Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada

    15.02.05, 10:47
    Kupuje drogie ciuchy bo mnie stac, i bardzo mi przykro ale nie bede
    przepraszac nikogo w zwiazku z tym. Lubie ciuchy od D&G, Armani, DKNY etc
    buty Manolo Blahnik i inne.
    Kiedys bylam tylko biedna studentka i kupowalam ciuchy na tzw placu, albo
    sasiadka mi szyla. Ale nigdy by mi nie przyszlo do glowy zale wylewac
    publicznie z tego powodu.
    A tak na marginesie dla czlowieka co nie ma grosza kupowanie butow nawet za
    50 zlotych co sezon jest tez snobizmem - zalezy od punktu widzenia.
    Zycze wszystkim zazdrosnicom pogody ducha, bo nigdy nie wiadomo ale moze
    kiedys tez bedzie was stac na wiecej niz Deichmana...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ingre Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.org 15.02.05, 11:43
        Wiesz,ze szpilkami od Blahnika od razu kojarza mi się siostry Hilton,a to nie
        jest przyjemne skojarzenie.Na buty "lepsze" od Deichmanna stać więcej
        kobiet,nie tylko ciebie,a poza tym ja wcale nie uważam,żeby były
        najgorsze.Cieszę się,że ty się cieszysz z bycia snobką,ale takie komentarze są
        po prostu żenujące...Niech w twojej garderobie przybywa ciuchów od D&G i butów
        od Blahnika,ale rozumu ci i tak nie przybędzie...
      • Gość: Klara Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.crowley.pl 15.02.05, 13:10
        skoro nie interesują Cię niczyje skojarzenia to po co wypowiadasz się na
        forum??? obnoś się ze swoimi ciuchami, nie wszystkie kobiety są
        zazdrośnicami... i mają głeboko gdzieś Twoje bycie snobką. Skoro dobrze Ci z
        tym żyć - Twoja sprawa i nikogo to nie obchodzi... a do trumny i tak sobie tych
        ciuchów nie zabierzesz... Pozdrawiam.
        • misae Pokora (ha ha ha) 15.02.05, 14:06
          no tak czekalam tylko na slowo pokora, jest ono moim ulubionym na tym
          forum...moze zapytam tak, co ma piernik do wiatraka??? To bylo do tej
          forumowiczki co do pokory nawoluje...
          • balbinia Re: Pokora (ha ha ha) 15.02.05, 15:48
            Pokora to swiadomosc wlasnej czlowieczej marnosci, przemijalnosci, to "memento
            mori", to umiejetnosc rozrozniania rzeczy waznych, wartosciowych, cennych od
            tych mniej istotnych aczkolwiek przeprzyjemnych i tez nam potrzebnym do
            radowania sie zyciem. Poza tym posiadanie paru ciuchow znanych projektantow to
            zaden powod do snobizmu czy czucia sie wyjatkowym. W Europie duza czesc
            studentow moze pozwolic sobie na te ciuchy, zalezy jakie kto ma priorytety.
            Zeby moc snobka byc, to najpierw trzeba miec. Pozdrawiam pseudosnobke, niezla
            prowokacja :)
            • misae Re: Pokora (ha ha ha) 15.02.05, 16:51
              to nie jest zadna prowokacja
              czy czuje sie lepiej? Odpowiedz: nie - ale problem jest w tym ze wiele osob
              czuje sie gorzej i tu jest pies ze tak powiem pogrzebany ;o)
              cala sztuka jest w tym aby nigdy nie czuc se gorzej wlasnie z powodu ciuchow,
              sportowego samochodu, domu z basenem etc
              a pokora no coz, jak ktos lubi niech sie umartwia
              • Gość: Piotrek Re: Pokora (ha ha ha) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.05, 17:00
                jeszcze nie spotkalem nikogo kto by sie zle czul z powodu dobrych ciuchow czy
                ogolnego dobrobytu zyciowego i jego zewnetrznych przejawow (samochodu, basenu),
                no chyba ze jest sie rewolucyjnym komunista z bogatego mieszczanskiego domu ;)
                tak wiec, co w twoim pierwszym jakze prowokacyjnym poscie jest odkrywczego? w
                moim odczuciu ostentacyjne chwalenie sie swoim dobrobytem samo w sobie nie jest
                zle, jednak nie da sie zaprzeczyc, ze de facto negatywnie wplywa na ogolny
                potencjal energetyczny... tym bardziej, ze czesto nie jest szczera,
                spontaniczna radoscia z posiadania czegos, tylko raczej checia
                udowodnienia...czegos innego, jest wyzywajace, jest komunikatem. mam nadzieje,
                ze sie jasno wyrazilem :) jeszcze raz powtorze: nie spotkalem nikogo, kto by
                czul sie gorzej, bo ma wiecej. spotkalem za to wiele osob zranionych tym, ze
                ktos bliski (znajomy, rodzina) ma wiecej i zaczyna symultanicznie obrastac w
                piorka. co do samych ciuchow - bardzo doceniam kobitki umiejace sie wyraziscie,
                z charakterem ubrac - niezaleznie od tego, czy w lumpeksie czy w jakims
                cholernie drogim sklepie. nie doceniam natomiast bezguscia (inna sprawa ze o
                gustach sie nie dyskutuje ;)
            • verena2891 do balbiny 18.02.05, 19:34
              Fajna stronka, bliskie mi spojrzenie na swiat.Wegetarianskie pozdrowienia z
              Wiednia od polskiej studentki:)
              Do autorki postu: fajnie jest miec, ale wazniejsze zeby byc.Bo kim bedziesz
              jesli przestaniesz nagle miec?A co ma piernik do wiatraka?Los jest przewrotny i
              nie ma to nic wspolnego z umartwianiem sie.
      • Gość: Ania Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 15.02.05, 16:10
        Hej
        Niew iem dlaczego jak która napisze ze stac ją na wiecej niz inne to jest zaraz
        uznawana za głupią i bez rozumu. Co ma jedno do drugiego? wyklucza sie? Poza
        tym zaraz pojawiają sie smieszne wypowiedzi o "pokorze". Moze nie kazda jest
        maniaczką dobrych ciuchów , sa też inetelktualistki " w studenckich
        powyciaganych swetrach " - dla nich wazna jest sprawa ducha umysłu itp wzniosle
        rzeczy. Ale dlaczego od razu uwazają sie za lepsze od tych "bogatych ale
        głupich"?? Próbuje sie od razu znależc w kims minusa , zeby nie było tak ze
        komus sie bardziej poszczęsciło i jest i mądry i bogaty?
        Ja tez lubie markowe rzeczy , choć nie z az tak wysokiej półki , choć nie
        ukrywam ze bym chciała. Moze kiedyś..
        A do deichmanna weszłąm raz z ciekawosci ale ten smród opon w srodku zbiera
        mnie na wymioty
                          • Gość: Kamilka Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.org 15.02.05, 18:03
                            No widzisz,to w twoich postach nie można się doszukać niczego logicznego,a i
                            kojarzenie faktów zawodzi,skoro nie wiesz,co to znaczy posługiwac się
                            schematami...
                            A tak na marginesie-mnie też stac na bardzo dobre ciuchy,kosmetyki czy buty,a
                            mimo to się z tym nie obnoszę i nie uznaję dziewczyn,które nie mogą tego mieć
                            za zazdrośnice:/


                            Do następnego postu-
                            "I nie mów ze nie widzisz roznicy stylistyki daichmana od blahnika??"-po
                            pierwsze tego nie powiedziałam,a po drugie różnica jest,ale ktoś,kogo nie stać
                            na Blahnika nie kupi jego butów.
                            "Zreszta na swiecie z wiekszoscia rzeczy tak jest -
                            drogie sa ładniejsze od tanich."-skąd możesz wiedzieć,czy tanie rzeczy są ładne?
                            Przeciez nie wypada tobie chodzić do tanich sklepów.
                            "Bardziej ci sie podoba ferrari czy daewoo? a jesli to takie proste to
                            dlaczego tanie firmy nie robia rzeczy wygladających tak jak te drogie?"-akurat
                            ferrari mi się w ogóle nie podoba,poza tym nie można porównywac dwóch
                            samochodów tak różnych klas.A tanie firmy nie robią rzeczy wyglądających jak te
                            drogie,bo te drogie mają patenty,a kopiowanie jest karalne.
                            Walka z wiatrakami.
                        • Gość: Ania Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 15.02.05, 17:51
                          A czy ktoś powiedział ze kupuje markowe ciuchy aby uznawano go za kogos
                          lepszego??? sama to sobie dodałaś skarbie. Po prostu jakoś tak sie dziwnie
                          skłąda ze najczesciej najłądniejsze są drogie rzeczy.Choć bywaja wyjątki.I nie
                          mów ze nie widzisz roznicy stylistyki daichmana od blahnika?? Mi nie jest
                          potzrebna metka ale ciuchy dobrych projektanów sa po prostu z klasa ,
                          ładniejsze i niepowtarzalne. Zreszta na swiecie z wiekszoscia rzeczy tak jest -
                          drogie sa ładniejsze od tanich. choć nie zawsze dodam bo zaraz ktoś mnie złapie
                          za słowo. Bardziej ci sie podoba ferrari czy daewoo? a jesli to takie proste to
                          dlaczego tanie firmy nie robia rzeczy wygladających tak jak te drogie?
                        • mariolka99 Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 15.02.05, 19:54
                          >Czar pryska jak się odezwiesz.A ty raczej oprócz cenników i
                          adresów sklepów mało miałabyś do powiedzenia.

                          Tak napisałaś. Wywnioskowałam że gdy ktoś ubiera się trochę kosztowniej to już
                          nie ma nic do powiedzenia madrego. Z tego wniosek-jak biedny to i pogadać z nim
                          można sensownie;)))

                          Ps.Nie uważam że biednie i ubogo to nie u projektantów. Projektantów wszelkiej
                          maści mam głęboko w ... Tyle tylko ze nie uważam za powód do wstydu kupienie
                          bluzki za 5 stów jesli sama osobiście własnorecznie na tą bluzkę zarobiłam. Nie
                          uważam też że bieda to powód do dumy. Wręcz przeciwnie. Ci innego gdy ktos
                          spłaca kredyty na mieszkanie czy studia. A co innego jak ktoś sie zwyczajnie
                          opier***dala i czeka na zasiłek, a jeszcze będzie mi robić wyrzuty że kupuje
                          kosztowniejsze rzeczy niż on. Kupuję, ale zarobiłam. Nie ukradłam.
                      • Gość: kas28 Żenada IP: *.acn.waw.pl 22.02.05, 23:02
                        To jest żenujące.Skąd ty sie wzięłaś dziewczyno.Niemasz zkim pogadać ?Niewiem
                        ile masz lat ale zachowujesz sie jak dziewczynki w wieku mojego syna(ma 8
                        lat).Niema sie czym szczycić.Przyznam ze większąść moich ubrań w szafie jest
                        dobrych marek ale niebęde sie tym chwalić.Pochwaliłabyś sie swoją
                        inteligencją .Znam ludzi którzy ubierają sie w drogich sklepach a i tak żle
                        wyglądają bo niemaja za grosz gustu.Moim zdaniem tobie i tak nic
                        niepomoze,niezakryjesz markowymi ciuchami własnej próżności i głupoty.
                    • Gość: Lis Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 22.02.05, 22:28
                      Autorka postu niesie w nim pozytywne przesłanie, postaraj się zrozumieć, nie
                      chodzi jej o to, że znalazła sposób na szczęście - czuje się tylko dzięki temu
                      bezpieczniej, lepiej i ma więcej motywacji najprawdopodobniej by szukać tego
                      wyższego celu, prawdziwego szczęścia. Będzie jej łatwiej:) Każdy szuka dla
                      siebie czegoś takiego, drobnostki, która zapewnia mu komfort psychiczny w
                      chaosie jaki wokół panuje. Poza tym przywiązując się powiedzmy chociażby do
                      przedmiotu, mamy zawsze coś co jest taką iskierką kiedy np. jesteśmy sami,
                      czujemy że nie powinniśmy się czymś dzielić ze światem, choć tak byłoby lżej...
                      Albo powiedzmy jakiś zapracowany człowiek, który mnóstwo czasu spędza poza
                      domem - może akurat chociażby używany, ale markowy samochód "doda otuchy". Cóż,
                      obecnie bardzo trudno o całkowicie świadomy i obiektywny wybór, ale może wcale
                      nie należy go szukać? Największym źródłem lepszego samopoczucia człowieka
                      powinien może być drugi człowiek... ale ludzie są tak bardzo różnorodni, jak
                      liczba dróg, którymi mogą kroczyć - co najmniej, więc oceniać ich tylko temu
                      kto widzi wszystko w każdym aspekcie, nam wolno komentować:)
          • klara-klara Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 15.02.05, 18:07
            Myslisz, ze dlatego, ze niby w Polsce istnieje kult ubostwa ludzie zazdroszcza/nie znosza bogatym ludziom? Ja to widze z innej strony...czesto ludzie, ktorzy sie bogaca, a szczegolnie ci, ktorym kiedys sie mocno nie przelewalo, staja sie cynicznymi palantami i patrza na wszystkich z gory, bo wydaje im sie, ze dzieki temu sa lepsi, maja wladze.
            Nie rozumiem tego wartosciowania: czlowiek, ktory ma kase jest lepszy, czlowiek biedny - gorszy...Selekcja (nie)naturalna?
      • Gość: maluch Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.05, 18:04
        dziecko drogie, jaka z ciebie snobka, skoro kupujesz przecenione ... toż to
        mizerota!
        prawdziwa snobka to specjalnie na zakupy się wybiera i jak człowiek kupuje w
        sklepie, gdzie jej usługują, a nie przeszukuje internet w poszukiwaniu przecen,
        wyprzedaży i okazji.
        żałosne i tyle. do prawdziwej snobki to ci daleko! możesz sobie być co najwyżej
        snobką z wyprzedaży, hehe! halo, tu ziemia!
      • Gość: wade Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:27
        Nie moge się zgodzić z forumowa definicja snobki. Mówicie, że jak dziewczyna
        szuka drogich ciuchów na przecenach to nie jest snobką. Właśnie dlatego jest.
        Mówi, że ją stać a jednocześnie jej nie stać. To jest snobizm. Robi się na
        osobę mogącą wydać kupę kasy na ciuchy, jednocześnie szukając niskiej ceny, co
        oznacza że jej nie stać.
        sine nobilum
        • Gość: maluch Re: Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 08:30
          w pierwszym poście laska pisze - "kupuję drogie ciuchy, bo mnie na to stać". a
          kilka postów później - "hehe, taka jestem sprytna, że kupuję na wyprzedażach".
          czyli brak konsekwencji - albo mnie stać na wszystko, albo mnie stać na
          wyprzedaże.
          nie chodzi o to, co laska na sobie nosi, chodzi o to, że laska trąbi wokół -
          "mam furę kasy, więc wydaję" - jaką furę, skoro poluje na wyprzedaże.

          taaaa, znam też takie, które w rozmowach przerzucają się markami perfum - a
          wszystkie kupują je u tego samego złodzieja, bo przecież "w sklepach są takie
          ceny". więc czym się tu szczycić? chyba że szczycimy się swoją zaradnością. bo
          snobizm to na pewno nie jest.

          btw - nie piszę tego z pozycji "mnie nie stać, więc krytykuję". zarabiam trzy-
          pięciokrotność średniej pensji w tym kraju. perfumy kupuję w sklepie. nie
          przetrząsam internetu w poszukiwaniu okazji. kupuję ciuchy dlatego, że mi się
          podobają i są potrzebne, nie dlatego, że są drogie albo markowe.
          pozdrawiam
          • misae Re: Ciekawe 16.02.05, 09:39
            :o)))
            ano chodze po przecenach, wszyscy chodza a szczegolnie ci z kasa - wbrew
            pozorom! Wyobraznia ludzi jest wielka, szczegolnie tych co kasy nie maja i
            wymyslaja co robia bogaci z pieniedzmi (buahha) ja sie nie wypowiadam w temacie
            jak to jest gdy nie wystarcza do pierwszego - bo nie wiem jak to jest, po
            prostu nigdy mnie cos takiego nie spotkalo
            bogactwo nie bierze sie z wydawania bez pamieci, nie jestem gwiazda typu JLo i
            mimo ze mam sporo pienieczy to wlasnie chodze po przecenach,
            a tak sie tez sklada ze zeczy za ktore trzeba wiecej zaplacic sa ladne, dobrze
            sie nosza, nie niszcza sie, sweterki sie nie strzepia nie kudlaca w
            zastraszajacym tepie,
            moj styl jest raczej klasyczny, lubie rzeczy proste i wygodne, ale z klasa i
            kobiece, tak jak zakiety od armaniego czy D&G
            w tym sezonie kupie sobie taki:
            www.neimanmarcus.com/store/catalog/prod.jhtml?itemId=prod17300032&parentId=cat7630746&masterId=cat6340731&index=5&cmCat=
            Nie wstydze sie ze dobrze zarabiam :o) przykro mi ale nikogo nie przeprosze za
            to ze mam dobre ciuchy...
              • Gość: Ania Re: Ciekawe IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 16.02.05, 10:28
                Bardzo ładny i orginalny. Do tego jedwab. Jesli z tymi tanimi firmami to takie
                proste - dlaczego jakis badziewny producent spod łodzi nie skopiuje np czegoś
                takiego z tej fotki - przeciez to zadna filozofia wg niektórych forumowiczek.
                Ano dlatego ze jak to zrobi to juz nie bedzie przypomina,ło orginału ale jakis
                flak i wór. Materiał tez już nie ten. I włąsnie takich nieudolnych kopii mamy
                pełno w sklepach
                • misae Re: Ciekawe 16.02.05, 10:56
                  Widzialam go juz w sklepie i wyglada jeszcze lepiej :o) Kiedys slyszalam od
                  krawca ze skrojenie zakietu to wyzsza szkola jazdy :o) Uwazam ze wlosi sa w tej
                  dziedzinie geniuszami
                  • Gość: MoM Re: Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:32
                    Nie wierzę, że zarabiasz tyle, żeby kupić sobię marynarkę za 1,250 $.
                    Musiałabyś wysoko awansować - Polakom, emigrantom, to się nie zdarza. Masz
                    przecież polskie kwalifikacje, wspomniałaś, że byłaś studentką u nas w kraju.
                    Wygląda na to, że pasożytujesz na swoim bogatym mężu. Więc Twoje obnoszenie się
                    z tym, co ty niby nosisz, jest śmieszne. Jesteś jedną z nas, parweniuszką,
                    która miała szczęście trafić na bogatego księcia.
                    • misae Re: Ciekawe 16.02.05, 14:07
                      w europie ona kosztuje tylko 600 euro, nie jest zle...
                      i musze cie rozczarowac ale moj mezczyzna (nie maz) mnie nie sponsoruje ;o)
                      • Gość: Ewunia 28 Re: Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:19
                        Misae fajnie! Wszystko fajne- powiem tak, nawet byloby mnie stac na buty od Blahnika raz na rok- znowu nie taki straszny wydatek. Tylko problem w tym, ze jak w takich butach chodzic!! Mowie calkowicie powaznie- mieszkam w takim miescie w ktorym parkuje sie 2 km od scislego centrum (w ktorym pracuje najczesciej). I ja mam codziennie biegac w tych cudownych szpilkach, delikatnych jak marzenie do pracy? hihih To dobre w NY, gdzie po poludniu siedzi sie w knajpkach, bawi spotyka z przyjaciolmi. Ja popoludniu dalej pracuje.... wieczorem zajmuje sie domem i tez pracuje... Wiec co mi z butow od Blahnika?
                    • daino Re: Ciekawe 18.02.05, 01:09
                      > Nie wierzę, że zarabiasz tyle, żeby kupić sobię marynarkę za 1,250 $.
                      > Musiałabyś wysoko awansować - Polakom, emigrantom, to się nie zdarza. Masz
                      > przecież polskie kwalifikacje, wspomniałaś, że byłaś studentką u nas w kraju

