Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      facet jako sprzedawca np. bielizny

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:44
    czy nie krępuje Was kupowanie np. majtek czy stanika gdy przy kasie znajduje
    sie facet..?
    Ja dzisiaj chcialam kupic majtki w cubusie, a przy kasie stal nawet niezly
    brunet -zrezygnowalam..nie kupilam, czulam jakis opór ..
      • tralalumpek Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 18:49
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > czy nie krępuje Was kupowanie np. majtek czy stanika gdy przy kasie znajduje
        > sie facet..?
        > Ja dzisiaj chcialam kupic majtki w cubusie, a przy kasie stal nawet niezly
        > brunet -zrezygnowalam..nie kupilam, czulam jakis opór ..


        a ile masz lat? 11, 12, a moze
      • Gość: Richelieu* Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: 195.117.90.* 14.01.05, 18:50
        podobny opór mają mężczyźni przy większości zawodów, kiedy to czują opór kiedy
        kobieta sprzedaje samochody i komputery
        Więcej takich oporów to szowninizm nigdy nie ustąpi
      • Gość: dobry humorek Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:51
        oj...troszkę przesadziłaś z tym oporem:-( Ja czasem bardziej się krępuje
        ekspedientek-kobiet.Chodzi mi o takie co wszystkie rozumy zjadły a w dodatku
        myślą,że są Naj...bo od dzieciństwa tatuś im to powtarzał...Przykład? Zara ..w
        Centrum Wawy... a faceci są z reguły równi goście;-) Nie ma się czego krępować..
        • Gość: weronika Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:54
          mam 19 lat
          Po prostu czuje się glupio gdy kupuje bielizne a chlopak w kasie .... tyle
          • tralalumpek Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 18:54
            Gość portalu: weronika napisał(a):

            > mam 19 lat
            > Po prostu czuje się glupio gdy kupuje bielizne a chlopak w kasie .... tyle



            a dlaczego sie glupio czujesz?
            • Gość: Richelieu* Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: 195.117.90.* 14.01.05, 19:02
              chyba z tych samych względów, gdy ja w wieku 15 lat wstydziłam się iść do
              apteki po podpaski ;)
              i fcale nie ma się z czego śmiać, hehe
              • tralalumpek Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 19:06
                to wyglada na to ze dziewczyna ma 4 lata opoznienia :)
                • balbinia Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 15.01.05, 00:01
                  Eee tam, kazdy inaczej sie rozwija. A ja do dzis czuje zawstydzenie gdy kupuje
                  podpaski (brr.. juz sama nazwa mnie drazni i nigdy jej chyba jeszcze nie
                  wymowilam w sklepie) wiec kupuje w supermarkecie, jednoczesnie ukrywajac je
                  pomiedzy innymi produktami. :p A jak stanie za mna jakis facet w kolejce i
                  niech sie tylko spojrzy, od razu czuje wstyd! Ale teraz sie "wycwanilam":
                  mianowicie wysylam mojego lubego po owy produkt. ;) Co ciekawe, prezerwatywy
                  moge kupic wszedzie i bez zadnego oporu. Ale chyba wiem skad moj wstyd zwiazany
                  z podpaskami. Kiedys a mialam jakies 13 lat pojechalam z mama, w celu zakupu
                  jakichs uzywanych mebli do pewnego starszego pana. I zobaczylam, ze owy pan..
                  na podpaskach sial.. kielki i rzerzuche! Pamietam do dzis, ze uznalam go za
                  okropnego zboczenca i bylam bardzo zbulwersowana. I pewnie mi tak zostalo do
                  dzis :/
                  • Gość: rusałka ej no, rzeżucha na podpaskach to już jest max :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 19:37
      • pompompom Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 19:37
        Na TokFm Marek Konrata powiedział, że on też jest skrępowany jak ma kupić
        gacie, a za ladą stoi młoda ekspedientka. Mówił, że lubi kupować u Harrodsa
        (chyba, bo nie pamiętam), bo tam w dziale z męską bielizną są starsi sprzedawcy
        (mężczyźni)i łatwiej mu się kupuje.
      • Gość: noemi Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 19:38
        hmmmm ....
        nie martw sie , facet na pewno nie przyklada wiekszej wagi co nalicza przy
        kasie, jaki rozmiar i ile kosztuje .... w ciagu dnia mja tyle klientek ze nie
        zwracaja uwagi
        nie martw sie ...
        • miska_malcova Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 20:05
          nie mam takich oporów, choć przyznaje, że jak byłam kilkunastoletnią dzierlatką
          (kole 15 lat) to sie wstydziłam... Mój mąż też nie ma takich oporów, choć
          bielizny mi nie kupuje, bo boi się, że kupi za czerwone lub za koronkowe :-)))
          Ale jak jestem np. chora, a potrzebne mi podpaski, to idzie i kupuje
          • Gość: weronika Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:57
            dlaczego czuje sie glupio ? Poniewaz jestem skrępowana, ze facet patrzy na
            majtki, na rozmiar, fason. Kiedys gdy kupowalam majtki z koronki to chlopak
            przy kasie sie glupio usmiechnal, źle sie czuje w takich sytuacjach

            porównanie do podpasek moim zdaniem nie jest tu trafne
            • miska_malcova Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 22:00
              niczego nie porównuję. Chodziło o pokazanie braku skrępowania mojego męża.

              A jak sprzedawca rzuca jakieś głupie uwagi, czy uśmieszki, rzuć mu jakiś
              złośliwy tekst!
            • Gość: Richelieu* Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: 195.117.90.* 14.01.05, 22:49
              Jeśli uśmiechał się głupio to sam był głupi. I jako chłopię głupi i jako
              pracownik, który stracił klienta.

              Mnie nie krępuje, mi jest wszystko jedno kto, byle dobrze. Mam mało staników,
              ale kiedyś zaszalałam i poszłam sobie kupić do gorseciarni. Mają już gotowe
              jakby pasowały. Tam baba okiem Cezarego Bończyka (jak ktoś widział to w tv to
              wie) taksowała moje cycki w staniku, bez stanika, macała nawet, ręce kazała
              podnosić i chować i do tyłu i do przodu i takie cyrki, że
              uszyła mi takie cacko, w którym wyglądam idealnie jak chcę. Co prawda od
              przytycia 10 kilo cyc trochę zmienił kształt, nie powiem, na lepszy, ale to był
              stanik sprzed okresu schudnięcia.
              na marginesie, schudłam całe 1,5 od listopada. Nie pilnuję się to chudnę, kurde
              bele

              może zależy to od hm, ekschibicjonizmu, w teatrzykach główna rola, na
              imprezie "tańczę na stole kieckę zadzieram", to i w sklepie młody młodzian nie
              krępuje. Niech się lepiej sam krępuje. A co
              • balbinia Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 15.01.05, 00:05
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > imprezie "tańczę na stole kieckę zadzieram",

                Powiedz gdzie, przyjde i bede tupac, przyklaskiwac, pokrzykiwac do rytmu ;)
          • Gość: noemi Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 22:32
            to masz naprawde wyjatkowo odwaznego faceta!!!

            :)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))
            • tralalumpek Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 23:21
              Gość portalu: noemi napisał(a):

              > to masz naprawde wyjatkowo odwaznego faceta!!!
              >
              > :)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))




              a niby dlaczego mieszasz tu odwage z podpaskami
              to jak najbardziej normalna rzecz!
              • Gość: noemi Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 11:42
                bo miska m z domieszka dumy pisala,że jej facet to moze nawet jej podpaski
                kupić!
                boszszeee a ja myslalam,ze to calkiem normalne :/
      • zettrzy Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 22:19
        przypomnialas mi jedna fuche ktora mialam jako studentka - turysta plci meskiej
        z Egiptu wynajal mnie zeby pojsc do sklepu z bielizna i kupic wszystko co bylo
        na liscie. Lista miala z 50 pozycji i w takich rozmiarach, ze mnie zaparlo -
        najmniejszy byl chyba ze 48 - no i przy kazdej bylo w jakim kolorze i czy z
        koronka czy bez.
        Sam sie biedak krepowal wejsc do sklepu z damska bielizna. Wolal zaplacic - mnie
        za dzielo, biuro posrednictwa wzielo tez cos - niz wreczyc te liste ekspedientce
        i zaplacic tylko za towar.
      • kadlubek07 Re: facet jako sprzedawca np. bielizny 14.01.05, 22:22
        W takiej sytuacji, jaka opisałaś, nie widze problemu. Ale w moim miescie jest sklepik z ciuchami i bielizna, w którym sprzedaje młody facet z dziewczyna albo żona i zawsze bardzo sie interesuje, doradza...nawet, kiedy nie bardzo sobie tego zycze ;)
        Bielizny tam jeszcze nie kupowałam, bo kiedy przymierzalam sweter prawie wszedł do przymierzalni :P chcąc wiedząc, czy mi sie podoba...boje się jak mógłby sie zachowywać, gdybym np miałą zamiar kupic stanik :)))
        • Gość: Annie_Laurie_Starr Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:45
          A ja lubie kupowac bielizne u facetow. Wiem co wtedy mysla...
          • Gość: roks@n@ Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 10:46
            gdy kupuje bielizne przy kasie chyba zawsze stoi kobieta
            nie spotkalam jeszcze faceta
            • Gość: prostozh&m Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:59
              ja jestem sprzedawca, gdy kasuje to nawet nie zwracam uwagi co to jest, to
              znaczy pilnuje, czy aby metka nie jest przeczepiona z innego towaru, co sie
              czesto zdarza w naszym sklepie ale nie interesuje mnie czy za stringi placi
              facet czy babeczka, jest mi obojetne co kupuje, nie przywiazuje do tego zadnej
              wagi, nawet jesli jest to jakies wyzywajace, czy moim zdaniem- okropne, to po
              prostu mam to gdzies

              A jesli chodzi o faceta za kasa, to chyba jednak nie wiesz co myli. Bo mysli
              sobie " ciekawe czy przymierzala to na "golą dupę" i stara sie jak mniej je
              dotykac - niestety taka prawda, wiem z pierwszej reki
              • Gość: t Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:05
                hahahahaha
                ja nigdy nie przymierzalam majtek, kupuje na oko i rzadko sie myle
                • Gość: prostozh&m Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:40
                  to bardzo dobrze, ja tez nie przymierzam, a kupuje tylko te ze swiezej dostawy,
                  prosto z magazynu, innych bym nie ryzykowala. nie wiadomo kto przymierzal. i jak
                  • Gość: Facet Re: facet jako sprzedawca np. bielizny IP: *.BleBleBle.com.pl / *.netia.com.pl 17.01.05, 10:23
                    Jestem facetem, ale lubię czasem ubrać damską bieliznę i jak kupuję ją sobie,
                    to jest mi obojętne, kto stoi za ladą.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja