Gość: Mike Tyson IP: *.chello.pl 30.04.05, 12:55 ...to podajcie jakąś dobrą dietę, albo namiary gdzie jej szukać.Pytam tu bo pewnie 90% z Was się odchudza;-).Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kochanica-francuza FDH 30.04.05, 13:35 Friss die Haelfte - Żryj połowę Poza tym ćwicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: FDH IP: *.chello.pl 30.04.05, 13:54 kochanica-francuza napisała: > Friss die Haelfte - Żryj połowę > > Poza tym ćwicz. He he. Dobre. Ale ja tak na serio. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: FDH 30.04.05, 13:56 Gość portalu: Mike Tyson napisał(a): > kochanica-francuza napisała: > > > Friss die Haelfte - Żryj połowę > > > > Poza tym ćwicz. > > He he. Dobre. Ale ja tak na serio. Ja też na serio.Właśnie próbuję stosować tę dietę,ale ćwiczyć chwilowo nie mogę,bom lekko chora. Odpowiedz Link Zgłoś
lestka Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 14:11 wywal slodycze, ziemniaki, makaron, chleb i maczne dziady :D schudniesz na pewno jak jeszcze nie bedziesz jadla po 18 to bedzie super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 14:21 lestka napisała: > wywal slodycze, ziemniaki, makaron, chleb i maczne dziady :D schudniesz na pewn > o > jak jeszcze nie bedziesz jadla po 18 to bedzie super Fajnie.Dzięki.A co z tłuszczami?Może jeszcze jakiś preparat?Aha!Jestem facetem! Odpowiedz Link Zgłoś
lestka Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 14:23 no tak przepraszam!!!!! mozesz sprobowac jesc chrom 200 nic ci nie zrobi a apetyt sie zmniejszy i ladniejsze beda wlosy ( jesli sie nie boisz mozesz jesc fat burnery w stylu therma pro wywalili z tego efedryne i jest zdrowszy ) l-karnityny nie polecam bo nic nie daje :D Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 14:55 Wywal ze swojego jadłospisu te syfy, którymi się zazwyczaj delektują faceci (np. mój): chipsiory, orzeszki w chipsach (jest coś takiego, hehe), wszelkie fast foody. Oprócz tego ŻP (czytaj: żryj połowę, nie mogę czasami wyjść ze zdumienia na widok tych ilości żarcia, jakich potrafią wchłonąć ludzie). No i ĆWICZENIA, RUCH. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 15:19 nie zgadzam się co do L-karnityny. Mi daje i to dużo. Jem głównie warzywa, ograniczam na maksa węglowodany. I ćwiczę przede wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 14:57 dopowiadam do wcześniejszych porad: zrezygnuj z alkoholi wszelkich! pozdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 15:04 Schudłam 10 kg w niecałe 2 miesiące nie stosując żadnej z przepisowych diet, bom zapominalska i niedokładna. Moje posiłki wyglądały w ten sposób: Śniadanie: płatki z mlekiem lub muesli z mlekiem lub kanapka z szynką i pomidorem Obiad: jogurt lub kanapka lub kefir lub muesli z mlekiem Kolacja (przed osiemnastą): jakiś owoc Trochę to monotonne, ale są efekty. Zdarzały się jkieś małe grzeszki, l na szczęście poradycznie :). Do tego jeździłam na rowerze, starałam się często chodzić piechotą i gimnastykowałam się jakieś 15 minut dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 15:04 Aha - z alkoholu nie byłam w stanie zrezygnować :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 15:37 Wielkie dzięki za rady.Z alkoholu raczej nie zrezygnuję.Twojej diety Jackie chyba bym nie przeżył.Za mało żarcia.To powinno się nazywać Ż10%. Ale ogólne zasady rysują mi się następująco: Odstawić ziemniaki i mączne,ograniczyć ilości,nie jeść na noc i więcej ruchu. A dlaczego nic nie piszecie o tłuszczach?I jak sobie radzicie z zasypianiem będąc głodnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 30.04.05, 16:07 Nie zasypiamy na glodniaka :) Byles kiedys na kolonii/obozie, gdzie dawali jesc zawsze w tych samych godzinach? Byles glodny po 3 dniach w porze innej niz planowany posilek? Bo ja nie. Regularnosc powoduje, ze sie organizm przywyczaja. Czyli - przetrzymaj jakis czas na herbatkach wieczorem a potem nie bedziesz glodny po 18tej. A co do tluszczy - juz bez przesady, wszystko w diecie jest potrzebne, tluszcz tez. Tylko, lepiej zeby to byl tluszcz w mleku, jogurcie, twarozku czy jajku niz ze smazenia - bo ten jest niezdrowy i go wiecej. A ja swojego faceta odchudzam najprostsza mozliwa metoda - daje mu madrze skomponowany posilek, bo z reguly mezczyzni sa bardzo impulsywni ("Jesc, teraz, juz, od razu" czyli chipsy, kanapki z pasztetem, zupki chinskie itp). Jesli chcesz zrobic cos dla siebie - przeznacz ciut czasu na przygotowanie posilku i przemyslane zakupy. Rob salatki, zupy jarzynowe, zamien zwykly chleb na chrupki czy wafle ryzowe. Spodoba Ci sie, zobaczysz :) Trzymam kciuki za wszystkich facetow, ktorzy chca o siebie dbac. Bedzie ladniej na ulicach. Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:25 Zasyianie na głodnego jest ciężkie, ym bardziej, że jak się budzisz pierwsze o czym myśliz to lodówka. Ale niejedzenie na noc to chyba jedna z najważniejszych zasad odchudzania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:32 Gość portalu: jackie napisał(a): > Zasyianie na głodnego jest ciężkie, ym bardziej, że jak się budzisz pierwsze o > czym myśliz to lodówka. Ale niejedzenie na noc to chyba jedna z najważniejszych > > zasad odchudzania. A co myślicie o takich pigułkach (nie znam nazwy) które puchną w żołądku pod wpływem wilgoci i nie czuje się głodu?Możnaby przed zaśnięciem stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 18:17 Gość portalu: Mike Tyson napisał(a): > Gość portalu: jackie napisał(a): > > > Zasyianie na głodnego jest ciężkie, ym bardziej, że jak się budzisz pierw > sze > o > > czym myśliz to lodówka. Ale niejedzenie na noc to chyba jedna z > najważniejszych > > > > zasad odchudzania. > > A co myślicie o takich pigułkach (nie znam nazwy) które puchną w żołądku pod > wpływem wilgoci i nie czuje się głodu?Możnaby przed zaśnięciem stosować. hehe,i w ogóle.na mnie osobiście nie działały,ale są ziołowe,więc raczej nieszkodliwe.dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 15:20 O rety, mnie by się słabo robiło przy takiej ilości jedzenia. No way. A nie masz efektu jojo po takiej głodówce ? Jak zaczęłaś normalnie jeść ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:16 Wiesz, ja jestem mała więc chociaż zdarzało mi się, że bylam głodna to taka ilość jedzenia raczej mi wystarczyła. Efektu jojo nie mam, ewentualnie po świętach przytyje się jakiś kilogram, ale szybko to zrzucam. Do normalnego jedzenia wracałam stopniowo, teraz organizm się przyzwyczaił i jest ok. Po prostu przytyłam dlatego, że jadłam za dużo - całe życie ważyłam tyle co terazi tylko raz zdarzyła mi się wpadka.:) Wydaje mi się, że u osoób, które całe życie są przy kości i chcą to zrzucić może być trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 16:13 Na takim wyzywieniu dostaniesz predzej czy pozniej jojo Obiad : gdzie mieso , gorace warzywa , surowki ? Pieczywo czarne , kasza , ryz paraboiled lub brazowy , fasola zawieraja blonnik i sprzyjaja szybkiej przemianie materii do tego duzo warzyw i owocow Nie bedzie monotonnie i sylwetka sie utrzyma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:16 Schudłam półtora roku temu i jeszcze nie ma jojo, więc jest dobrze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 16:14 oops to bylo do jackie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytrynka Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:20 a ja kocham jednego faceta z oponą! i wcale mi to nie przeszkadza :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:23 A ja nie kocham swojej opony.I ten Twój też pewnie swojej nie kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytrynka Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:26 on nie kocha ani swej oponki ani mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:30 To już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 16:52 najlepsza dieta jest Sofii Loren: jesc wszystko, ale umiarkowanie moja wlasna dieta to 30 min. dziennie na stepperze, kiedy sie da basen, jak juz wyciagne spod lozka to 30 min. na maszynie do jazdy na nartach, no i tak skomponowany dzien pracy ze chce czy nie chce musze wykonac 5-6 km piechota dieta: sniadanie - jogurt obiad - szklanka wody i kromka suchego chleba kolacja - pol jabluszka to wydaje mi sie jedyny skuteczny sposob na problemy zdrowotne aha, i slyszalam o diecie "tylko woda przez dwa tygodnie", na takiej to sie dopiero schudnie i rozchoruje jednoczesnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 17:17 zettrzy napisała: > najlepsza dieta jest Sofii Loren: jesc wszystko, ale umiarkowanie > moja wlasna dieta to 30 min. dziennie na stepperze, kiedy sie da basen, jak juz > wyciagne spod lozka to 30 min. na maszynie do jazdy na nartach, no i tak > skomponowany dzien pracy ze chce czy nie chce musze wykonac 5-6 km piechota > dieta: > sniadanie - jogurt > obiad - szklanka wody i kromka suchego chleba > kolacja - pol jabluszka > to wydaje mi sie jedyny skuteczny sposob na problemy zdrowotne > aha, i slyszalam o diecie "tylko woda przez dwa tygodnie", na takiej to sie > dopiero schudnie i rozchoruje jednoczesnie Dzięki;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 17:43 ta dieta jogurt - woda pol jabluszka ... to rodzaj glodowki ? Czy jadlospis anorektyczki? Zeby i wlosy ci wypadna jak tak dluzej pociagniesz Trzeba jesc regularnie zdrowe skladniki , nie byc glodnym , jak pisalam wczesniej duzo warzyw , owocow , mieso 100g dziennie a przede wszystkim ryby - duzo ryb wedzone , pieczone unikac bialego pieczywa ,jesc czarne pelnoziarniste ale nie duzo 1 kromke dziennie do sniadania Salaty , salatki ,sery , twarozek , jogurt produkty ziarniste czesto ale w niewielkich ilosciach np 50 g suchego produktu /ryz , kasza gryczana , makaron brazowy Pol talerza warzyw i surowki , 1/4 miesa , 1/4 ryzu Nie pic napojow gazowanych i slodzonych Zrezygnowac z sosow i bulek tartych do wszystkiego uzywac oliwy ale nie w nadmiarze Sniadanie trzeba zjesc pozywne - duzo nabialu , ryba , ser czy jajka , jakas salatka malo chleba lub wcale Musli to sam cukier , nie jadac slodkich sniadan po nich jest sie szybko glodnym Ustalic sobie pory posilkow i jesc regularnie , nie podjadac miedzy Duzo ruchu Moze chudnie sie wolniej ale trwale i zostaja wlasciwe nawyki zywieniowe i smak sie przestawia Ludzie ! zadne diety- cud nie pomoga , sa krotkotrwale , zadne tabletki i inne wspomagacze tylko naturalnie i zdrowo sie nalezy odzywiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:16 To co piszesz,Xena, najbardziej mi chyba pasuje.Zwłaszcza,że napisałaś,żeby nie chodzić głodnym,bo ja chce zrzucić brzuch,ale nie chce nieustannie doświadczać dyskomfortu związanego z głodem. I jeszcze jedno pytanie do Ciebie: czy jest sens zastąpić chleb lub ziemniaki gotowanymi warzywami?Jeżeli tak to które polecasz jeżeli to ma znaczenie? Dziękuję wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 18:59 Mike ja ci bardzo chetnie pomoge bo moje teorie nie sa wyssane z palca , sprawdzilam wszystko rowniez w praktyce Kiedys moglam zezrec konia z kopytami i nie tylam ale zaczely sie problemy z sercem i okazalo sie , ze mam nadczynnosc tarczycy co sie miedzy innymi objawialo blyskawiczna przemiana materii Jak sie zaczelam leczyc to nadal jadlam po swojemu az sie zorientowalam ze waga poszla mi w gore i w ciuchy sie nie mieszcze , poniewaz moja przemiana wrocila do normalnosci wiec musialam cos z tym zrobic i na powaznie przestudiowalam caly problem . Wrocilam do normy ( 16 kg roznicy) i utrzymuje swoja wage Z drugiej strony w ostatnim okresie TV ( mieszkam w Belgii) bombarduje wszelkimi programami na ten temat bo swiatowe spoleczenstwo cierpi na otylosc ,co stanowi zagrozenie chorobami serca i cukrzyca Na kazdym kanale programy o obozach i grupach odchudzajacych i zdrowym zywieniu Efeky widac golym okiem , uczestnicy sa zadowoleni , czuja sie zdrowo , szczupleja , nabieraja energii i checi do zycia a poza tym wiele ludzi nie wiedzialo do tej pory , ze odzywiaja sie niewlasciwie Wszystko opiera sie na tej samej teorii , ktora opisalam wczesniej Dlatego napisz mi tylko czy mieszkasz sam czy z rodzina ? Czy sam sobie umiesz / lubisz gotowac posilki ? Czy stronisz od kuchni a dozywiasz sie na miescie ? Jaki styl zycia prowadzisz - ruchliwy czy siedziaco- lezacy Czy to nie jest typowy brzuch piwosza ? Jak sie zywisz chodzi mi ogolnie o to co jadasz i jak myslisz od czego tyjesz ? Duze porcje , slodycze , czesty glod itd Jak wyglada srednio twoj dzien posilkowy , co przewaza na sniadanie i obiad , czy jadasz regularnie i czy twoja rodzina tez ma takie same problemy jak ty ? Napisz w skrocie tak mniej wiecej pare rzeczy o sobie to cos wymyslimy Jakie sa twoje ulubione potrawy a czego nie znosisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 20:09 To bardzo miło z Twojej strony. Schudnięcie o 16 kg robi wrażenie:). Mam jakieś 10 kg nadwagi (192cm/103kg).Przy wadze ~90kg czuję się i wyglądam znośnie.Tłuszcz odkłada mi się praktycznie tylko na brzuchu z przodu. Żywię się sam i praktycznie nie przywiązuje żadnej wagi do Odżywiania(do żarcia owszem;-)).Przyrządzanie prostych rzeczy(innych nie robię) nawet mnie relaksuje. Dużo kanapek z wędliną i żółtym serem.Często jajecznica na boczku z cebulą.Obiedy to ziemniaki/ryż + smażona ryba lub pierś z kurczaka ewentualnie kotlety sojowe + surówki. W międzyczasie słodycze:lody lub jakieś ciastka albo ciasto i owoce:jabłka,banany. Nie potrafię nie jeść wieczorem.Kolacja podobna do śniadania: kanapki,albo jakieś kabanosy czy tuńczyk-do tego chleb. Na mieście jest piwo i kebeb-to są dwie rzeczy,z których nie chciałbym rezygnować natomiast nie lubię fasoli i cebuli. Prace mam "siedzącą",ale dużo chodzę wogóle.Od czasu do czasu basen.Uważasz,że coś powinienem zmienić;-)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 04:58 Pytalam o rodzine , bo czesto matki i zony okazuja milosc przez dokarmianie ofiary smakolykami nie myslac nawet , ze wyrzadzaja im krzywde Widze , ze nie jestes wcale ciezkim przypadkiem : znasz owoce i surowki ,sam potrafisz sie zakrecic po kuchni czyli parktycznie jestes sam za siebie odpowiedzialny i masz dobre checi skoro przywiodlo cie az tutaj na forum moda z pytaniem o diety i linki :-) Masz 10 kg nadwagi to prawda ale latwo ci bedzie to zgubic bo okragly brzuch to "wada nabyta " nie genetyczna i wczesnie sie zorientowales bo zaczyna sie od przodu potem rozchodzi sie na boki i w dol i ogolnie na cale cialo. Patrze , ze gubia cie kanapki czyli chleb - prawdopodobnie bialy Ja tez bylam fanem kanapek , wolalam je nawet zamiast obiadu a zreszta jakie to proste zrobic kanapke i zjesc ja w drodze z kuchni i nie trzeba nic gotowac. Ale pisalam , ze przytylo mi sie sporo z mojej wagi 60kg uroslam na 72 przez okolo 8 miesiecy ( mialam zepsuta wage wiec nie zauwazylam dopiero pozniej po ciuchach) i wzielam sie za siebie . Po pol roku kupilam wage tym razem ciuchy ze mnie spadaly i okazalo sie ze mam 56 kg . Tak ,ze pilnuje aby juz wiecej nie spasc w dol ani nie pojsc w gore :-) Akurat "gruba " pojechalam do Polski i sie wstydzilam wiec postanowilam sie odchudzac od zaraz bo w Polsce jest bialy ser , ktory mozna jesc zamiast chleba a ktory uwielbiam . Kroilam go na sniadanie i na nim robilam kanapki czyli na 2-3 plastrach poltlustego ukladalam kielbase wiejska i pomidora z cebulka , sol , jeszcze posmarowalam jogurtem , a mala kromke chleba czarnego zytniego w reke . Pycha ! Odmawialam kartofli na obiad - zamiast kartofli rowniez plaster sera , ogorek kiszony , pomidor i mieso Po miesiacu juz byly efekty , spodnie mnie nie uciskaly i wszystko stalo sie luzniejsze . Od chleba i kanapek odzwyczailam sie dokumentnie , za to wpadlam w nalog bialego sera , tutaj nie ma takiego w jak w Polsce ale robie sobie przerozne twarozki z pomidorem , oliwkami , czosnkiem , ogorkiem , papryka , rzodkiewka zielenina - no na co fantazja pozwala i miseczke tego na sniadanie pochlaniam i czarny chleb w reke Lub sery rozne: topione , zolty, feta i ryby (makrela wedzona , rybki z puszki i jakas mala salatka z ogorka czy pomidora ( za tutejszymi wedlinami nie przepadam) Czasem jajka i salatka Dlatego polecam ci ww chleb razowy zytni czarny on ma w sobie wiele smaku nawet jak zagryzasz nim sniadanie . Bialym sie nie da zagryzc bo nie ma smaku dlatego nadaje sie tylko do smarowania i kanapek mysle , ze jak nie lubisz to polubisz szybko Szykujac sobie kolacje zrob jakas salatke lub twarozek z nowalijkami , bryndza zaostrzy smak wstaw do lodowki przez noc sie przegryzie i bedzie pyszna ! mozesz wkroic w nia wedline lub rano wylozyc tylko na talerz wedline czy rybki i zjesc na szybko . Ja wiem , ze facet nie bedzie spadzal wiele czasu w kuchni dlatego mowie : przy okazji robienia kolacji zrob sobie sniadanie jajecznica to szybkie i gorace danie ale nie musisz jej jesc codziennie , zwlaszcza na boczku . Jesli lubisz z cebula to sprobuj smazona cebule posypac oregano i tymiankiem , polac maggi i wyjdzie zupelnie inna zreszta sa tysiace sposobow na jajka Jesli chodzi o obiady - wlasnie wspomnialam ziola . Nie wiem jakie lubisz Ja preferuje glownie oregano , tymianek , curry , pieprz cajen no jeszcze wiele innych ale chodzi o to ,ze sa zdrowe , wspomagaja trawienie i nadaja smak potrawom i nalezy je stosowac a unikac gotowych sosow typu keczup czy majonez do wszystkiego lub jeszcze innych oprocz tego swieza zielenina typu koperek , natka , zielone czesci pora , bazylia rowniez nadaja smak potrawom i nalezy stosowac ich jak najwiecej . Od kartofli na obiad proponuje sie odzwyczaic jako od czesci obiadu , ktora kroluje na kazdym talerzu i w dodatku w wielkich ilosciach , zwykle poewane tluszczem. Zastap je kasza , ryzem , czasem makaronem ( najlepiej razowym lub sojowym) bo to sa bardzo wartosciowe rzeczy Oczywiscie mozesz zjesc czasem kartofle bo wszystko mozna zjesc byle z umiarem Ja np uwielbiam same kartofle gotowane w skorce - prosto z wody tylko posolone i duzo roznej zieleniny do tego jajko sadzone i kefir , taka potrawe robie sobie czasami ale do obiadu zwykle nie uzywam jako dodatka Mozna je zastapic gotowanym kalafiorem , brokula , jakas mieszanina duszonych jarzyn , podsmazono- duszonym porem , cukinia , papryka , fasola zielona , sa rowniez w sprzedazy gotowe mieszanki warzyw bardzo dobre Bez kartofli na obiad zycie jest ciekawze - odkryjesz nowe smaki i zestawy dan obiadowych a do tego zawsze surowka aby bylo klasycznie 1+1+1=3 (wliczylam mieso) Taki kalafior , brokuly czy inne ja doprawiam tylko maggi knorra w plynie ale jestem maggomanka Wszystko musisz sobie jakos rozlozyc w glowie i jesc z rozmyslem Jak masz ochote na pierogi - zjedz pierogi , ale na drugi dzien tylko mieso i duzo salaty/ surowek na obiad chcesz nalesniki lub spaghetti ? zjedz je nastepnego tygodnia - chodzi o taki bilans tygodniowy w glowie kebab jest pyszny co nie znaczy ze trzeba go jesc za czesto Piwo tez dobre co nie znaczy ze trzeba je pic przy kazdej okazji a poza tym wzmaga apetyt Jesli masz np panierowana rybe to juz bez kartofli i innych weglowodanow tylko goraca jarzyna i surowka Ja uwielbiam z gotowana brokula i surowka z marchewki z chrzanem i jeszcze chrzan rozrobiony dodatkowo Pieczona rybka z ryzem i surowka Piszesz ze w miedzyczasie slodycze , lody ciastka i ciasto Na slodycze ustal sobie odpowiednia godzine niech to bedzie jedno z twoich dan Ja mam o 18 ( serial) wiec czest patrze z niepokojem na zegarek bo czekam na serial i slodycz - jest to jakis batonik typu prince polo ok 20 g ciastko , piernik cos w granicach 100- 150 kalorii i tym sie musze zadowolic ale za to jadam obiadokolacje ok 20.30 tylko , ze ja pozno chodze spac przed spaniem salatka owocowa bo tez nie lubie z pustym zoladkiem Banany polecam ale raczej w salatce 1/2 , 1/3 banana Jablka wskzane , wszelkie czerwone owoce typu truskawki , porzeczki , jagody , maliny mozna jesc bez ograniczen na sliwki , banany , winogrona , morele , brzoskwinie i inne bardzo slodkie raczej uwazaj aby nie przesadzac jesli lubisz do TV przegryzacze typu czipsy to niestety trzeba z nich zrezygnowac na rzecz pokrojonego na czipsy jablka , garstki namoczonego rano slonecznika lub pestek z dyni Orzechy , migdalki , suszone owoce sa bardzo polecane ale uwazaj aby nie zjesc calej paczki ( bomba kaloryczna) tylko kilka sztuk dziennie rowniez gorzka czekolada : po zjedzeniu np dwoch kawalkow zaspokoisz chec na slodycz ale nie ciagnie cie na jeszcze co sie zdarza w przypadku pralinek , czekolad mlecznych i adziewanych batonikow Zwroc uwage zawsze na to co jesz ( przeanalizuj posilek i staraj sie dojrzec swiatelko , ktorym swieci bo czesto jest to czerwona lampa alarmowa ale rowniez jest zielone swiatelko witamin , mineralow i zdrowia Trzeba wszystko wybalansowac i te czerwonoswiecace odrzucac . Jak sie dobrze wpatrzysz w posilek to gwarantuje , ze czerwone swiatlo porazi ci oczy. No i jesli slodzisz kawe lub herbate to zrezygnuj natychmiast po przeczytaniu mojego postu po dwoch dniach stwierdzisz , ze napoje bez cukru sa lepsze a po kilku tygodniach poslodz i wyplujesz tak jak dzisiaj gorzka kawe . ale jaka to korzysc na cale zycie ! za te kostki cukru mozesz zjesc dziennie ulubine ciastko czy batonik bo organizm cukier porzebuje ale mozna go troche oszwindlowac:-) Tluszcze z ryb i oliwy z oliwek sa bardzo wskazane zawieraja dobry cholesterol Jesli uzywasz smalcu , masla do smazenia to odpusc , w Polsce podobne wlasciwosci ma olej rzepakowy i bodajze z pestek winogron ale nie jestem na 100% pewna Mike da sie zyc , trzeba troche tylko przestawic komorki mozgowe a organizm sam sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 05:02 UFFFFF! Jak wolno szlo wyslanie tego elaboratu myslalam , ze sie zalamie jak mi gazeta nie przyjmie a zdarzalo sie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 05:18 Niestety nie wyszedl caly post za dlugi byl napisze w skrocie : byly tam zyczenia powodzenia oraz linki : forum eksperckie : zdrowe zywienie ( na Gazecie ) na google DIETA.PL - warto poczytac linki z dolu strony i inne rzeczy , sa rowniez tabele forum KUCHNIA ( gazeta) pytaj na tym forum jak czegos nie wiesz o gotowaniu , poczytaj , poznaj nowe smaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 01.05.05, 13:08 O niektórych rzeczach słyszę pierwszy raz np. o brązowym makaronie.Widzę,że muszę totalnie od podstaw zorganizować swoje "koryto". Zajrzałem na dieta.pl.Wyliczenia co ma ile kcal wydają mi się przydatne. Muszę Ci powiedzieć,że ta dieta wogóle mnie odstrasza,a tego się spodziewałem.Wręcz przeciwnie-jestem pełen zapału:-)). Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Bez carbow.... IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.05, 06:11 Dieta bez carbow,moj maz ja teraz stosuje,ma cala liste specjalistyczna co jesc a czego nie.I wcale ci nie powiem zebysmy glodowali.Ogranicza pokarmy ktore dostarczaja mu energi w ten sposob organizm ...jak to ujac..zjada to co ma..czyli twoje tluszcze. Mniej wiecej napisze co jest zakazane na tej liscie a co dozwolone.Lista od specjalistow,wiec nie wymyslil jej byle kto.Otoz...przez "dwa tygodnie" nalezy sie tego stosowac. 1)nie jadac.-chleba,makaronow,ziemniakow,odziwo ryzu,kus kus. 2)Nie jadac owocow(poniewaz najwiecej jest w nich cukru)zreszta cos musi wtym byc bo powiedzial mi o tym takze moj trener. 3)Nie jadac groszku,kukurydzy,dyni. 4)oczywiscie lodow,mleka normalnego(my tylko beztluszczowe pijemy. 5)ketchup 6)ZERO ALKOHOLU!(dopiero po 2 tyg.dozwolona szklanka wina) 7)zadnych platkow kukurydzianych 8)Zero kaczki,zero indyczych i kurzych nog i skrzydelek.( tam jest najwiecej tluszczu) 9)zero stustych serkow,zero Brie,Edam 10)zero watrobek,zeberek. Czego nie wolno to chyba wymienilam wszystko. A teraz co wolno. Proteiny. 1)Warzywa(brokoly,kalfior,kabaczek,czosnek,grzyby,papryki,pomidory,sok z wzrzywami) 2)Stek 3)substytut masla 5)piersi z kurczaka i indyka. 6)owoce morza,losos. 7)gotowana szynka 8)normalnie wieprzowe,wolowe tyle ze bez tych tlustych spraw 9)miesne substytuty(oparte na soji) 10)Sery(parmezan,mozzarella,feta itd) 11)fasola( co zwieksza przemiane materi)zreszta ktos juz o tym pisal w tym forum. 12)orzechy 13)oliwa z oliwek,olej slonecznikowy. 14)przyprawy wszelkiego rodzaju tyle ze bez dodatku cukru. 15)do kawy(bezkofeinowej oczywiscie) to slodzik . 16)Cola tylko dietetyczna 17)noi takie tam jak guma bez cukru,galaretka bez ukru,dzem bez cukru jak widac wszystko bez dodatku cukru. Nie wymienilam oczywiscie wszystkiego ale tylko przyklady co mozna jadac, a prawie wszystko czego nie mozna. Moj maz to piwosz,przyznam sie szczerze ze nie wierzylam ze bedzie wytrwaly,jest 1 tydzien i jest niezle,tyle ze musze gotowac wszystko z tej listy.Przyznam sie szczerze ze sama zaczelam jadac to samo,bo jak widac ta dieta nie rozni sie niczym od normalnego jedzenia,ale sa ograniczenia. Jak ktos bedzie sie stowsowal do tej diety to niech napisze, bo pod koniec przyszlego tygodnia dostane liste co jest tym razem dozwolone,bo jedyne co teraz wiem to szklaneczka wina:-) Cos musi w tym byc bo mi brzuch zszedla,a co do meza to sie zobaczy. Nalezy cwiczyc tez troche,nie forsowac sie bo po tygodniu sie bedzie czulo ze troche energi ubylo(wiezcie albo nie po tych jak mi sie wydawalo normalnych obiadach,to troche sil witalnych brakuje,i jak bylam wczoraj na silowni to tylko 30 min.bylam w stanie ciwczyc). Dla mnie najwazniejsze zeby tluszczu mi ubylo,a co do oponki mojego mezusia to wiadomo ze troche musi to potrwac,bo mala to on nie ma he he:-) Dobra kochani to byloby na tyle. Wczoraj gotowalam lososia ze szparagami i saladka z brokolow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: Bez carbow.... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 19:14 Lista Kasi jest logiczna aczkolwiek nie akceptuje w niej zadnych slodzikow coli , coli light . Te wszystkie light produkty sa oparte na slodzikach i podnosza jednakowo poziom insluliny we krwi Po prostu nie slodzic i tyle . Rowniez odzwyczaic sie od smarowania chleba zaden substytut - nie smarowac Groszek mlody jest bardzo wskazany , zwiera duzo wit E- groch stary suchy natomiast zawiera skrobie (make) i kukurydziane produkty rowniez . Co do ryzu to tez dlugo sie wahalam jak z nim jest bo przeciez jedza go kulturysci i sportowcy i jest to w sumie weglowodan Ale w malych ilosciach zwlaszcza ryz brazowy i paraboiled ( ma takie same wlasciwosci bo jest nieoczyszczony ) zawieraja duzo blonnika wiec sa naprawde wskazane , to samo z kasza gryczana i makaronem razowym . Ryz bialy nie . Zreszta na stronce Dieta .pl pisze , ze mozna chudnac jedzac ryz . Mysle , ze kazda dieta i wprowadzenie innego sposobu zywienia stosuje duzo ograniczen i powinno sie ich przestrzegac ale nie ortodoksyjnie - nagiac troche do wlasnych upodoban a ograniczenia i tak przyniosa efekty. Nie przekaszac nic nic miedzy posilkami bo tylko pobudza to kubki smakowe i nabiera sie apetytu - rowniez odnosi sie to do gumy do zucia ( podnosi insuline) I jeszcze mezczyzni z rozepchanym zoladkiem. Zmniejszyc porcje to i stopniowo zoladek sie zmniejszy . (Polecane grejpfruty podobno dobrze zmniejszaja zoladek) Nalezy jesc wolno i uwaznie , dobrze przezuwac ,bo dopiero po 20 minutach trafia sygnal do mozgu , ze jest sie najedzonym . Trzeba odczekac ten moment , nie pozerac oczami , nie dokladac tylko zjesc tyle co na talerzu . Po pol godzinie goraca herbata i jest sie super sytym Nie popijac obiadu , ale pic wode niegazowana miedzy posilkami . Mikeowi napisalam mniej restrykcyjnie bo chlop wielki ( sama mam takiego w domu) i wiadomo , ze nie bedzie sie zywil jak panienka bo szybko sie zniecheci ale juz ograniczenie chleba , piwa , slodyczy i zastapienie kartofli substancjami przyspieszajacymi trawienie powinno przyniesc efeky a 10 kg to nie jest az tak bardzo duzo. Mozna kombinowac salatki warzywne , z tunczykiem , makrela , wedlina z dodatkiem makaronu razowego , lub ryzu i jesc na zimno na kolacje czy sniadanie jak ktos lubi zawsze jest to urozmaicenie wieksze niz chleb Dobrze tez jest uzywac ostre przyprawy ( chilli , cajen - przyspieszaja przemiane materii ) i co najwazniejsze - nie jesc bezmyslnie . Trzeba myslec co sie je , co sie bedzie jadlo , zrobic pod tym katem zakupy , czytac etykietki na produktach , stworzyc sobie przyjemnosc w przyrzadzaniu potraw i konsumowaniu ich To nie jest trudne zwlaszcza przy dobrych checiach . Jeszcze raz powodzenia zycze i niech te oponki znikaja jak najszybciej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia hm... IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.05, 06:27 Jak cie nie interesuje moja powyzsza dita.Polecam inna diete wyprobowana przez mojego brata.Jadal tylko zupe jakas gesta z kapusty i bardzo duzo jezdzil na rowerze.Facet po 30tce i zrzucil sporo kilogramow,do tej pory nie moge uwierzyc ile mu sie chudlo,tyle ze on to napaleniec jesli chodzi o rower.Na rower to szedl codziennie po pracy,wieczorem.albo bardzo wczesnie rano.Moj maz niestety nie jest tak aktywny wiec ma inna diete. Ok. to juz naprawde tyle co mam dzis do powiedzenia.Pozrawiam i zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś