Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      A można off topic

    15.04.05, 13:51
    pomarudzić na krewnego?

    bo na Kobiecie coś mi niemrawo odpowiadają...za poważny temat?
      • lunalovelight Re: A można off topic 15.04.05, 13:51
        dawaj :)
        • kochanica-francuza Re: A można off topic 15.04.05, 13:53
          no więc dzwonił mój nie zasługujący na tę nazwę dziadek.

          Dziadunia widziałam w życiu pewnie 5 razy (nie licząc imienin babci)

          Za każdym razem,kiedy dzwoni,ma standardowy zestaw tekstów:

          - Co u ciebie?

          - Wola spotykania się powinna być z obu stron,szczególnie z twojej,bo ja
          jestem STARSZY! (na pytanie,czy miałam tę wolę wykazywać jako
          trzylatek,odpowiedział twierdząco,na pytanie,czy jako roczniak,trochę się
          skonfundował i zmienił temat)

          - On nie ma sobie nic do zarzucenia,a ja jestem ŹLE WYCHOWANA ( na
          twierdzenie,że mógł partycypować w tym wychowaniu,to może bym była
          inaczej,przekrzykuje mnie i powtarza wyżej przytoczone na zmianę z
          argumentem,że to moja babcia rzekomo mu nie pozwalała)

          - Dzwoni,bo chce UZYSKAĆ INFORMACJĘ od mojej mamy ( a co my? agencja PAP? -
          przyp.mój w wirtualu jako KF)

          - Jak można się z nią skontaktować? (zmełłam w zębach odpowiedź "Najlepiej
          wcale" i powiedziałam,że będzie wieczorem.Szykuje się awantura,bo dziadek
          będzie matce na mnie sklamrzył z godzinkę.).

          - NIE MAM POWODU MIEĆ DO NIEGO PRETENSJI I MÓWIĆ DO NIEGO W TEN SPOSÓB

          -MOże i mam 30 lat (może załapie w końcu,ile mam lat,bo powiedział,że jestem
          za młoda - na ogół myli się circa 10 lat co do mojego wieku),ALE ON JEST STARSZY!

          Dostałam ataku wściekłej furii(zaczęło się rzecz jasna od przekrzykiwania
          dziadka,który nie pozwalał mi skończyć,jeśli moja wypowiedź mu się nie
          podobała) i tak nawrzeszczałam w telefon,że mnie gardło boli.

          Po czym zapragnęłam podzielić się wydarzeniem z przyjaciółką.Okazało się,że
          dziadzio w najlepsze gadał dalej (życząc mi wszystkiego najlepszego.Zawsze mi
          życzy,guzik mu się taki wciska,czy jak???)


          Awantura może być podwójna,bo jeszcze zapewne zadzwoni jego debilna małżonka
          ,zajmująca się hołubieniem pieszczoszka i utrzymywaniem go całe życie w stanie
          mentalnego trzylatka,i zacznie się czepiać,że tak go traktuję.

          Ostatnio wyglądało to tak:

          -Dziadek mnie olewa.
          -Nie,nie,on jest głuchy (faktycznie na jedno ucho jest - przyp.KF)
          _Aha,i dlatego myli się o 10 lat co do mojego wieku?
          -Nie będziemy w ten sposób rozmawiać.


          NA STOS Z TAKIMI ŻONECZKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




          • lunalovelight Re: A można off topic 15.04.05, 13:58
            coz, moi dziadkowie nie zyja.
            za to babcie obie zawsze zajmowaly sie bruzdzeniem, totez dzis po prostu z zadna
            nie rozmawiam, a jesli juz przypadkiem mi sie zdarzy, to rozmowa jest chlodna [z
            mojej strony] + minimum slow, a jesli zrobi sie za goraca [ze strony szanownej
            'babci'], to nie kontynuuje i odkladam sluchawke / wychodze. coz, zadna z matek
            moich rodzicieli sie nie wslawila niczym szczegolnie godnym pochwaly, odkad
            pamietam, totez nie uwazam, ze skoro to starsze osoby, to trzeba im poblazac.
      • mooseman Re: A można off topic 15.04.05, 14:35
        Skoro masz 30 (powiedzmy) lat, to zapewne jesteś już niezależna materialnie i możesz wspomnianego
        mentalnego trzylatka olać. Nie zasługujesz na poniżanie. No, chyba że liczysz np. na mieszkanie po
        nim i kunktatorsko czekasz na zejście.

        A jak się chce ów trzylatek przed kimś non-stop wyżalać, to naucz go, jak się obsługuje komputer.
        Niech rozmawia z ludżmi na forach internetowych. Da upust swoim frustracjom. Jak się czyta większość
        wpisów na rozmaitych forach, to widać, że ich autorami są podobni frustraci. Tylko nie sugeruj mu,
        żeby wchodził na forum o modzie, bo się narobi kwasów że hej.
        • kochanica-francuza Re: A można off topic 15.04.05, 14:40
          mooseman napisał:

          > Skoro masz 30 (powiedzmy) lat, to zapewne jesteś już niezależna materialnie i m
          > ożesz wspomnianego
          > mentalnego trzylatka olać. Nie zasługujesz na poniżanie. No, chyba że liczysz n
          > p. na mieszkanie po
          > nim i kunktatorsko czekasz na zejście.

          Nie,nie czekam.

          >
          > A jak się chce ów trzylatek przed kimś non-stop wyżalać

          Kiedy on nie chce nonstop.W zasadzie prawie nigdy.Dzwoni z czymś i pyta: co u
          ciebie? jakbyśmy byli znajomymi z piaskownicy ,a nie dziadkiem i wnuczką.Wtedy
          zaczynam robić mu uwagi na temat stopnia jego mną zainteresowania - ciąg dalszy
          opisany.


          Mnie wkurzają takie lalunie jak jego żona.Notabene,druga żona mojego ojca jest
          ten sam typ...
          • Gość: ilaria Re: A można off topic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:52
            > Wtedy zaczynam robić mu uwagi na temat stopnia jego mną zainteresowania -
            > ciąg dalszy opisany.

            Czyli to Ty zaczynasz tę nieprzyjemną rozmowę. Po co, skoro wiesz jaki on jest,
            jak zareaguje i chyba czujesz, że to nie ma sensu? Jak zadzwoni to pogadajcie o
            pierdołach, pogodzie, nie rób mu wyrzutów bo najwyraźniej nie dociera do niego.
            Ja tak robie z moją ciotką - jak nie muszę to jej nie widuje ani z nią nie
            rozmawiam. Jak już trzeba to jest dystans.
            • kochanica-francuza Re: A można off topic 15.04.05, 14:54
              Gość portalu: ilaria napisał(a):

              > > Wtedy zaczynam robić mu uwagi na temat stopnia jego mną zainteresowania -
              >
              > > ciąg dalszy opisany.
              >
              > Czyli to Ty zaczynasz tę nieprzyjemną rozmowę. Po co, skoro wiesz jaki on jest,
              >
              > jak zareaguje i chyba czujesz, że to nie ma sensu?


              Skoro ma mnie w d...,niech się przynajmniej podenerwuje,tylko tyle mogę zrobić.
              Jestem mściwa.
    Pełna wersja