Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co Was śmieszy w modzie ulicznej?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:45
    Co jest według Was śmieszne, tandetne, kiczowate w modzie ulicznej, jakie
    kolory,fasony, konkretne wzory ubań, postrzegacie negatywnie, po czym poznać
    kobietę elegancką od tej ślepo podążającej za modą; co jest gustowne a co nie
    wg was ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: nina Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:22
        to już było, ale co tam odpowiem, lalki w białych plasikowych kozaczkach, kiedy
        plucha na ulicy, krótkie kurtki(typ narkówka) jak -5 stopni i wieje odrosty na
        bląd lalkach, a poza tym jeszcze partia moherowych beretów pań między 50 a 70
        rokiem życia, brudni i zaniedbani mężczyźni, szare lub czarne długie płaszcze u
        80% kobiet w sezonie zimowym. To wszystko mnie drażni na ulicy. podoba mi się
        oryginalność, własny styl charakteryzujący się ciekawą kolorystyką np.
        pomarańczowe kozaczki i szalik itp. nasze ulice są zimą i jesienią i tak
        okropnie szare po co jeszcze się tak ubierać?
        Albo:idzie dziewczę młode ok 16 lat makijaż sylwestrowy(jest np.14-ta godzina)
        dżinsy w cekinki,brudne na dole i mokre bo już przeszła przez miasto a nogawka
        trochę za długa, but plastikowy na obcasie, a obcasik szewca nie widział,
        kurtka koniecznie nerkówka, i na koniec torebeczka skóropodobna (bardzo)czrna
        mała do rączki.
        Jeśli widzisz to oczami wyobraźni to już wiesz o co chodzi.
        Pozdrawiam
        • Gość: nina Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:23
          tak szybko pisałam, że się pomyliłam
          oczywiście blond
          • Gość: lesti Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:40
            mnie najbardziej smiesza laski z poobgryzanymi paznokciami z ktorych schodzi
            lakier, pomalowane pudrem tak ze jest kolko na twarz a szyja w innym
            kolorze,odrosty 10 cm, brwi innego koloru jak wlosy ( widzialam takie dziwadlo z
            rudymi brwiami i czarnymi wlosami LOL ) odrosty 10 cm, kurtki z trolla ktore co
            2 osoba ma z tymi wiejskimi znaczkami TRL na rekawie, wylazace stringi podczas
            siedzenia, w lecie jak laski nosza bluzki na ramiaczkach w kolorze bialym a spod
            nich wystaje szare brudne ramiaczko, jak ida na obcasach i te obcasy im sie
            wyginaja obydwie w inna strone - do tego koslawia nogi , wszelkie kobitki w tych
            rzeczach ktore dali do gazet : np kiedys widzialam laske w bluzce arkadiusa vivy
            (ktora jak dla mnie to nieporozumienie) z torebka filipinki i w bransoletkach
            prosto z naj albo z innego badziewia:>
            to by bylo na tyle jak cos mi sie przy pomnie
            acha noi laski z np rozowym cieniem do powiek do niebiesko zoltej bluzki albo
            cos w tym stylu :>
            • Gość: nina Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:53
              fajnie że o sezonie letnim napisałaś, ja jeszcze śmieję się z tych odcieni
              opalenizny w kolorze pomarańczowym i do tego zestaw blond włosek z odrościkiem
              z drugiej strony nie lubię też bladej skóry (bardzo) u panny która kroczy ulicą
              rozneglizowana w mini, a na łydkach włoski.Już nie wiem co gorsze chyba to
              drugie. Bleee
              • Gość: lesti Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:14
                hehehe co racja to racja
              • dzenifer Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 05.03.05, 14:15
                witam, co do bladej skóry (bardzo), to ja mam takowa. przykro mi bardzo, ze nia
                tak swiece ale niestety, nie moge sie opalac, musze stosowac kremy z b.
                wysokimi filtrami uv... coz taka juz moja "uroda". moglabys tym pomyslec.
                przeszkadzaja ci rowniez osoby, ktore wyslysily po chemioterapii? lub z
                bliznami? a oklularnicy?
                • libka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 05.03.05, 21:52
                  Jezeli naprawde masz bardzo jasna cere to widze tu maly powod do zazdrosci...
                  Malo komu wolno nosic sie w ubrankach w zimnych odcieniach a Tobie tak! :)
                  • dzenifer Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 06.03.05, 19:16
                    jestem naprawde biala, mam bardzo wrazliwa cere (naczynka :((( i mnostwo
                    zwiazanych z tym problemow:( ,moj typ urody to "zima" (jasne oczy, ciemne
                    wlosy, bbiala cera). pastele oczywiscie sa nie dla mnie, masz racje.
            • Gość: nudziorek Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.t6.ds.pwr.wroc.pl 01.03.05, 15:05
              racja, tylko nie rozumiem "wiejskich znaczków TRL"
              • Gość: Bonia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 20:41
                A ja myślę ,że każdy ubiera się tak jak go na to stać .Ludzie są teraz coraz
                biedniejsi ,niektórzy nie mają na chleb .I właśnie dla nich nie jest tak ważny
                ubiór ,kupują na targowiskach pospolite ubrania bo nie mają innego
                wyjścia.Pozatym uważam ,że nie trzeba aż tak biec za modą ,ważne też jest by
                każdy człowiek bogaty czy też bardzo biedny miał czyste ubranie(stare ale
                czyste ubranie).I jeszcze jedno jest miliony ludzi i każdy z nas ma inny gust
                to co się mnie nie podoba może podobać się innym i odwrotnie .I najlepiej jak
                każdy patrzy na siebie,a nie przykleja łatkę drugiemu.
                • Gość: sisi Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 11:56
                  Bonia,popieram Cie w zupełnosci,duży plus za kulture i tolerancje,jak widać
                  niewiele osób na to stac.Pozdrawiam
            • Gość: rafał Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 04.03.05, 12:48
              kazda kobitka ma cos w sobie czy taka czy owaka zle o tobie swiadczy ze piszesz
              o tych ramiaczkach dla ciebie moze one sa brudne a to moze byc firmowy stanik w
              kolorze kremowym one maja takie dziwne odcienie ale sa drogie to tak jak ze
              sprzetem im brzydszy tym drozszy a tak na marginesie moze kazdy pan by na swoje
              slipki patrzył hahahaha bo to jest temat odwieczny panów skarpetki brudne
              smierdzace i slipy ........takie ze ...........az głowa boli ale najlepiej
              gadac o kims nie
              • Gość: gosia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.pearsontc.com 04.03.05, 19:47
                Ramiaczka nie powinny wystawac i tyle. Jesli masz na sobie tank top, to ubieraj
                stanik bez ramiaczek. Od kiedy to takie modne zeby pokazywac bielizne spod
                ubrania. To samo sie tyczy gatkow wystajacych ze spodni... :-)
                • isabell_the_wicked "Anioł" na pupie 04.03.05, 19:56
                  Plastik, plastik i jeszcze raz plastik!!!! Wszystko plastikowe: kolczyki,
                  spódnice, nawet biust! To jest tandetne. Swoją drogą sweterki lub jeansy
                  obsypane brokatem są żałosne. Jak widzę taką "gwiazdę" mało nie pęknę ze
                  śmiechu. A co sądzicie o cyferkach typu 69, które są na każdym wolnym
                  centymetrze ubrania? Lecz to nic w porównaniu z napisem w
                  stylu "angel" "beautiful" itd z tyłu na spodniach na wysokości siedzenia. Czy
                  chodzi o to, że ta część ciała to anioł?? ;)
                  Oczywiste jest, że nie wszystkich stać na markowe i drogie ciuchy-sama do
                  takich osób należę. Ale to wcale nie znaczy, że ubieram się tandetnie. Zawsze
                  można znaleźć coś fajnego. Wystarczy tylko poszukać...
                  • Gość: gosia Re: "Anioł" na pupie IP: *.pearsontc.com 04.03.05, 20:16
                    ten aniol na pupie to prawda. Boze skad to sie wzielo??? Tutaj w USA to samo,
                    az mi zal... do tego jeszcze widze 12-letnie dziewczynki z spodnicach tak
                    krotkich ze im tylek widac, obcasy takie wysokie ze im nogi wygina, makijaz jak
                    z rewii... smieszy mnie (a raczej martwi) to, ze dziewczeta, mlode, piekne,
                    zdrowe tak bardzo chca byc "dorosle" i duplikuja to co najgorsze z mody
                    doroslych. Nie jest najwazniejsze to zeby byc modnym, ale zeby wygladac na swoj
                    wiek, schludnie, zadbanie i z klasa (co wyklucza plastik oczywiscie). Wygoda
                    tez sie liczy: co z tego ze mam modne buty na obcasie skoro nie moge wytrzymac
                    8 godzin w pracy i podrozy do domu?
                    • Gość: anuszka Re: "Anioł" na pupie IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 05.03.05, 22:10

                      Napisy na tyłku?

                      Najlepszą paradę mody ulicznej i dziwnych napisów tam gdzie nie trzeba widziałam
                      latem w Jałcie, na Krymie. Powaliła mnie pewna tłusta pani, która swoje potężne,
                      przelewające się pośladki umieściła w różowych gatkach, a te gatki na pośladkach
                      miały napis "JUICY" !!! Dodaje pikanterii fakt, że w tamtych realiach 90%
                      właścicielek przecudnych gatek zupełnie nie rozumie, co znaczą te wszystkie
                      wypasione napisy...

                  • Gość: STOKROT(A) Re: "Anioł" na pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:00
                    Faktycznie nie każdego stać na drogie ciuchy, poza tym jak już było tu gdzieś
                    poruszane wcale drogi nie znaczy dobry, czy ładny(cokolwiek by to slowo nie
                    znaczylo...).A moda -owszem idzie do przodu, a młode pochłonięte kiczem ,
                    tandetą i tak samo , modną i ogłupiającą muzyką TECHNO dziewczyny lgną do
                    takiej kupy, bo jesli kumpela ma cos podobnego to czemu ona nie mialaby sobie
                    kupic...niezbyt mądre myslenie, ale ono również na topie.Wlasnie mi sie wydaje
                    że cały teh chemiczny, toksyczny, plastikowy świat jest pułapką naiwności
                    mlodych istot z sianem w głowie, baa sama jestem mloda ale na szczęście liczą
                    sie dla mnie dużo bardziej istotniejsze rzeczy niż pogoń za tekno-modą...I mam
                    nadzieje ze jest jeszcze więcej ludzi, którzy jednak mają w głowie cos innego
                    niz ubiór i malowidła(np. pasje), tymczasem pozdrawiam cały modny
                    świattt..Niech żyje Lumpeks (szmateks, grosik-jak kto woli) :))))!!!
                    • Gość: MK Re: "Anioł" na pupie IP: *.wlb.vectranet.pl 09.03.05, 22:47
                      Dlaczego uwazasz, że muzyka techno ogłupia? Mnie raczej nie ogłupiła, ale może
                      to mnie się tylko tak wydaje :-) Mam nadzieję, że piszac w ten sposób miałaś na
                      myśli całe te rzesze ćpunów, którzy bawią się najczęściej przy takiej muzyce,
                      małoletnich "prostytutek", które nie widzą świata (w wieku lat 12-13) poza
                      facetami i makijażem. Ja słucham techno, bawię się na dyskotekach bo mnie ten
                      rodzaj muzyki i taniec przy niej odprężają, ale nie zażywam narkotyków, nie
                      chodze cały tydzień w makijażu i strojach dyskotekowych. Sama muzyka o niczym
                      nie świadczy. Do wszystkiego trzeba mieć zdrowe podejście.
        • Gość: Ewa Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:59
          i na koniec torebeczka skóropodobna (bardzo)czrna
          > mała do rączki.


          Tego akurat nie rozumiem:( ubieram się klasycznie i elegancko,obowiązkowo but
          na wysokim obcasie i podkreślona kobiecość w formie spódnic ,sukienek
          bluzeczek itp. butów ze "szpiocokiem "nigdy nie miałam i nie zamierzam mieć:(
          mam fioła na punkcie czystości , mierzi mnie nawet zakurzony czubek buta,(
          jestem niereformowalną pedantką), ale mała torebka,(jestem fanką zgrabnych i
          orginalnych torebek i mam ich z kilkadziesiąt) zwłaszcza elegancka w stylu lat
          50 -tych , z dobrej ekologicznej skóry,czyli taka retro jest śmieszna???
          • Gość: nina Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:13
            Ewo nie zrozumiałaś, nie mogę tej torebki narysować nie mam nic przeciwko małym
            torebkom nie ze skóry. Chodziło mi o taką ordynarną za 10 złotych z np.
            brązowymi wstawkami i na zamek, a jak jest -10st. to sztywnieje niczym posąg
            marmurowy. chyba bardziej dokładnie nie mogę opisać teraz tej torebki, ale
            zapewniam, że nie ma ona nic wspólnego z zakurzonym czubeczkiem Twojego
            wypolerowanego bucika.
            Czy teraz zakumałaś, a może jeszcze nie widziałaś tego rodzaju wynalazków.
          • Gość: ale Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 193.111.166.* 24.02.05, 16:50
            skóra ekologiczna? hmm... kiedyś nazywano to dermą, skajem, lub ceratą...
            • Gość: Ewa Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:05
              Nawet te najbradziej znane firmy jak Burberrys i wiele podobnych szyje torebki
              niekoniecznie ze skóry, powiedziałabym nawet ,że przeważają te tzw ekologiczne
              co nie znaczy ,ze z kiepskich materiałów, sa świetnej jakosci dobrze się noszą
              i nie nazwałabym materiału z którego są zrobione ceratą:(

              Ps Co do tandetnych torebek to się zgodzę ,że sa w złym guście i wszystkie
              prawie na jedna modłę , ale to widać, czy torebka jest rodem z tandetnego
              bazarku ,czy nie, wiekszosc jednak torebek nie kupuję u nas lecz zagranicą, tak
              wyszło.
            • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 03.03.05, 16:35
              Przepraszam, ale ze względów ideologicznych nigdy nie kupię sobie torebki,
              butów, kurtki itp. ze skóry, także nie sądzę, aby wyśmiewanie zarąbania
              kolejnej krowy na torebkę było śmieszne! Nie czuję sie przez to lepsza, ale
              chcę też, aby inni nie nabijali się ze mnie, że nie mam skórzanej torebki tylko
              tę z "ekologicznej skóry".
              • Gość: Geder Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 213.17.133.* 04.03.05, 00:06
                Oj Blondynko, nie dość że zaszlachtowali tą krowę to jeszcze jej skóre
                przemielili i skleili klejem abyś miała tą swoją "ekologiczną skórę" na
                torebki. Pozdrawiam
                • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 04.03.05, 10:34
                  Oj zdziwiłbyś się blondynko , bo od 20stu lat chodzę z plecakiem:P
            • adilberta Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 15:37
              Tak, tak: mrozopek gumowy, 100% ceraty :)
          • Gość: Panbuszu Czarne Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:11
            Najfajniejsze są babki w glanach i czarnym płasczu :>
            • Gość: babka w glanach :] Re: Czarne Panie IP: *.net-serwis.pl 02.03.05, 17:38
              babki w glanach i czarnym płaszczu SĄ fajne :]
              • Gość: joa Re: Czarne Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:36
                popieram...choć sama nie noszę to wg mnie wyglądają świetnie
            • Gość: Pimkie Re: Czarne Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 21:52
              > Najfajniejsze są babki w glanach i czarnym płasczu :>

              Szczegolnie mnie smiesza w lecie.
              • Gość: babka w glanach Re: Czarne Panie IP: *.net-serwis.pl 02.03.05, 22:29
                cóż, w lecie to już masochizm..
          • Gość: miu Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 01:04
            Wynika, ze Ewa nosi jeden but... "obowiązkowo but na wysokim obcasie" A moze
            jeden jest na wysokim a drugi na plaskim obcasie???? Mhmmmmm
            • madziajot Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 11:18
              Mnie śmieszą panny ubrane jak lalki z, za przeproszeniem, burdelu. Obcisłe
              spodnie, obowiązkowo biodrówki i te ohydne buciki ze skóry, ze szpicem i
              cienkim obcasem na 15 cm. Żenada.
        • Gość: Brunetka24 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.promax.media.pl 01.03.05, 11:44
          Ninka, nie rozumiem tylko jednej rzeczy... O co hcodzi z tymi mokrymi nogawkami
          od spodni? Kurcze, przecież kiedy jest plucha, trudno sobie spodni nie
          pobrudzić, nawet, jeśli nie są za długie. Sama tak czasem łażę przez miasto, bo
          siłą rzeczy się pochlapię, znaczy nogawki pochlapię. Kiedyś, pamiętam, szłam do
          UP i było amsakrycznie mokro. Zanim doszlam (a mam niedaleko), mialam wodę w
          kozaczkach - normalnie pływala mi stopa, spodnie mialam mokruteńkie. I co?
          Musialam tak dojść do UP a potem wrocic do domku. To normalne w taką pogodę!
          Więc nie wiem, o co Tobie chodzi...
          • r.richelieu Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 02.03.05, 01:19
            mokruteńkie? ojejciu

            nie chce się maszyny wyciągać ani nawet igły z nicią do podszycia to się albo
            ucina! i takie strzępy latają albo ma się spodnie na styk z podłożem lub
            centymetr czy dwa nad i się dziwi
          • Gość: fff Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.05, 19:58
            To znaczy ze jestes fleja...ja mieszkam w dzielnicy gdzie chodzenie po nie
            odsniezonym chodniku zima to masakra a nie mam nigdy mokrych nogawek
        • Gość: anna Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:43
          wiem o co chodzi zgdzam się za wyjątkiem moherowych beretów pań 50-70, sądzę że
          jesteś bardzo młoda tak szfując taką czarowną granicą wieku, ja mam 52, nie
          ubieram się specjalnie modnie(figura puszysta) ale czapki... zazdroszczą mi
          młode koleżanki, zimowych mam sporo a niektóre nawet z pomponami, podabają mi
          się i czuje się w nich świetnie
          • Gość: blq Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:59
            faktycznie, ordynarne berety to raczej kobiety 60+, z tego co obserwuje na
            ulicach. i nie jest to kwestia wieku, lecz pokolenia, Wy, 50-latki, macie za
            soba szalona mode lat 60 i 70, wiec nie jestescie juz takie bezguscia jak wasze
            pare lat starsze kolezanki...

            pozdr

        • Gość: Linda Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:01
          zdecydowanie odrosty na blond włosach-jakie to sztuczne-śmiać się chce z takich
          panienek, co to się uważają za sex bomby!!!
      • Gość: kami Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:51
        mnie najbardziej drażni brud, jechałam ostatnio autobusem i wsiadła dziewczyna,
        na pierwszy rzut oka ładna, zadbana, jak się odwróciła do mnie tyłem,
        dostrzegłam jak brudną miała kurtkę, poza tym jak się później okzazało była
        bardzo mocno zmalowana; brudne ubrania, buty, a jeszcze gorzej smród - uwaga
        lato idzie ehhhhhhhh

        poza tym faktycznie te bi być białe kozaczki zimą mnie śmiesza i wczoraj
        widziałam dziewczę w białych trampeczkach, a jest dość chłodno ojjjjjjj; nie
        lubię zbyt modnych panieniek, chcą być tak modne, że aż strach na to patrzeć,
        zdecydowanie wolę styl klasyczny, bardziej wyważony z elemantami szaleństwa, a
        wszystko dobrze wykończone, koniecznie skórzane buty i torba, żadnego tombaku;
        uważam, że lepiej mieć 1,2 pary skórzanych, porządnych butów, niż więcej par
        skóropodobnych wynalazków, to właśnie cechuje klasyczną elegancję, lepiej mieć
        mniej niż więcej, ale w dobrym gatunku i to nie jest żaden snobizm
        • maniaszewska Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 24.02.05, 16:17
          mnie - powtarzalność. to że tak często mijam na ulicach dziewczyny ubrane w zestawy jakby zdarte ze sklepowych manekinów. zero inwencji czy własnego stylu. nie drażni mnie to, nie chcę z tym walczyć, ale nie potrafię się nie uśmiechnąć gdy widzę taką pannę.
          • Gość: Monia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:22
            No ale lepsze jest byc ubranym "wystawowo" (przynajmniej ladnie), niz
            tragicznie, niechlujnie i festyniarsko.
            • maniaszewska Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 24.02.05, 16:33
              jasne, Monia, zgadzam się z tobą... na szczęście piszemy o tym, co nas śmieszy i bawi a nie razi i niesmaczy, bo pewno listy byłyby znaaacznie dłuższe :)
              • Gość: Monia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:52
                A co jest smiesznego zeby wygladac jak z wystawy ZARY, TATUM czy jeszcze
                lepiej - PRADY?
                Ja tam bym chciala ...
                • maniaszewska Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 09:17
                  w samym wyglądaniu jak z wystawy wiele śmiesznego nie ma, to raczej przykre, bo świadczy tylko o tym, że ubrana tak osoba nie ma własnych pomysłów na zestawianie ubrań. śmieszne jest to, że spotykam na mieście osoby ubrane tak samo. jak siostry bliźniaczki. jedną taką zobaczysz w metrze, inną na przejściu dla pieszych, jeszcze inną w kawiarni. ich styl różni się co najwyżej butami, torebką, biżuterią
                • maniaszewska Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 09:21
                  brak fantazji, w modzie to mnie śmieszy.
                  • Gość: Lenny Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.chello.pl 01.03.05, 16:23
                    Wasza fantazja też jest ograniczona. Ulegacie modzie - choć temu przeczycie.
                    Dziwnym trafem nie widuję lasek w krynolinach na przykład ;)
                    • Gość: Maja Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 17:11
                      zgadzam sie. ludzie mysla ze maja niesamowita fantazje jak założą np
                      pomaranczowe rekawiczki. Wystarczyłoby zeby przestali sie głupio gapic na tych
                      którzy naprawde maja fantazje i potrafia wdziac sie w cos na serio nietypowego.
                      a poza tym cichy to rzecz drugoplanowa, ważne zeby były wygodne.
                    • woodpecker_from_mars Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 08:50
                      Myślę, że niezwykle ciężko jest dziś być NAPRAWDĘ oryginalnym i NPARAWDĘ w
                      dobrym guście jednocześnie...
        • Gość: ona Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 80.240.166.* 02.03.05, 11:20
          haha.takie poglady jak Ty ma moja babcia.Skorzane buciki,ciepłe kalesony..bosze
          ile wy macie lat.ja tak sie bede ubierała jak bede miała 40 lat.a spodnie
          pewnie obciete do kostek zeby mama była zadowolona.prosze napiszcie z ktorej
          wsi jestescie:)pozdro
        • Gość: Aneta_Sz Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 217.153.18.* 04.03.05, 09:44
          Swięte słowa!!! Amen
      • Gość: ilaria Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:44
        Mnie śmieszy:
        - zestaw a'la dziewczyna dresiarza: solarka, żółte włosy (nie blond, tylko
        żółte), czarne odrosty, różowo - białe ciuchy, niebieski lub różowy makijaż,
        tandetne kozaczki, plastikowe kurteczki
        - obcisłe ciuchy i krótkie bluzeczki przy zbyt pulchnej figurze (uroczo
        wychodząca se spodni oponka na brzuchu, superkrótka mini przy nogach kulturysty
        itp)
        - nadmiar pasteli i różowego, czyli zbyt słodki styl, szczególnie u dziewczyny,
        która już dawno nie jest nastolatką
        - styl na metalówkę (glany, wielki sweter, obszerne sztruksy, długie włosy bez
        ładu i składu) u dziewczyny starszej niż 16 latka
        Poza tym generalnie śmieszy mnie przesada - w stroju, makijażu, fryzurze.
        • Gość: Nadia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.05, 16:58
          A mnie dzis rozsmieszyla dziewczyna w Ikei (W-wa). Dziewczyna ubrana byla w
          jeansy biodrowki, bardzo krotka kurteczke i jeszcze krotszy bialy sweterk spod
          ktorego wygladal bardzo opalony brzuch . Owszem dziewczyna zgrabna ale
          smiesznie wygladala z tym golym brzuchem w dzisiejsza pogoda.
          • Gość: sanggw Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:19
            non-stop wku..one nie wiadomo na co twarze, spojrzenia przepelnione zawiscia
            lub pogarda, zero usmiechu i milego slowa, smierdzenie papierosami (co druga
            osoba), ogolne chamstwo, szarosc, tandeta i beznadzieja. moze nie na temat ale
            tak mnie to wszystko dobija ze juz nie zwracam uwagi co nosza te szary masy.
            • sara81 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 24.02.05, 17:40
              tak,co do tego postu powyzej to sie zgadzam.wszyscy moi znajomi z
              Anglii,Australii mowia zawsze ze 1sze co ich zaskakuje[nieprzyjemnie]u Polakow
              to agresja.brak usmiechu.zero luzu.spieci jak nie wiem.oczywiscie nie
              generalizuje ale to tak a'propos ulicy.
              a z mody to:
              wszelkie biale "śpicoki"
              goly brzuch jak snieg sypie[to jakas desperacja czy co]
              swgo czasu kaszkiety[przedzial wieku 12-50,armia klonow]
              no i klasyka:zolte wlosy,odrosty,zbyt mocny makijaz,niechlujstwo[brudne
              buty,nadlamane tipsy,kurtka w zamysle biala w odcieniu szarosci],zbyt duzo
              perfum.
              • michaelandro Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 24.02.05, 22:18
                Mnie bardzo irytują torebki LV. Zadziwiające jest to zamiłowanie do
                kosztujących minimum 1000 euro torebek :P
                • Gość: ada Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 17:00
                  zwłaszcza, że na allegro można je kupić za 100-200 zl.................
            • Gość: Brunetka24 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.promax.media.pl 01.03.05, 12:09
              Dokladnie. Mnie wq.... po prostu chamstwo na ulicach. Zaczepki, odzywanie się
              do nieznajomych ludzi, komentowanie wyglądu na głos - nawet to pozytywne. Z
              tymi odzywkami i komentowaniem wyglądu (mojego) spotkalam się nieraz. W nosie
              to mam, ze komentarze pod moim adresem są pozytywne, nie obchodzi mnie to, co
              myślą inni nieznajomi mi ludzie! czy oni tego nie kapują???? Normalnie tego
              nie potrafię zrozumieć!!! Jak można komentować kogoś nieznajomego na ulicy?????
              Rozumiem - pomyśleć sobie coś, ale po kiego grzyba gadac na głos!!!!! Sorry za
              te ilości wykrzyknikow, ale normalne to mnie tak wpienia, że.... Moglabym
              przytaczać tutaj przyklady tekścikow, ktore slyszalam nieraz, ale miejsca by na
              to nie starczylo. Podam kilka:

              Wyszlam z psem przed blok na spacer i zapalilam papierosa. Idzie jakis koleś,
              wiek okolo 45 lat. I komentuje, że palę fajkę, że taka ladna i mloda, a pali .
              A ja mu na to, ze niech się tym nie interesuje, a 18 lat skonczylam już
              baaardzo dawno.

              LUDZIE...!!! Co mu do tego????? Ja nie kapuję. Ach, wkurzylam się...

              Albo: idę przez miasto, opalona na mocny brąz - działkowa opalenizna, a opalam
              się na b. ciemny brąz. Idzie jeden gość, bialy jak śnieg, blondyn i
              bredzi : "ale solara!!!!". A po co to powiedzial, nie wiem...

              Albo: jadę na rowerku z dzialki, słońce grzeje jak diabli, upał straszny, ja po
              calym dniu na dzialeczce opalona na maksa. Idzie dwoch palantow ulicą, ja jadę
              na tym rowerku, a oni :"ale solara, bleee".Wqu..lam sie zdrowo, bo wystarczylo
              spojrzec do góry i zobaczyć, jaki jest upał...Co za kretyni.

              Albo: idę z mamą ulicą i za nami idzie dwoch kolesiow. Jeden podbiega do mnie z
              boku, przygląda się, przyspiesza, zatzrymuje się na sekundę, spogląda mi w
              twarz i na caly głos drze sie do swego kumpla: "Jezu, zobacz, jaka piękna
              twarz!! Ale śliczną twarz ma ta dziewczyna, patrz!!!!" Kumpel sie nieco
              zmieszal i mowi: "No, na pewno ładna" Ale ten nie daje za wygraną: "Ale szybko,
              zobacz, na pewno Ci sie spodoba, takiej pięknej twarzy nie widziales jeszcze, w
              Twoim type jest". Wkuta byłam strasznie, zatrzymalysmy się z mamą przy oknie
              wystawnym, bo ludzie sie aż oglądali, wstyd mi było, czulam sie głupio.

              I to by bylo na tyle. Moglabym przytaczac dziesiątki przykładów... Jeśli chodzi
              o modę uliczną, to zbyt wiele mnie nie drażni, bo uważam, że każdy ubiera się,
              jak chce i jeśli się dobrze czuje, to ok. Wkurzają mnie natomiast 14-16 latki
              przeklinające glosno w celu zaimponowania chlopcom. Wkurzają mnie też 12 (tak,
              tak, 12)-16 latkowie (glownie chlopcy) w bluzach z kapturami, owe kaptury maja
              na glowach i ida krokiem cwaniaczka - z kolegami tylko, bo gdy idą sami, to
              mają galary ze strachu. Dodam, że te kaptury zakaldają w celu wyglądania
              strasznie i groźnie, hehehe, serio. I nic poza tym mnie nie drażni...
              Pozdrawiam!
              • Gość: wcaleniezłośliwa Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 195.116.246.* 02.03.05, 21:41
                o wow..teraz to na pewno wszyscy tutaj juz wiedzą jaka jesteś śliczna i cudowna
              • Gość: Klara Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 194.63.135.* 03.03.05, 16:44
                W zasadzie droga Brunetko24 to ja się z Tobą zgadzam...Tylko, że mnie kiedyś
                mega wyśmiewanie pt. solarium spotkało po tym jak kompletnie poparzyłam się na
                Orlej Perci w Tatrach, co mnie śmieszy po dziś dzień:))))), bo wiem, że
                niejeden z tych 16 letnich wysmiewaczy , by tej trasy z łańcuchami i
                przepasciami w życiu nie przeszedł:))))))))))))
                Ale czy jest sie czym przejmować?:))))))
        • Gość: Olcia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.robikom.com.pl 01.03.05, 23:06
          No tak... Fakt faktem niektóre rzeczy są dobijające. mam dwa przykłady...
          1).
          Dziewczyna w autobusie. Buty na 10 cm koturnie. Przykrótkawe dżinsy, biała [
          a właściwie to szara od brudu] kurtka, różowy szalik, biało- czarna torebka,
          zielony cień do powiek i blond włosy z czarnymi odrostami. I jak tu się nie
          śmiać?
          2).
          Kobieta - 50 lat. Pracownica biblioteki. Nie szkolnej - dzięki Bogu. Włosy -
          zależy od dnia tygodnia, Bluzki.. Takie, żeby zasłaniały sutki, Spódniczki?
          Nawet ja - 16latka - nie odważyłabym się założyć kawałka szmatki,który nie
          zakrywa nawet mojej bielizny i wmawiać ludziom, że to coś zwą spódniczką. No..
          Może usprawiedliwia ją fakt, że jest starą panną i troszke ciężko z jej
          psychiką, no ale bez przesady!! Kompletna tandeta!!
      • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 17:10
        1. Niechlujny, pseudohippisowski styl (kojarzy mi się z brudem), dredy,
        warkoczyki,
        2. Sztucznie przedłużone włosy ( po jakimś czasie wyglądają jak czupiradła),
        krótko ostrzyżone kobiety zafarbowane na intesywny miedziany kolor; fioletowe
        włosy
        3. długie szerokie spódnice + płaskie buty + szeroki sweter
        4. Siwe włosy (przecież są farby, na litość boską)
        5. Kobiety z wąsikiem (często również młode dziewczyny)
        • Gość: blea Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.chello.pl 25.02.05, 17:36
          a propos siwych włosów, to niektórym paniom bardzo w nich do twarzy, często
          lepsze są takie siwe niż jakieś fioletowe, czy tez porażająca czerwień

          co do punktu trzeciego, to zawsze jest jakiś styl i może odzwierciedlać
          osobowość, nie każda kobieta musi podążać za modą
          • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 17:47
            Na pewno byłoby jej bardziej do twarzy w jakimś żywym, naturalnym kolorze. Siwy
            postarza.
            Dodam jeszcze:
            6. Mnóstwo kolorowych bransoletek zrobionych z włóczki
            7. Męskie, ciężkie, toporne buciory
            8. Babki z obwisłym biustem w topach, bez biustonosza
            • eowyn Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 17:59
              uwazam,ze czesto starsze kobiety wyglagaja o wiele godniej i szlachetniej z
              siwymi wlosami niz z pofarbowanymi:) Mnie wlasnie smieszy to,ze wszyscy dookola
              wiedza,ze pani juz nie ma prawa miec kruczoczarnych wlosow,a paradoksalnie je
              ma;)

              Mnie smieszy wszelka przesada,zbyt mocna opalenizna,kozaki na karykaturalnie
              wysokich obcasach i pewnie cos jeszcze. Widok ludzi ubranych bez polotu oraz
              brudnych raczej mnie smuci niz smieszy...
              • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 18:41
                Każdego ma prawo śmieszyć co innego. Mnie również śmieszą tandetne,
                przerysowane lampucery, ale ten temat jest tu tak często powtarzany aż do
                znudzenia), że ja wymieniam typy, o których się tu raczej nie mówi, a które nie
                wzbudzają pozytywnych doznań wizualnych.
            • Gość: Lucy Lucid Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 19:18
              mysle ze nie zrozumiałes tematu. rude krótkie włosy wcale nie musza byc
              przejawem braku gustu, wrecz przeciwnie. Z reguły chyba nie są. Co do tych
              spodnic i butow na płaskim to tylko zestaw ktory tobie nie pasuje, bo wcale nie
              ma zatrzesienia tego stylu na ulicach
            • Gość: green Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:25
              Kurcze, ja naprawde nie rozumiem o co ten halas??!!! przeciez, na litosc boska
              kazdy moze sobie chodzic ubrany jak mu sie zywnie podoba. a to ze komus tam
              przeszkadzaja zolte wlosy, wielkie glany, siwiejace staruszki czy torebka ze
              skaju to juz jego problem!! ja biegam w kolorowych trampkach, z wiecznie
              rozwichrzonymi wlosami bo taka juz maja nature co bym nie robila i w pasku z
              ćwiekami i jest dobrze. dobrze bo ja to nosze i mi sie tak podoba. ja nikogo
              nie zmuszam zeby nosil to samo. niektore komentarze stad sa naprawde bardzo nie
              na miejscu i az dziw bierze ze sa to opinie ludzi jak mniemam doroslych.
              swietnie!widze jak bardzo spoleczenstwo polskie jest kulturalne i baaaardzo
              tolerancyjne. wstyd mi za was... :-(
            • Gość: paula Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.05, 12:53
              a moja mama to ma taki piekny siwy kolor wlosow wrecz bialy i sie duzo oso jej
              pyta czym farbuje, sama kiedys chcialam mie taki kolor ale nei stety nie wyszedl
        • Gość: m Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.icpnet.pl 25.02.05, 17:58
          to miło, ze smieszy Cie wasik, szczegolnie ze w bardzo, bardzo wielu przypadkach
          jest on wynikiem choroby. Gdy idzie ulicą ktos , kto powiedzmy mocno kuleje, bo
          ma jedna noge krótszą, tez cie to smieszy??
          szczyt inteligencji i dobero wychowania.
          I nie pisz, ze swiadczy to o zaniedbaniu bo taki wasik nie zawsze mozna usunąc.
          • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 18:36
            Zaraz się popłaczę, chlip, chlip:D
            I bez wycieczek osobistych proszę(ja tu nie komentuję niczyjej inteligecji bez
            znajomości tej osoby, bo to dopiero jest chamstwo). Poza tym, ten wąsik mnie
            śmieszy u wypindrzonych paniusiek. Nie zawsze można go usunąć? Pierwsze słyszę:D
            Każde owłosienie można usunąć, albo przynajmniej sprawić, aby nie było tak
            widoczne.
            • Gość: m Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.icpnet.pl 25.02.05, 20:14
              nie kazde, bo hormony moga byc tak zjechane ze takie usuwanie nie daje
              praktycznie nic. Nawet laser, nie wspominajac o wosku czy pesecie.
              • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 20:51
                Można smarować wodą utlenioną, włoski stają się jaśniejsze, mniej widoczne,
                słabsze i wykruszają się (moja siostra jest kosmetyczką).
                • tumoi Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 08:30
                  A czy Twoja siostra mówiła Ci też, że przy mocniejszych wąsiku włoski od wody
                  utlenionej stają się żółte a skóra spalona? Poza tym usunięcie wąsika to ok. 20-
                  30 zł, niektóre Panie muszą usuwać je co tydzień. Pomnóż-mogę Cię zapewnić, że
                  nie każdą na to stać. Więc zanim osądzisz kogoś o zaniedbanie przeanalizuj
                  sprawę dokładnie.
                  • Gość: Lucy Lucid Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 19:22
                    whatever. Ja i tak bym tak nie wyszła. Maszynki są.
                    • Gość: a. Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 04.03.05, 12:44
                      ja bym to nazwała wąsem, nie wąsikiem. Tragicznie to wygląda. kara za piguły.
          • bromba11 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 12:06
            porównywanie wąsika do kalectwa jest delikatnie mówiąc naciąganiem. Zastanów się
            co piszesz. słyszałaś słowo "demagogia"?
            • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 13:17
              Popieram!
        • Gość: nutka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.02.05, 12:26
          długia spódnica + płaskie buty? :-) Nie wyobrażam sobie inaczej! Dla mnie
          obcasy nie pasują do długich spódnic ale cóż... każdy ma inny gust.
        • Gość: nutka Link IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.02.05, 12:31
          serwisy.gazeta.pl/avanti/1,53381,1969311.html
          Przeczytaj ostatni akapit.
        • Gość: Blizniaczka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:49
          Kochanie, akurat co do dreadów...to tyle, co chiałbym zebys wiedziała, to
          to ,ze ich sie ie robi na pokaz...one mają swoje przesłanie i wyraz..ale co Ty
          mozesz o tym wiedziec...
          I nie kazda osoba, która nosi dredy musi byc brudasem..:/ poniosło Cie chyba!!
          Z reszta, własnie po to aby odstraszyc os siebie takie osóbki ja Ty chyba je
          sobie zrobie:]
        • r.richelieu Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 02.03.05, 01:25
          siwe są piękne jeśli są zdrowe. Ale oczywiście to bez_mapy, która nigdy nie
          osiwieje i nigdy nie będzie miała nic do roboty jak farbowanie pięknych włosów
          na 70-letniej głowie jak na czerń granatu
        • more-than-a-woman Nie szata zdobi,ecz wyróżnia ludzi z pośród siebie 05.03.05, 12:44
          Dokładnie.
          Ja kobiety w takich spódnicach na gumce nazywam "latawce dmuchawce, wiatr".
          Styl niby grunge to styl flejtuchów.
          I jedno mnie zaje... irytuje. Dziewczyna fajnie ubrana, wszystko dopasowane
          etc. a do paska torebki przyczepiona jest jakaś maskotka.
          Jezzzu, 28 lat to juz nie dziecko. Co za infantylizm! To ma być zabawne?
          Aaaa. Jeszcze jedno. "Nie szata zdobi człowieka .... ale wyróżnia go z pośród
          innych ludzi".
          • Gość: Ktosia Re: Nie szata zdobi,ecz wyróżnia ludzi z pośród s IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.05, 13:05
            ah... dobrze to jest ujete ...
        • libka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 05.03.05, 23:13
          Co do siwych wlosow. Pamietam jak jednej wiosny na plazy zobaczylam kobiete
          maiala chyba z 60-tke, ale nie mozna bylo oderwac od niej wzroku.miala
          nieprawdopodobna figure jak na swoj wiek. Z daleka myslalam, ze to mloda
          dziewczyna(az w podswiadomej rywalizacji wciagnelam brzuch :>), ubrana byla w
          bikini i wierzcie mi, nawet najbardziej wrazliwy esteta nie mialby do niej o to
          pretensji.A do tego naturalnie siwiejace wlosy (tak w 1/2) upiete w taki fajny
          wysoki kok.Dystyngowane ruchy. Moze w/ wielu jej wyglad , sposob noszenia byl
          nie stosowny do wieku, moze smieszny ale ja uwazam,ze byla piekna. Od tamtej
          pory postanowilam, ze nie bede farbowac wlosow.Nie wiem czy wytrzymam w tym
          postanowieniu...Byc moze jak sie tylko pierwsze siwe pojawi to w panice
          pobiegne po farbe:) Ale naprawde z siwymi wlosami mozna wygladac pieknie!
      • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 18:47
        Dalej:
        1.szpilki + pumpy zwężane do dołu
        U mężczyzn natomiast nienawidzę:
        1. sandałów ( a już w zestawie ze skarpetkami - tragedia)
        2. krótkich spodni, ale nie sportowych, tylko tych niby-eleganckich
        • eowyn Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 25.02.05, 22:14
          dziewczyny tez czasem nosza skarpetki do sandalow i dosyc mnie to razi...
          aha,no i oczywiscie widok stringow,bokserek czy tez innych majtek wystajacych
          spod spodni/spodnicy,ale to chyba oczywiste. A moze jednak nie tak oczywiste,bo
          czesto widuje takie "elegantki":/
          • Gość: Ewka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.veo.pl 26.02.05, 12:02
            Ja mam tak strasznie malo czasu dla siebie ze nie nie jestem w stanie codziennie
            czyscic bucikow na wysoki polysk,a poza tym to wole sportowy styl w ktorym
            wszystko jak z wystawy wyglada tragicznie zwlaszcza ze w tym stylu raczej chodzi
            o wygode a nie metki!Odnosnie jeszcze innych wypowiewdzi to ze ktos o 7:00 w
            tramwaju jest troche rozczochrany i ma kiepski makijaz to nie znaczy ze jest
            zerem a i jeszcze jedno trudno nie miec mokrych spodni na dole w taka popgode no
            chyba ze sie nosi strasznie wysokie obcysy :-)!
            • Gość: Lucy Lucid Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 19:28
              ale jak do tego masz jeszcze brokat i cekiny, dodatkowo obtanioną kurteczkę,
              taką obcisłą z cienkiego ortalionu podszytą niewiadomoczym i odrosty 10 cm do
              długich zniszczonych jaskrawożółtych włosów a całosc podkresla gustownie
              wytuszowane oko (tak z pół buteleczki tuszu najmarniej) i koniecznie błękitny
              perłowy lub ołowiany cień (oczywiscie postarzający) to juz troche kiepsko
        • magic00 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 10:40
          U mężczyzn natomiast nienawidzę:
          > 1. sandałów ( a już w zestawie ze skarpetkami - tragedia)
          > 2. krótkich spodni, ale nie sportowych, tylko tych niby-eleganckich

          łomatko, współczuję - w pełnych butach i długich porach w upały.

          • Gość: asa Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 18:51
            magic00 napisała:

            > U mężczyzn natomiast nienawidzę:
            > > 1. sandałów ( a już w zestawie ze skarpetkami - tragedia)
            > > 2. krótkich spodni, ale nie sportowych, tylko tych niby-eleganckich
            >
            > łomatko, współczuję - w pełnych butach i długich porach w upały.
            >
            no wlasnie, upal w adidasach to jest to, prawda bez mapy??;)
            • Gość: mmm Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.77.classcom.pl 06.03.05, 00:29
              Moj facet jakos nie chodzi po miescie w sandalach nawet w upal, bo uwaza ze to
              niiehigieniczne i nieelegackie. Nosi trampki albo lekkie polpoty i jakos nogi
              nie plywaja mu w pocie. A sandalky to kwestia gustu. Nie draznia mnie na ulicy
              (u faceta), ale nie jest powiedziane ze nie da sie inaczej. Jak ktos chce to
              moze nie chodzic w sandalach i nic mus ie nie stanie
            • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 12.03.05, 22:52
              Są świetne, eleganckie letnie mokasyny. A spodnie - świetne i przewiewne długie
              lniane!!!!
        • stephanie_s Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 16:19
          racja,ze skarpetki dosandałow szczególnie u facetów wyglądają conajmniej
          dziwnie..ale czy to oznacza ze gdy jest upał 30stopni facet ma nie chodzic w
          sandaąłch sandały same w sobie mnie nie rażą tym bardziej w lato
          • stephanie_s Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 16:20
            przepraszam za rozliczne błedy..moze kiedys nadejdzie dzien w,którym oswoję sie
            z własną klawiaturą ehh..poza tym zawsze takie kwiatki wychodzą kiedy szybko
            piszę.
      • Gość: nutka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.02.05, 12:23
        Nie lubię jak ktoś jest ubrany niechlujnie ale to raczej nie śmieszy tylko
        razi :-( Albo np panna z kolorowymi długimi tipsami, bardzo rzucającą się w
        oczy biżuterią + przydeptane i ubłocone nogawki od spodni, często wystrzepione
        mankiety itp. Nie lubię też jak ktoś do sportowego obuwia bierze elegancką,
        skórzaną torebkę :-)
        Dla mnie przede wszystkim liczy się czystość i schludność stroju i jako - takie
        dobranie elementów, tak, żeby pasowały. Rozumiem, że każdy ma inny gust i
        właściwie co mi do tego jak kto się ubiera :-)
        • Gość: gudrun Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 00:26
          A dolce i gabbana nosza wystrzepione dzinsy i co? Sa zle ubrani??? Kazda
          chcialaby miec jakis ciuch od nich.
          • rezurekcja Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 02.03.05, 13:13
            Gość portalu: gudrun napisał(a):

            > A dolce i gabbana nosza wystrzepione dzinsy i co? Sa zle ubrani??? Kazda
            > chcialaby miec jakis ciuch od nich.

            zareczam ci, ze nie kazda.
            Ja nawet darmo bym nie chciala.
          • Gość: nutka Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.wirba.net / 195.116.157.* 03.03.05, 23:28
            Czepiasz się. Nie wiem czy na prawdę nie rozumiesz o co mi chodzi, czy tylko
            udajesz głupiego.
        • Gość: Ktosia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.05, 00:00
          Panna z tipsami... w kazdym kolorze jaki tylko mozliwy. Razi mnie to, ze mlode
          dziewczyny noszace zloto na kilogramy, co pozniej okazuje sie imitacja...
          przeciez to postarza, a po za tym po co to? Ktos napadnie taka milosniczke
          zlota i co ?
      • Gość: zuza Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:40
        co do siwych włosów- to zadbana starsza pani wyglada nieraz lepiej niz w ekstra
        rudych lub blond "barankach".acha, woda utleniona na wąsiki=biały pasek nad
        wargami.
        a teraz do tematu- krecace pupy i stringi na wierzchy
      • camel_3d jeansy z krokiem kolo kolan... 01.03.05, 10:11
        a.ktore wygladaja, jakby wlasciciel wlasnie wielgachna kupe..
        b. slownictwo wow, cool.. .itp

        dla mnie eleganckie sa rzeczy bez napisow, jednobarwne, lub z niewielkim
        napisem. Kobieta elegancka, na pewno nie zuje gumy na ulicy.nie nosci obcislych
        jeansow i kurtki z kapturem do tego (w krzykliwym kolorze)
      • Gość: aga Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:42
        Smieszy mnie ale i troche wzrusza armia ojca Rydzyka : wyliniale futro plus
        moherowy beret a w srodku gruba pani :)
        • Gość: a Nic dodac nic ujac IP: *.crowley.pl 06.03.05, 20:03
      • Gość: Bartek Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:43
        Łyse łby... ale nie śmieszą, tylko dobijają
        • Gość: madzia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 80.240.166.* 02.03.05, 12:41
          a ja uwielbiam łyse łby.mniam.
      • kate-gun Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 11:17
        Mnie rozmieszyła jedna panna w zakopcu, była sobota, wszyscy szybciutko
        pomykali po krupówkach zeby jak najszybciej zaszyc sie w jakims cieplym
        miejscu, ja z kumpelami bylysmy bardzo cieplo ubrane a i tak trzeslysmy sie z
        zimna.. nic dziwnego - autentycznie był MRÓZ -20st, moze nawet wiekszy jak to w
        gorach:>
        i nagle zamarłyśmy z wrażenia [zreszta tak jak i reszta przechodniow, która nie
        mogla oderwac oczu od tego zjawiska]
        szła sobie grupka ludzi - jakichs 2 drechow a 2m za nimi podążała panienka...
        -na szpileczkach [zeby to byly chociaz kozaczki ale te buty mialy zakryte tylko
        palce i piety!!]
        -do tego kabaretki [nie wnikam czy na gole nogi czy miala pod nimi inne
        rajstopy]
        -cienkie spodnie rybaczki [do kolan]
        -króciotka biala kurteczka nerkowka [brzuch i plecy gole]
        Ta blondi byla cala sina z zimna i nawet mi jej zal sie zrobilo patrzac jak sie
        meczyła na tych szpilkach ..dodaje ze na krupówkach wszystko bylo oblodzone i
        byly straszne wyrwy w tym lodzie.. no ale grunt ze byla "trendna" :]
        Wyobrazcie sobie wasza reakcje - jak byscie zareagowali na takie zjawisko?
        Nam po prostu kopara opadla ;)
      • cherilyn Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 12:21
        skoro wszystkich Was tak wszystko smieszy, to czemu nadal tyle osób tak się
        ubiera?
        zaznaczam, że nie jestem jedną z tych plastikowych - niebiesko różowych
        panienek.
        • Gość: mac do eowyn IP: *.telia.com 01.03.05, 13:05
          czysbys byla fanka depeche mode? jezeli tak to oprocz takich samych gustow
          muzycznych mamy takie same zdanie o modzie:)
          poz,mac
      • Gość: agunia Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.crowley.pl 01.03.05, 14:24
        kiczowate rozowe panienki swiecace brzuchami w autobusach....
        • Gość: mola Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:51
          aguniu moze nie ubieram sie na rozowo ale chetnie odkrywam brzuszek mysle ze
          mam co pokazac i lubie to,jesli Tobie sie cos nie podoba badz zazdroscisz to
          poprostu odwroc sie w druga strone
          • madeleine7 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 15:18
            Tekst o zazdrości to wyświechtany frazes 12-15 latek, używany zamiast znaków
            przestankowych.Wysil sie na coś oryginalniejszego. To, że uwazasz, że masz coś
            ładnego do pokazania niekoniecznie jest takie dla osób ogladających.A zimą
            zakrawa na totalna glupotę i tyle.amen.
        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 15:21
          A ja mogę świecić, czym mi się podoba, bo na szczęscie nie muszę jeździć z
          plebsem obskórnymi tramwajami (mam super brykę). A plebs niech sobie gada, co
          chce.
          • Gość: Marta Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 15:33
            Próbowałaś już kontaktować się z psychiatrą?
        • coolaga1 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 02.03.05, 16:25
          Ja uwazam, ze kazdy ma prawo do wlasnego stylu i cos co dla jednego bedzie
          tandeta innemu bedzie sie podobalo. Polki i tak maja nie najgorszy gust.
          Zapraszam do Anglii. Tutaj dopiero mozna zobaczyc okazy. Widok 100
          kilowej "laski" w skapej mini i takimze topie to codziennosc.
      • Gość: matylda Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.stansat.pl / 195.94.216.* 01.03.05, 15:06
        zawsze się dziwię jak widzę zimą babcie które mają na sobie ciepły beret,
        szalik, grube futro a do tego spódnicę do połowy łydki + rajstopki 20 den i
        botki do kostki...
        nie podoba mi się też to ogólne zamiłowanie do szaro-burych , "bezpiecznych"
        kolorów, przez co ulice pokryte brudnym śniegiem są jeszcze bardziej
        przygnębiające / no, może czasem przeleci jakaś różowo-biało-niebiesko-żółta
        "papużka" ;-) /
        • madeleine7 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 15:23
          Mój typ to wiele razy wspomniane białe kozaki -cos obrzydliwego.
          Nie lubie tez klonów czyli takich samych wdzianek na wszystkich ale...
          Szukałam całą jesień płaszcza. Ciepłego, z wełny, angory itp.W sklepach były
          tylko tak modne teraz płaszcze jak to nazywam z koca - tkanych materiałów w
          melanże, kratki itp.Nie miałam wyjścia, kupiłam ten badziew dołączając do
          szarego tłumu.I jak tu być oryginalnym gdy kazdy sklep ma to samo w ofercie a
          czas ucieka, robi sie zimno a w szafie pustki??? Wczoraj rzuciłam to barachło w
          kąt i wróciłam do ciepłego, angorowego płaszcza sprzed 5 lat.Dramat.
          • Gość: olla Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 195.116.246.* 02.03.05, 21:52
            a ja łaziłam, łaziłam i w końcu udało mi sie kupic piekny, czerwony płaszcz
            stylizowany na lata 60te :D
            • madeleine7 Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 04.03.05, 09:31
              czerwony mam na wiosnę, tez juz ma 5 lat.chciałam jakis jasny ale nigdzie nie
              mogłam znaleźć ciepłego i tak to sie skonczyło.
        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 15:26
          No, rzeczywiście dużo tej buroty. To już wolę, jak przelatuje ta kolorowa
          papużka, bo czy wygląda dobrze, czy jest tandetna i przerysowana, to
          przynajmniej wprowadza trochę życia i barw w te smętne, szare ulice zapełnione
          szarymi twarzami.
          • Gość: zuza papuzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:57
            nie mam zdania... moze i papuzki moze i kolorowe ale jak takim >:( wyrazem
            twarz patrza na czlowieka to mam coraz wiekszego dola
            • bez_mapy Re: papuzki 01.03.05, 16:05
              No, dziwne masz doświadczenia...
              • wildorchid Re: papuzki 01.03.05, 18:02
                mnie tam nic nie wadzi w sensie ze mialalbym sobie psuc nerwy:)ale w duchu
                smieje sie z :
                bialych bucikow na obcasach niebotycznych+solarka+biala lub
                rozowa "nerkowka"+brzuch na wierzchu+wieczorowe kolczyki[z
                piorkami,perelkami,wiszace do ramion]+makijaz rownie wieczorowy i dumny chod po
                zaspach sniegowych balansujac niczym cyrkowiec na linie na tych
                obcasikach.miodzio.
                nie lubie tez spodnic do ziemi,ciezkich buciorow do nich ,czapeczek z pomponami
                [jesli sie skonczylo 15 lat],okutania szalikem jak Kaminski na
                biegunie,zestawow typu rozowa kurtka,czerwony szalik,zielone spodnie:)-nie
                chodzi o kolory bo jestem jak najbardziej za[sama nosze sie kolorowo]ale o
                dobor barw do siebie.
                o flejach nie pisze bo to oczywiste ze blee.
                • Gość: Kasia Re: papuzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:00
                  PINKGIRL RZADZA I JESZCZE długo beda!!!!!!
                  ej popatrzcie na to z drugiej strony przynajmniej jest wesolo prawda???
                  za pare lat sie zestarzeja i juz nie bedzie co ogladac
                  wiec kochane blondynki prosimy o wiecej
                  róż jest piekny solarium tez no i obowiazkowa pusta gadka 1!
                  ja juz dawno kupilam discmana - polecam innym....;)
                  pozdrawiam
                  • wildorchid Re: papuzki 01.03.05, 19:08
                    przegiete solarzystki to sie zestarzeja w tempie piorunujacym:DDD
                    ja tez chodze na solar,staram sie rozsadnie,ale jak dermatolog mnie straszy i
                    pokazuje zdjecia skory z czerniakiem i takiej przesuszonej ohydnie to mi sie
                    odechciewa.i juz sie nie dziwie ze 20 -20 parolatki[moje rowiesniczki]wygladaja
                    jak wlasne ciotki.
                  • bozenciaii Re: papuzki 01.03.05, 19:20
                    śmieszy mnie pewna kobieta po 50, która przychodzi co niedziele do kościoła
                    ubrana jak nastolatka. Jej letni zestaw to: czerwone stingi i białe obcisłe
                    spodnie (dodam że kobieta należy do puszystych), biały biustonosz i biała
                    koronkowa bądź typu siateczki bluzeczka. Do tego tlenione włosy i ostry
                    makijaż......masakra

                    nie podoba mi się tylko ten tekst o blondynkach, które mamy prosić o więcej,
                    gdyż dziewczyny o których mowa zazwyczaj są farbowanymi szatynkami i
                    rudzielcami [nie mam nic do rudzielców :)] a robią wsyd
                    naturalnym blondynkom, takim jak ja
                    pozdrawiam
                • Gość: ziqi Re: papuzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:21
                  Nie rozumiem o co wam chodzi!!
                  Denerwują was krótkie kurtki, różowy i biały kolor, białe kozaki broń boże ze
                  skóry naturalnej. Do cholery niektórym się to po prostu podoba. Nie wszyscy
                  kopiują. A może fascynują was babeczki w naturalnych futrach zrobione z setek
                  zwierząt(przecież nie wszystkie się nadają)! A może buty ze skóry węża, konia
                  jakiegokolwiek zwierzęcia?

                  Zamiast wciąż krytykować spójrzcie w lustro i same się oceńcie.
                  Te ,,nerkówki" jak to określiłyście są na pewno bardziej kobiece niż workowate
                  kurtki za dupę. Sama mam taką kurtkę i to na dodatek różową-wiem starszne dla
                  was!! Ale ja ją lubię-nie kupiłam jej bo kolor jest modny a długość "seksowna".
                  Zastanówcie się czasami gdzie jest sens tego waszego oceniania i gdzie leży
                  granica tolerancji. Bo u was zupełnie tego brak!!!
                  • Gość: bo Re: papuzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 05:15
                    Ja też mam krótką, puchową kurtkę - białą, z ciemnoróżowymi zamkami i takąż
                    podszewką. Kupiłam ją w Jackpot. Jest bardzo ciepła i dobrej jakości. To już
                    nasz drugi sezon ; ) A ja na pewno nie należę do gatunku "plastik".
                    • bez_mapy Re: papuzki 03.03.05, 23:31
                      Dziewczyny, olejcie całkowicie te opinie, bo tu jest kult szarej myszki, w
                      stonowanych kolorach i fasonach, spódnicach po kostki i traperach. Ogłaszam
                      wszem i wobec: róż posiada rozmaite odcienie i formy, a noszony z wyczuciem,
                      smakiem i gustem potrafi być bardzo uroczy, kobiecy i (lub) sexowny - w
                      zależności od potrzeb. Umiejętnie dobrane dodatki i zestawienia z pewnością nie
                      są tandetne, cukierkowe, i ble, ble, ble. Trzeba tylko mieć dobry gust, aby
                      potrafić to zrobić. Kto nie posiada takowej umiejętności, skazany jest na
                      szarości, nudności i burości.
                      • Gość: sabinka707 Re: papuzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:30
                        Dziękujemy za ogłoszenie. Sami byśmy nie wpadli, że każdy kolor, nie tylko róż
                        ma rozmaite odcienie. Dobry gust to nie wszystko, czasem potrzebna są też
                        pieniądze. A co do lasek w butach w szpic, białych kurteczkach i różowym
                        makijażu, cóż, wyglądają jak swoje klony, więc jeśli masowość jest kwestią
                        dobrego gustu, to przyznam się, wolę mieć zły gust.
                • eeela Re: papuzki 02.03.05, 20:52
                  > nie lubie tez spodnic do ziemi,ciezkich buciorow do nich ,czapeczek z pomponami
                  > [jesli sie skonczylo 15 lat],okutania szalikem jak Kaminski na
                  > biegunie

                  Ej, no, przesadzasz trochę, odczepić mi się od okutania! ;-))) Jestem
                  straszliwym zmarźluchem, umrę jeśli się nie okutam, zmiłuj się, prooooszę!
                  :-DDD
                  • Gość: mroczna zupa Re: papuzki IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 03.03.05, 18:29
                    bardzo smieszne sa jeszcze takie rozowe "seksowne" dziewczynki ktore maja 10-
                    12lat lataja jako chmara przyjacioleczek po centrach handlowych poubierane w
                    obcisle wydekoltowane bluzeczki,ktore nie maja co podkreslac, w kolorach
                    majtkowych.do tego maja bizuterie,buciki na obcasach,gola nozki,chichocza ze
                    wszystkiego co cudowni mezczyzni w ich wieku mowia, a gazety typu bravo sa dla
                    nich wyznacznikiem mody i dobrego gustu.
                    To jest naprawde przykre a robi sie ich coraz wiecej.Coz moze im z czasem
                    przejdzie.

                    A w ogole to nienawidze np. jak jacys chlopacy(no bo czemu tylko o kobietach?)
                    mlodzi sie nie gola i maja taki oblesny "zarost", lub sa niesamowicie nijacy.
          • Gość: kaz Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: 80.51.234.* 02.03.05, 07:25
            a gdzie ty tak po ulichach chodisz i szary tłum złożony z plebsu oglądasz?
            przecież jeździsz superbryką?

            chyba, ze bardzo wolno jeździsz ;)))
        • Gość: maja again Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 17:35
          nie tylko babcie sa na szaro, bo sie czasem trafi turkusowy beret, heh. w
          kazdym razie mnie draznia takie grzeczne studenteczki w eleganckim plaszczyku,
          bereciku, bucikach na wysoki połysk, przylizane szare włoski, wszystkie notatki
          porzadnie w segregatorku i złote kolczyki po babci, do tego wyraz wiecznego
          zmartwienia na twarzy
      • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 19:32
        Śmieszą mnie jeszcze:
        cienie i błyszczyki z brokatem na dzień
        buty ze szpicem u kobiety noszącej 38 i więcej
        plecaki ala maskotki
        • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 19:37
          oraz:
          niebieskie, fioletowe i czerwone pasemka
          jasne rzęsy i brak brwi
          nieumiejętnie nałożony róż na polczki i generalnie źle wykonany makijaż
          kompletny brak makijażu u dojrzałej kobiety
          tandetna trwała ondulacja
          wygląd ala facet (czasami nie sposób odróżnić)
          kołnierze zabrudzone pudrem
          pachy białe od antyperspirantów
          • bozenciaii Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 01.03.05, 19:47
            nie wiem co masz dopasemek. Ja jestem blondynkom, ale baaardzo chciałabym mieć
            kasztanowe włosy kilkkoma niebieskimi pasemkami po jednej stronie.
            • Gość: yhh Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 20:55
              pewnie dlatego że jestes blondynkOM =/
          • Gość: terminus Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 22:24
            > kompletny brak makijażu u dojrzałej kobiety

            Kpisz czy o droge pytasz tym tekstem.To chyba zart, bo to chyba niemozliwe aby
            ktos byl az tak ....
            • bez_mapy Re: co Was śmieszy w modzie ulicznej? 03.03.05, 13:26
              Stwierdzam fakt: nie podoba mi się widok starszej pani o poszarzałej, pokrytej
              plamami wątrobowymi i innymi przebarwienia cerze, z workami pod oczami, sinymi
              ustami itp. Makijaż zalecy przez wzgląd na doznania estetyczno-wizualne innych
              ludzi.
              P.S. Życzę więcej tolerancji w stosunku do poglądów innych.