                      podejrzewam ze to spore generalizowanie i czarnowidzenie.
                      sprawa (braku)wyksztalcenia a zakupy: jezeli para emigrantow (on bodajze praca
                      na budowie, ona - sprzata - bez zezwolenia o prace, 1 dziecko) po patu latach
                      jest w stanie kupic kamienice na brooklynie za ok 300G i zamierza kupic kolejna
                      do remontu, to co tam taki zakiecik???
                      ;)
            • wildorchid Re: Ciekawe 16.02.05, 12:26
              ale widzisz"dziecko"[poslodze ci chociaz jestes pewnie duzo starsza ode mnie i
              to ty moglabys mnie tak nazwac],ludzie ktorzy maja naprawde duzo pieniedzy nie
              chodza po wyprzedazach i nie szukaja przecen.wiem co mowie bo obracam sie w
              srodowisku gdzie jest duzo takich ludzi-i nie mowie tu o Polsce wylacznie.
              wiem ze istnieje gatunek osobliwych person ktore posiadawszy pieniadze potrafia
              do znudzenia lazic po promocjach,ba nawet kupowac w marketach-co dla
              prawdziwego snoba jest obraza majestatu:))
              mysle ze definicja snoba jest jasna i klarowna-patrze na metke nie na cene i
              obnosze sie z nia.
              ty aspirujesz do takiego grona.
              nie trzeba byc J.LO zeby byc Snobem przez duze S.
              btw-gdzie kupujesz swoje kreacje?Londyn?Mediolan?Paryz?Nowy Jork?
              tak naprawde nic nie mam do postawy jaka reprezentujesz-jest w gruncie rzeczy
              ok.ale nie w formie w jakiej to przedstawilas.
              • wildorchid Re: Ciekawe 16.02.05, 12:28
                moj poprzedni post jest oczywiscie do zalozycielki watku.
                btw,dokladnie-niech kazdy mowi za siebie,co to za chore uogolnienia???ja tam z
                plebsu nie pochodze...
              • yolcka Re: Ciekawe 18.02.05, 07:37
                Ja tez obracam sie wsrod bardzo bogatych ludzi (jesli sie nie myle, to moja
                uczelnia jest najdrozsza uczelnia w calych stanach), ale moje doswiadczenie z
                przecenami jest inne. Jasne, ze sobie od czasu do czasu kupuja ciuchy prosto z
                wybiegu, ale jak jest dobra przecena, to malo kto pogardzi. Nawet corka swietej
                pamieci Christophera Reeva (tego, ktory gral supermena), ktora konczyla
                najbardziej snobistyczne szkoly w anglii a teraz w stanch, pojawia sie czasem
                na koktajlach w sukienkach z przeceny - ale ze cena poczatkowo dochodzila
                $1000, to nawet 40% w dol dla wiekszosci nie robi roznicy.
          • xoxo Re: gratulacje 16.02.05, 14:29
            Gość portalu: maluch napisał(a):
            > btw - nie piszę tego z pozycji "mnie nie stać, więc krytykuję". zarabiam trzy-
            > pięciokrotność średniej pensji w tym kraju.

            7800-13000 miesiecznie? zgaduje ze tuz przed 30tka, pare lat po studiach? no
            prosze jak to mlode dziewczyny w Polsce teraz sobie radza.
      • Gość: Lalka Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:38
        Najlepszą snobką jestem ja ;) Kupuję drogie ubrania bo mnie na to stać,fakt
        pochodzę z zamożnej rodziny, ale sama dobrze zarabiam, skończyłam studia. Nie
        musze kupować na wyprzedażach, jak tylko są dostawy to lecę do sklepu
        (najczęsciej dzwonią do mnie albo powiadamiają mnie smsami) i kupuję co mi sie
        podoba. Kupuję drogie kosmetyki bo uważam ,że są lepsze, mają piękne biżuteryjne
        opakowania, pięknie pachną. I nie dam się przekonać,że kosmetyki i ciuchy
        średniej klasy są tak samo dobrej jakości. Oczywiście czasem i drogie firmy
        robią buble. A tańsze rzeczy sa często ładne i na zgrabnej dziewczynie bedą
        wyglądały ślicznie. Mam dopiero 25 lat w tym roku skończę 26 i cieszę się ,że
        stać mnie na drogie rzeczy. Ale nikt z moich znajomych nie wie ile wydaję na
        ciuchy i kosmetyki, bo byłoby mi poprostu głupio,że wydałam całą czyjąś pensję
        na sukienkę czy torebkę. Na zakupy chodzę więc sama :( Ale znajomych i
        przyjaciół mam bardzo dużo i napewno nikt nie powiedziałby że się wywyzszam i
        zadzieram nosa. Chwalę ciuchy moich kolezanek bo często gęsto ładnie w nich
        wyglądają. Jestem wiec snobką czy nie?
        • b_bb Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 16.02.05, 12:58
          Snob jest określeniem negatywnym, więc czym tu się chwalić? Mylicie pojęcia,
          drogie panie snobki.
          Za słownikiem języka polskiego:

          snob
          «człowiek bezkrytycznie naśladujący sposób bycia, gusty, poglądy itp. przyjęte w
          określonej grupie społecznej, która mu imponuje, popisujący się swymi rzekomymi
          wiadomościami, zainteresowaniami w jakiejś dziedzinie, modnej w tej grupie»

          Jeśli założycielka wątku kupuje drogie ciuchy na wyprzedażach i chwali się tym,
          że odziewa się w diory i blahniki, które kojarzą się z grubymi pieniędzmi, jest
          jak najbardziej snobką. Nie lubię snobów.
          • misae Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 16.02.05, 14:04
            - ja sie nie chwale, pisze jak jest
            - dior jest dla pan po 40tce a do tego wieku mi jeszcze brakuje pare ladnych lat
            - blahniki sa piekne
            - nikogo nie nasladuje wybieram rzeczy ktore mi sie podobaja

            jestem snobka bo lubie markowe ciuchy ale na pewno nie popisuje sie przed
            nikim...a szczegolnie tutaj nie mam takiej intencji
            lubie kobiety dobrze ubrane, zadbane i pachnace, lubie na nie popatrzec -
            rozmawiac nie musze :o)
            nie lubie brudasow ;o)
                • Gość: paula Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:06
                  Powiem krótko i na temat . Ktos kto wyraza tego typu opinie jest kims płytkim
                  bez zadnej wartosci i nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa i markowych
                  ciuchow Pomysl o tych co głoduja umieraja z głodu bo takie snoby jak Ty mysla
                  od rana co i gdzie dzis kupia zeby zrobic wraznie na innych Beznadzieja Boshe
                  widzi i niegrzmisz ze tez takich ziemia nosi przeciez na WAS szkoda tlenu Ktoś
                  taki jak Ty nic soba nie reprezentuje noooo moze poza markowymi ciuchami:PPP
                  Wiesz co by sie stało gdyby wyżeracz mózgów zagniezdził sie na Twojej głowie????
                  ZDEDCHŁBY z głodu bez komentarza Skoro ktos szczyci sie czyms tak prostackim to
                  kim sam musi byc??????????
                • Gość: ana Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: 148.81.190.* 20.02.05, 17:41
                  mam pytanie do misae-gdzie kupujesz armaniego??Ja latam do londynu na new bond
                  street bo z tego co sie orientuje to nie ma sklepu w polsce???Slyszalam
                  ostatnio ze w arkadii maja otworzyc armanii collezioni ale to tylko jedno
                  stoisko i pewnie bedzie marny wybor.Nie wiem o co chodzi w tym sporze o snobizm
                  ale ja uwielbiam armaniego,nie dlatego ze jest drogi,ale dlatego ze ma naprawde
                  niepowtarzalne kolekcje i nie wyobrazam sobie nosic niczego innego.
          • Gość: Marta Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.org 16.02.05, 14:12
            misae,czas najwyzszy popracowac nad ortografia:P

            a co sie tyczy snobizmu-jak dla mnie jest to zjawisko zdecydowanie
            negatywne,ale z drugiej strony,skoro kogos stac,to dlaczego ma sobie czegos tam
            nie kupic...Nie uwazam jednak niektorych tu wypowiadajacych sie na forum kobiet
            za snobki.Do prawdziwych snobow wam jeszcze daleko:/
            Kolejna sprawa,szkoda,bo negatywna-jesli sprowadzic snoba do definicji w
            slowniku,to wychodzi na to,ze zaden z nich nie ma wlasnych zainteresowan i
            wlasnego zdania.Bo wg slownika snob to osoba,ktora bezkrytycznie nasladuje
            innych,ktorych uwaza za lepszych od siebie.Ale przeciez nie mozna
            generalizowac,ze tacy sa wszyscy;)
            Zycze milych zakupow ;)
              • Gość: chzmo Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: 195.61.102.* 18.02.05, 15:16
                jesli chodzi o ciuchy od " drogich projektantow ".......
                osoba " misae" jest typowa przedstawicielka tzw grupy nowobogackich
                uksztaltowanej w Polsce w latach 90-tych ( o ograniczonych horyzontach
                umyslowych i pragnacej bycia kims, kim sie nie jest, przynalezenia do pewnej
                grupy spolecznej), zenujace.....
                PS. zanim pomyslisz ze osoba, ktora to napisala jest zdesperowana kobieta,
                ktora nie moze sobie pozwolic na luksus, musze cie rozczarowac.....od paru lat
                mieszkam w Holandii, gdzie snobizm jest rozumiany w zupelnie innych kategoriach

              • Gość: agłaja Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:52
                Te wszystkie posty doprowadzają nieuchronnie do jednego, prozaicznego
                stwierdzenia: "o gustach się nie dyskutuje"...choc moim zdaniem snobizm nie
                odnosi sie do gustu, bo osoba która patrzy na odzież od strony metki nie może
                mówic o poczuciu "smaku" a raczej "smaku" Prady, D&G i takich tam wytwórni
                szmat...:)I o co się tyle spierać skoro "prawdziwe smakoszki" ciuszków chetniej
                zaglądają do second-handów i zakładają "gorszego" Deichmanna niz odwiedzają
                luksusy Armaniego :) PS całki są potrzebne ale wypadałoby znać mowę ojczystą!!!
            • misae Re: :/ 16.02.05, 14:12
              Kazdy czlowiek szanujacy pieniadze (fortuna kolem sie toczy), gdy ma mozliwosc
              kupic cos taniej to kupuje...Ci co szastaja na lewo i prawo najczsciej
              strzelaja sobie w glowe gdy passa sie odwraca :o(
              Narobiliscie krzyku wokol obnizek cen, wiec wam powiem dokladnie jakie one sa
              z 1000 euro na 600, albo z 700 na 400 :o)
              a z blahnikami to mi sie wybitnie udalo bo mam stopy jak kopciuszek ;o)
              • Gość: Marta Re: :/ IP: *.org 16.02.05, 14:27
                Ostatnio czytalam,ze najlepiej kupowac tylko na wyprzedazach,bo przed nimi
                naliczaja nawet do 250&(sic!)marży...Wiec na przecenach sklep i tak zarabia
                rownowartosc 100& wartosci danej rzeczy.Czysta ekonomia,ale lepiej przeplacic
                100& niz 250&,prawda? :) dlatego,pomimo tlumow ludzi i "wybranego" towaru lubie
                wyprzedaze :)
              • misae Czy potraficie??? 16.02.05, 14:28
                Czy potrafilybyscie odroznic blahnika czy gucci od butow z deichmana or made in
                china???
                Jesli nie to nie mamy o czym rozmawiac, wasze slowa o jakosci sa puste
                niestety...
              • wildorchid Re: :/ 16.02.05, 14:28
                alez ty jestes nudna.naprawde istnieja tacy od ktorych passa sie nigdy nie
                odwraca,uwierz na slowo.
                twoje posty traca desperacja kobiety ktora po ilus tam latach dorabiania
                sie,nauki,awansow[?]wspiela sie oczko wyzej i bardzo ceni pieniazka bo
                pieniazek moze zniknac.w zwiazku z tym mimo ze ja stac nie kupi hipersuper
                ciucha normalnie ale na przecenie bo jest "rozsadna"i szanuje walute.
                super.szczerze podziwiam.
                ale wybacz ze nie zrozumiem bo takie z kolei problemy sa mi obce.
                • misae Re: :/ 16.02.05, 14:37
                  oczywiscie ze sa tacy ludzie, spotykalam takich w szwajcarii (gdzie mieszkalam
                  w latach 90tych), dla nich w wiekszosci to jesli jest cos taniego to jest
                  niedobre lub zle...
                  nie lubie przeplacac...urodzilam sie w polsce
                  A jesli cos mnie rzuci na kolana to kupie za taka cene jaka jest, ale w
                  powiedzmy w 70% kupuje na wyprzedazy, skoro mozna kupic taniej to dlaczego
                  nie???
                  • daino Re: :/ 16.02.05, 14:43
                    znam panie w szacownym wieku (po 50tce), ktore np z rolexem na reku za
                    kilkadziesiat tysiecy i zasluzonym rabatem w Saksie na np.torebki LV, kupuja
                    czasem i w H&M. i sie ciesza jak dzieci z kurteczki za $19.99.(losy tego ciucha
                    niestety krotkotrwale).
                    to tak odbiegajac od tematu;)
                  • Gość: Marta Re: :/ IP: *.org 16.02.05, 14:43
                    Ja napisalam watek ekonomiczny pare linijek wyzej:)
                    Wiec powtorze-jesli mozna kupic na wyprzedazy jakas rzecz taniej(pomijajac juz
                    zarobek sklepu),to kupuje:)Szkoda tylko,ze niektorych ubran sie nie przecenia,a
                    nawet wielu,jak to mialo miejsce w tegorocznej pozimowej wyprzedazy!
                  • misae Czy wiecie ze... 16.02.05, 14:46
                    ...badania naukowe przeprowadzone przez szwajcarow (oczywiscie...) dowodza iz
                    jezeli czlowiek ma zaspokojone podstawowe potrzeby, jakimi sa mieszkanie i
                    wyzywienie to automatycznie zaczyna sie interesowac tzw "zbytkami", czyli
                    samochody, ciuchy, dalekie podroze...nie ma sie co oszukiwac, kazdy jest
                    snobem, sa tylko rozne poziomy, zroznicowane zawartoscia portfela.
                    Jesli natomiast ktos ma kase i ja kisi, to jest autentycznie glupi (moim
                    zdaniem), bo do piachu gotowki sie nie zabiera...zycie jest krotkie...
                  • Gość: jezebel Re: :/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 22:47
                    Jako head hunter, pracujacy od kilku lat w międzynarodowej firmie, zapewniam,
                    ze doradcy techniczni nie ubierają się w ciuchy od Armaniego. Inne grupy
                    zawodowe - owszem.

                    Misae opuszcza pracę o godz. 16.00, co łacznie z tym, że spedziła cały dzień na
                    forum, świadczy o tym, ze raczej jest pracownicą budżetówki niż rekinem
                    biznesu. W Polsce yuppiszony pracują do 17.00 i to tylko w teorii.

                    Misae, faktycznie jesteś snobką, ale przykro mi, nie masz tego czegoś, co się
                    nazywa klasą. Niestety niedostępne za pieniądze :)
                  • Gość: Dawid Baruh Re: :/Misae, skontaktuj sie ze mna,IMPORTANT! IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 03.03.05, 17:37
                    Witaj Misae!mam nadzieje ze zagladasz do tego forum i jednak przeczytasz moja
                    wiadomosc, cala ta dyskusja bardzo mnie zainteresowala, wiec w czasopismie, w
                    ktorym pracuje postanowilismy napisac artykul o nowej, podobno pozytywnej
                    percepcji snobow w polsce:) w ktoryms z postow mowisz o szwajcarskich
                    badaniach, ktore udowodnily, ze wszyscy jestesmy snobami, wiec pytanko- jak
                    moge znalesc te badania?prosze, napisz wszystko co ci wiadomo na temat tych
                    badan i wyslji to na davidbaruh@yahoo.com, bedzie to bardzo pomocne dla nas,
                    wiecej szczegolow -w mailu,pozdrawiam i pls, odezwji sie, dawid
              • Gość: lix Re: :/ IP: *.icpnet.pl 18.02.05, 06:34
                Obejżałam sobie te buty i ten żakiecik. Zazdroszczę Ci snobko i Wam
                zazdrośnice... Ja się raczej nie znam na ciuchach i szczerze mówiąc nie
                wyobrażam sobie, że mogłabym ubrać na siebie coś takiego. W takich kolorowych
                szpilkach na ulicę? do tramwaju? Biura? A ten żakiecik ma jakąś szmatkę
                przyczepioną do kołnierzyka... po co!? Może jakby odciąć...? ;) Jestem kobietą
                ale w ogóle nie odczuwam "ciuchowej gorączki". Noszę rzeczy superproste, raczej
                nienajtańsze, większość w jednej barwie, w jednym stylu. Zazdroszczę Wam tej
                zabawy i emocji jakiej dostarcza Wam moda. To musi być fajne;) Ja skupiam się
                jedynie na jakości, odpowiednim kolorze (czarny) i żeby dobrze leżało na mojej
                sylwetce. Pewnie Wy macie bogatsze odczucia w przymierzalniach :)))
                Myślę też że snobki mają jeszcze fajniej ;)
                Bawcie się dobrze!
        • kinky5 Re: popieram 21.02.05, 19:12
          sorry- ja zakupy robie tylko w Toronto...bo tu mieszkam...ale snoba to ze mnie nie robi. po prostu
          smiech na sali...ale gdybym mieszkala w Polsce np. w Ciechanowie zakupy tez wolalabym robic za
          granica ze wzg. na wiekszy wybor i wbrew pozora lepsze ceny...
      • klara-klara Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 16.02.05, 14:46
        Niektore chyab myla bycie snobka, z byciem bogata...Szkdoa gadac, idiotyzmy jakies wypisuja o nacechowaniu negatywnym ....

        Wg Kopalińskiego:

        Snob-czlowiek bezkrytycznie nasladujacy i sluzalczo podziwiajacy ludzi, ktorych uwaza za wyzszych od siebie, albo usilujacy natretnie wchodzic znimi w komitywe;czlowiek popisujacy sie (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem albo zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki albo sztuki....

        JEsli Misae przyznaje sie do tego, ze jest snobka, moze trzeba cie cieszyc, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy potrafia przyznac sie do wad;))
        A jesli nie jest snobka wg definicji wyzej, to po prostu uzywa slow, ktorych nie rozumie...
        • misae Re: Jestem snobka i bardzo mi to odpowiada 16.02.05, 14:56
          slownik Kopalinskiego jest juz wiekowy to po pierwsze, po drugie nie ma
          uniwersalnej definicji...
          slowa czesto zmieniaja zabarwienie,
          szczegolnie bawi mnie w tej definicji slowo (rzekomym)
          kupowanie markowych ciuchow, sportowych samochodow etc jest snobizmem wlasnie
          ze wzgledu na "marke", marka = najlepsze - choc czasem nie do konca...bo na
          przyklad niemieckie samochody marki ;o)) BMW (BE ME WIFE) podobno spadly na
          jakosci, a cenowo niestety nie...