Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      marka 'no slave labor"

    IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 08:46
    Mam pytanie typu moralno-etycznego. Czy gdyby powstala firma produkujaca
    modne, ladne ciuchy w dodatku dobrej jakosci - no powiedzmy cos w rodzaju Gap
    czy Banana Republic w warunkach dobrych dla pracacownika, to czy
    kupowalybyscie te ciuchy. (Nie chce tutaj bawic sie w "luxory goods" typu
    Prada i Alaia, chodzi mi o marki bardziej utylitarne.)

    W firmie tej bylyby silne zwiazki zawodowe i ludzie zarabialiby niezle,
    poczawszy od szwaczki poprzez sprzedawczynie po CEO. Nie byloby pracy dzieci
    czy nieplaconych nadgodzin. Firma nastawiona byloby na optymalne warunki i
    sredni profit, a nie na maksymalny profit. Po kalkulacji zyskow i strat
    wyszloby na to, ze ciuch tej firmy musialyby byc ciut drozsze niz Gap czy
    Banana. Kupowalybyscie czy nie?
      • pink_hamster Re: marka 'no slave labor" 18.01.05, 09:29
        oczywiscie ze tak!
        btw, jest gdzies w sieci wykaz marek ktore sa przyjazne wytworcom?(tzn "no slave labour")
      • Gość: Kiczi Re: marka 'no slave labor" IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 15:13
        Nie placilabym. Nie chce placic wiecej za to, ze pracodawca dobrze traktuje
        swoich pracownikow (to powinna byc norma, za ktora nie chce dodatkowo
        wynagradzac).
        Pozdrawiam, K
      • kochanica-francuza Good Housekeeping recommends 18.01.05, 15:45
        podobno oni mają taką listę...nic innego nie wiem...
        a ile by kosztowały takie ciuchy? bo ja gapa i tej drugiej nic nie mam
      • miska_malcova Re: marka 'no slave labor" 18.01.05, 19:31
        nie kupowałabym, jeśli miałabym płacić za godziwe warunki pracy pracownikó,
        których zatrudnienie jest obowiązkiem pracodawcy
        • kochanica-francuza Wyjaśniam 18.01.05, 21:54
          właśnie TERAZ płacimy mniej dlatego,że fabryki są w krajach Trzeciego
          Świata,pracownicy pracują za głodowe płace po kilkanaście godzin dziennie.
          Robotnice są wykorzystywane seksualnie na zasadzie szantażu i groźby utraty pracy.

          To nie chodzi o to,że pani Kowalska teraz jest traktowana źle,a potem będzie
          lepiej.To cała machina.
          • miang Re: Wyjaśniam 19.01.05, 09:40
            nie my płacimy mniej, tylko właściciel zarabia więcej
      • aniabe13 Re: marka 'no slave labor" 18.01.05, 21:39
        Jeśli tylko to byłoby powodem do podniesienia cen to nie. Pracodawca zna swoje
        obowiązki i nie zamierzam płacić za to że je stosuje w praktyce. No chyba, że
        dostanę kasę za to, że przestrzegam prawa, nie jeżdże po kielichu, nie biję
        męża, nie głodzę dzieci itp
      • zettrzy Re: marka 'no slave labor" 19.01.05, 00:52
        forumowiczki przede mna chyba przedstawily istotny punkt widzenia - obecne ceny
        odziezy nie usprawiedliwiaja eksploatacji. Po prostu wiele korporacji chce
        zlapac ekstra zysk na koszt albo ich pracownikow, albo klientow.
        Musze tez dodac, poniewaz widzialam od srodka fabryke odziezy, aczkolwiek na
        Manhattanie, ze istnieja pewne aspekty produkcji przy ktorych jest
        niemozliwoscia stworzyc "dobre warunki dla pracownika". Konkretnie prasowanie
        sciegow. Robi sie to przy pomocy elektrycznej prasy, pod para, i pierwszy ze tak
        powiem cios wyzwala z materialu chmure smierdzacych gazow. Panowie, ktorzy
        obsluguja te prase (trudno uwierzyc, ile prac "kobiecych" powierza sie
        mezczyznom tylko dlatego, ze kobieta fizycznie nie bylaby w stanie ich wykonac)
        sa przyzwyczajeni. Ja, chwilowo a nawet przypadkiem w pomieszczeniu gdzie sie to
        odbywalo, malo nie zemdlalam.
        Fabryka produkowala dobra luksusowe a ich glownym odbiorca byl Henri Bendel.
        Spodniczka bawelniana per $700 za sztuke. Pracownicy byli niezle oplacani i ani
        im bylo w glowie robic co innego. Mimo wachania tych smrodow.
        Ja szyje sobie sama i jak sie przy tym wykorzystuje to trudno, taki zrobilam
        wybor. Ale sprawa ile warta jest sztuka odziezy gotowej to skomplikowany temat.
        • kochanica-francuza Re: marka 'no slave labor" 19.01.05, 17:48
          zettrzy napisała:

