Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) :o)

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.05, 19:56
    myslałam,że mi sie to nigdy nie przydarzy
    krytykowałam głośno (i własnie mnie kara za to spotkała :))
    rano szykowałam się do wyjscia na uczelnie, szybciutko sie umalowałam,
    ubrałam "w locie" pomlowałam jeszcze usta bordowo-brazowym, dośc lejacym się
    błyszczykiem, a ze gorna warge mam małą to raczej nigdy takich zabiegow nie
    robie, pomyslałam sobie jednak, aco tam! maluje i uciekam szybciutko do metra
    nastroj miałam wyjątkowo cudowny, w metrze tłok, ale troche sie pousmiechalam
    promiennie do ludzi, w tramwaju jeszcze wiekszy tłok, szczerze zęby , ludzie
    jakby bardziej życzliwi, tez się usmiechaja , a nawet śmieja (sic) mysle
    sobie: kurcze ten chlopak to sie chyba ze mnie smieje ! a co tam , może jest
    mu tez tak wesolo jak mi ...
    potem patrze, a przed drzwiami uczelni MÓJ ULUBIONY szkolny facet (ehh co za
    okazja na przeslanie mu usmiechu...!!! on mi otwiera dzrzwi, jest fajnie!!!
    co za cudowny dzień!!!
    podchodze do kolezanek ..a one hmm dziwna mina ...trratttatttattaamm
    :Lenka!-mówia do mnie-masz hmmmm szminke na zebach... boszszee ..ide szybko
    do lazienki, a tam na pół zęba rysa moim błyszczykiem (niemozliwa do
    niezauważenia) .....
    ***
    bez komentarza

    PS:
    to było wczoraj, dzis sie z tego smieję ...Pan MOJ ULUBIONY od dzis ma
    dziewczyne (wieeemmm to na pewno nie przez ryse na zębie! od dzis nie jest
    juz moim panem ulubionym
    PS2
    moral z tego podwojny:
    KAZDEMU moze zdarzyc sie wpadka! wiec może nie patrzmy, az tak krtycznie na
    osoby ktore widujemy w tramwajach, autobusach w metrze ... moze mialy akurat
    tak szalony ranek jak ja :)?
    ZAWSZE przegladaj się dokladnie w lusterku po zrobieniu pelnego makijazu ...
    bo potem możesz sie zdziwic :))

    pozdrawiam
    PS: MACIE JAKIEŚ WŁASNE ŻENADY? czy moze tylko ja jestem taka przypałow???
      • kate-gun Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) 08.03.05, 21:51
        ale fajny watek powstaje ;)

        nie martw sie - ja to jestem dopiero przypałowiec:D

        moj przypal nie byl co prawda zwiazay z wygladem ale byl duzo gorszy:)

        to bylo z tydzien temu ale do dzis sie z tego smieje no i ofkors wszyscy moi
        znajomi, ktorym nie omieszkalam opowiedziec tego co zaszlo :)

        Wychodze sobie po zajeciach z takim kolega, ktory zreszta mi sie podoba,
        wracamy sobie autobusem i wysiadamy na przystanku, ja mialam isc w jedna
        strone, on w druga, gadamy sobie jeszcze no i w koncu mamy isc.. probowalam
        zachowac pewna powage zegnajac sie no i zamaszystym ruchem odwracam o 180stopni
        a tam.............

        S Ł U P!!!!!!!!!!!!!!!!

        i przywalilam w niego z calej sily, nos to mnie 2 dni bolal, wogole przezylam
        chyba wstrzas mozgu :)
        nawet nie mialam czasu na reakcje bo slup byl tuz za mna no a ten kolega
        oczywiscie wszystko to widzial i pewnie sobie pomyslal ze zrobil na mnie az
        takie wrazenie hehe :)
        nastepnego dnia nie moglam mu spojrzec w oczy i wogoel jak go teraz widuje to
        wciaz przed oczyma mam ten slup ;))

        Funny is my life :))))

        pozdrawiam wszystkich przypałowców [nie tylko z tych "powaznych" kierunkow] ;)
      • Gość: Lenka Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.05, 22:02
        :))
        ja mam dość słaby wzrok i nie raz myliłam mojego chlopaka (zawsze czerowna
        kurtka) z innymi facetami w czerwonych kurtkach, ktorzy akurat pojawiali się w
        miejscu naszego spotkania ... :))) o mały włos jednemu sie nie rzuciłam na
        szyje ... zdziwiony był troche :))
        ...
        no ale ta szminka ...buuhhahhahhahaaa ... "ząbek z niespodzianka "
        • kinky5 Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) 08.03.05, 22:47
          fajny watek!!!
          Az optymistcznie powialo...
          ja mam problem - tak samo jak i Ty Lenka ze wzrokiem...
          prawie sie kiedys obcemu facetowi do obcego samochodu wepchalam. Czekalam na
          meza ktory mial po mnie podjechac- jak on to mowi za minute a ze jechal w tym
          samym czasie podobny van jaki i my posiadamy wiec zaczelam merdac lapa w strone
          faceta, przbieglam na druga strone ulicy i tutaj wielkie rozczarowanie bo facet
          sie nie zatrzymal tylko ruszyl z kopyta....
          a swoja droga to ta kobieta z wielkim biustem nie moze latac samolotem......bo
          jej implanty szczela...
          • ania_wiedzminka Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) 09.03.05, 15:47
            zdarzyło mi się coś zupełnie podobnego :D

            późnym wieczorem wracałam z uczelni, miałam jeszcze coś załatwić i zapomniałam
            karty /klienta, klubowej, już nie pamiętam/, zadzwoniłam i poprosiłam brata o
            przywiezienie, stałam na skrzyżowaniu, on podjechał, skręcił w moją stronę -
            machnęłam mu ręką i czekałam aż zawróci; i faktycznie podjechał i zatrzymał się
            koło mnie na światłach identyczny samochód, więc niewiele myśląc otworzyłam
            drzwi, wrzuciłam na siedzenie plecak i rzucam hasło "cześć, daj mi kartę" :D:D:D
            dopiero patrzę, a tam zupełnie inny kierowca! facet w totalnym szoku zdołał się
            tylko usmiechnąć:)))
      • krowa_w_kropki Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) 09.03.05, 09:41
        Przyjecham sobie któregoś dnia do pracy, siedziałam chwilę spokojnie przy
        komputerze, rozmawiałam z szefem, dwoma klientami i jeszcze po coś wyskoczyłam
        do sklepu. Gdzieś w połowie dnia dopiero spojrzałam w lustro w łazience i co
        ujrzałam? Jedno oko pomalowane a drugie nie. Zapomniało mi się chyba rano :)))

        Opatrzność jednak czuwała nade mną bo miałam akurat tego dnia przy sobie
        kosmetyczkę z malowidłami a zazwyczaj jej nie noszę. I na szczęście, bo po
        pracy byłam umówiona na kawę z Takim Jednym Co To Mi Się Podoba.

        Fajny wątek.
      • Gość: gwiazdka Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:30
        A mnie az wstyd o tym pisac... to bylo zima zeszlego roku, nie wiem co mi do
        glowy strzelilo... a bylo to tak, z moim chlopakiem stalismy pod jego drzwiami
        do domu, nagle ja stwierdzilam ze podniose noge az do kontaktu (22lata wtedy a
        pstro w glowie:-) ) a ze obcasy butów byly oblepione sniegiem to wywinelam orla
        pod drzwiami az milo, malo tego halas wywabil wszystkich mieszkancow jego
        pietra... jaka ja glupia bylam :))))
      • Gość: NADOBNA Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.03.05, 01:16
        Siedzę u swojego psychoterapeuty.na kazde osobiste pytanie ktore staram sie mu
        zadac on jak zwykle odpowiada"dlaczego pani pyta pani joanno?"ciesze sie jak
        glupia ze wprowadzam go w gre slow,on jakos zadowolony nagle,po wizycie
        p.SZ.zamawia mi taksowke,wsiadam do niej i zdaje sobie sprawe z tego ze moja
        koszula rozpieta jest do polowy.cyce na wierzchu,obciach jak nie wiem co.i jak
        sie wytlumaczyc na nastepnej wizycie?ze ja niespecjalnie?nie mowilam nic bo
        bylo mi wstyd,a on ma na szczescie na tyle taktu,aby nie mrugnac okiem.ale
        zazenowanie z tego tylutlu odczuwam do dzis.
      • Gość: izka Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) IP: *.magma / *.magma-net.pl 18.03.05, 15:26
        Największą żenadę jaką znam zaliczyła kiedyś moja mama. X lat temu (może 10 a
        może mniej) modne były takie spódnice z kilkoma rozporkami (kliny to się chyba
        nazywa, czy jakoś tak). No i moja mama miała właśnie taką spódnicę. Będąc
        kiedyś w niej w pracy, po wyjściu z toalety stwierdziła, że ludzie na korytarzu
        (moja mama pracuje w dużej instytucji publicznej)oglądają się za nią z dziwnym
        uśmiechem na twarzy. Nie zrażona tym dotarła do swojego pokoju, gdzie okazało
        się, że w toalecie włożyła sobie jeden z tych rozporków (klinów) w pończochy.W
        związku z czym cały tyłek miała na wierzchu. Nie muszę chyba dodawać, że przez
        resztę dnia, aż do chwili zakończenia pracy starała się nie wychodzić z
        pokoju...
      • zuzaba Re: WIELKA ŻENADA buuhahhahhha (w moim wykonaniu) 18.03.05, 15:39
        Mam zwyczaj zdejmować rajstopy wraz ze spodniami. I pewnego razu sięgnęłam po
        spodnie, które miałam poprzedniego dnia, założyłam i wyszłam do kościoła. I
        jakimś cudem na miejscu wypełzła mi z nich nogawka rajtek. Wkopałam ją pod
        ławkę, a potem czekałam, aż wszyscy wyjdą.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja