Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Co robicie, kiedy...

    IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 13.04.05, 19:23
    ...coś Wam się bardzo podoba, ale akurat jest na to moda i wszyscy to mają?
    Mni bardzo sie podoba pudrowy/przydymiony/brudny róż i chętnie kupiłabym
    sobie buty w takim kolorze, ale niestety coraz więcej osób już takie ma. Nie
    lubię byc posądzana o podążanie za modą i ubieranie się w takim stylu, jaki
    akurat jest dyktowany przez światowe trendy. Co robicie w takich sytuacjach?
      • canile Re: Co robicie, kiedy... 13.04.05, 19:37
        wkurzam się wtedy strasznie :] i nie kupuję... jeśli chodzi o ubrania to szyję
        sobie coś podobnego, ale jednocześnie innego :D a z butami jest już większy
        problem :/ ale i tak nie kupuję
      • Gość: tyle Re: Co robicie, kiedy... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.04.05, 19:50
        Moda zawsze wydobywa dawno nie widziane kolory, siega do inspiracji etniczno-
        regionalnych, wprowadza nowe ciecia, linie, itp ktore oczarowuja nas
        swoja "nowoscia"..
        A my coz..jestesmy jak sroczki. Ciesza nas blyskotki, tzn nowosci ;)
        Ja chyba przeczekuje..
        tj. ogladam nowe kolekcje, ciesze tym oko.. i ..i ... widzac nadmiar w
        sklepach, omijam ..
        Ale i ja skusilam sie na pudrowy/przydymiony/brudny roz.. Kupilam sweterek,
        broszke, baa.. nawet spodniczke z elemetem rozu;)
        i na bluzke koszulowa w kolorze wesolej zieleni tez sie skusilam, bo
        w zasadzie mam swoja "baze zestawowa", ktora czasami urozmaicam "nowoscia"

        jesli chodzi o buty, to mam ochote na czerwone;)
      • kadlubek07 Re: Co robicie, kiedy... 13.04.05, 21:35
        Kupuje zawsze to, co mi sie podoba, a jesli jest modne...cóż, zakladam to i wierze, że nei wygladam jak klon połowy ulicy, bo nosze to po swojemu
        • vanillaice Re: Co robicie, kiedy... 13.04.05, 21:42
          Jak mi się coś naprawdę spodoba to kupuję i potem wściekam się jak widzę kogoś
          w czymś takim samym....:)
      • Gość: woman Re: Co robicie, kiedy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:03
        mozna uniknac problemu nie kupujac masowki tylko jakies wyjatkowe okazy, ktore
        tu i owdzie sie trafiaja :) ale wiem, o czym mowisz, mnie tez ten roz sie
        podoba, ale zaciskam zeby, bo widze go na kim popadnie...
      • discrepantia Re: Co robicie, kiedy... 13.04.05, 22:35
        najgorzej jest w sytuacji odwrotnej - kiedy wynajde sobie coś co mi sie podoba
        i nie jest zbyt popularne, uznaje to za moje odkrycie, a tu nagle nadchodzi na
        to moda i wtedy wyglada sie tak jak polowa ulicy. okropne.
        • ania_wiedzminka Re: Co robicie, kiedy... 15.04.05, 09:48
          zdecydowanie najgorzej:| pamiętam jak 2 lata temu kupiłam sobi jasny, melanżowy
          oryginalny płaszczyk zimowy, z zadowoleniem przepardowałam w nim całą zimę
          pośród szarości i ciemnych kolorów, a tymczasem na ostatni sezon - NIESPODZIANKA
          - z MOJEGO materiału szyto chyba wszystkie płaszcze i pół miasta w tym chodziło,
          wrrrrr
          na szczęscie chociaż kroju i dodatków nie sklonowali:|
      • Gość: woman Re: Co robicie, kiedy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:54
        to jest potworne, wciaz tak mam!!!
      • lwica.salonowa Re: Co robicie, kiedy... 13.04.05, 23:00
        A ja się tym nie przejmuję. Jak coś mi się podoba to to kupuję. Obojetnie czy
        chodzi w tym pół miasta, czy nikt nie ma czegoś takiego - chociaż w tej drugiej
        sytuacji robi się tak jakoś lepiej na duszy :).
      • Gość: Ivre Re: Co robicie, kiedy... IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.04.05, 23:35
        Hmm... kurcze, trudne pytanie :D Ale ja bym chyba kupila :) W sumie to nigdy
        nie ogladam sie na mode, ulice ani inne 'wyznaczniki' czegokolwiek, tylko
        kupuje i nosze to, co MNIE sie podoba :)
      • Gość: asiek_asiekowaty I takie spostrzeżenie... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 14.04.05, 16:29
        Nigdy nie przepadałam za różem, akceptowałam jedynie niektóre jego odcienie,
        np. ten obecnie modny. I co? I nigdzie wtedy nie widziałam nic w takim kolorze,
        wszedzie majtkowy róż, ostry róż lub jaskrawy róż. I co? I nagle pojawiło się
        to, czego niegdy nie byłio, w ilościach tak przytłaczających, że aż do
        obrzydzenia. I to jest dopiero złosliwośc losu... Chyba jednak jestem zbyt
        uparta i robię wszystko na przekór, żeby sobie olać ten wszechobecny pudorwy
        róż - butów takich nie kupię...
        • Gość: psotka Re: I takie spostrzeżenie... IP: *.ula16.1000lecie.pl 14.04.05, 18:23
          Kupuje!
          Nie ubieram sie dla innych tylko dla siebie.
          Jak cos mi sie podoba to nie sprawdzam najpierw czy aby ktoras kolezanka czy
          sasiadka juz czegos podobnego nie ma.
          Jak cos mi sie podoba, pasuje do reszty ciuchow i dobrze w tym wygaldam to czemu
          mam nie kupowac?
          Inna sprawa, ze staram sie to potem tak zestawic z innymi ciuchami zeby nikt nie
          wygldal tak jak ja ;-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja