego okropnego
terrorystę? A może po prostu ściąć się na krótko, ale aż tak? Jeśli tak
zrobie to będę tylko połowicznie szczęśliwa. Ale wiem jedno - nie chcę nosić
dłuższych włosów. Zwłaszcza zimą, kiedy włoski długo schną chcę mieć ten
problem z głowy. Dosłonie z głowy!!! Od razu powiem, że zdaniem większości
osób ładnie wyglądam z takimi króciutkimi włoskami. Mam opaloną twarz, pełne
usta, ładną linię brwi, duże oczy... Nie tracę zbyt wiele ze swojej
kobiecości.
No to co mam zrobić? Może któraś z Was była kiedyś łysa, albo ścięła kiedyś
włosy radykalnie? Szczególnie na radach takich osób mi zależy :) Może przy
okazji założymy klub krótkowłosych i łysych forumowiczek?
Iwona