Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Mam pewnien problem..........

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 12:11
    Jestem szesnastolatką.Dzisiaj pisałam egzamin pogimnazjalny matematyczny i
    wiem że beznadziejnie wypadłam.Jestem typową humanistką więc egzamin z
    przedmiotów ścisłych jest dla mnie koszmarem.WIem swoje-po prostu go
    oblałam.Nie trafiłam w tematy,których sie nauczyłam,zadania były bardzo
    trudne.Nie chcę tu się użalać nad sobą tylko poprosić o radę.
    Ledwie wyszłam z sali i od razu przybiegło do mnei szczęśliwe grono
    pedagogiczne.Ukochana nauczycielka,która nakłada na mnie mase konkursów i chce
    żebym każdy wygrywała,zachowuje się jak wymagająca matka;oraz dyrektorka-jak
    zawsze uśmeichnięta,myśli ,że na pewno świetnie się spisałam.W tamtym roku
    miałam średnią 5.23 i wygrane dwa pierwsze miejsca w konkursie poezji i
    fotografii.teraz wszyscy oczekują,że zostanę prymuską 2005.
    Przyszłam do domu:wszyscy pytają o egzamin.Teraz nie tylko nie dostane się do
    "wymarzonego" liceum ale będę musiała znoscić rozczarowania
    nauczycieli,rodziny,kpiny ze strony koleżanek i kolegów.A ja tego znieśc nei
    potrafie.Nie będę umiała spojrzeć w oczy tym wszystkim ludziom,którzy
    spodziewali się rewelacji.No i skzoła ,która śni mi sie po nocach-w której
    uczą sie moje przyjacółki,na zawsze pozostanie tylko marzeniem.
      • papryczka_ag Re: Mam pewnien problem.......... 27.04.05, 12:16
        Weź się w garść.

        Primo - do wymarzonego liceum zawsze możesz później próbować sie przenieść.
        Secundo - nie ma ludzi doskonałych. A nawet jak ich przypominaja to przerażaja
        innych. Każdy popełnia błędy i bliscy na pewno to zrzumieją.
        Tertio - może nie poszło tak źle.
        • Gość: Sylwia Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 12:20
          Raczej na pewno poszło źle,nie mam żadnych wątpilowości.
          Będę próbować pzrenieść się do tego ogólniaka,może uda się w drugiej
          rekrutacji.Słyszałam,że jakieś cuda się zdarzają w tych przyjmowaniach.
        • Gość: agn Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.ifpan.edu.pl 27.04.05, 12:27
          nie martw sie, nie teraz to pozniej

          poza tym punkty z egzaminu to tylko polowa tego co sie liczy, w Twoim przypadku
          1/4 bo pewnie test z polskiego poszedl Ci dobrze
          druga polowa to osiagniecia, oceny ze swiadectwa etc wiec masz duzy zapas

          a jak idziesz do liceum humanistycznego to wszyscy kandydaci maja pewnie ten sam
          problem bo "matma to czarna magia"

          a jak sie ktos bedzie glupio pytal to powiedz ze zbyt duza presja otoczenia
          wywolala u Ciebie tak wielki stres ze nie bylas w stanie nic napisac

          glowa do gory, 3mam za Ciebie kciuki :)
      • Gość: Ag Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 27.04.05, 12:19
        Z troche starszej perspektywy Ci powiem jedno - nie jestes sie w stanie sama
        ocenic jak poszlo. Nie raz po swietnie napisanym kolokwium robilam dziwna mine,
        ze mam poprawke, nie raz ryczalam w domu a potem dostawalam gratulacje na forum
        grupy za najlepsza prace. Zanim nie dostaniesz wynikow - nie histeryzuj.

        Pozdrawiam
        Ag
        • Gość: agn Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.ifpan.edu.pl 27.04.05, 12:29
          jeszcze napisze ze Ag ma absolutna racje
          jak chcesz szybko wiedziec to pewnie jutro beda gdzies testy z odpowiedziami
          wiec sprawdz i nic sie nie boj
      • Gość: gosiaqus Re: Mam pewnien problem.......... IP: 82.160.7.* 27.04.05, 12:37
        Przez ten egzamin przeszłam trzy lata temu, z tej perspektywy, jak i kolejnej,
        ze za tydzień matura moge ci napisać, że nie masz się czym przejmować
        1- skoro zawsze miałaś dobrą średnią, to ocena z testów powinna być adekwatna,
        nie ma takiej opcji, zeby zdolna osoba poległa na testach gimnazjalnych,
        dlatego, że są one wymyślane dla ludzi, a nie dla geniuszów
        2- teraz jest niż demograficzny, więc licea same starają się o nowych uczniów,
        za moich czasów, do mojego lcieum trzeba było mieć conajmniej 130 pkt, żeby się
        dostać, w zeszłym roku wystarczyło 100
        3- zawsze się możesz przepisać do tego liceum,
        4- ja po teście mat-przyr byłam załamana, bo poknociłam coś w dacie urodzenia,
        potem nie zgłosiłam komisji zadncyh poprawek i załamka, bo bałam, się, że nie
        poprawią mojej pracy
        5- też uważalam się za humanistkę- a miałam z tego drugiego wiecej punktów
      • vic_vic Re: Mam pewnien problem.......... 27.04.05, 13:22
        Dziś wielu uczniów narzekało, że test mat-przyr poszedł im fatalnie, zarówno
        tych średniaków jak i bardzo dobrych. Mało kto oodawał pracę przed końcem i
        ogólnie miny mieli nietęgie, więc o ile to jakieś pocieszenie to nie jestes
        sama. Może też trochę przesadzasz, bo zwykle bardzo dobrzy uczniowie mają
        skłonność do dramatyzowania :)A nawet jeśli napisałaś tę część egzaminu poniżej
        swoich oczekiwań, to pamiętaj, że to TYLKO jedna część testu, którego tak czy
        inaczej nie można oblać, można co najwyżej dostać tyle i tyle punktów. Do
        wystawienia ocen końcowych zostało jeszcze trochę czasu, więc zamiast się
        zamartwiać skup się na nauce, walcz o jak najlepsze oceny na świadectwie, a tym
        samym o więcej punktów. Z tą wymarzoną szkołą jeszcze nie wszystko stracone, a
        w razie czego, jak już pisały moje przedmówczynie, możesz się przenieść.
        Pozdrawiam ciepło!
        P.S. Koniecznie daj znać jak Ci poszło kiedy będziesz miała wyniki bo ciekawa
        jestem ;)
        • Gość: Sylwa Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 17:27
          Dziekuję wam serdecznie za podtrzymanie mnei na duchu.Abosolutnie nie chce
          sprawdzać odpowiedzi w gazecie-chce ten cały egzamin wymazać z
          pamięci.Było,minęło i nigdy nie wróci.Macie rację teraz trzeba wziąć się za
          poprawnianie i zdobywanie dobrych ocen.
          Z tego co pamiętam to zawsze jakieś egzaminy,czy to próbne czy nie doprawadzały
          mnie do tego stopnia,że zapominałam jak się piszę proste słowa.A potem okazywało
          się,że nawet najgorsi uczniowie wyprzedzali mnie w wynikach.Oceny miałam zawsze
          niezłe,bo pracowałam nad nimi cały rok i mogłam poprawiać własne błędy.A już
          niedługo matura :P
        • vic_vic Re: Mam pewnien problem.......... 27.04.05, 21:33
          Mądrze Richelieu prawi :)

          Apropos mądrości przypomniał mi się taki cytat "No success is final, no failure
          is fatal" (żaden sukces nie jest ostateczny, a żadna porażka śmiertelna) :p
      • Gość: Richelieu* Re: Mam pewnien problem.......... IP: *.zyg.brewet.pl 27.04.05, 18:10
        Nie musisz być zawsze najlepsza i już w liceum, jako duża dziewczyna, walcz o
        możliwość popełniania błędów. Właśnie z nauczycielami. Mej dużo do
        powiedzienia, ale nie tylko w sprawie Mickiewicza czy migawek, ale przede
        wszystkim w kwestii własnej. "mam to w dupie" w Twoim przypadku byłoby całkiem
        na meijscu jeśli przejmujesz się za bardzo.
        Co z tego, że koleżanki z gorszymi ocenami chodzą do lepszego liceum? Pracę
        pewnie też wyszczekaniem dostaną lepszą
        Co z tego, że nauczycielka pieje z zachwytu. Pamiętaj, że to ona liczy na Twoje
        osiągnięcia, bo liczą się jej do awansu na dyplomowanego, więc to Ty masz ją w
        garści, a nie odwrotnie.
        Co z tego, że rodzice oczekują na Twoje dobre oceny. Zwykła radość z sukcesów i
        pocieszenie z powodu niepowodzeń jest normalne, ale normalnym nie jest nie
        przyjmowanie żadnego innego wyniku jak najwyższy. Wtedy to ten nie przyjmujący
        ma problem, a nie Ty.
        Co z tego, że koledzy i koleżanki kpią. Niech się biedacy chociaż z godzinę
        nacieszą bo całe życie mają smutne. Zresztą z tym kpieniem.. Oni też mają swoje
        zmartwienia i gdyby mieli zajmować się jeszcze czyimiś. Często te kpiny brzmią
        tylko w naszej wyobraźni.

        A w liceum weź udział w olimpiadzie polonistycznej, zdaj na fotografię w PWSF w
        Łodzi albo Katowicah i zostań artystą.
    Pełna wersja