Gość: daisy
IP: *.dip.t-dialin.net
09.12.04, 21:10
Ja wczoraj wieczorkiem, na spacer po rynku swiatecznym a potem w fajnej
knajpce.. Na ta "okazje" zamiast jeansow i sportowej bluzy, jak biegam na
codzien, ubralam: delikatnie rozowy zapinany sweterek z wyszywanym motylkiem,
do tego czarna plisowana mini, czarne rajstopy i czarne szpilki. Do tego
czarny dlugi plaszcz, jasnorozowa torebka + jasnorozowy szalik. W koncu
poczulam sie jak kobieta a adoracja ze strony mezczyzn poprawila mi humor w
ten chlodny wieczor.