          > forumowiczki przede mna chyba przedstawily istotny punkt widzenia - obecne
          ceny
          > odziezy nie usprawiedliwiaja eksploatacji. Po prostu wiele korporacji chce
          > zlapac ekstra zysk na koszt albo ich pracownikow, albo klientow.
          > Musze tez dodac, poniewaz widzialam od srodka fabryke odziezy, aczkolwiek na
          > Manhattanie, ze istnieja pewne aspekty produkcji przy ktorych jest
          > niemozliwoscia stworzyc "dobre warunki dla pracownika".

          Ależ ja Ci wierzę! Chodziło mi o głodowe pensje,kilkunastogodzinny dzień
          pracy ,wykorzystywanie seksualne.

          "Przyjemną" robotą jest też podobno - z innej branży - spawanie kadłuba
          statku,hihi.
          Pomijając huty,petrochemie...
          • zettrzy Re: marka 'no slave labor" 20.01.05, 04:34
            krotko mowiac - co kto lubi; ja tez, z uwagi na wykonywany zawod, uchodze w
            oczach wielu ludzi za masochiste, a przeciez mnie z tym dobrze i nie chce innego...
            • Gość: Annie_Laurie_Starr Re: marka 'no slave labor" IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:47
              Nawiazujac do postu zettrzy i panow pracujacych w smrodzie - jesli pracodawca
              im dobrze placi, to wynagradza im za smrod i uciazliwosc tej pracy.

              Moje gadanie o marce "no slave labor" wzielo sie z rozmowy z moim mezem na
              temat wlasnie branzy odziezowej, ze nastawienie na zysk u pracodawcy doprowadza
              do strasznych warunkow pracy za niskie pieniadze. Moj maz twierdzil, ze
              modnisie nie kupowalyby marki "no slave labor", bo szkoda by im bylo wydac tych
              pare dolcow, euro czy zlotych, bo kupujac taniej maja juz na troche kasy na
              nastepnego ciucha. Ja natomiast (o swieta naiwnosci) sadzilam, ze gdyby ciuch
              produkowane w sposob humanitarny byly ogolnodostepne, modne i dobrej jakosci to
              modnisie by kupowaly. I tutaj okazalo sie, ze rozne rodzaje modnis.

              Gadanie, ze pracodawca ma dac dobre warunki pracy za dobre pieniadze jest
              jeszcze bardziej naiwne niz moja wiara w modnisie. Pracodawca nastawiony jest
              na zysk i oszczedza tam gdzie moze. Ja mialam na mysli firme, ktora sama bym
              chciala prowadzic, gdzie nastawilabym sie na srednie a nie maksymalne zyski,
              ale zamiast tego mialabym zadowowlonych, lojalnych pracownikow. Oczywiscie nie
              posiadam kapitalu na zaczecie takiej firmy, ale nie rozumiem dlaczego szefowie
              wielkiego biznesu nie moga zrezygnowac z czesci zyskow dla dobra ogolu. Mysle,
              ze firma nie upadlaby gdyby zysk bym mniejszy, ale pracownik zadowowlony i
              klient z czystym sumieniem, ze nie zarabia na ludzkiej krzywdzie.
              • zettrzy Re: marka 'no slave labor" 20.01.05, 16:55
                Gość portalu: Annie_Laurie_Starr napisał(a):

                > Gadanie, ze pracodawca ma dac dobre warunki pracy za dobre pieniadze jest
                > jeszcze bardziej naiwne niz moja wiara w modnisie. Pracodawca nastawiony jest
                > na zysk i oszczedza tam gdzie moze. Ja mialam na mysli firme, ktora sama bym
                > chciala prowadzic, gdzie nastawilabym sie na srednie a nie maksymalne zyski,
                > ale zamiast tego mialabym zadowowlonych, lojalnych pracownikow.

                i tutaj widzisz jest jak to mowia pies pogrzebany - wystarczy przyjac inny pulap
                zysku, a roznice miedzy obecnym dochodem i nizszym zyskiem zainwestowac w
                poprawe warunkow pracy. Na razie bowiem zysk rzadzi ekonomia, i wyzsze ceny
                spowodowalyby wylacznie wzrost zysku. Pracownicy i tak mieliby jak maja.
      • k1k2 jest taka firma 19.01.05, 16:48
        Patagonia
        nawet bawelny uzywaja produkowanej w sposob ekologiczny
        ale ceny... same zobaczcie www.patagonia.com
        • k1k2 sorry, zapomnialam dodac ze to ciuchy sportowe 19.01.05, 16:49
    Pełna wersja