Gość: marsjanka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.12.04, 20:36
Zainspirował mnie wątek o najlepiej i najgorzej ubranych Polakach. Beckham
jest ponoć modelowym przykładem faceta metroseksualnego. Mi się jego styl nie
za bardzo podoba, chociaż on sam jest przystojny. Gdy jest ubrany zwyczajnie -
dżinsy, sweterek - wygląda ok, kolczyki i pomalowane paznokcie też zniosę
(jako pewną ekstrawagancję), a tatuaże lubię. Lecz 10 kilo biżuterii, fryzura
a la "stałem przed lustrem trzy godziny" (przynajmniej kiedyś) i strój
dopracowany w każdym szczególe to lekka przesada. Ale wizerunek medialny
rządzi się swoimi prawami.